Skocz do zawartości
Miki7211

Program przeciw chorobie Aujeszkyego

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
jan2130    17

Witam zgłoś się do powiatowego lekarza i opowiedz mu o tym zdarzeniu unas tak jest ze jeżeli coś się stanie po szczepieniu lub braniu krwi to powiatowy płaci odszkodowanie a ten co u ciebie brał krew to miał szczesicie ze umie niebył bo jak by do mie wyjechał z tym tekstem o tym kołku to by miał kłopot opowiedz o wszystkim powiatowym


Kto nie inwestuje ginie!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    462

Witam

 

Może ktoś mi dać namiar na jakąś ustawę/rozporządzenie, która reguluje od których świń można pobierać krew do padania przeciw chA? U mnie wczoraj pobierali krew do drugiego badania. Lekarz się uparł i pobierał krew od macior w wysokiej ciąży. Powiedział że jeśli się nie zgodzę, to nałoży na mnie karę za uniemożliwienie przeprowadzenia pobierania próbek... Dziś jedna zaczęła rodzić i nie miała pokarmu. Podejrzewam, że to w wyniku stresu. Ganiali ją po kojcu z 10min bo nie dała się złapać. Na koniec powiedział, że pewnie tłukę świnie kołkiem i dlatego są takie dzikie.

 

Kolego zadzwoń do : Inspekcja Weterynaryjna - Główny Inspektorat Weterynarii lekarz na pewno nie będzie zadowolony że tam zadzwoniłeś bo będziesz więcej wiedział od Niego ale co poradzić takie jest życie że ktoś nas uważa że zrobimy to co nam będą kazać.

 

Odnośnie wysokoprośnych nie powinni pobierać ale nie ma na to konkretnej ustawy bynajmniej tak mi powiedziała pani.

 

A tu jeszcze jak mało Im za to płacą: Dz.U.2007.2.15 - Sposób ustalania i wysokość opłat za czynności wykonywane przez Inspekcję Weterynaryjną, sposób i miejsca pobierania tych opłat oraz sposób przekazywania informacji w tym zakresie Komisji Europejskiej


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zibi40    0

Witam. Przeczytaj, na pewno pomoże

ROZPORZĄDZENIE

RADY MINISTRÓW

 

z dnia 27 kwietnia 2009 r.

 

zmieniające rozporządzenie w sprawie wprowadzenia programu zwalczania choroby Aujeszkyego u świń

 

(Dz. U. z dnia 19 maja 2009 r.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jarekw    2

U mnie dzisiaj były pobierane próbki w ramach monitoringu choroby Aujeszkiego. Raz w roku przez 3 lata, a potem raz na trzy lata według tego co mówił pobierający krew. Chyba, że UE coś znowu namiesza w przepisach. Wszystkie sztuki od których pobierana jest krew muszą byc trwale oznakowane.

Ponadto, w moim rejonie na dobre biorą się za handlarzy, którzy mają sztuki nieoznakowane i nierejestrowane. Zarówno na spędach jak i w ubojniach są kontrole. Zobaczymy jak to dalej się potoczy.


Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ikula    0

Jestem ciekawa co sądzicie o obowiązkowych świadectwach zdrowia. Mnie szlak trafia. W poniedziałek był wet i wystawił mi dwa świadectwa bo odstawa była w dwa dni i policzył sobie dojazd za dwa razy :) (po 8zl) Pod koniec tamtego roku przywlekł się o 22.00 i miał problem że tak długo musi pracować i że tylko jedna sztuka ma być sprzedana. Chyba mam je zbierać choć do 5szt i dopiero sprzedawać. Ma problem że psów u niego nie szczepie bo to JEGO TEREN. Katastrofa z tym wetem.

Są jakieś rozporządzenia w sprawie pobierania opłat za dojazd? Mogę wołać fakturę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Według tego co mi wiadomo, to krew do badań na chorobę Aujeszkiego, ma być pobierana, od stada podstawowego i pewnego % tuczników, raz w roku przez trzy lata (czyli teraz kończy się ostatnia tura), zwierzęta mają być oznakowane, a później będą przeprowadzane kontrolne badania krwi na chorobę Aujeszkiego, ale warunkiem jest to, że Polska zostanie uznana za kraj wolny od tej choroby.

 

Ikula wet musi wystawić ci te zaświadczenie, niezależnie od tego ile świń chcesz odstawić. Jeżeli świnie odstawiasz tego samego dnia do tego samego odbiorcy to starczy ci jedno zaświadczenie, ale jeśli odstawa jest rozłożona na dwa dni to muszą być dwa zaświadczenia. A to kto ci wystawi zaświadczenie to nie ma znaczenia, bo teoretycznie wet powinien w dniu odstawy przyjechać na posesję, ocenić zdrowotność stada i wtedy wystawić zaświadczenie no i nie ma, że boli za to płacisz te 8 zł.

A podział terenu pracy między weterynarzy jest taką umową między wetami, a nie faktycznym podziałem. Jeśli chcesz możesz nawet wezwać weterynarza z sąsiedniego powiatu, jeśli ten najbliżej ciebie ci nie odpowiada.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Nie wprowadzaj ludzi w błąd .

Aby dostać zaświadczenie to lekarz musi być z tego samego powiatu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Aby dostać zaświadczenie tak, to prawda musi być z powiatu, ale teoretycznie nie musi to być lekarz, który leczy twoje stado na co dzień ale np. psy na wściekliznę możesz zaszczepić u dowolnego lekarza i w dowolnym terminie, ale powinny one być zaszczepione i powinno się posiadać świadectwo aktualnego szczepienia. Psy możesz też zwieźć do lecznicy wet i tam też je zaszczepią. No a mojemu przedmówcy chodziło o to, że w gminach wiejskich jeśli jest więcej wetów na terenie to oni sami dzielą się wioskami, w których zobowiązują się np. ogólnie jeździć na wizyty, szczepić psy itd., bo nie chcą sobie wchodzić w paradę, ani wzajemnie podbierać sobie klientów, co spowodowało by konkurencję i obniżkę cen świadczonych usług(oczywiście gdy to jest możliwe).


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ikula    0

Dzięki za odpowiedz. Co do psów, to wożę do innego miasta, nie dam ich tknąć konowłom. W poprzednim poście chodziło mi nie o to, że potrzebowałam dwóch świadectw tylko o to że raz przyjechał a policzył sobie dwa dojazdy, to trochę nieuczciwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

to trochę nieuczciwe.

 

Przecież żyjemy w Polsce wiec to nie powinno nikogo dziwić.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

@Andrzej, może nadszedł czas, żeby zacząć to zmieniać ?

 

@Ikula, Kwestia dojazdu nie jest chyba nigdzie uregulowana i zależy od weterynarza. Jeżeli rolnik ma decyzję o statusie stada, to świadectwo może wystawić każdy urzędowy lekarz weterynarii z danego powiatu (nie gminy).

Zachowanie Twojego lekarza to jest kpina!!! Ja na Twoim miejscu powiedziałbym mu otwarcie. Niech jeleni szuka w lesie a nie rolników naciąga. Do mnie przyjeżdża bardzo sympatyczna Pani weterynarz i za dojazd nie kasuje nic, tylko za świadectwo.

W pewnych przypadkach, może opłata za dojazd jest uzasadniona, ale skoro przyjechał raz, to niech raz to liczy.

 

@blacha, pobieranie próbek w monitoringu choroby Aujeszkiego powinno ponoć dotyczyć zarówno stada podstawowego jak i % tuczników. Natomiast u mnie pobierali tylko krew od stada podstawowego. Dla mnie lepiej - mniej zamieszania i hałasu w chlewni. Jak panowie w szeleszczących niebieskich kombinezonach i jeszcze bardziej szeleszczących foliowych butach wkraczają do chlewni to świntuchy zaczynają chodzic po ścianach ze starchu :) :)


Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
edward00    0

Hej u mnie właśnie badali świnie na obecność tej choroby przyszła faktura do zapłaty a wyniku brak telefonicznie kobieta powiedziała ze jest wszystko dobrze czy tak powinno być że rolnik nie dostaje żadnego kwitku z badania tylko rachunek do zapłaty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Za badanie wykonywane w ramach programu zwalczania choroby się nie płaci(chyba, że to ty zleciłeś niezależne badanie), program jest finansowany przez państwo, no a wynik przychodził jeśli dobrze pamiętam w około dwa tygodnie od pobrania krwi


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

eee rachunek do zapłaty?? Za co?? To z budżetu jest finansowane

 

U nas był wynik po około 14 dniach, a powiatowy rozsyłał decyzje też po góra 14 dniach, do decyzji było razem 4 tyg. no chyba że wykryli to przyjeżdżali od razu z decyzją jak mieli wynik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Peron    18

Witam. U mnie tez byli wczoraj. Tylko zastanawiam się po co, skoro u mnie nie ma stada podstawowego, wszystkie prosiaki przyjeżdżają z Holandii lub Danii, są rejestrowane w Agencji, wszystkie sztuki mają kolczyki. Przecież Holandia i Dania mają statut wolnych od ChA. Wg mnie niepotrzebne stresowanie zwierząt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Importowane zwierzęta mogą się też zarazić chorobą w trakcie transportu lub już w Polsce, a samą chorobą mogą się zarazić nie tylko wewnątrzmacicznie i nie tylko od innej świni, ale od innych chorujących na to zwierząt ( a chorować mogą prawie wszystkie ssaki, choć u świń choroba występuje najczęściej). No a po za tym stado jest na terenie Polski, a programowi podlegają wszystkie stada na terenie kraju.

No, a badaniu podlega stado podstawowe + % tuczników.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jolka    0

U mnie podczas pobierania krwi tucznik ok 70 kg dostał zawału, weterynarz wyciągnął go sinego z zagrody i reanimował i o dziwo (nawet dla lekarza )przeżył. Tylko co mi po takiej świni która nie wstaje, charczy i prawie nie je, gdyby padł to dostalibyśmy odszkodowanie. I jak tu mieć zaufanie do programów rządowych? :)


Kolce mają Róże. Nikt nie chce róż dla kolców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

A w takim wypadu to tez powinno być jakieś odszkodowanie. Przecież to jest utrata na zdrowiu. Próbowałaś coś działać w tej kwestii: http://mobbing-dyskryminacja.pl/odszkodowania.html

Edytowano przez andrzej2110

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Jakie odszkodowanie? Padnięcie zwierzaka to zwyczajny wypadek przy pracy(świnie są narażone na stres, to normalne ryzyko w każdej hodowli), ale raczej nikt ci za to nie zapłaci, no chyba, że wniesiesz sprawę do sądu. Obecnie jedyne co można zrobić to zażądać, aby nie pobierali krwi od loch, które są wysoko w ciąży. No a świniaka to opchnąć jak najszybciej i nie czekać aż będzie miał wagę. Ciesz się, że weterynarz podjął się reanimacji, bo co drugi to pewnie by sprawę olał, wsiadł do samochodu i tyle.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas były badane 100 loch 2 razy całe stado ileś tam tuczników i nic nie padło;)

Ogólnie nic nie mam do tych badań te parę loszek to idzie sprawnie;p


a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez bibi
      Witam serdecznie
      Mam kilka pytań do bardziej doświadczonych w sprawach dokumentów kolegów oraz koleżanek z forum. Sama próbowałam szukać coś na ten temat... ale mam straszny mętlik w głowie i może ktoś mi pomoże zrozumieć jak to rozegrać
      Z mężem planujemy zakupić kilka sztuk prosiaków - około 10, w tym jakieś 2 -3 sztuki byłyby na własny użytek (dla nas i mojej mamy), a reszta poszłaby na sprzedaż.
      Nie mamy żadnej świni, ale mamy nadany numer gospodarstwa i nadany numer siedziby stada. No i teraz pytanie - jak to zrobić tak, żeby byłoby dobrze?
      1) Jeżeli kupimy zarejestrowane prosiaki to wiem, że trzeba zgłosić to do Agencji... ale wtedy czy takiego prosiaka z kolczykiem/tatuażem możemy ubić dla siebie? Czy przypadkiem Insp. Weterynarii nie wymaga, żeby ubój odbywał się w odpowiednim pomieszczeniu i żeby dokonała go osoba z doświadczeniem/rzeźnik? Bo znalazłam takie info...
      2) Jeżeli kupimy prosiaki, które nie są zarejestrowane to mogę je jakoś zarejestrować? No bo jednak jeżeli sprzedam je na skupie to chyba muszą być oznakowane... No ale wtedy czy mogę zarejestrować 8, a 2 zjeść?
      3) Co jeżeli ktoś kto nie ma siedziby stada będzie chciał kupić ode mnie świnię na własny ubój?
       
      Naprawdę będę ogromnie wdzięczna za jakąkolwiek pomoc... gdybym miała jakąś loszkę, to bym wpisała, że się urodziły i potem bym je oznakowała przed sprzedaniem, ale tak nie wiem jak się za to zabrać.
       
      Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że ktoś pomoże 22letniej, dopiero co startującej rolniczce
    • Przez margo22
      Witam, czy ktoś może gdzieś znalazł jakąś stronkę czy programik do prowadzenia księgi rejestracji świń. Nie da się tego zrobić w excelu żeby samo liczyło, dlatego pytam czy ktoś może już coś ma.
    • Przez zimrex
      do sprzedania https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-15-szt-tucznikow-CID757-IDrcyVx.html#1646a5f7b8
    • Przez jan2130
      Witam pomuszcie co mam zrobic juz niemam sił az strach wejsc do szopy cholery obgryzaja sobie uszy i to tylko jeden skojec jest ich tam 50 juz prubowałem wszystkiego pryskałem je takim sprejem zapachowym zucałem i plastkowe butelki sypałem proszek na uspokojenie do pasz i nic :angry:
    • Przez zimrex
      Witam serdecznie moje pytanie dotyczy sprzedaży świń EKO 
      Cena bardzo dobra 
      Świnie chowane na swojei śrucie z dodatkiem bobiku i tu mnie martwi to że czasami był dodawany profit z firmy lnb bo brakowało im witamin niżej bendzie zdj. Jak myślicie czy zostanie wykryte coś w wontrobie jakaś chemia 
      Z góry dziękuje za odp.

×