Skocz do zawartości
Miki7211

Program przeciw chorobie Aujeszkyego

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
jarekw    2

Interesujące informacje :P Ciekawe jak jest w Łódzkim, bo u mnie było już drugie próbko branie. Mówili też, że najdalej w ciągu 6 miesięcy przyjadą raz jeszcze. Z tego co wiem, to po pierwszym próbko braniu cały powiat był wolny od Aujeszkyego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

andrzej2110    529

u mnie dziś przyjechał weterynarz ale stwierdził ze są za małe i nie pobrał krwi :lol: Powiedział ze będzie za 4 miesiące. Swiniaki majo po jakieś 20-30 kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cihu    122

U nas wszystko jest OK! Pierwsze badanie wykazało ze u nas nie ma choroby. Dziś przyjechali do nas 2 raz pobrać krew, ale z tego co mi wiadoma badania muszą byc aż 3.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

o mnie byli wczoraj, i aż się boję, w mojej miejscowości to tak pół na pół wychodzi, w sumie głownie inseminuję, więc może niczego nie zawlokłem

w mojej miejscowości i sąsiedniej to w sumie ponad 50 ognisk jak narazie jest, a jeszcze nie przebadali wszystkiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kojack1014    0

u mnie było branie 1 raz (powiat Działdowski) i mam zdrowe zresztą jak cała wieś

ale w sąsiednich wioskach juz jest ta choroba

o żadnych uśpieniach odszkodowanie nic mi nie wiadomo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AGRObombula    1

ludzie ja jestem rolnikiem nie od dziś i przeżyłem już urzędowe choroby wiem jak się to odbywa kiedy czegoś jest zadużo wprowadza choroby urzędowe tak było unas z bydłem wybili w całej wiosce i powiecie wszystkie bydło od cielaka az do dorosłych sztuk a potem stwierdzili że jednak choroby niebyło i odszkodowania nikomu niedali możecie sobie wyobrazić co się wtedy działo u wojewóckiego inspektora weterynarii a teraz tak samo choroba mi tam wielka to jest choroba wirósowa niegrożna dla ludzi więc niema problemu kiedyś ubijali sztuki inkt się nieczepiał a oni teraz robią z igły widły niektóre świnie są nosicelami tego wirusa co nieznaczy że sa chore jakby tak przebadać psy na obecość wścieklizny to by też trzeba je wybić bo są nosicelami ale nie chorują. a pozatym niema gwarancji że po założeniu nowego stada świnie będą zdrowe nosicielami szczeże żeby opanować a chorobę to by trzeba wybić wszystkie świnie z całej polski i zniszczyć wszystkie pomieszczenia gdzie trzoda występowała pozatym trzeba by było zamknąć inseminatora i prowadzić chodowlę w sterylnych warunkach to ja sie pytam kto zato zapłaci nam . co do panów którzy badają trzodę to powiem jedno tą epidemię to oni roznoszą z chlewni do chlewni po całych wsiach pobierając krew wtych samych ubraniach, dlatego ja ich niewpuściłem aby mi badali sztuki bo niemusimy wpuściś. TAK NAPRAWDĘ IDZIE OTO ŻE NA CZERWCA PRZYSZŁEGO ROKU MAMY W POLSCE OLBRZYMIĄ ŚWINKĄ GÓRKĘ TAKĄ KTÓREJ NIEDA SIĘ ROZWIĄZAĆ DLATEGO TA CHOROBA WYBUCHŁA WSAM RAZ ŻEBY WYDUSIĆ ŚWINIE I ZMNIEJSZYĆ GÓRKI NA NASITĘPNE 30 LAT A PRZYOKAZJI I FIRMY UTYLIZUJĄCE ZAROBIĄ, A I IMPORT ŚWINEK Z DANI NIEMIEC I HOLANDII ZOSTANIE ROZWIAZANY BO WKOŃCU MAMY KONTRAKTY ZA OGROMNE PIENIĄDZE KTÓRE TRZEBA WYKONAĆ. jednym sołowem niemożemy się dać i trzeba walczyć o swoje bo jeśli tego niezrobimy to panie poława gospodarstw w Polsce zaczynając od tych największych a kończąć na tych małych. WIĘC ZASTANÓWCE SIĘ KTO TU W POLSCE NACO CHORUJE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

U mnie pierwsze badanie wykazało że mam stado wolne od choroby ;) Czyli wszystko ok. A wczoraj przyszli pobrać juz drugi raz krew w tym roku. Ja tam świnek teraz mam tylko z 20 wiec mi tam to obojętnie jak sie okaże zę mam chorobę to może i lepiej bo w końcu bedzie koniec produkcji swinek w moim gosp bo juz na pewno bym stada nie odnawiał :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

Rozmawiałem ostatnio z weterynarzem i okazuje się ze na moim terenie trzeba by zlikwidować ponad 50% pogłowia, jak narazie nie ma konkretnych decyzji, skala problemu ich przerosła. Wprowadzono zakaz krycia naturalnego i zamknięto targi z prosiętami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cihu    122

Moim zdanie to zależy wszystko od tego jacy są rolnicy w terenie... jeżeli każdy ma swoje stado w cyklu zamkniętym i nie jeździ z maciorami do knura i ludzie nie przyjeżdżają z maciorami do knura do gospodarstwa to nie ma możliwości rozprzestrzeniania się choroby. Ale jak co 2 rolnik jeździ do sąsiada z maciora do knura to nic dziwnego ze choróbska się roznoszą. U nas do chlewni nawet tego, co po świnie przyjeżdża się nie wpuszcza... zwłaszcza jego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

Tylko że sytuacja na rynku trzody bardzo często się zmienia i mało który z większych hodowców ma wystarczającą ilość loch, większość zależnie od sytuacji dokupuje prosiąt, sam trzymałem w lepszych czasach kilka loch (jako dodatek do bydła). Nikt kupując prosiaki nie zastanawiał się czy może być on chory na taką chorobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MTZ1    0
Moim zdanie to zależy wszystko od tego jacy są rolnicy w terenie... jeżeli każdy ma swoje stado w cyklu zamkniętym i nie jeździ z maciorami do knura i ludzie nie przyjeżdżają z maciorami do knura do gospodarstwa to nie ma możliwości rozprzestrzeniania się choroby. Ale jak co 2 rolnik jeździ do sąsiada z maciora do knura to nic dziwnego ze choróbska się roznoszą. U nas do chlewni nawet tego, co po świnie przyjeżdża się nie wpuszcza... zwłaszcza jego.

To chyba nie do końca tak, u mię na wsi gość ma knury i połowa wsi do niego jeździła z maciorami. U niego chorobę wykryli a u nikogo innego nie. Ja też od czasu do czasu tam jechałem i u mię niema jak to jest możliwe???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAROL0905    1

U nas w sąsiedniej wiosce było 9 ognisk to przyjechali zapakowali na tiry i do uboju. Ponoć za maciorę dostali 1500zł + waga razy cena w ubojni, prosięta cena targowa, a wszystko powyżej chyba 60kg jak cena tucznika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1

Dzisiaj byli znowu badać świnie przeciwko tej chorobie.

Tacie powiedzieli, że będą robić badania dwa razy w roku przez 6 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cihu    122
U nas w sąsiedniej wiosce było 9 ognisk to przyjechali zapakowali na tiry i do uboju. Ponoć za maciorę dostali 1500zł + waga razy cena w ubojni, prosięta cena targowa, a wszystko powyżej chyba 60kg jak cena tucznika

 

nie wiem czy z tym "podobno 1500" to nie jest sciema.... ja slyszalem ze odszkodowania sa niewielkie, bynajmniej tak wynika z tego posta... jak poczytałem sobie to co forumowicze piszą to wynika ze na likwidacji stada wiele nie da sie zarobić... jest o tym artykuł w topagrar chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AGRObombula    1

na ta chorobe da siecos zrobić skończyć raz na zawsze ze swiniami bo zysku z tej produkcji niema tylko same kłopoty i wydatki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvojtas1    25

Podaje wyniki z części II próbko brania w kujawsko pomorskim: zbadali około połowy. Zarażonych stad trochę ponad 1 % co stanowi 0,15% pogłowia czyli wstępne wyniki są jakieś 10 x lepsze

 

Ruszyło już także III próbko branie dla wszystkich stad w którym są maciory (czyli nie tylko w zarodowych). Pobrane będą próbki od wszystkich macior oraz knurów i chyba od wszystkich tuczników (nie wiem jeszcze od jakiej wagi liczyć będą tuczniki). Będzie także dodatkowe utrudnienie ponieważ wszystkie świnki od których będą pobierać krew będą musiały być oznaczone. Obowiązek oznaczenia stada spoczywa na rolniku.

Dodatkowo szykuje się nowelizacja rozporządzenia która zmniejszy sankcje także już istniejące (szczególnie dla stad niezarażonych a znajdujących się w strefach zapowietrzonych)

 

W kujawsko pomorskim wg spisu z pierwszego próbko brania jest około 1,5 mln świń wobec dotychczasowych szacunków inspekcji - 2,1 mln a wg ARiMR 4,4mln. Spis odzwierciedla faktyczny stan czyli: prosięta (nawet te 1 dniowe) warchlaki tuczniki knury maciory a nie stan średnioroczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

vvojtas, to ile w końcu ma byc tych próbko brań, bo już zaczynam się w tym gubić? U mnie do tej pory były dwa, przy czym za drugim razem pobierali krew od loch i tuczników. Z tego co wiem, ma być jeszcze jedno. I wtedy zostanie wydana decyzja, że stado jest urzędowo wolne. Na razie dostałem dokument, że moje stado jest potencjalnie wolne. Jest zastrzeżenie, że do mojego stada mogę sprowadzać zwierzęta o co najmniej takim samym lub wyższym statusie epizootycznym.

 

I jak należy rozumieć konieczność oznakowania wszystkich zwierząt od których będzie pobrana krew?

Do tej pory generalnie byłem za tym, żeby te badania wreszcie przeprowadzić, ale teraz to już zaczynają trochę przesadzać. Kolczykowanie krów to nie to samo co kolczykowanie świń. Polak to potrafi wszytko doprowadzić do stanu absurdu!

 

Pozdrawiam

jarekw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvojtas1    25

Teraz sam już się pogubiłem :rolleyes:

Chyba będą III tak jak miało być tyle że to III nie tylko dla stad zarodowych ale takę dla produkcyjnych które mają maciory.

Oznaczone znaczy każda świnka od której będzie pobierana krew, powinna mieć jakiś numer dzięki któremu później będzie można ją odnaleźć (kolczyk lub tatuaż) i tak jak pisałem niestety leży to w gestii rolnika.

Ten absurd o którym piszesz wynika z przepisów UE, w dodatku coraz głośniej zaczyna się mówić o uwolnieniu Polski od salmonellozy, Skandynawia już to zrobiła, dania bardzo mocno wykorzystuje to w marketingu, więc po Aujeszkyego będzie salmonelloza :D

Zwalczanie Aujeszkyego jest przewidziane na 5 lat - oczywiści w najlepszym wypadku - nasi zachodni sąsiedzi potrzebowali czasem nawet kilkunastu lat. Zobaczymy jak nasi lekarze sobie poradzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

Lekarze poradzą, ale czy my to wytrzymamy?

Sporo mniejszych hodowli w moich okolicach nie będzie odbudowywać stad, przynajmniej narazie tak deklarują,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rabin    0

U mnie dziś pobierali drugi raz krew od świń (także od macior). Mówili że na wiosne też bedą pobierać, nawet od knurów, czego wcześniej nie robili.

 

Mówił ze w mojej gminie są 3 ogniska choroby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MTZ1    0

Ja znalazłem coś takiego no i znowu niemego dodać pliku do postu!

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 marca 2008r jak ktoś jest zainteresowany to mogę przesłać rozmiar 2911 KB

Edytowano przez MTZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×