Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
maroon    63

Jak ustalisz sensowne akordowe stawki to i pracownik będzie zapier...alał aż miło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

jak będzie miał płacona dniówkę za wykonanie konkretnych zadań to zrobi to. Tylko nie za 50zł ale 100zł i jedzenie trzeba dać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogorras    1

dokładnie, dobry pracownik, musi dostać dobre wynagrodzenie za swoją często ciężką pracę, a na pewno nam się to w przeliczeniu na wykonanie roboty, zwróci. Jeśli ktoś oszczędza na wypłatach, to pracownicy będą się oszczędzać w pracy, a przysłowie jaka płaca taka praca się tu rewelacyjnie sprawdza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Hereford    18

Pracownik czy będzie dobry czy nie to zależy od jego charakteru i czy chce pracować . Motywacja finansowa jest ważna ale w głównej mierze to osobowość i podejście do pracy jest ma największy wpływ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogorras    1

oczywiście, to nie podlega dyskusji, ale to już widać na rozmowie wstępnej z pracownikiem. Charakter lesera od razu się da rozpoznać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    712

Ja mam kumpla co ma 500 dojnych i 200 jalowizny i siedzi w domu i caly czas jezdzi na wczasy nie mowcie ze z tego nie ma kasy... Bo lepiej wychodzi sie na mleku jak na opasie a rolnik jest po to aby pracowac a nie siedziec do pracy jak sie idzie to sie nie lezy tylko pracuje od rana do wieczora... A tak jestes panem wlasnego podworka a nie zarabiasz na kogos....

 

Ile ma kumpel lat? 10 czy może 12? Dzieci w domu mogą siedzieć ale tatuś mało tyłka nie zgubi. To wszystko trzeba dopilnować. Widzę że kolega realiów nie zna tylko buja w obłokach jak wielu na tym forum. Panem jesteś ale tylko podwórka. Tak czy inaczej tyrasz na kogoś - pośrednicy, banki, mleczarnia, firmy.

O tym że rolnik jest od zasuwania od rana do wieczora to pierwsze słyszę. Są różne prace ale przy krowach pewne jest że możesz zapomnieć o wczasach i urlopie. Co Ci z tego że zarobisz 10 tys miesięcznie na czysto skoro nie będziesz miał możliwości skorzystania z tych pieniędzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlodyhef    143

Przecież przy opasach jest tak samo. Niby jest mniej roboty niż przy krowach, ale i tak dzień w dzień trzeba przy nich chodzić. Zresztą myślę, że na takie urlopy, wczasy, chorobowe itp może sobie tylko pozwolić rolnik mający pracownika.

Edytowano przez mlodyhef

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszek12    13

W 100% zgodzę się z powelo co z tych pieniędzy co z tych nowych ciągników ,żeby nie wnioski trzeba było zawieść do warszawy to nie jeden by stolicy w życiu nie widział nie chcę absolutnie nikogo obrazić ale jak widzę po swoich znajomych to niestety tak jest a o wczasach to mogą tylko pomarzyć.Osobiście chowam opasy i napewno są one mniej dochodowe niż krowy mleczne ale i ile jest przy nich mniej roboty i co roku z żoną i rodziną jeździmy na wczasy(mam te szczęście że rodzicę przez ten tydzień czy dwa ogarniają to jakoś).Dlatego wybrałem kilka lat temu opasy bo sobie powiedziałem że napewno nie dam się zaszufladkować do rolników mleczarzy (też pewnie nie wszystkich) że obowiązek świątek piętek i niedziela i to jeszcze na godziny, kasy tak se,i urlopu zero.

Edytowano przez tomaszek12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lamboEVO100    175

Napisany 19 marzec 2013 - 23:21

No tak "mój kolega ma" ... :)

Niech wypowie sie ktoś kto ma ok 25 dojnych sztuk :)

Ja mam 40 sztuk w tym 22 dojne. Dojenie w 2 osoby po 2x1,5 h a resztę 1 osoba dawanie pasz 2x1h, czyszczenie ruszt u dojnych 0,5 h, co dwa dni przyworzenie kiszonki 0,5 h i co dwa dni wyrzucanie obornika od jałówek 0,5 h, razem dziennie jakieś 6h.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

liczymy żeby pokazać że to nie prawda że jak ktoś ma te kilkadziesiąt krów to siedzi całe dnie w oborze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

Całe dnie to może nie ale wakacji to ty nie masz na 100 %

Dazio ja znam dużo firm które maja i ok 1200 szt i żaden właściciel za często to nie wyjeżdża na wakacje. Najczęściej to ja jeżdżę z zażądcami kierownikami bo prezes niema czasu a dzieciaki i żona sami jadą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrian    15

jak ma dobrych kierowników i ma do nich zaufanie to jedzie a jak nie bo kierownicy jezdza a prezes pilnuje stada:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    712

Ja mam 40 sztuk w tym 22 dojne. Dojenie w 2 osoby po 2x1,5 h a resztę 1 osoba dawanie pasz 2x1h, czyszczenie ruszt u dojnych 0,5 h, co dwa dni przyworzenie kiszonki 0,5 h i co dwa dni wyrzucanie obornika od jałówek 0,5 h, razem dziennie jakieś 6h.

 

Do tego cielenia, inseminacja, lekarz, niespodzianki. Trzeba również dodać godziny spędzone na polu, przy naprawach itp. Wychodzi że nie ma kiedy się w tyłek podrapać. Przy samej trawie ile roboty a jak popadnie zła pogoda to już całkiem.

Oborę opasów obskoczy jedna osoba - pościelić, zadać paszę i do domu. Jak ojciec na chodzie to młodzi mogą na urlop ruszyć. Przy krowach dużo trudniej i mało kto tyłek z domu ruszy. Panowie, sami sobie odpowiedzcie na panie

Kiedy wasi rodzice bądź wy (osoby po 25 w związku małżeńskim) byliście na wczasach? Na zwykłe wesele najczęściej jedzie delegacja bo na dojenie ktoś musi zostać.

 

Dazio - Obora na 150 sztuk to jakieś 3mln zł. Do tego koszt samych krów, ziemia, większy sprzęt. Możesz od 20 krów zacząć ale wątpię żebyś na tym kokosy zrobił. Każdy o pracowniku gada a ilu w rzeczywistości pracownika zatrudnia? Jak już to na dniówkę jak do wideł potrzebny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

jak nie będziesz mogl? :) jak masz charakter taki to i przy produkcji zbożowej nigdzie nie wyjedziesz

 

ja mam dość duzo a jakoś co 3 weekend jade do kumpli na popijawe 300 km, oni do mnie. Jezdze za granice na wczasy. Moi rodzice również. Wtedy ja zostaje. Wiec nie pisz tu głupot że nie można bo jak się chce to można wszystko.

 

A z opasa masz max 2-2,5 tys od sztuki przez caly okres odpasu czyli średnio 22 miesiące. Czyli 1200zł rocznie. To ile sztuk musisz sprzedać rocznie aby mieć 100 tys rocznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    712

Można jak się ma możliwość. Sam widzisz, jest komu Cię zastąpić i gospodarstwo masz z tego co wiem bardzo dobrze prosperujące. Trzeba wziąć też pod uwagę koszty - popijawa to raptem 0,7 dobrej wódki, dobre wczasy to wydatek rzędu kilku tys (chyba że jedziemy moczyć tyłek przez 3 dni nad jakimś bajorkiem) a jak kredyt na karku to mało kto o tym myśli.

 

Ktoś kto ma 20-30 krów nie myśli o takich wydatkach a tym bardziej gdy się rozwija a gospodarstwo rodzinne i nie ma komu go zastąpić.

Edytowano przez pawelol111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

Wczasy w Tunezji to wydatek 1700zł ze zwiedzeniem calego kraju i wszystkich typow pustyń, kilka miast i wszystko all łącznie z alkoholem, przelotem itp itd.

Jak ktoś chce to zawsze znajdzie czas i pieniądze. Tez mam kredyty ale jak w reklamie "nie żyje się tylko po to aby pracować"

 

Kwestia dogadania sie z rodzicami lub znalezienie pracownika. Mam znajomego co ma troche wiecej ode mnie i mógł wyjechać do USA na 3 tygodnie i zostawił dojenie pracownikom a ojciec dogladal czy ok. Jak sie chce to mozna. Zawsze jest jakies wyjscie. Tylko mentalność jest głupia. Nie pojade bo robota, bo dojenie bo jak oni poradza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    712

Mentalność również ale i portfel. Nie jeden powie: pojechałby gdzieś ale tura by kupił nowego... przyoszczędzić trzeba. Dużo mógłbyś zaszaleć na 20 ha i 20 dojnych? (ojciec sam nie obskoczy a pracowników brak)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lamboEVO100    175

@pawelol tak dochodzą do tego jeszcze inne rzeczy i wychodzi tego czasu dużo więcej na pracę ale nie jest tak źle, przynajmniej dla mnie.

Co do wczasów to kwestia wygospodarowania czasu oraz zaufanych osób, które zajmą się gospodarstwem. Kasa też się znajdzie nawet z 20 dojnych kwestia tylko ekonomii produkcji.

Edytowano przez lamboEVO100

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lolek200    3

dazio80008 patrze ze bujna masz wyobraznie i lubisz bajerowac tu sie chawlisz ze chodujesz 60 opasów w innym temacie ze handlujesz cielakami a w galerii jakies nedzne hf-y i mieszaniecsm :P

pozdrawiam i zycze odpoczac od komputera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CALUMET    2

Pawelo111 po co zajmujesz się gospodarką .Przecież nikt cię nie zmusza pracować przy krowach .Sprzedaj gospodarkę dostaniesz sporo kasy . Za taką kasę zwiedzisz trochę świata .Otwórz jakąś firme w mieście będziesz miał soboty niedziele wolne 2 razy w roku urlop po 8 godz dziennie bedziesz pracował żyć nie umierać po co się męczysz <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

Ironiczne słowa tu padają. Jeżeli chłop pyta sie o poradę i o nasze zdanie to trzeba odpowiadać żetelnie. Wszędzie jest ciężko co ty myślisz że w mieście zakładając firmę to masz 8 godzin i do domu??? To naprawdę mało wiesz o biznesie. Ja nie mam mlecznych krów tylko i wyłącznie dla tego że lubie jeździc i podróżować a przy tym biznesie jest to praktycznie nie możliwe gdy niema odpowiedniego pracownika. Można poświęcic się pracy jasne ale wydaje mi sie że wszystko trzeba zrobić z głową. ktoś kto zaczyna musi wiedzieć o wszystkich minusach aby nie skończyc marnie zwindykowanym gdy pojawia sie choroby wymienia , upadki cieląt , a nawet i krów , prawda?

I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa DOŚWIADCZENIE!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez petroszz
      W tym temacie wpisujcie targowiska gdzie można kupić/sprzedać cielaki/krowy/bydło i podawajcie lokalizacje.
       
      Mnie osobiście interesują targowiska w Hajnówce, Kleszczelach. Kiedy się odbywają?
    • Przez emtecc
      Witam.
      Kosiarka przepracowała 1 sezon. Skoszone w sumie 20 ha ursusem 2512.
       
      Ze skrzyni czasami słychać jakieś stuki i zgrzyty (najczęściej jak nabiera obrotów).
      Drugą sprawą jest widoczne przesuniecie się względem siebie talerzy. W przeciwne strony można je bez oporów przekręcić o około 40 mm. Przy słupskiej 1.35m (ma ponad 18 lat i kosiła to samo) luz między talerzami był zerowy!!!, mogę dodać ze zerowy na każdej części.
      O co dokładnie mi chodzi widać na zdjęciu.
       
      ZDJĘCIE
       
      Jeśli z większą siłą przekręci się względem siebie talerze odczuwalny jest jakiś "przeskok" (pyknięcie..) a dalej ciągnąc na siłę to wygląda jakby wałki się skręcały.
       
       
      Co z tym zrobić?? Zgłaszać na gwarancję?? Bo żeby potem nie było że mam się z nimi kłócić, że racja jest moja a nie ich.
       
      Jeszcze jest sprawa z kołem pasowym ze sprzęgłem. Łożysko minimalnie buja się na wałku hehe Dobre co <lol>
    • Przez ZF9641
      Proszę o podpowiedzi jak właściwie to zrobić.Zakupiłem siewniczek na 160 nasionek i multiplaty oraz drobny torf do kapusty z hormana.Podpowiedzcie mi czy dobrze planuję zasiew: nakładamy torf i uciskamy go tym przyciskiem dołączonym do siewnika,wysiew , przysypanie torfem,podlanie i przykrycie folią .Czy przykrywacie folią,fizeliną a może robi się to bez przykrycia i często podlewa.Liczę na dobre rady i pomoc.
    • Przez Marcian1234
      Co mam teraz zrobić ?? pszenica się nie chce kłosić ale w powolnym tępie rośnie, taką kupił bo jakiś nieznający się mi sprzedał. Da się jeszcze coś uratować czy tylko orka została ??
    • Przez techwet
      witam, dzisiaj troszeczke nie typowy temat mianowicie chce zapytac czy w waszych okolicach trafialy sie ostatnio kradzieże bydla?
      coraz wiecej przypadkow!
      Czy jest jakas mozliwosc odzyskania pieniedzy za skradzione szt.?
      Pozdrawiam
×