Skocz do zawartości

Polecane posty

Ming    3

Naprawdę nie będzie już można zrobić jakiegoś techmikum zaocznego albo policealnej o profilu rolniczym? Miałem w planach coś takiego zrobić. Zostaje brać drugi kierunek bo ostatni rok będzie darmowy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateuszr    0

@ilidan raczej ciężko o taki materiał, zresztą wydaję mi się, że ciężko handlarzowi było by wziąć ich prawdziwą wartość patrząc na to że nie masz stada pod oceną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

Według mnie to najlepsze rozwiązanie to mieć parę swoich krówek (mieszanka hf i mięsnej) i zacielać je mięsnymi bykami. Mamy mleko a zarazem rośnie nam bysiątko. U mnie tak robi pan tata. Co miesiąc jest zysk z mleka (mniejszy niż pod oceną same hf'ki itd ale jest) a co dwa lata rotacyjnie wpada większa sumka za opasa.

Nie jest źle jeśli chodzi o kasę, bo daje się radę cały czas modernizować gospodarstwo (3 wniosek z ue w realizacji) i zostaje trochę grosza. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jarekvip99    4

u nas jest np 10 krow mlecznych do tego 3 cielaki na odchowanie na wszystko jest przeznaczone 1.5 ha łaki raz jest zbierane siano a potam chodza az do zimy po lace oczywiscie tylko w dzien;) przeznaczane jest tez 1 ha mieszanki zbozowej do tego wiadomo troche jakis roznych koncentratow czy czegos czasem dokupione. jedza troche siana a glownie to 2,5 tira wyslodkow jest dla nich i liscie z buraka cukrowego z powierzchni 3.5 - 4 ha. to chyba najtanszy koszt produkcji mleka gdyz sa karmione w wiekszosci odpadami czyli wyslodki i liscie. z ojcem czasami zastanawiamy sie nad bydlem miesnym tylko raczej nie byki tylko jalowki bo starszy jakos nie ma przekonania do bykow bo czasami roznie z nimi bywa (nadpobudliwe):) w obecnej oborze mozemy utrzymac maksymalnie okolo 18 sztuk roznej wielkosci bo nie beda tylko stare ale i mlode cielaki zeby byla plynnosc fianansowa;) czy bydlo miesne da rade doprowadzic to odpowiedniej wagi przy wyslodkach, lisciach, sianie i srucie czy potrzebna jest jednak kukurydza? po ile mozna sprzedawac takie jalowki i do jakiej wagi mniej wiecej urosna i po ilu miesiacach??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

nie będę zakładać nowego tematu, dlatego zapytam tutaj. Jak jest ze sprzedażą wolców? Czy kastrowane byki są chętniej kupywane, czy nie. Kiedyś chyba była obowiązkowa kastracja.

Czy ceny się różnią pomiędzy bukatem a wolcem? Jak jest z przyrostami u kastratów? Mam byczki które niedługo pokończą pół roku i chodzą swobodnie z małymi jałówkami, Oswojone jak cielaki. Obawiam się tylko że zaczną skakać na jałówki, a możliwości separacji nie ma bo mała obora, jak będzie cieplej to puszczę je dopiero na wybieg osobno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy123    0

Witam. Otuż kiedys mój dziadek miał małe samowystarczalne gospodarstwo i ja z racji iż chlew i stodoła stoi pusta chciałbym do tego powrócić. Oczywiscie ma to byc jako chobby a nie zródło utrzymania. Chlew ma jakies 5x4 z tego 2m^2 zajmuje zagroda na swinie oczywiscie pusta. Moje pytanie brzmi czy cos sesownego da sie tam chowac? Np. Krowe mleczna czy miesna. Byka opasa troche boje sie tam umiescic. A moze trzoda? Aha i posiadam ciagnik podobny do sam ale prod. seryjnie i brak w nim tuz. I posiadamy pług, i podsrawowe narzedzia do ziemniaków. Z pola to mamy 0.75 ha. 50% ornego i 50% laka. Uzywamy jedynie 20% ornego reszta od 10 lat nieuzytki. Mysle ze cos wymyslimy. A i myslalem rowniez o królikach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
node3mer    12

jak się boisz byków to może jałówkę zacielić i sprzedać, tylko jest ryzyko że się nie zacieli

Na trzodzie się nie znam wiec się nie wypowiadam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karip    10

ja bym ci radził króliki :) kilka klatek zrobisz kilka do patyka i będzie ;) zboża zasiejesz siano zbierzesz i jakoś pójdzie do przodu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mora    14

Znasz się trochę na zwierzętach ? Chcesz się uczyć ?Będziesz mieszkał na miejscu , czy dojeżdżał ( z jakiej odległości ?) Każde zwierzę ma określone wymagania i potrzeby . O kapitale na początek nie muszę Ci chyba wspominać. Użytków masz tak mało,że na pewno wszystko co będziesz tam robił będzie hobby, a nie źródłem utrzymania. No chyba ,że np. kupisz konia wyścigowego i będziesz zarabiał na wygranych- wtedy być może...

Zobacz tu : http://stajniaswierki.pl/

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    84

a m oże kury i jajka albo na mięso? bo z jakiami to różnie, nieraz sie nie niosą przez długo okres

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy123    0

Troche sie znam. Na poczatku dziadek zgodził sie zeby mi pomagac i troche poduczyc. Mieszkać bede na miejscu. A i jakbym sasiadów popytał to jakiś 1 ha z nieuzytkow ich pozwolili mi za niewielka oplata obrabiac. Ale chyba tak jak na poczatku pisaliscie czyli króliki bedą dobre.

 

Sory za bledy- pisze z telefonu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnikursus    21

Jestem za królikami, nie potrzebują dużego areału tylko na trawę i trochę zboża oraz dużo miejsca im nie trzeba. Jak na hobby to ja bym trzymał wszystkiego po troche to by było różnorodnie i kolorowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotrek1975    318

Nigdy nie trzymałem razem jałówek i byczków ale od starszych ludzi wiem że byczki są zdolne do pokrycia jak mają około roku. twoje mają 6 mc to ten miesiąc przechodzą razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

no właśnie, i teraz czy je kastrując nie wpłynę na ich przyrosty, czy lepiej wyzbyć się ich teraz z braku miejsca zanim nie zrobią "niespodzianki" jakiejś jałówce? i jak jest z samą sprzedażą kastratów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

Chyba nikt nie ma doświadczenia w tym temacie . Ja jutro będę wiedział coś wiecej dam znać. Z tym zbytem to trzeba by było zadzwonić do skupu i sie popytać

 

Widziałem kilka filmikow na youtube ja na polu wolce chodzą po kilkadziesiąt a spokojne ze hoho takie gamonie. I to jest niezły pomysł można je na pastwisku cały rok trzymać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

kastrowany byk rośnie w tempie jałówki. Czyli jak ktoś chce to robić to lepiej sprzedać cielaka a kupić w to miejsce jałówke mięsną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

ale więcej masy nabiera na siebie ? tylko cena jak i ze skupem problem będzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szakk    0

Chcesz hodować króliki, to odrazu ci powiem jak masz mieć mniej niż 50 matek to wogóle się za to nie zabieraj chyba że hobbistycznie a mięso dla siebie, bo inaczej popłyniesz czyli urobisz się przy tym więcej jak przy 200 świniach dodatkowo po małą ilość nikt ci nie przyjedzie i stracisz tylko czas i pieniądze bo jakiś handlaż da ci może 5 zł z kilogram gdzie opłacalność to mini 8 zł, kolejną kwestią jest żywienie za zwierzęta żywione mieszankami granulowanymi dostaniesz więcej, czasem tych na trawach nikt nawet niechce brać- szkieletory, aby taki królik urósł musi dostać paszę o mini 15% białka i 2300 kcal dodatkowo witaminy i minerały a na zbożu tego nie uzyskasz musiał byś kupić mieszankę a przy małej ilości to tyle kosztuje że tylko dołożysz do tego, nie będę wspominał już o tym jak króliki są chorowite oczym wszyscy hodowcy dobrze wiedzą. Przed rozpoczęciem hodowli lepiej skontaktować się z kimś kto się tym zajmuje ale odrazu ci mówię że to niejest żyła złota jakby tak było to wszyscy by stawiali królikarnie a nie kurniki. Osobiście radził bym ci jako najlepsza forma dorobienia sobie kurki i jajka wiejskie wiele osób na wsi całkiem nieźle na tym wychodzi zwłaszcza jak miasto niedaleko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Dokładnie - żadne króliki Jak już to ja bym pomyślał o kilku świniach z ras do których są dopłaty na zachowanie rasy i kury na jaja wiejskie - z tymi kurami najmniej roboty, nie trzeba mieć dużo doświadczenia - tylko zbyt musisz znaleźć - ja nie miałem z tym problemu - nie wiem jakie są warunki u ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlodyhef    143

Co do świn to się nie wypowiem bo nie chowam, ale króliki w połączeniu z kurami jako hobby - to może być ciekawe. Króliki sporo wpieprzają i jest przy nich trochę chodzenia, oczywiście to zależy od tego ile ich będziesz miał. Zawsze możesz je sprzedać mimo, że kokosów z tego nie będzie, albo na pasztet :) Kury to wiadomo, jajka lub na rosół. :) Kury trzymałbyś w chlewie, a w tym kojcu 2na2m króliki i gra muzyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Dobrym wyborem może być też hodowla gęsi - nawet na niedużą skalę - na sprzedaż detaliczną wśród miastowych - jak my mieliśmy na swoje potrzeby to bardzo dużo osób pytało o kupno Ale nie wiem jak z opłacalnością - bo sobie to się nie liczyło ile one wszystkiego zjedzą zanim urosną a pisklaki też były drogie bo po 20 zł - w tym liczymy na to ze coś się wykluje z własnych jaj No i nie wiem gdzie byś to trzymał - czy by wystarczył im ten twój chlew czy coś by trzeba było dobudować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mora    14

Gęsi to rzeczywiście nienajgorszy pomysł, ale co do miastowych i ich pytań...Nie liczyłabym zanadto na regularny zbyt dla nich, bo zwykle pytają, ale na tym się kończy. Chyba,że będziesz zabijał, skubał i sprzedawał taniej niż w sklepie. Przekonałam się o tym po doświadczeniach z pstrągami, czy serem. Częstujesz- wychwalają , roztaczają świetlane perspektywy zarobku na tym, deklarują regularne zakupy. W praktyce później: dieta, odległość, ogólnie to my za dużo nie jadamy itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

No fakt różnie z tym bywa ale ja mieszkam w regionie gdzie przyjeżdża dużo turystów i Niemców więc też pewne pole zbytu się otwiera I mimo odmawiań kilka osób znajomych było tak natrętnych ze kilka gęsi się sprzedało Przy małej hodowli jest to zawsze jakiś sposób na zwiększenie zysku Ale to tylko porada i temat do przemyśleń Ja na pewno nie pchałbym się w króliki chyba że dla siebie, ale na pewno nie na zarobek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×