Skocz do zawartości
Gość Profil usunięty

jaki opriskiwacz na 500ha

Polecane posty

walek    0

do 'thecook'

Eeee tam taki problem to nie problem moim zdaniem elektronika w rozsiewaczu to lekkie nieporozumienie

Po prostu może zmniejsz normę wysiewu delikatnie o te 2 do 6 % i będzie wychodziło dobrze.

 

Ja nie podlewam ja pryskam nawozem na kwiat przy okazji na słodyszka.

Tak jak Hubert mówi nie patrz ze wszystkim na amerykanów oni mają inną technologię inne plony i nie zawsze to co amerykańskie to najlepsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
thecook    0
do 'thecook'

Eeee tam taki problem to nie problem moim zdaniem elektronika w rozsiewaczu to lekkie nieporozumienie

Po prostu może zmniejsz normę wysiewu delikatnie o te 2 do 6 % i będzie wychodziło dobrze.

Elektronika to dobra rzecz. Ten rozsiewacz miał być przystosowany do precyzyjnego rolnictwa i jak zadaję mu dawkę np 200kg/ha na danym kawałku pola to potrafi wysiać 185kg/ha. W praktyce w czasie jazdy trzeba to korygować (ma Amatron+, czyli robi się to z kabiny) i dawać dawkę np 210 żeby uzyskać realnie 200. Chyba nie o to chodzi. Powinien sam zmieniać tą dawkę do pola i robić to w miarę dokładnie. Nie po to kupuję się taki sprzęt żeby nie trzymał norm. Jakbym chciał kupić prosty rozsiewacz z Brzegu to bym go kupił, ja zapłaciłem za bardziej zaawansowaną maszynę która robi tak jak ta z Brzegu.

 

"Tak jak Hubert mówi nie patrz ze wszystkim na amerykanów oni mają inną technologię inne plony i nie zawsze to co amerykańskie to najlepsze"

Dałem przykład akurat z US, tak samo niższe dawki stosuje pewnie z pół europy. Rozmawiam czasami z różnymi rolnikami, z Francji, Słowacji, Węgier, stosują również mniejsze dawki. Jeden Słowak powiedział że nawet czasami 60l/ha. Myślę że rolnicy polscy w końcu to zrozumieją że szkoda kasy na taki oprysk. Ale jak wiadomo polski rolnik wie wszystko najlepiej, "tak zawsze było to po co zmnieniać..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walek    0

Fakt elektronika jest bardzo przydatna jak działa :P i przyjmij w kategorii żartu to że pisałem aby zwiększyć czy zmniejszyć sobie dawkę żeby wszystko działało.

Jeżeli zapłaciłeś za całą elektronikę to masz prawo ba obowiązek aby domagać się prawidłowego działania.

Bo tak jak piszesz jakby miało być ustawianie na oko to trzebaby kupić rozsiewacz ustawiany na oko a nie z elektroniką.

Ni epracowałem nigdy rozsiewaczem z komputerem więc nie chciałbym się wymądrzać - mam tylko sprzęt ustawianuy mechanicznie i jestemz niego zadowolony.

 

Nie pisz że tak zawsze było i po co to zmieniać

Ja ze swojej technologii oprysku jestem zadowolony.

A pamiętaj że im mniej cieczy tym gorsze pokrycie roślin.

Nie będę krytykował dawki 100 czy 150 l/ha - z rękawem jest to być może możliwe przy konwekcjonalnym opryskiwaczu będę sie upierał przy 200 l /ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

brzozak2    236
Nie będę krytykował dawki 100 czy 150 l/ha - z rękawem jest to być może możliwe przy konwekcjonalnym opryskiwaczu będę sie upierał przy 200 l /ha

ale chyba wieksza skutecznosc oprysku przy mniejszej dawce, z rekawem nie ma zadnego problemu z pokryciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

@thecook

Ja bym nie winił w tym przypadku elektroniki, chyba że jest to rozsiewacz z wagą, to zrozumiałe. Jednak jeśli jest to rozsiewacz bez wagi, to winą bym obarczył nawóz.

Mam M2 z calibratorem i miałem taki przypadek, siałem saletrę amonową i wychodziło mi ok. 5% za mało, nie chciało mi się regulować, więc to olałem, jednak gdy zacząłem ładować saletrę amonową od tego samego producenta (włocławek), ale z innej partii, która była przywieziona kilka dni póżniej to zaczeło mi nagle wychodzić ok 4 % więcej. Jak ja nic nie zmieniałem to dlaczego. No i zaczołem główkować. Doszedłem do wniosku, że wina tkwi w nawozie. Bo ciut wyższa wilgotność, przy zasilaniu grawitacyjnym rozsiewacza, to mniejsza prędkość wylatywania przez szczelinę, trochę więcej pyłu i już wolniej leci, nie wspominając o minimalnych różnicach w granulacji. Bo niestety naszym firmom nawozowym jeszcze wiele brakuje, by nawóz był naprawdę standardowy :D.

 

,,Podpisuję sie pod tymi słowami obiema rękoma, dodałbym jeszcze, mimo to że mają niskie koszty amortyzacji, nie widać poprawy sytuacji ekonomicznej. A nie którym, się w głowach poprzewracało i kupują sprzęt na ,,wyrost i dla szpanu'', mają wysokie koszty amortyzacji, a stać ich na lepsze sprzęty i jeszcze co nieco inne." - to był sarkazm :P .

 

@walek

Mniejsza ilość to niekoniecznie gorsze pokrycie rośliny (jest to prawdą przy założniu że krople będą tej samej wielkości).

Jeśli jednak kropla będzie czterokrotnie mniejsza, to 50 l/ha daje takie same pokrycie jak200L/ha przy standardowej kropli.

A zalety mniejszej ilości wody poza wyminionymi w powyższych postach to: mniejsza tendencja do ociekania cieczy z roślin ( co z tego że pokryjesz dokładnie roślinę jak ciecz ocieknie, bo łatwiej utrzymać 4 krotnie mniejszy ciężar), większe stężenie ś.o.r. a przez to jego skuteczniejsze dzaiłanie.

Jedyny problem przy drobnej cieczy, to znoszenie jej przez wiatr, no ale dysze mamy coraz lepsze, rękaw powietrzny, czy atomizery typu eurofoil f-my danfoil (nie ma problemu z wymianą dysz- 10 lat gwarancji na dysze).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
thecook    0

No właśnie, jest to rozsiewacz z wagą. Z czasami używam Kemirę, jest to samo, a on ma powtarzalną granulację.

 

Reasumując ja polecam opryskiwacz z rękawem, na 500ha jego zwrot poprzez zmniejsznie tych wszystkich kosztów, zwiększenie jakości pracy będzie zauważalny.

@HubertOjdana

Jak nie możesz kupić nowego, kup używany, tylko dokładnie pooglądaj go przed zakupem. Kup od razu wszelkie filtry do niego, żebyś później nie stał na polu, pooglądaj pompę itp najważniejsz elementy. Jaki kupisz to już to Twój wybór. Te co pokazałeś są niezłe. Nie proponował bym na tym sprzęcie oszczędzać bo szybko się to zemści. Jest sporo firm, ja mam Hardiego ze względu na niezłą jakość, a przede wszystkim serwis.

Udanych zakupów i trafnych wyborów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walek    0

Tylko pytanie czy o to dokładnie chodziło

Kupić drogi rozsiewacz a potem kupować nawóz z górnej półki czyli tez drogi - gdzie oszczędności???

To już może lepiej kupić np. prostego i w miarę taniego np.Bredala i używać taniego nawozu bo Bredal rozsieje wszystko i tym samym obniżyć koszty Dodatkowo Bredalem można posiać wszystko łacznie z mączką kostną i wapnem.

do Hubert

Co racja to racja to już lepij kupić dobra używkę niż byle co nowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cirus    2

Prześledziłem wszystkie wypowiedzi i widziałem twoje gospodarstwo. Co do opryskiwacza to nie ma sensu oszczędzać na tego typu maszynie jak zaczniesz oszczędzać to sam sobie w szkodę pójdziesz. Opryskiwacz z rękawem zapewnia lepsze pokrycie roślin cieczą robocza a w szczególności dolnej blaszki liściowej co jest bardzo ważne gdyż tam roślina jest bardziej wrażliwa i środek jest pobierany szybciej. Wydatek cieczy musisz mieć mały bo po co jeździć i dostarczać tony wody na pole przy tym samym efekcie który zapewni ci wydatek cieczy np 65l. Mój kolega ma opryskiwacz Krukowiak Goliat Turbo i takie osiągi to normalka. Ale jeśli chcesz używaną maszynę to proponuje firmy : Rau (części silnie drogie ale porządne sprzęty ), Hardi , Amazone, Tecnoma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×