Skocz do zawartości
ducho

Czwórka czy szóstka?

Polecane posty

b0gdan    85

to powiedz kolego dlaczego wszyscy producenci odchodzą od 6 cylindrów poniżej 140 KM. Tak samo aby ograniczyć spalanie w klasie do 100 KM wprowadza się silniki 3 cylindrowe, lub w 4 cylindrowych zmniejsza się pojemność.

Ostatnie testy porównawcze i 6 cylindrowych DF JD i Valtry pokazały, że silniki 4 cylindrów są zdecydowanie bardziej oszczędne w lżejszych pracach i co najmniej tak samo oszczędne w cięższych pracach.

A do czego ma się odnosić ten ZAPAS MOCY???? Co on jest jakiś inny w silniku 4, a 6 cylindrowym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

b0gdan - to o czym piszesz to coraz bardziej zaostrzające się normy ekologii...

Tak na chłopski rozum, gdybyś miał wyprodukować ciągnik, co wyszłoby taniej? Ulepić 4ke czy 6tke?

Nieuchronnym staje się fakt, że produkcja nowego ciągnika coraz bardziej opiera się na wytycznych księgowych niż konstruktorów.

Spójrz na samochody ciężarowe - 6 cylindrów niezmiennie będzie królowało jeszcze długi czas.

 

Tak się okazało, że ostatnio rolnik testował NH T6.165 i Valtre N113, oba ciągniki z AdBlue Moc zbliżona, różnica ilości cylindrów, jak mówisz, zużycie paliwa zbliżone.

Ale gdy do Ibisa LS3+1 dołożono wał sprawa przybrała inny wygląd. Valtrze mimo szczerych chęci jakby brakowało tchu, a jednostka 6cio cylindrowa, owszem, miała co robić, ale męka była mniejsza... Możesz wierzyć w to lub nie, ale pod niemal maksymalnym obciążeniem - to 6 cyl. osiągnęło większą prędkość.

 

Nie jest to historyjka wyssana z palca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

no ale ten NH ma 35 KM więcej, więc porównanie jest troszkę naginane :P

W przypadku zmniejszania liczby cylindrów, to można by to podciągnąć pod księgowego, ale zmniejszanie pojemności? Tak naprawdę w jednym i drugim przypadku chodzi o ekologię.

Co do ciężarówek to 6 cylindrów to w dystrybucji, aczkolwiek i tu wprowadzają 5 cylindrów , bo w dalekobieżnych, to V8 i też z tendencją do przechodzenia na R6, wszędzie gdzie się da zmniejsza się liczbe cylindrów, bo to mniejsze spalanie, czyli "ekologia" kosztem trwałości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Dokładnie masz rację, jednak zmierzam do tego, że niektóre rynki nie zgodzą się na downsizing - np transport ciężarowy. Zmniejszając ich pojemność i ilość cylindrów właściciele szybko zapomną o przebiegach rzędu miliona km itp.

 

Tak samo w rolnictwie.

Chociaż nie jestem fanatykiem to sama idea wprowadzania rozwiązań przyjaznych środowisku ma swój sens.

To w końcu od Ciebie zależy w jakim środowisku będzie mieszkał Twój syn czy córka. Szkoda, że najwięksi truciciele mają to gdzieś.

 

Liczby mówią same za siebie - ciągnik z normą Tier IV emituje kilkadziesiąt razy mniej szkodliwych substancji niż ciągnik sprzed kilkunastu lat przed wprowadzeniem norm.

 

Co do NH - znamionowo to 125 koni, reszta jest aktywowana ale nie podczas orki, więc dołożyliśmy starań aby maszyny były zbliżone do siebie parametrami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Moc znamionowa, to nie jest miarodajny parametr, bo przyzna kolega, że raczej nie pracujemy na obrotach znamionowych :P

Nie wiem czy dobrze przeczytałem w ulotce, ale jest tam napisane, ze dodatkowa moc uaktywnia się w trzech przypadkach dużego obciążenia: WOM, Hydrauliki i właśnie skrzyni biegów. Tak w ogóle to ta Valtrę dzieli przepaść także w momencie obrotowym, więc nie było szans, aby radziła sobie równie dobrze jak ten NH.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Prawie dobrze :D Skrzynia biegów ale dla biegów transportowych a nie uprawowych.

Więc jak napisałem, w orce raczej się to nie aktywuje.

 

Jak ciągniesz 20 ton kuku pod górkę 40km/h i zaczniesz podbijać pod szczyt - to EPM Ci pomoże i doda koników do zaprzęgu, ale w orce nie poczujesz przyrostu mocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Rynki się nie zgodzą na downsizing. Ciekawa teoria. Jakoś przez ostatnie lata w róznych dziedzinach się zgadzały. Ciekawe jaka teraz rewolucja nastąpi, że przestaną się zgadzać.

W autach osobowych pojemności może bardzo nie spadają. Chociaż sporo jest ostatnio małych silników z turbo. Moce przez ostatnie 10 lat wzrosły i to sporo. I jakos ludzie to kupuja, strajków przed salonami nie ma. Nawet w stanach pojemność maleje.

Co do ciężarówek w drugiej połowie lat 90 tych nastąpił znaczny rozwój tych silników. Wzrosły moce do około 40 KM z litra. Lata dwutysięczne to tylko podnoszenie norm spalin.

Ostatnimi laty to samo dzieje się z ciągnikami rolniczymi. Moce rosną do około 40 KM z litra w duzych silnikach może więcej. Ciężarówki z ta wydajnością robią po 1,5 mln km i nic się nie dzieje. Myślę, że w ciagniku spokojnie 10 tys mth wytrzyma. Niestety czasy dużych mało wydajnych i paliwożernych silników mijają. Oczywiście pojemności się nie zastąpi. Ale dzisiaj w rolnictwie najwazniejsza jest ekonomia. I żadna 6 nie spali mniej niz 4 w lekkich pracach. A w ciężkich tak jak pisał bogdan zużycie będzie podobne.Nie wspominam już o ekonomi produkcji i eksploatacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96

Mam doświadczenia w uprawie i mogę stwierdzić że do drobnych prac owszem 4cyl ale już do uprawy to zdecydowanie 6cyl. Różni się głównie rozstawem osi (lepsza trakcja) i oczywiście trwałością. Niech nikt się nie łudzi że silnik 4cyl np 150km wytrzyma tyle samo co 6cyl, jest po prostu bardziej wysilony co przekłada się na trwałość. A co do spalania to 4t dorównuje 6, czyli wychlapie podobne ilości, ale praca to będzie męka. Sam miałem kilka ciągników 4cyl i miałem okazje pracować na 6cyl i opinie mam jedną: tylko szóstkę. Jest dobra do wszystkiego, czy to do tura, transportu, uprawy. Rozchodzi mi się do dużego gospodarstwa gdzie liczy się czas by było efektywnie. Mam proste porównanie na przykładzie sam dostawczego merc sprinter. 312tdi kontra 313cdi. Moce podobne 122km i 130km. Tą 312 chociaż to stara technologia spalanie wynosi w granicach 10litrów, a nowa jednostka niby lepsza ekologiczniejsza spala średnio 14litrów. A teraz trwałość 312 wytrzymuje spokojnie 800tyś km a CDI raptem 400tyś jak dobrze dbasz. Powiedzcie gdzie tu ekologia, recykling zużytego wozu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Oj o tych sprinterach to troszkę zmyslasz. Cdi spokojnie wytrzyma 800 tys. Miałem doczynienia z takim autem to wiem co pisze. Jeśli chodzi o dynamikę to 312 nawet nie dorówna 313 cdi. Co do spalania przy normalnej jeździe to około 9 l przy 313 cdi. Na autostradzie z prędkością 120-140 km/h wyszło mi około 10-11. Z lawetą a na niej siewnik mazur 1 tona wagi plus laweta średnio 10,5.l/100km. 14 l to pali 316 cdi. Podejżewam, że twoej refleksje o spalaniu 4 i 6 w ciągniku są podobne a więc mają mało wspólnego z realiami. Jeśli ci ta 313 pali 14 to weź może do jakiegoś mechanika pojedź.

Na przykładzie 313 cdi i 312 widać, że bardziej wysilony silnik nie musi być mniej trwały. Dodam, że 313 cdi który mial 800 tys to auto firmowe było. Co dzień inny kierowca jeździł. W chwili sprzedaży silnik chodził równo nic mu nie dolegało choć mocy juz takiej jak nowy nie miał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96

Rozchodzi się nie o furgon tylko o kontener z chłodnią z tąd takie spalanie. Moje refleksje są jak najbardziej podparte wiedzą oraz praktyką.

 

Obydwa to kontenery z chłodnią.

Edytowano przez lemysz1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

No tak jeśli 312 to bus blaszak a 313 cdi to kontener w dodatku jeszcze z wolniejszym mostem to faktycznie róznice takie mogą być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Termik32    11

PAnowie 6 cylindrów zawsze lepiej generuje moc i rozkłada ją w trakcie pracy. Trudno to bedzie wytłumaczyć na chłopski rozum - 4 cylindry - co pół obrotu wału (180*) mamy pracę, efektywną tylko w pewnym zakresię kątowym obrotu wału nie w całych 180*.. W 6 cylindrówkach ta praca rozpoczyna się co 120* czyli w tych 180* mamy cykl który dobiega do końca oraz taki który się zaczyna.. Cykle w 6 cylindrówce się nakładają przez co jest ona bardziej elastyczna,, mimo wielu zabiegów technologicznych 6 cylindrów ciągle będzie miało przewagę nad 4. Obecnie wymogi ekologi sprawiają że silniki są miniaturyzowane - niestety kosztem swojej wytrzymałości oraz kultury pracy.. Ciągnik rolniczy to nie osobówka gdzie pykają 3 cylindry i jedzie- wolniej czy szybciej, a moc tylko w pewnych momentach wykorzystywana.Tutaj potrzebna jest moc ciągła, 6 cylindrów jest trudniej zdusić, a przy tych samych pojemnościach należy porównać nie tylko moc ale moment obrotowy silnika, zakres obrotów w jakich występuję..6 cylindówka ma go w szerszym polu i od niższego poziomu.

Edytowano przez Termik32
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

i wszystko się zgadza, tylko tą lepszą kulturę i żywotność opłacimy wyższym spalaniem :P

Edytowano przez b0gdan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Termik32    11

Z tym spalaniem do różnie bywa. Ostatnio czytałem artykuł o małych doładowanych silnikach w osobówkach.. Ładnie wychodzą w testach, natomiast rzeczywistość bywa bardzo brutalna. Nie ma złotego środka na wszystko.. Podobnie tutaj.. Ciężkie roboty 6 cylindrów - lekkie coś mniejszego - nie wyobrażam sobie 6 w przegrabiarce do siana czy też owijarce.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paawlik227    10

witam Termik32 wie co pisze co do róznicy pracy 4cyl i 6cyl a w dodatku ta piekna melodia 6cyl hmm :rolleyes: a co do spalania to miejszy silnik pali mniej na postoju :P taki był wniosek programu na tvn turbo gdze ten temat tez był poruszany B) a z zyciowych doswiadczen to brat szwagra kupił kiedys korse silnik bezyna 1.0 3cyl.12v 3dzwi taka mała "mydelniczka" :P spalanie ok6-7l :o 1.4 tyle pali a jazda jest duzo przyjemniejsza B) tak na marginesie....

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Chyba nie słyszałeś nowych ciągników :P Najbardziej to co w nich słychać, to pompy hydrauliki, a nie silnik :P

Edytowano przez b0gdan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96

Ja też jestem fanem brzmienia silnika 6cyl. Równiutko chodzi i jak ciągnie to ten basik B) aż ciarki przechodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Termik32    11

Nie chodzi o brzmienie 4 czy 6. Po prostu z powodów jakie opisałem -samej konstrukcji czwórka nigdy nie osiągnie parametrów 6. Porównując oczywisćie silniki na tym samie poziomie technologicznym. Może być że nowa 4 jest porównywalna mocą z 15 letnią 6 - ze względu na nową technologię pali mniej - ale nie takie porównania powinniśmy robić - tylko porówynwać to na tym samym poziomie technologicznym. Przewaga w kulturze pracy zawsze będzie na konto 6. Natomiast co do spalania - pali tyle ile musi by wykonać daną pracę. PRzewaga 4 cylindrówek wvale nie jest taka oczywista - gdyby tak było transport ciężki szedłby w tym kierunku - tam gdzie decydujący jest moment obrotowy = tam minimum 6 cylindrów. Oczywiście jest to tylko moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasiu66    17

Jak najbardziej popieram to co mówisz. Dodam jeszcze, że te niby nowoczesne 4 są bardzo wyżyłowane, jeszcze 10 lat temu tą samą moc miały 6 cylindrowe. Wszytko dla tej niby ekonomii - normy spalin itd, tylko tym, że się żywotność silnika skraca to już producent się nie przejmuje bo po co przecież to dla niego zysk bo się szybciej zużyje . Jeśli ktoś kupuje główny ciągnik do gospodarstwa to tylko 6 cylindrowy. Cztero nie nadaje się ani do pługa obrotowego, ani agregatu. Dziwi mnie też, że taka marka jak zetor produkuje tylko czwórki.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Czy wy nie potraficie pojąc takiej istotnej rzeczy jak to, że większa pojemność przy takim samym układzie zasilania zawsze będzie więcej spalać paliwa? I nie ma znaczenia czy to ą 4 czy 6 cylindrów. Kultura pracy wynika z ilości cylindrów, ale już wysokość momentu i jego rozkład bardziej zależy od pojemności. Zwiększenie liczby cylindrów samo w sobie powoduje wzrost spalania, bo silnik 6 cylindrowy ma większe opory wewnętrzne. owszem przy pełnym wykorzystaniu mocy spalanie 4 i 6 będzie na podobnym poziomie, ale kupując ciągnik 6 cylindrowy mający odpowiednik w 4 cylindrach mamy do wyboru ciągniki do powiedzmy 160KM, a to są popierdółki, a nie prawdziwe "woły" robocze które mają pracować tylko w ciężkich pracach na 100% swoich możliwości. W większości przypadków taki ciągnik będzie też woził obornik, kosił trawę z dwoma kosiarkami, ganiał w transporcie i tu się uwidoczni jego oszczędność.

A to niby dlaczego 4 nie nadaje się do agregatu i pługu obrotowego, bo ma 20 cm mniejszy rozstaw osi??? Dołożymy 300 kg więcej na przód i nie ma już różnicy, a jak już tak bardzo chcemy, to JD ma model 4 cylindrowy z rozstawem osi 6 cylindrowego.

Konkluzja jest taka: jeśli chcemy jeździć oszczędniej, to kupujemy jeśli to możliwe ciągnik 4 cylindrowy, a jeśli chcemy cieszyć się kulturą pracy to 6 cylindrów jest OK. No chyba , że nasza 120KM szóstka będzie tylko pracowała w polu i nigdy nie zobaczy transportu, albo jakiejkolwiek innej lżejszej pracy, to można sobie zaszaleć :P

Co do transportu drogowego, to tam też zachodzą zmiany. coraz większe moce z silników 6 cylindrowych wskakują na miejsce które było zarezerwowane do tej pory dla 8, scania wprowadza silniki 7 cylindrowe, po to aby zejść z pojemności i jeździć oszczędniej (niekoniecznie trwalej) :)

Edytowano przez b0gdan
  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Termik32    11

Bogdan - zależy co do czego - napiszę ci przykłąd jaki przerabiałem na zachodzie - jeździłem pod kombajnem = wykopki marchwi - przyczepa o łądowości ok 16 ton - tzw wagon. Z ziemią często było 20. Nie powiem jaki Jd dokładnie chodził 82xxc podciągnięty mocą do ok 220 |PS. On radził sobie bez probelmu w tej robocie na ogół 1000 obr/min pyrkanie pod taśmą. Choć można powiedzieć że starczyłoby 160 PS. Przychodziły na testy różne cuda gdyż każdy chciał bosowi coś wcisnąć. 4 cylindróki był dobre tylko do jazdy po asfalcie. Z przyczepą strach było jeździć pod kombajnem - bo kiedy ty na gaz to on jeszcze w miejscu. JD zakopcił i nie było problemu by odejść z pełnym wagonem. Wracając do tematu. Każdy ma inne zdanie. Oczywiście moment jest ściśle powiązany z mocą i obrotami - ale zasadnicza różnica - 6 cylindrów zawsze ma tę moc niżej i moment też niżej. 8 cylindrów to już wogóle inna bajka ale nie chce mi się tego znów tłumaczyć. Jeżeli tak bardzo zależy komuś na oszczędności to w opracowaniach są systemy które pozwalają na efektywne wyłączanie poszczególnych cylindrów z pracy - Amerykanie stosowali te rozwiązania od dawnai - .

Co do silników Scani - nie słyszałęm o 7 cylindrach ale mają dobre 5 cylindrówki o mocach nawet 360 PS. Choć mają technologię by zbudować taki silnik 4 cylindrowy to z powodów tzw nieefektywnych kątów pracy silnika nigdy tego nie zrobią - 5 cylindrów gwarantuje zachodzenie się faz pracy poszczególnych cylindrów przez co kultura pracy oraz efektywnośc takich silników rośnie w stosunku do 4. Dla porównania - ten sam silnik - ta sama pojemność ta sama technologia - tylko jeden 4 a drugi 6 cylindrów. Spalanie 6 będzię większe choć nie wiele - ale różnica spalania z nawiązką przełoży się na nadwyżkę mocy.

Dlatego niewiele, gdyż spalanie ON następuje ze śćiśle określonymi proporcjami powietrza - i każdy dąży by była to mieszanka optymalna - dlatego przy tych samych pojemnościach będzie bardzo podobna dawka paliwa na jeden obrót wału.

Co do wspomnianych oporów wewnętrznych - są niewielkie w stosunku do osiąganych różnic mocy - a jeżeli chcesz znać różnicę tych oporów porównaj moce rozruszników 4 i 6 cylindrowców.

Producenci idą z dwóch powodów w mniejsze silniki - wzystkie te powodą mają swoje ekonomiczne uzasadnienie.

Na ogół możesz sobie szybko policzyć ile mniej więcej bedzie cię kosztował traktor takiej czy siakiej mocy - gdyż prawie każdy producent ma przelicznik ceny dok ładnie powiązany z mocą np 500Eur za PS.

I tak naprawdę cała oszczędność i zysk producenta generuje się w znaczym stopniu poprzez miniaturyzację z 6 do 4 - można powiedzieć że to 1/3 oszczędnośći budowy silnika - efektywnie 1/4 licząc z grubsza. Większe żyłowanie sprzętu to mniejsza żywotność - choć wmawia się nam że zbudowany jest sprzęt z lepszych jakościowo surowców to możemy tylko o tym pomarzyć. Tak naprawdę teraz wszystko projektuje się z określonym okresem użytkowania - i możesz być prawie że pewien że pierwsze awarie są zapowiedzią awarii wszystkiego co możliwe w krótkim czasie, tzw wspólczyniki bezpieczeństwa w projektowaniu zjechane do minimum. uJeżeli jeszcze przyjdzie do głowy komuś podciągnięcie mniejszej mocy silnika to większej - bo w tych samych komponentów i często te same silniki mają różne moce = to możesz być prawie pewien że ten silnik szybko się skończy. Nawet silniki są skłądane wg grub wykonania poszczególnych elementów - dlatego te najmoćniejsze są najbliżej oryginału projektowego - czym niższa moc tym gorsze pasowania części co za tym idzie mniejsza żywotność - przyśpieszone zużecie pewnych par elementów.

Procesy technologiczne typu nawęglanie azotowanie również okrojone a raczej tylko liźnięte. A na końcu problemy.

Nie wiem jak obecnie JD - w tej firmie co pracowałem był użytkowane wręcz katowane nonstop - 78xx podajrze 7820 często od wymiany do wymiany oleju mijał tylko miesiąc, czasem krócej. Paliwa dziennie wypalałem nimi ok 260 ltr - nikt ich nie żałował. Przy 3 tys mth serwis nie nadążył jeździć na drobne awarie. Często zostawialiśmy je w szczerym polu wieczorem - o dziwo rankiem były już naprawione.

Miają jeden plus = dużą ilość oleju i płynu chłodniczego - w przypadku pękniętego paska wentylatora od chłodnicy można nimi spokojnie zjechać to serwisu - wszak wolno bo obroty jałowe = ale przetestowane -więc podpowiadam z włąśnego doświadczenia.

A to przekaźniki rewersu przy kierownicy, paski wielorowkowe, wycieki z pomp wtryskowych. Niby pierdoły ale bez serwisu ani rusz.

A tak ogólnie to w czym problem - jeden woli żonę inny teściową - każdy ma swoje zdanie i każdy niech się kieruje własnymi wytycznymi.

Dobrze jest wiedzieć o jednych i drugich i dobrać sobie sprzęt do własnej specyfiki prac.

Edytowano przez Termik32
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Problem jest w tym, że bzdury wypisujesz nie mające nic wspólnego z rzeczywistoscią a jedynie oparte na własnych urojeniach.

Uczepiliście się tego wyżyłowania czy jakos tak. Widac pokutuje mit ursusa, który z 6 cylindrów 100 km mial starczyć na wieki. Do tego teraz jest wszystko odnoszone.Poruszane tu silniki aut ciężarowych mają około 40 km z litra. Silniki ciągników w tym tych wyżyłowanych 4 około 35 Km. Zakładając, że silnik ciężarówki wystarczy na 1,5 - 2 mln kilometrów. Prędkość zestawu non stop bedziw wynosiła 90 km/h (co jest w realu nie osiągalne. Wyjdzie, że silnik powinien przepracować około 20 tys godzin lekko licząc. Ta wyżyłowana 4 przepracuje 10 tys godzin a i tak zaczną się problemy ze skrzynią i innymi podzespołami i własciciel ciągnik sprzeda. Nie musze chyba nikomu tłumaczyć ile droższa jest naprawa skrzyni. Nie musze tez chyba nikomu tłumaczyć tego, że spedytorzy i właściciele dbają, aby ta ciężarówka ciagle coś wiozła. Większość ciągników połowe swego zycia przejedzie zmaksymalnym obciążeniem.

Porównując 220 km 6 do 160 km 4 to juz pojechałeś po bandzie. Zapewniam cię, że jak byś tam podstawił 6 o mocy 160 km tez by się dusiła. Więc nie pisz bzdur.

Ten wykład o silnikach to już wogóle czysta fantasmagoria. Po pierwsze, żaden producent ciągników nie oferuje 6 o tej samej pojemności co 4. Jesli już piszemy o 6 i 4 tej samej pojemności. To 4 akurat będzie miała wyzszy moment w dolnym zakresie obrotów. Dzieje się tak miedzy innymi z powodu dłuzszego skoku tloka i cięższych elementów układu tlokowo korbowego. Zwiększanie liczby cylindrów przy nie zmiennej pojemności predysponuje silnik do uzyskiwania wyzszych prędkości obrotowych i przesuwa jego najwyzsze wartości mocy i momentu w wyzsze partie obrotów.

Projektanci silników starają siędobrac przedewszystkim skok i średnice tłoka do charakterystyki jaką dany silnik ma mieć. W przypadku ciągników optymalna pojemność jednego cylindra to teraz około 1 do 1,1 litra. To, moc jaką możemy osiągnąć z jednego litra przy obecnej technologii wymusza liczbę cylindrów. Ekonomia oczywiście ma tu też swoje znaczenie i tylko z tą jedną rzeczą z twojego postu się zgodzę. Ma to też znaczenie dla konsumenta. Po pierwsze ceny pomimo wkładania do ciągnika coraz nowoczesniejszych rozwiązań az tak drastycznie nie rosną. Silnik jest oszczędniejszy poprzez zredukowanie oporów wewnętrznych (wielkośc rozrusznika nie ma tu nic do rzeczy). Poprzez nowe technologie ma mniejszą wydajność a co za tym idzie mniej pali. Potrzebuje np mniej oleju, płynu chłodzącego. Co obniża koszt serwisu. Niestety to zrozumieja tylko ci, którzy sami płaca rachunki za serwis a nie ich rodzice. Mniej jest też rzeczy do ewentualnej naprawy. Jak choćby wtryskiwacze.

Co do kultury pracy. Ciagnik to jest maszyna. Jak ktoś chce kulture niech kupi mercedesa albo ferrari. W mf ach już w latach 80 tych były wałki wyrównoważajace. Nowe 3 nawet się nie trzęsą. A co do hałasu dla mnie najlepiej jak by wogóle nie było nic słychać. jak się pojeździ w polu ileś tam godzin to co za różnica czy 4 czy 6 pracuje i tak to przeszakadza.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Termik32    11

1,5 - 2 mln kilometrów? Chyba nikt z projektantów nie zakłada takich przebiegów - obecnie sprzęt w transporcie ciężkim maks do 600-800 tys jeszcze jeździ, potem tez jeździ ale częściej na serwis -są sztuki które maja takie przebiegi ale też tak samo długą historię serwisową. Dlatego nieekonomiczne jest jego trzymanie. Każdy ma swoje zdanie i polemika co do tego czy 4 czy 6 nie ma większego celu - dlaczego wspomniałem o rozruszniku - po to on pierwszy pokonuje te wszystkie opory które tak naprawdę nie są aż takie olbrzymie - raczej marketingowo wyolbrzymiane. Też płace za olei paliwo serwisy itp.. I powiem ci że wolę mieć sprzęt z większą pojemnością oleju/płynu chłodniczego aniżeli mniejszą - Nie są to aż tak olbrzymie koszty w całości ponoszonych kosztów a bynajmniej spokój że od wymiany to wymiany olej da radę - bo jak znam życie to może nawet nie połowa rolników trzyma się zaleceń producenta co klasy oleju itp, a jedzie po bandzie. znam nawet takich co nie mają zielonego pojęcia o wymianie oleju i leją go pod korek. Bynajmniej potem jest co robić :). Każdy ma swoje zdanie, swoje doświadczenia - i każdy z nas będzie bronił swoich racji.

Może ten artykuł coś Ci powie na temat ekonomiki, technologii, ekologii itp.

http://www.agrofoto.pl/drukuj/38722.html

Co do konstrukcji - powinna być ona zawsze możliwie prosta jak CEP - dokładanie elementów typu wałki wyważające itp to po prostu dokładanie kolejnych elementów które mogą się uszkodzić w trakcie użytkowania. z jednej strony redukcja cylindra z drugiej dołożenie wałków to najkrócej w mojej opinii nie redukcja oporów a zamiana ich miejsca powstawania. Cylinder generuje opory ale generuje tez moc. Taki wałek tylko opory..

Edytowano przez Termik32

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MF2007    1

W dzisiejszej technice wszystko jest robione pod pierwszego właściciela i on nie będzie miał problemów z maszyną przy normalnym okresie użytkowania. Rzadko gdzie ciągnik zrobi u pierwszego właściciela więcej niż 10tyś godzin, a do tego czasu z silnikiem nie ma prawa się nic stać.

Czwórka to zwrotność, a szóstka stabilność i już każdy do swoich wymagań musi dobrać właściwy ciągnik. Sprawa ilości cylindrów to już rzecz drugorzędna.

Transport i praca z ciężkimi maszynami to domena szóstek.

Ładowacz i prace pielęgnacyjne to lepsze zadania dla czwórki.

 

Mocne czwórki są przydatne gdy potrzeba ciągnika pomocniczego, który będzie w stanie pomóc też w pracach polowych. Maszyny stają się coraz bardziej wymagające i potrzeba coraz więcej mocy żeby sobie z nimi radzić. Tam gdzie kiedyś starczało 50KM dziś czasami 100KM nie wystarcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez sslawek456
      Witam jestem tu nowy Stoję przed zakupem głównego ciągnika lecz nie wiem jaki wybrać,w gre wchądza:New holland t5 115 ec,Zetor fortera cl 110,case farmal 115 ewentualnie deutz fahr 5110g.Ceny są bardzo podobne,a jezeli chodzi ojakośc to zwracam się do was co sądzicie o nich ? i jak się sprawują w gospodarstwach ?
    • Przez rolnik17
      Jest w planie kupno mocniejszego ciągnika . Myśl jest o 7745 i 7340 ?
      Czy te modele to to samo czy są jakieś różnice,jakie maja spalanie awaryjnośc itp.Proszę o fachową odp. Z góry dzięki.
      Pozdrawiam rolnik17
    • Przez kopokop
      Witam jaki byście polecili ciągnik do pługa unia atlas 5 skib.Ziemie lekkie .
    • Przez Fugeo
      W najbliższym naborze będę próbował swoich prób w PROW. Chciałbym starać się o dofinansowanie na ciągnik rolniczy do pracy z ładowaczem czołowym, opryskiwaczem, rozsiewaczem nawozów.
      Moje propozycje:
      CASE IH FARMALL C 65/75
      DEUTZ-FAHR AGROLUX 65
      JOHN DEERE 5067E (minus to udźwig tylnego tuza - 1800 kg)
      KUBOTA M6060
      NEW HOLLAND T4.65 UTILITY
      ZETOR MAJOR 60
      I może jeszcze jakiś ursus, ale póki nie słyszałem żadnych sensownych opinii.
       
      Zależy mi na dobrej zwrotności , na jak najlepszym stosunku cena/jakość, niskim spalaniu, jak najmniejszej awaryjności, udźwig tura w granicach 1300-1500 kg.
    • Przez jasikor
      Witam 
      Planuje zakup ciągnika o mocy 140-150 km. Pod uwagę biorę JD 6155 M POWER QUAD ECOSHIFT  oraz MF 7615 DYNA 6 ewentualnie 7614 DYNA 4. Wyposażenie ciągników miałoby być podstawowe wraz z przednim TUZ-EM i WOM-em oraz amortyzacja przedniej osi i kabiny. Chciałbym usłyszeć opinie właścicieli i użytkowników obu modeli, podzielenie się spostrzeżeniami. Chciałbym trochę dowiedzieć się na temat silników AGCO POWER stosowanych w MF - wady i zalety w stosunku do Perkinsa, spalanie, awaryjność. 
      Ceny obu modeli są podobne. proszę o pomoc i podzielenie się swoim doświadczeniem i uwagami. 
×