Skocz do zawartości
LukaszZduny

Agregaty ścierniskowe polskiej produkcji

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Agregaty
garek    67

najlepszy polski agregat podorywkowy to kongskilde potem unia a potem cała reszta badziewia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1rajdzik    14

Może i Kongskilde jest produkowane w Polsce ale to nie polska myśl techniczna... zresztą jak więszkość maszyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mirasek    7
najlepszy polski agregat podorywkowy to kongskilde potem unia a potem cała reszta badziewia

To powiedz mi co w tej Unii jest takiego najlepszego? W czym jest lepsza od np. Mandama?

 

Tak jak już pisałem, rozważałem zakup między Unią, Mandamem i Kongskilde. Cenowo Unia była po środku jednak nie wyróżniała sie niczym spośród reszty, wyraźnie droższy Kongskilde wydawał sie zbyt dużą inwestycją na jedynie 32ha ornego, a najtańszy Mandam górował nad Unią cechami które wcześniej już wymieniłem, także wybór padł na niego. Jeśli elementy robocze lub ich śruby okażą sie niskiej trwałości to założe oryginały do których mam szybki dostęp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piootr    3

Ja jakoś przy okazji oglądałem Mandama i jego elementy robocze to identyko mój Kongskilde

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Agregaty polskiej produkcji sa ch.. warte, mam na mysli unie, moi koledzy maja marsa i narzekają, ze wszystko pęka, dyszle robią za krotkie bo ursus 1224 z blizniakami nie moze skrecic bo opony w rame wchodza i musial przerabiac, talerze szybko sie scieraja, lepiej dolozyc i kupic cos porzadnego zachodniego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemek99    27
Agregaty polskiej produkcji sa ch.. warte, mam na mysli unie, moi koledzy maja marsa i narzekają, ze wszystko pęka, dyszle robią za krotkie bo ursus 1224 z blizniakami nie moze skrecic bo opony w rame wchodza i musial przerabiac, talerze szybko sie scieraja, lepiej dolozyc i kupic cos porzadnego zachodniego

no z ta unia to jest prawda , nawet lakier to 2 lata i wyblakl :P , a mam szwecki siewnik kongskilde to juz jest inna bajka lakier jak na dobrym samochodzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

Oczywiście, zazwyczaj zachodnie lepsze, tylko kto za nie tyle zapłaci... tatuś? Kogo nie stać na wypasiony sprzęt albo nie ma wielkich wymagań lub nie chce przeinwestować to szuka maszyn z niższej półki, i widząc co za ile, wybiera optymalny wariant dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek79    13

Ludzie nie przesadzajcie z tym polskim sprzetem,Unia sprzedaje tez w Europie swój sprzet.Overum w skandynawi nie sprzedaje sie zbytnio a w Polsce jest chwalony.Owszem moze polski lakier nie jest rewelacja ale przejrzyjcie test rozsiewaczy z Brzegu na tle innych.Mile sie zaskoczycie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor165    0

A co myślicie o agregatach ścierniskowych Żukowo. Jak myśmy kupowali to w okolicy były tylko tej firmy do kupienia i jak narazie nie narzekamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trafik    0

My mamy agregat marki expom krośniewice (chyba Lech, ale nie pamiętam ;p) i na razie ani razu nie odmówił posłuszeństwa, ale wiadomo jest zadbany smarowany przed sezonem i w ogóle bardzo dobrze się trzyma :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LukaszZduny    0
Oczywiście, zazwyczaj zachodnie lepsze, tylko kto za nie tyle zapłaci... tatuś? Kogo nie stać na wypasiony sprzęt albo nie ma wielkich wymagań lub nie chce przeinwestować to szuka maszyn z niższej półki, i widząc co za ile, wybiera optymalny wariant dla siebie.

Ja sie z Toba zgadzam. Myslelismy o Unii ale na 30 ha to ten nam starczy. a o zachodnim sprzecie to mozna pomarzyc... trzeba miec hektary zeby taka inwestycja sie zwrocila a za oszczedzone pieniadze mozna sobie zrobic przyjemnosc zamiast wydawac je w ta dziure bez dna....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

Trzeba rozdzielić też polski markowy sprzęt od "no-name" w którego moim zdaniem wogóle nie warto inwestować. Dysponując małym budżetem zdecydowanie lepiej kupić używany sprzęt sprawdzonej marki niż nowy agregat ulepiony z plasteliny w stodółce pana Kazia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

Wole zapłacić za logo bo wiem czego moge sie spodziewać po danej marce, a czegoś co jest chwile na rynku wole nie testować bo oszczędność może okazać sie pozorna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    570

a ja znowu powiem swoje - na male gospodarstwa takie jak np nasze - nie ma sensu kupowac nowych polskich maszyn!!!

Ja tam wybrałem ruska talerzowke - ze wzgledu na bardzo masywna rame, bajecznie prosta konstrukcje oraz okazyjna cene,

agregat uprawowo siewny dunsko fransuski - dlatego ze byl nabudowany a to dla mnie byl priorytet a poza tym byl tak naszpikowany elektryka i bajerami ze mi sie spodobal z wygladu.

jedynia jaka polska maszyne kupilismy ostatnio to byl plug - czemu? bo byl w bardzo dobrym stanie i za dobra cene w stosunku do innych ktore mialem przyjemnosc ogladac.

Za kazda z tych maszyn, nawet po przeprowadzeniu gruntownego remontu nie dalem nawet polowy ich sklepowej wartosci, wiec po co przeplacac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
griga    140

Jacek na gospodarstwa takie jak nasz 20-30ha to w ogóle nie widzę sensu kupować nowe maszyny (poza jakimiś tam wyjątkami) My przez ostatnie lata nowe kupiliśmy tylko agregat Agor-factory (bo nie było odpowiednika 2,2m używanego na rynku) i rozsiewacz leja sipmy (ale i jego zastąpi w końcu amazone 400l jak tylko skończę remont) Ja wybierając maszynę głównie kieruję sie tym ile będzie mnie ona kosztować na 1ha pracy. Kiedyś namawiałem Ojca na nowy gruber ale w końcu kupiłem jakąś używkę z Niemiec za 1300zł i starczy. Ogólnie czasem lepiej świadomie kupić jakiś używany sprzęt zachodniej produkcji (byle renomowanej) do remontu wymienić część na nowe i będzie pracował latami. Teraz mam pług RUMPSTAD oryginalne lemiesze jak założyłem 2 lata temu to dziś nawet nie trzeba dłut jeszcze obracać a co roku 20ha obrabia. Nowe maszyny może i ładnie wyglądają ciesząc oko. Ale jeśli coś stoi to przynosi straty. Kup gruber za 8tyś na 20 ha to nawet pracując nim 20 lat każdy ha amortyzacji kosztuje 20zł nie wliczając elementów które trzeba po drodze wymienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez kaczor94
      Witam.
      Planuję zakup talerzówki Mandam Tal-C 3m z wałem v-ring (daszkowym). Jak  sprawują się te talerzówki i co myślicie o tym wale? Przedstawiciel poleca wał standardowy rurowy lub sprężynowy do którego nie mam przekonania. Talerzówka będzie pracowała przy ciągniku min 120KM. Będę wdzięczny za wszystkie opinie.
    • Przez michu12
      Witam chciałbym zrobić talerzówkę 2m V do ursusa c-360 potrzebuje wymiarów ramy, osi i wszelkich innych elementów. Jeśli ktoś taką posiada to proszę o wymiary i o swoje opinie
      Chodzi mi o taką konstrukcje.

    • Przez tomaszek767
      Cześć. Szukam talerzówki do uprawy ścierniska po kukurydzy ziarnowej. Raczej produkt polski (zagraniczne za drogie ewentualnie używka). Szerokość 3 lub 4 metry/ Wał gumowy (będzie też używana do uprawy pod kukurydzę). Zależy mi na dobry cięciu i mieszaniu. 
    • Przez grzybu1
      Witajcie,
       
      mamy zamiar kupić bronę talerzową do uprawy po kukurydzy na ziarno. Ciągnik ma 170km, Claas Arion 640 w skrzyni bezstopniowej.
      Gleby jakie mamy do ciężkich nie należą, jednak mamy pagórkowaty teren i ciągnik przy agregacie 4,5metrowym expomu czasami ma co robić i prędkość schodzi do 8km/h- normalnie 12km/h. Kukurydzy do obrobienia jest rocznie około 50ha. Ścierniska zbożowe też pewnie by się leciało talerzówką - jakieś 90 ha
       
      Do Was pytanie jakiej szerokości talerzówka byłaby odpowiednia, czy ciągnik poradzi sobie z 5metrową ciąganą, czy może lepiej 4metry zawieszane. Z mniejszą szybciej by się jechało i byłaby wygodniejsza na mniejszych kawałkach. 
      Znajomi polecają nam talerzówki staltecha i właśnie nad taką się zastanawiamy. Do wydania mamy jakieś 35tys netto.
      Jeszcze pytanie czy gumowe wkładki zabezpieczające talerze dają coś na kamienie, czy patrzeć raczej na jakieś resorowane ?
      Na co jeszcze zwrócić konkretnie uwagę - czy warto dopłacać do łożysk bezobsługowych ? I jaki wał wybrać na tył ?
       
      Pozdrawiam.
    • Przez Piotrrr
      Mam zetora 7211.Chcialbym kupic do niego grubera z talerzami i walkiem o szerokosci 1.80. Moze ktos pracowal z takim zestawem i sie wypowie co do pracy?
×