Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
lukasz345

Jak uczyliście się pracować kombajnem?

Polecane posty

xsysiek    3

Ciekawe historie macie, ja też swoją napiszę. Pierwszy raz jechałem jak dziadek pracował jako dyrektor PGR'u albo tego co po nim zostało. I razem z nim jeździliśmy na pola. Co to były za czasy - siedziało się na skrzynce od wody sodowej, klimy nie było (stare megi). Później przyszła pierwsza nowa Mega 218 - kosiłem końcówkę pola - tylko prowadziłem, bo siedziałem na kolanach operatora (miałem z 8-10 lat). I równo 2 lata temu tato powiedział, że kupujemy kombajn. Wtedy mnie olśniło. Przed wakacjami zrobiłem kurs w technikum rolczniczym na ZO58 - kupa złomu. Kiedy przywieźli Tucano 450 (do sąsiada, bo u nas nie ma miejsca) tata kazał mi jechać, a ja takiego stracha miałem, bo nigdy czymś tak wielkim po drodze nie jechałem. Od początku jeździłem sam. Przez pierwszy rok tylko potrzebowałem pomocy przy ustawieniu go. Teraz nie mam najmniejszych problemów, mimo ruchu jaki panuje koło wrocławia przy zjeździe z autostrady. Nawet brata uczę jak obsługiwać kombajn.

 

No, i to tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czeladnik    0

Od szóstego roku życia jeździłem z ś.p.Ojcem na kombajnie Z0-56 niestety w 98r Tata zginą B) i pole znaczą obrabiać mi wujek który ma Rekorda i jeździłem tak z nim do 17-stu lat, czasem dawał mi pokierować jak "skakał" zobaczyć co leci do zbiornika. Od 17-tego roku życia kiedy przyprowadziliśmy kombajn mojego ś.p.Ojca do domu, zaczęliśmy kosić kawałek 2ha najdalszy jaki posiadam i sąsiad przez miedzę który też kosił Suprem zatrzymał się pogadać, bo większość pewnie była przekonana że sprzedaliśmy kombajn 9 lat garażowany, stwierdził "jeszcze rok, a sam Emil będzie kosił" a ja za 20min zostałem sam na kawałku, bo wujo pojechał po dodatkowe przyczepy :lol: nie miałem żadnych problemów, no może trochę się wlokłem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz345    0

Ja maiałem nie miłą przygodę jak kosiłem poleżałe zyto w tamtym roku i nie było nikogo na polu. opuściłem na maksa żeby jak najdokładniej zebrać to zaryłem w ziemie lepiej niż turem i wciągłem kupkę kamieni po Annie Z 644. Teraz juz nigdy nie bedziemy zbierac kamieni, zbiorniczek jest otwarty i po klopocie.A do młocarni tyle kamieni nalecialo ze dziw ze sie nic nie stało, ale klepisko troche ucierpiało ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

No to teraz ja :lol: jak miałem 8 lat to u tata w firmie były 4 rekordy tata był kombajnista wiec po szkole zawsze byłem u niego jeżdzić i kosic uczylem sie na QQ. ale wtedy to przeżycie było jak tata dał pierwszy raz pokosić.Kierownica kręciłem jak szalony :P i tak było przez pare lat ale zawsze na QQ bo u mnjie tylko QQ jest. ze trzy lata temu sprzedali wszystkie rekordy i kupili 2 classy megi 208.no i wtym roku tak jak wtedy zobaczyłem że QQ kosza to odrazu dyla.zachodze a kombajnista(nie moj tato) mowi wsiadaj pokosisz sobie. wsiadam a on w pewnej chwili mowi "wsiadaj za stery"pocatkowo sie bałem ale po chwili zaczeło wychodzic cos tam.Początkowo szukałem sprzęgła nożnego ale bez skutecznie(napęd hydrostatyczny) wtedy operator miał ubaw ;) ale po godzinie koszenia z nim w środku stwierdził że możę wyjsc i pogadac z :transportami" i poszedł ale jużwtedy sobie radziłem hehe."mowił ze mnie jeszcze na zbozu nauczy"hehehe :D:):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryush    0

W tym roku pierwszy sezon, kiedy będę kosił i w sumie się uczył.

Kiedyś ojciec miał kombajn (Forszaj 514, potem 524) - wtedy byłem dzieckiem i tylko na chwilę siadałem za kółkiem, kiedy zaglądał do zbiornika albo wychodził zobaczyć jak sprzęt pracuje. Potem nastąpiła kilkuletnia przerwa i korzystaliśmy z usług.

W tym roku szykuje się sezon nowo nabytym Dronningborgiem D7000. Mam nadzieję trochę popracować i u siebie i w usługach.. zobaczymy co z tego wyniknie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KarolT25    40

Ja jak maiłem 12 lat uczyłem się na NH Clayson 1530 wujek sobie swobodnie siedział z boku a ja kosiłem gdy miałem 13 lat już kosiłem całe pole a w tym roku już jestem obcykany ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dromik    4

żeby zdobyć kurs na kombajnistę trzeba mieć zrobione prawko kat B lub T i to wszystko co potrzebne do przystąpienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romanwiatr    0

Opowiem wam swoją historie. Zawsze pracowałem przy odwożeniu zboża więc kombajn tylko widziałem.

Po swój pojechałem ponad 70 km i kupiłem NEW HOLLAND CLAYSON 140, 4,5m ale miał wózek. Umówiłem się na następny dzień, po odbiór. Gdy przyjechałem po niego to stał już z przypiętym hederem na wózku, sprawdziłem światła i w drogę.

Wiec biegi 1, 2, 3 pełny gaz a on ledwie z 10 km/h jechał, krew mnie zalewała, ale cóż jadę.

Po godzinie jazdy krajową 9 miałem już wszystkiego dość, żona jechała za mną samochodem i też miała dość, był to lipiec (upał), zakaz dla ciężarowych samochodów, więc ruch niewielki.

Zaczołem ruszać wszystkie dżwignie i nagle przyśpieszył, sukces ale znów na drodze nie mogłem się zmieścić. Do domu szczęśliwie dojechałem.

Następnie spytałem się sąsiada czy mogę ugór, samosiewy skosić. Ze 2 ha tego było a póżniej to już poleciało, około 150 ha rocznie na początek było teraz 100 przekraczam i tak już 12 sezonów przeleciało.

Miło powspominać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gomez01    1

Ja od małego jak pamietam jezdziłem z ojcem na kombajnie w zniwa Najpierw był bizon potem John deere 730 potem ihc 953 i powrót do john deere tym razem 630 i tak do 22 roku zycia kiedy to staruszek oddał ziemie pod moje władanie . Wspomnień z koszeń masa jeszcze wiecej wiedzy i praktymi w obsłudze i usuwaniu awari ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeziu89    1

podglądałem teścia jak jeździł NH CR9080 9m heder i dał mi parę razy się przejechać, wrażenia niezapomniane, oczywiście zygzak za mną za pierwszym razem niesamowity, ale przy 9 m ciężko to opanować od razu a po kilku przejazdach już szło mi dobrze

 

Korzystając z okazji zapytam szanowne grono czy macie może jakieś materiały, notatki, prezentacje multimedialne z kursu na operatora kombajnu? poszukuje czegoś takiego i nie moge nigdzie znaleźć, bede wdzięczny i postawie browarka ;)

 

pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez Dajmiżyć
      Witam,
       
      Planuję otworzyć na początek skup ziół oraz własną suszarnię.Potem rozszerzyć może jeszcze ofertę na owoce,grzyby,warzywa.Czy ktoś z Was ma doświadczenie w tym temacie?
      Środki chciałbym pozyskać z dotacji Młodego rolnika.Myślę też o wykorzystaniu części własnej ziemi(posiadam 8h łąki i pastwiska) pod uprawę ziół tylko gleba jest dosyć ciężka i gliniasta więc może coś innego?
      Kolejne pytanie to czy mogę tego typu biznes prowadzić jako rolnik czy muszę założyć działalność gospodarczą?
       
      Za wszystkie opinie i rady z góry dziękuję.
       
      Przez pomyłkę umieściłem w nieodpowiednim dziale...jak ten temat przenieść?:)
    • Przez PrzemoO
      Przymierzam się do zakupu przystawki do kukurydzy 6 rzędowej. Ma pracować z Claasem Dominatorem 98 Maxi. Jaki system cięcia polecacie śmigłowy czy rotorowy? Jaką markę polecacie? Przystawka ma być w przedziale cenowym do ok 50-60 tyś.
    • Przez Diwad890
      Przyjme w dzierzawe grunty orne i ugory w woj.swietokrzyskim powiat pinczowski
    • Przez Julas1990
      Witam zaczynam rozglądać się za kombajnem i chciałbym się doradzić. Zastanawiam się nad Claas 208. Mega, Case 527 i NH tx66. Dodam że chce na kombajn wydać Maks 140tys i będzie on pracował na 60 h.+ usługa.
      I może zna ktoś jakiegoś w miare rzetelnego handlarza z Wielkopolski lub kujawsko- pomorskiego
    • Przez lolq1660
      Witam wszystkich mam takie pytanie odnośnie jakości słomy, chodzi mi o to jak to jest gdy słoma przejdzie przez bębny typu aps czy separator w NH i czy nie jest za bardzo pokruszona i połamana? Nie chodzi mi tutaj o samo prasowanie takiej sieczki bo to nie problem, tylko o późniejsze ścielenie itp.
      Dilerzy zapewniają ze słoma jest cud miód ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć, miałem możliwość zbierania słomy po tc5070 i csx 7040 słoma po nich była tragedia no i oba miały separator z tym że właściciele kombajnów nie zbierają słomy i być może przez to te bębny są bardziej skręcone(czyt.ciasne) przez co bardziej "memlają" słomę.
      Jak to jest u was, liczę na jakieś podpowiedzi i opinię
×