Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
lukasz345

Jak uczyliście się pracować kombajnem?

Polecane posty

JarekWLKP    1

Pierwszy raz wymłociłem odcinek 300m bardzo dawno temu, mając 6 lat, Bizonem ZO54 w czasie przerwy obiadowej. Później trochę śmigałem Fortschrittem E-516, ale zawsze raczej na ciągniku. Dopiero od ostatnich żniw jestem kombajnistą na nowym JD 1450 CWS.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek08   
Gość maciek08

ja zaczynałem naukę na internationalu 321 z chederkiem całe 2,7m. na początek jeżdziłem za tatą czasami dał mi pokierować ogólnie niebyło tak trudno i jakoś się człowiek nauczył. a teraz jest lepiej bo zmieniliśmy na e512.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PaWeL07    345

Ja zacząłem kosić 5 lat temu Protectorem 2.7m i jak narazie dalej nim kosze, a co do nauki co do czego służy to facet od którego kupiliśmy powiedział co i jak a później sam do wszystkiego dochodziłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Bombay    0

Witam ja tak jak wy zaczynałem od siedzenia w kabinie z kombajnista lub na schodkach i podglądałem wtedy to jescze nie mielismy własnego sprzętu i jężdziło sie na róznych kombajnach na bizonach classach czy fortschritach. potem gdy kupilśmy pierwszy kombajn Fortschritt E-512 to ani tato ani ja sami ni emłócilismy wczesniej więc kosił u nas wujek i juz w pierszym sezonie i ja i tato nauczylismy sie kosić. Wujek kosił dwa sezony więć zostaliśmy sami i jakos nam szło nasza 12 duzo kosiłą i była dobrym sprzetem ale z uwagi na wiek chyba ze 30 lat więcej sie psuła. Dwa lata temu kupilśmy E-514 z 1991 roku. A że te kobajny sa podobne i bardzo proste w obsłudze to juz się nauczylismy kosic jak nie jeden dobry kombajnista. Głownym kombajnista jest dalej tato poniewaz ja odwożę zboże do magazynów i opróżniam przyczepy. Praktyka czyni mistrza:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    0

Naszym pierwszym kombajnem był MF kosa 3m nie pamiętam dokładnie numeru to początki były bardzo proste kabina na lewym boku trochę utrudniała prace ale można było się przyzwyczaić. Potem naszła zmiana i kupiliśmy Bizona wtedy zaczęły się robić schody jak go prowadziliśmy to ojciec prawie w znak w Lublinie wjechał w domu też były problemy nie wymierzył odległości i bum w ogrodzenie po pierwszym wyruszeniu w pole jednak się to zmieniło kombajn jest już u nas prawie 10lat więc teraz nie ma już najmniejszego problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin91    280

Mnie to zawsze od małego do kombajnu ciągnęło... Jak przyjeżdżał do nas pan na usługe Bizonem Z 056 to zawsze z nim jeździłem... Ale przyszedł czas, że kupiliśmy swojego i od 7 lat z kombajnistą zawsze jeździłem... Zawsze powtarzał, żebym się przyglądał i uczył, bo kiedyś go zmienie... I chyba nadszedł ten czas, bo w tym roku trochę go zmieniałem na polu, a końcówke żniw sam obcykałem, bo tata nie za bardzo umie... Niestety za bardzo po ulicach się poruszać nie mogłem, bo mam dopiero 17 lat i nie mam uprawnień, ale za rok razem z prawem jazdy będę chciał zrobić, bo może kupi się jeszcze jakiegoś Bizona to kierowca musi być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silver105    9

ja jak prawie wszyscy stoję na bizonie i patrzę od czasu do czasu pokoszę i już ale na razie kształcę się na traktorzystę we wrześniu będę miał fuche na 5ha po talerzować i pobronować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz345    0

ja w tym roku kupiłem claysona i tak powoli dochodzę do wprawy. raz sie zagapiłem i troche szajbe na młocarni przypaliłem ale nic sie nie stało ;) . Na następne żniwa musimy zrobić wskaźnik, bez tego trudno sie kosi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik98465    0

Kolego wsiadasz, odpalasz i jedziesz.... po jakims czasie dojdziesz do perfekcji... najgorsze to ustawienie sit i wiatru na wialni... a młocarnie to bedziesz wiedział jak ustawic jak zobaczysz sobie jak zboze się wymłóca... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agroterm    3

a ja uczylem sie kosic w tegoroczne zniwa.wsiadlem do lexiona 600 terra track z hederem v1050,operator mi powiedzial mniej wiecej co i jak i zasiadlem za sterami;] 2 godzinki pojezdzilem z nim i na drugi dzien juz sam pomykalem lexionem 480 z hederem 9 metrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kombajn    1

Zgodzę sie z przedmówac najlepiej to zasiąść za sterami i Zdac sie tylko na siebie ;) ja bizona prowadziłem ładne pare lat temu. tyko zawsze przy ojcu ale pozniej dostawałem go dla siebie i ojciec mówił naucz sie bo ja wiecznie nie bede tego robil ;) od dobrych 4 lat śmigam naszym bizonem sam i bardzo to lubie :D ojciec pomaga tylko ustawić, swoje i zarobki robie i bizonen i prasa

:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
garek    67

to było tak zasłab kombajnista nie było nikogo innego miałem 17 lat i yłem od transportu. ojciec powiedział jezdz kosić no i pojechałem. Pierwszy dzień 8 ha ;) bizon rekord. A potem było juz tylko lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

@garek to widzę że zaczynaliśmy wi dentycznym wieku i w taki sam sposób. Tata powiedział siadaj i jedż, zsedł z kombajna a ja pojechałem :P.

 

Przelękniony tak, że w tamte zniwa nic poza kombajnem mi się nie śniło ;) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Avendrion    39

Ja pierwszy raz jechałem w tym roku, tata musiał obiad zjeść to ja do claasika wajcha w przód i jazda w pole ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor165    0

No chyba jak większość tutaj uczyłem na Bizonie poprzez podglądanie taty, później pierwsze proste odcinki na polu i tak powoli aż do pełnej obsługi. ;) No a z nowym kombajnem to raczej częściowo będziemy samoukami no i sie pojedzie do urzytkowników takiego sprzętu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
barthez96    1

To tak ja pierwszy raz przejechałem z 500m Dronningborgiem jak kosiliśmy owies a Case jeszcze nie jeździłem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
imi    8

ja zostałem rzucony na głęboką wode 5lat tem kiey kupiliśmy jd2056 i ojciec powiedział że za duzo guzików jest tam i ja mam jeżdzić nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mareknh    8

A ja miałem 7 lat jak kombajn kupiliśmy i zawsze z tatą lubiłem jeździć w kabinie. Przez rok się przyglądałem, w następnym już sam obcykałem o co chodzi i w wieku 10 lat tata dał mi kierowac samemu po drodze, ciężko było, bo to tylnia oś skręca, nie tak jak w ciągniku=). Ale kilka razy i już umiałem prosto. Dwa lata temu dał mi samemu kośić pszenżyto i teraz to na zmiane kosimy, ale ja bardziej w żniwa to na prasy jeżdżę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lexion430    0

Pierwszy raz to było na Rekordzie gdziś w 6 podstawówce potem już jak BS był to od 3 gim na BS-ie nauczyłem się jeździć

i Do tej Pory na tym kombajnie pracuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolf19   
Gość wolf19

a ja sie chyba z instrukcji uczyłem, dokladnie nie pamietam bo to było 13 lat temu. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ursus3PGT    1

Więc tak ja w 2008 roku zaczołem przygode z koszeniem u kuzyna, kupił sieczkarnie do bizona tylko przed żniwami i poprosił mnie o pomoc przy montażu no i tak zakładałem tą sieczkarnie 2 dni po czym na 3 dzień ruszamy i najpierw on potem troche ja i tak jeżdziliśmy cały dzień i przeszedłem taki jakby kurs potem 4 dnia głowka od sztangi zaczeła stukać no i on powiedział że pojedzie po tą głowke a ja żebym kosił bo wiadomo szkoda czasu na przestoje i tak najpierw u niego potem u mnie pokosiliśmy i czekam na następne żniwa w 2009 roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arassso    3

ja tak żeby kosić samemu to w wieku 16 lat zaczołem a tak poprowadzić przez chwile to zawsze sie zdażało ojciec albo kombajnista obok mnie. Kombajnista jeździ juz ze 12 lat u nas kiedys ojciec z dziadkiem ale nie mieli czasu bo za dużo roboty i kmbajnista do tej pory. p[otem zachorwał dziadek i nie jeździł wogóle teraz tata i w tamtym roku kombajnista myślał że ja już na pełną pare usiąde za starami bo mówi że już czas zakonczyć karierę 38smy rok na bizonie mu przeminą. Ale ojciec zachorował ja na prasie i nie miał kto na kombajn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BSZ110    154

Ja to swoja przygodę zaczolem na Gigancie Z083. Zaczynalem od przyglądania się (prawie jak każdy z nas) pracy ojca na kombajnie. Ostatni sezon Giganta u nas jezdziłem raz ja raz ojciec i to własnie juz były poczatku jezdzenia samemu. Teraz to na Z056 to juz oczywiście samemu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×