Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Skrzypek

Linie energetyczne wysokiego napięcia.

Polecane posty

WHATEVER

Skrzypek    2

Dzisiejsze,nowoczesne kombajny z otwieranym zbiornikiem ziarna mają wysokość która według mnie jest niebezpieczna na polach górzystych,gdzie przebiegają linie energetyczne.Na dodatek przewody elektryczne w upalne lato wydłużają się i wiszą jeszcze niżej.Nie ukrywam,jak kosiłem i przejezdżałem pod takimi liniami,a odstęp kombajnu od lin był niewielki to bałem się.Jeszcze w dzień to pół biedy,a w nocy nie jest możliwe je zauważyć.I teraz mam do Was pytanie-co by było gdybym dotknął kombajnem takiej lini,załóżmy o napięciu 30kV???Ogólnie w kombajnie jestem odizolowany od części metalowych,kombajn jest odizolowany od ziemi poprzez ogumienie.Czy poraziłby mnie prąd??Pytałem elektryków i nauczycieli fizyki i powiem,że ich zdania były podzielone.Słucham Waszych opini z ogromną ciekawością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tumek19    5

Słyszałem o takim przypadku. Facet zachaczył o przewód bizonem. Kiedy siedział było wszystko w porządku. Leczkiedy schodził z niego i dotknął nogą ziemi było już po nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zetor5321    1

kiedy heder jest nisko opuszczony to może przeskoczyć

o i jak deszcz pada to wogóle nie odważył bym sie przejechać pod taką linią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


Skrzypek    2

Słuszna uwaga.Przy dużej wilgotności powietrza niekoniecznie trzeba tych lini dotknąć. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zetor    3
Słyszałem o takim przypadku. Facet zachaczył o przewód bizonem. Kiedy siedział było wszystko w porządku. Leczkiedy schodził z niego i dotknął nogą ziemi było już po nim.

 

to działa coś na zasadzie jak platformy do naprawiania trakcji. moze pracować pod napięciem bo jest odizolowny porcelanowymi czy tam innymi izolatorami od podłoża a jakby sie zetknoł z ziemią np gdyby mu ktoś podał coś z ziemi to po nim. sądze że dopoki pozostaniesz w kombajnie nic ci sie nie stanie a jedynym ratunkiem jest chyba zeskoczyć nie dotykając równoczesnie ziemi i kombajnu. a założmy ze wjedziemy w taką linie i co pozniej z tym zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

elmech    1

ja kiedyś kosiłem pod liniami 400kv bizonem jak wjeżdżałem pod nie to normalnie kombajn kopał a gość który chciał wejść do mnie zrezygnował z pomysłu bo mówił że jak dotknął kombajnu to tak jakby dotknął się fazy. Rozmawiałem z gościem z politechniki że jak heder ma styk z ziemią i jest wilgotne powietrze to istnieje prawdopodobieństwo przeskoku łuku oczywiście nie życzę tego nikomu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ROLNIK7    16

Przy tak dużym napięciu nie jest potrzebny, bezpośredni kontakt z linią, aby zostać porażonym, wystarczy niewielka wilgotność, lub bardzo mała odległość do linii aby wystąpił łuk elektryczny. Kontakt z takim przepływem napięcia jest bardzo niebezpieczny, potrafi w kilka sekund zrobić z człowieka kawałek czarnej spalenizny.

 

Filmik przedstawiajacy, zjawisko przeskoku elektrycznego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sadek    448

Zgadza się nie potrzeba bezpośredniego styku z przewodami aby zostać porażonym. Dzieje się tak w przypadku świec zapłonowych gdzie pojawia się łuk elektryczny, potocznie zwany pastuch gdzie nie brak dotykać do przewodu i można być porażonym i przykład każdemu zapewne znany spawarka elektryczna tam działa to na zasadzie palenia się łuku elektrycznego. Linia 15 kV (typowe linie zasilające transformatory 0,4 kV są wszędzie) przy doziemieniu pali łuk elektryczny na ok 10 cm.

 

 

Kilkanaście lat do tyłu koło Mławy chyba był taki przypadek podczas młócenia kombajnista zerwał linie 15 kV i powstał pożar po przyjechaniu straży zginęło 2 czy 3 strażaków którzy szli w dym i nie wracali dopiero ktoś zauważył że jest tam linia średniego napięcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Skrzypek    2

Dziękuje za komentarze.Czyli to nie są żarty.Zupełnie nie znam się na elektryce,ale zauważam że zanim gdzieś zadziała bezpiecznik to można być śmiertelnie porażony prądem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

samson    0

Faktycznie jeśli wilgotność powietrza jest duża to może być problem, ale jeśli zahaczymy o linię wysokiego napięcia gdy jest sucho to najlepiej zeskoczyć z kombajnu tylko tak żeby nie dotykać ziemi i kombajnu jednocześnie, bo wtedy mamy uziemienie i jest kosmos :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Matey    431

Wybaczcie mi za głupie pytanie, ale co dalej jeżeli zeskoczymy z tego kombajnu ? Prąd nas nie porazi, a jak potem wejść na kombajn ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

samson    0

Zejść z kombajnu i dzwonić do elektrowni bo i tak byś to musiał zrobić żeby im linii nie zerwać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

xsc    54

najlepiej taka line z rozpedu wziasc, my tam kijem podtrzymujemy ja nad kombajnem. A jak jest bardzo nisko to bym sie z nia niebawil tylko zerwal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

sebe1033    62

xsc ty podtrzymujerz linie pewnie niskiego napięcia 400 Volt i to pewnie drut ten dolny tzw.zero ,a tu chodzi o te przesyłowe kilkaset a może i więcej Volt.

Na bezpieczniki bym nie liczył pobór prądu jest tak duży że takie zwarcie to nic ,a z kombajnyu lepiej nie złazic tylko "spuścic" prąd np hederem albo jakimś łancuchem-uziemic ,bo jak będziesz skakac i tak cie kopnie (naładowanie prądem) ale napewno nie porazi jak przy schodzeniu gdy będzie się czymś w rodzaju uziemienia

Ps musze chyba założyc uziemienie do samochodu bo ostatnio przy wysiadaniu mnie trzepie ,chodż teraz po deszczu (nareszcie) nie elektryzyje się tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzypek    2

Znajomy opowiadał mi o takiej tragedii.2004 rok,pare godzin przed otwarciem wystawy sprzętu rolniczeo w Starym Polu(koło Elbląga).Bardzo mglisty poranek,operator dżwigu i jego pomocnik rozładowują sprzęt z lawety.To wszystko ma miejsce pod liniami wysokiego napięcia.Operator podnosi wysięgnik,a pomocnik chwyta line z hakiem i to jest jego ostatnie wrażenie z tego świata.Wysięgnik nawet nie dotknął przewodów.Panika i bezradnośc gapiów jest taka,że gdyby chłopaka reanimowano,może by żył.Straszna tragedia.Organizatorzy wystawy postarali się by w następnym roku nad miejscem wystawy tych przewodów nie było i faktycznie,nawet po słupach nie ma śladu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rok temu w mojej okolicy były dwa przypadki porażenia prądem, pierwszy to star do przeworzenia kontenerów nie miał do końca spuszczonego tego chaku i zachaczył o line kolejowe z pasażera to podobno nic nie zostało tylko popiół, a kierowca przeżył i przejechał dalej ale podobno ze strachu miał aż mokro a gaciach. ;/

A w drugim przypadku to kombajnista bizona ZO50 chciał oczepać blache od chłodnicy jakimś haczykiem pech chciał ze był pod linia wysokiego napięcia, i jak brał zamach to miedzy lina haczykiem powstał łuk elektryczny i poniósł śmierć na miejscu, na oczach syna ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krystian93r    0

Ja jak kosiłem z tatą chyba z 2 lata temu to urwaliśmy linie kombajnem znaczy jedna bo to telefoniczna była(teraz chociaz ją podniesli troche) :)

Tata mi kazał zobaczyc czy przejdzie no i powiedziałem mu ze tak bo nad kabina przeszedł a zbiornik zamknięty a tu o filter powietrza zachaczył bo wyżej jest :)

Jak miałem 3 lata to mie kopną prąd i to nie zle bo mi dwie dziury w ręce wypaliło :) nie życze tego nikomu,więc moim zdaniem temat bardzo dobry bo z prądem nie ma żartów niestety :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel74    0

przy takim napięciu występuje długi łuk i nie ma szans,jeśli jedzie sie bizonem :) a jeśli jakimś nowym sprzętem to kto wie moze jakieś dodatkowe turbo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wojtas    73

u mnie w tym roku gość jechał sieczkarnią claasem i zapomniał rury złożyć to urwał skrzynkę telefoniczną na słupie i powyrywał kable. pomogłem mu to jakoś do kupy poskładać bo jakby przyjechali monterzy to napewno trochę kasy by zaplacił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rabin    0

Problem z telefonicznymi a elektrycznymi kablami to calkiem co innego. Jak jest za nisko to telefoniczny ucinasz (czasami mozna podnieść ręką lub kijem) a elektrycznego lepiej nie ruszać.

Na swoich polach mam 2 słuby wysokiego napięcia. Na szczęście sa wysoko, na tyle wysoko że można bezpiecznie pod nimi pracować, nie to co pod linią telekomunikacji polskiej:/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

szczepek2    2
Jak jest za nisko to telefoniczny ucinasz .

Najpierw mnie trochę zmroziło takie myślenie, ale jak sobie przypomniałem, że trzy lata temu goście z telekomunikacji przyjechali podnieść przewód na słupach po mojej siódmej prośbie :angry: (dosłownie - liczyłem) to właściwie Ci się nie dziwię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

iron    398

u mnie na jednym polu idzie dwie linie sredniego napięcia to jak kosze bizonem to strach a co dopiero jakimś większym kombajnem by było.normalnie ktoś powinien coś z tym zrobić w całym kraju takich przypadków jest pełno.w końcu do jakiejś tragedii dojdzie, oby nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

szczewko    31

U mnie wlasnie stawiaja slup wysokiego napiecia na polu i 30 tys wpadnie. Bedzie na nowy agregat na wiosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fantavision    1

U mnie nie ma na szczęście problemu ze zwisającymi kablami. Ale miałem raz przykrą przygodą ze słupem. Już nie ja a słup złożył rurę w Bizonie :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez Dajmiżyć
      Witam,
       
      Planuję otworzyć na początek skup ziół oraz własną suszarnię.Potem rozszerzyć może jeszcze ofertę na owoce,grzyby,warzywa.Czy ktoś z Was ma doświadczenie w tym temacie?
      Środki chciałbym pozyskać z dotacji Młodego rolnika.Myślę też o wykorzystaniu części własnej ziemi(posiadam 8h łąki i pastwiska) pod uprawę ziół tylko gleba jest dosyć ciężka i gliniasta więc może coś innego?
      Kolejne pytanie to czy mogę tego typu biznes prowadzić jako rolnik czy muszę założyć działalność gospodarczą?
       
      Za wszystkie opinie i rady z góry dziękuję.
       
      Przez pomyłkę umieściłem w nieodpowiednim dziale...jak ten temat przenieść?:)
    • Przez PrzemoO
      Przymierzam się do zakupu przystawki do kukurydzy 6 rzędowej. Ma pracować z Claasem Dominatorem 98 Maxi. Jaki system cięcia polecacie śmigłowy czy rotorowy? Jaką markę polecacie? Przystawka ma być w przedziale cenowym do ok 50-60 tyś.
    • Przez Diwad890
      Przyjme w dzierzawe grunty orne i ugory w woj.swietokrzyskim powiat pinczowski
    • Przez Julas1990
      Witam zaczynam rozglądać się za kombajnem i chciałbym się doradzić. Zastanawiam się nad Claas 208. Mega, Case 527 i NH tx66. Dodam że chce na kombajn wydać Maks 140tys i będzie on pracował na 60 h.+ usługa.
      I może zna ktoś jakiegoś w miare rzetelnego handlarza z Wielkopolski lub kujawsko- pomorskiego
    • Przez lolq1660
      Witam wszystkich mam takie pytanie odnośnie jakości słomy, chodzi mi o to jak to jest gdy słoma przejdzie przez bębny typu aps czy separator w NH i czy nie jest za bardzo pokruszona i połamana? Nie chodzi mi tutaj o samo prasowanie takiej sieczki bo to nie problem, tylko o późniejsze ścielenie itp.
      Dilerzy zapewniają ze słoma jest cud miód ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć, miałem możliwość zbierania słomy po tc5070 i csx 7040 słoma po nich była tragedia no i oba miały separator z tym że właściciele kombajnów nie zbierają słomy i być może przez to te bębny są bardziej skręcone(czyt.ciasne) przez co bardziej "memlają" słomę.
      Jak to jest u was, liczę na jakieś podpowiedzi i opinię
×