Polecane posty

matmixmix    0

Witam mam problem z masseyem 6150. strasznie dymi z odmy. w czasie prac leci taki dym jak by sie cos palilo do tego czuc takim przepalonym olejem. wiem ze fergusony dymia z odmy bo mam dwa i wiem ze z odmy troche leci dym ale bez przesady. w 3085 jest delikatny dym i w tym tez tak bylo. w ubieglym roku zaczol mocniej juz dymic a teraz to juz wogole. z rury wydechowej zero dymu a z odmy tluman. ciagnik ma moc nie bierze oleju nie ubywa plynu itp itd ale cos jest nie tak. olej leje porzadny do tego czasu chodzil jeden i drugi na mobilu delvac teraz zmienilrm olej na fuchsa mot  i na nim wydaje mi sie ze jest jeszcze gorzej z tym dymieniem. co to moze byc? moze ktos mial podobny problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    633

Olej musi brać. Bo skoro czujesz spalony olej to właśnie jest to dym ze spalonego oleju. A skoro olej się spala to musi go ubywać. Przyczyną jest luźne na skutek zużycia pasowanie tłok cylinder/tuleja. Tez miałem to w 4270. Też gdy się trochę rozgrzał dymił z odmy jak z wędzarni. Zmieniłem tylko tuleje i pierścienie. Dymienie się zmniejszyło. Ale z racji tego, że zostawiłem stare toki, które dodatkowo lekko starły się szlifując nowe tuleje silnik dalej lekko dymi z odmy. Mi to nie przeszkadza. Dla mnie go wystarczy. Dym bierze się stąd, że przy słabym uszczelnieniu tłok cylinder gorące gazy powstałe na skutek spalania przedostają się między tłokiem a cylindrem i spalają olej osadzony na ściankach cylindra poniżej pierścieni.

Czek a cię przynajmniej remont góry. Tłoki, pierścienie i tuleje do tego nie zaszkodzi zrobić głowicę. Jeśli chodzi o wał przed rozbiórką zmierz ciśnienie oleju na gorącym. Jeśli jest dobre przy rozbiórce obejrzysz jeszcze panewki korbowodowe. Jeśli ok. To bez rozpołowienia obejdzie się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

akmaly    248

DzikiSimental25 - może masz rację, skrzynię i most można raczej wykluczyć ale może to wina kół?

A tak na poważnie to masz gdzieś nieszczelność, prawdopodobnie problem tkwi w tulei a dokładniej w okolicach GMP. Czasami jak przez dłuższy czas leje wtrysk to wytrze tuleję w tym miejscu. Dół tulei ok i oleju nie bierze tylko ciśnienie idzie w skrzynię korbową. 

Oleju nie musi brać jak kolega wyżej pisze a czujesz spalony olej bo z odmy go wyrzuca ale to mogą być śladowe ilości.

Druga możliwość to pęknięty pierścień kompresyjny. No i trzecia możliwość to głowica.

Zanim rozbierzesz zrób próbę olejową lub poproś mechanika o to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matmixmix    0

Wtrysk raczej odpada bo nigdy nie dymil w mrozy pali od strzala i nie ma fioletowego dymu ani nic co moglo by swiadczyc ze leje wtrysk siknik tez rowno pracuje. A moga byc winne prowadnice zaworowe?. Oleju tak jak pisalem nie bierze nic. Od wymiany chodzil przy agregacie zrobil 20h i ile bylo oleju tyle jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    633

Prowadnice nie mają nic do tego. Jak już to mogły by mieć uszczelniacze zaworów. Ale wtedy dymił by z wydechu zaraz po odpaleniu. Pierścienie spełniają swoją funkcję. Zgarniają olej do skrzyni korbowej i dlatego nie dymi wydechem. Jak pisałem jest przedmuch. Połączenie tłok cylinder uszczelnia nie tylko pierścień/pierścienie. Ale też odpowiednio ciasno spasowany tłok. U ciebie tuleje już są w jakimś stopniu zużyte i masz przedmuch. Na razie nie wielki. Ale z czasem będzie się powiększał. Dlatego jak pisałem gorące gazy przedostają się między tłokiem a cylindrem i spalają olej osadzony na cylindrze i tłoku poniżej pierścieni. Dlatego dym z odmy i smród oleju spalonego. Przedmuch oczywiście powiększa się wraz ze wzrostem obciążenia silnika. W agregacie weźmie oleju mniej lub wcale w pługu weźmie więcej. Oczywiście olej też ma znaczenie. Liczy się temperatura zapłonu i gęstość. Dlatego po zmianie marki oleju odczułeś różnice.

Podsumowując tuleje są już zużyte i nie ma co tu dalej dyskutować. Na razie jeździć się da. Nie ma wielkie tragedii to jeździ. Ale licz się z remontem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    248

A skąd wiesz że nie mają zawory nic do tego? Widziałem przypadek po remoncie głównym dymił mocno z odmy, miało mu się poprawić ale niestety nic się nie zmieniło, pod demontażu i sprawdzeniu głowicy w innym zakładzie okazało się że głowica została spaprana. Choć jest to mało prawdopodobne ale możliwe.

W perkinsie jak leje wtrysk to bardzo tego nie widać i jeśli ktoś się mocno nie przejmuje może to zbagatelizować. 

Tłok nigdy ale to przenigdy z żadnym silniku spalinowym nie jest ciasno pasowany ( rozumiem co chciałeś napisać ale nie używaj pojęcia ciasno pasowany bo ma to określone znaczenie:))

Tuleje muszą być zużyte w granicach GMP lub co jest najbardziej prawdopodobne to na jednym cylindrze jest problem ( sądząc oo tym jak pracuje i odpala ).

Zrób próbę olejową choć i tak co by nie było to głowicę trzeba demontować.

Oleju przy takim zużyciu tulei jak wyżej spali minimalne ilości i za pewne tak ma kolega wyżej.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    633

Ano stąd wiem, że to nie zawory bo dymi odmą. Tym bardziej, że zmiana intensywności dymienia nastąpiła po zmianie oleju. Jeśli uważasz, że zawory i prowadnice są w na tyle złym stanie, że wywala tamtędy tyle dymu to brniesz w śmieszne teorie. Może ta głowica była spaprana i był przedmuch między cylindrami i kanałem olejowym. I tez będzie dymił z odmy.

Jak wtrysk leje zawsze w dieslu widać. Zwłaszcza zimnym.

Widzę, że jednak nie rozumiesz. Zwłaszcza znaczenia wyrażenie "odpowiednio ciasno spasowany". Każdy silnik ma określoną normę pasowania tłok cylinder. Jak się tuleja i tłok zużywa z przebiegiem to pasowanie robi się luźniejsze. Jak jest nowy komplet założony to pasowanie jest ciaśniejsze. Tak więc wyrażenie odpowiednio ciasno jest jak najbardziej na miejscu. I każdy wie o co chodzi. Chyba, że ktoś chce sobie jedyni podyskutować. To udaje, że nie wie.

Tuleje zawsze najbardziej zużywają się na górze. Dlatego mamy progi. Tam są najwyższe temperatury i obciążenia. Jeśli problem jest na jednym cylindrze to dym z odmy będzie wylatywał pulsacyjne z przerwami. W rytm pracy tego cylindra. Jeśli wszystkie są słabe. To dymienie będzie cały czas.

Oczywiście ciśnienie sprężania można zmierzyć. Ale bez oleju na sucho. Bo olejem sam siebie oszukujesz. Olej uszczelnia przy takim pomiarze pasowanie tłok cylinder pomiar będzie zawyżany.

Oleju spali minimalne ilości przy mniejszym obciążeniu, większe przy większym obciążeniu. Zasada jest prosta jak cep. Jeśli silnik ma lekko. Tłok podaje się łatwiej gazom powstałym w wyniku spalania i przesuwa się na dół. Jeśli silnik ma ciężko tłok podaje się naciskowi gazów z większym oporem. A co za tym idzie więcej tych gazów ucieka między tłokiem a tuleją do skrzyni korbowej. Mają też one wyższą temperaturę. I spala się olej osadzony na ściankach cylindra. Poniżej zakresu pracy pierścieni. Dlatego właściciel zauważył taką zmianę po zmianie marki oleju. Dlatego nie dymi wydechem. Bo pierścienie spełniają swoją rolę i zgarniają olej ze ścianek cylindra do skrzyni korbowej nie dopuszczając go do komory spalania. .Spalanie za to odbywa się w skrzyni korbowej o czym pisałem. A że odma odpowiada za odpowietrzenie silnika to dlatego z niej dymi. Nie wiem jak już jaśniej można to opisać. Jest co raz większy przedmuch proste jak cep. Łatwo to sprawdzić, dać ciężka robotę. Jeśli zużycie oleju wzrośnie i dymić będzie bardziej to od razu wiadomo, że jest tak jak pisze. Nie trzeba po mechanikach jeździć i wtrysków wyjmować by ciśnienie mierzyć

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SZYMANOX    443

Mam podobny problem z tym że w Fiacie 880DT oleju ani grama nie bierze ,moc i inne parametry w formie dmuchał w odmę już z rok,teraz dymienie się nasiliło .Najdziwniejsze jest to że w sieczkarni do kukurydzy zdechł( dosłownie ),silnik zdusiło tak szybko że nawet womu nie zdążyłem wyłączyć.Myslałem że się sieczkarnia zapchała,ale nie . Później że się zatarł ,ale też nie. Ciągnik normalnie zapalił jedyne co się zmieniło to było słychać klekotanie z silnika,jak by za duży Luz zawodowy na którymś zaworze .zdjąłem pokrywę,zawory ok,dmucha gdzieś z dołu silnika koło popychaczy .Jak ostygł klekotanie ustąpiło ciągnik normalnie jeździł ciągając przyczepy i ubijając pryzme . Trzeba będzie zdjąć głowicę i zajrzeć,podejrzewam że któryś cylinder jest przytarty... Bo już powoli pomysły się kończą




Księga życzeń i zażaleń na PW.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    248

Może i nie rozumiem ale znam pojęcie ciasne pasowanie a jak ty nie wiesz co to oznaczy to się dowiedz lub nie pisz bzdur bo jeszcze ktoś przeczyta i będzie powtarzał.

Pasowanie tłok cylinder to rodzaj pasowania luźnego.

Piszesz dużo i myślisz że tylko twoja racja - mierzyłem niedawno tuleję w A4.236 i dołem miała 0,05 mm odchyłki od nominału ( można przyjąć że nie zużyta ) a górą ponad ok 1 cm poniżej aż do GMP 0,3 mm więc o jakim zwykłym zużyciu tu mowa.

W takim przypadku obciążenie nie ma większego znaczenia bo zużycie oleju i tak znacząco nie wzrośnie. A powtarzana jak mantra twoja teoria że więcej spali oleju pod większym obciążeniem jest normalną sytuacją w każdym silniku spalinowym który ma olej.

Ty możesz nie jeździć po mechanikach a kolega wyżej chce się dowiedzieć co się stało. Powtarzam ci jeszcze raz jemu oleju nie bierze a takiego ciągnika raczej do jazdy po podwórku nie używa - czytaj co pisze autor a później wymyślaj teorię.

 

Edytowano przez akmaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    633

Nie ciasne pasowanie tylko odpowiednio ciasne. Może być odpowiednio ludne jak chcesz. Uczepiłeś się tego jak pijany płota. Czyli między tłokiem a tuleją ma być odpowiedni luz. Taki jak podaje producent. Czepiasz się tego bo nie możesz nic innego się uczepić. I myślisz, że się znasz.

Tuleja zawsze bardziej zużywa się od góry niż od dołu. No chyba, że u ciebie te 0,05 mm na dole to więcej niż 0,3 mm na górze. Albo sam nie rozumiesz co czytasz i co piszesz. Bo ja napisałem, że tuleja zawsze zużywa się bardziej od góry a ty to potwierdziłeś podając konkretne wymiary odchylenia od nominału. Więc z czym i z kim ty tak naprawdę dyskutujesz? Potwierdzając swoimi pomiarami moje słowa.

Tak pod obciążeniem każdy silnik spalinowy spali więcej oleju. Ale gdy jest przedmuch zjawisko to się nasila. Nasila się również dymienie.

Skoro jemu ciągnik oleju nie bierze. To skąd smród spalonego oleju o którym pisze autor? Nie uważasz, że to samo sobie zaprzecza? Może to faktycznie wina kół albo ze skrzyni ubywa. Normalnie ręce opadają. Już rozumiem, że ciężko postawić diagnozę z daleka. Zwłaszcza gdy się nie rozumie co czyta i pisze. Ale czytać i pisać rozumnie to chyba nie ciężko. A skoro ktoś pisze, że oleju nie bierze i dodaje, że czuć smród spalonego oleju. To chyba sam sobie zaprzecza. Zarówno ten co to pisze jak i ci którzy w to wierzą bo logicznie myśleć nie potrafią.

Jak ktoś chce to jedzie do mechanika. Jak ma blisko dobrego co go nie naciągnie nie wiadomo na co. Jak ktoś się zna to wie co jest grane. Zwłaszcza, że ciągnik nie jest nowy i ma za sobą nie wiadomo ile mth. To się tuleje i tłoki oraz pierścienie mogły zużyć nie uważasz? Wymyślasz na przekór jakieś ekstremalne przypadki z zaworami. O czym sam piszesz, że są mało prawdopodobne. Ale własna ambicja nie pozwala ci się zgodzić z czymś co jest bardzo mocno prawdopodobne w starym ciągniku.

 

Piszesz jakieś bzdury o wytartych tulejach, gdy wtrysk leje. Człowieku czy ty zdajesz sobie sprawę, że w silniku diesla z wtryskiem bezpośrednim paliwo wtryskiwane jest do komory spalania w tłoku. I w chwili wtrysku strumień nie ma kontaktu z tuleją. Może silnik umiesz złożyć i rozłożyć. Ale ta bzdurą udowodniłeś konkretnie, że nie masz pojęcia o zasadach działania diesla. Dlatego nie potrafisz pojąc tego o czym piszę.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    248

Ciasne to ciasne, mieszane to mieszane, luźne to luźne. Pisz dalej co chcesz.

Tuleje zużywa się w stożek nie u góry na 1 cm a dalej ok. Takie coś dzieje się głównie przez lejące wtryskiwacze ( oczywiście musi to trochę czasu trwać ).

Przy takim zużyciu tulei nie nasila się zjawisko spalania oleju i każdy kto miał taki problem może Ci to potwierdzić.

Nic nie wymyślam tylko mając jakieś doświadczenie piszę również skrajne przypadki. 

Logiczne myślenie boli Cię bardzo, a wytykając mi jakąś ambicję przy jednoczesnym uporze z własnej strony świadczy o tobie.

Z mojej strony tyle w temacie, kolega niech naprawi i napisze co było.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BENNY82    72

dymienie z odmy to przedmuch na tłokach- zużycie pierścieni i tulei  jednoczesne o ile siedzą tam oryginały i nic nie było robione bo jak ktoś wymienił tylko pierścienie (handlarz) i wstawił kiepskie zamienniki to się żużyły dlatego przy wymianie zaleca się wymienić komplet pierścienie tuleja nad tłokiem można się zastanowić ocenic stan czy nie tarł o tuleje itp. stan zamków komora spalania. jeśli jest przedmuch to w komorze silnika wytwarza się ciśnienie i wypycha dym odmą min. spalony olej smarujący tłoki. głowica raczej ok w tym przypadku wtryski też nie mają nic do tego bo dymił by kominem zimny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matmixmix    0

Silnik jest w orginale i nic nikt przy nim nigdy nie robil ma 6500mth orginalnie wiec to jest nie duzo. Kupilem go od rolnika ktory mial go 5 lat i ja go tez mam juz 5 lat. Kolega wyzej napsal ze ma podobnie w fiacie i ze sluchac cos w silniku. U mnie wlasnie tez cos zaczelo slychac na dole silnika wydaje mi sie ze to balansery walu wczesniej bylo to slychac do 1500 obr powyzej sie uciszalo i bylo tak od kad go kupilem. Teraz wlasnie slychac to caly czas i nasililo sie to dymienie. Po robocie sciagne miske i zobacze. Zaczne od tego. Bo nie chce mi sie wierzyc zeby tak nagle tuleje poszly. Moze tam cos sie stalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    633

Ciasne to ciasne, mieszane to mieszane, luźne to luźne. Pisz dalej co chcesz.

Tuleje zużywa się w stożek nie u góry na 1 cm a dalej ok. Takie coś dzieje się głównie przez lejące wtryskiwacze ( oczywiście musi to trochę czasu trwać ).

Przy takim zużyciu tulei nie nasila się zjawisko spalania oleju i każdy kto miał taki problem może Ci to potwierdzić.

Nic nie wymyślam tylko mając jakieś doświadczenie piszę również skrajne przypadki. 

Logiczne myślenie boli Cię bardzo, a wytykając mi jakąś ambicję przy jednoczesnym uporze z własnej strony świadczy o tobie.

Z mojej strony tyle w temacie, kolega niech naprawi i napisze co było.

 

Mnie logiczne myślenie nie boli. Bo gdy kolega rozbierze silnik to przekona się, że prawdę pisałem. Boli mnie natomiast czytanie twoich bzdur. Bo zmyślasz coś udając że się znasz.

Dalej się uczepiłeś słowa ciasne. A ja pisałem wyraźnie odpowiednio ciasno spasowane. Ale jak ktoś chce po filozofować to zawsze coś znajdzie.

Tuleja zużywa się w stożek? Amerykę odkryłeś chyba logiczne, że nie stopniowo/schodkowo. 1 cm od góry bo do tego miejsca dochodzą pierścienie, które najmocniej ją ścierają. Powstaje tak zwany próg. Daj spokój z tymi lejącymi wtryskiwaczami. Bo jak mówiłem wtrysk następuje do komory w tłoku i lejący strumień nie ma kontaktu z tuleją. Ta bzdura potwierdza tylko, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.

Z mojej strony nie ma żadnego uporu. Bo wiem, że mam rację. Denerwuje natomiast mnie to, że ktoś pisząc bzdury lub nie mając pojęcia próbuje coś negować. na czym się nie zna.

@BENNY82 mniej więcej to samo tłumaczę od wczoraj. Ale pojawił się mądry tłumaczący, że lejące paliwo wyciera tuleje. I prze to bierze silnik olej. Pomijam już fakt, że lejący 4 otworami wtryskiwacz nie może wytrzeć tulei równo dookoła. A paliwo wtryskiwane jest do komory tłoka. 

Co do samych tłoków jeśli nowe tuleje to i nowe tłoki. Po pierwsze stare mogą być jajowate. Po drugie przy docieraniu świeżo obrobiona tuleja zbierze trochę materiału z tłoka i znowu zrobi się za duży luz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    248

Kolego matmixmix - niedawno na warsztacie był MF z silnikiem Perkinsa A4.248. Problem podobny jak u ciebie i dość mocno dymił na czarno pod obciążeniem oraz głośno pracował. Po pomiarze ciśnienia problem na 1 i 4 cyl. więc demontaż głowicy.

Okazało się że stało się to co wyżej pisałem z tuleją, demontaż tłoków i pomiar tulei potwierdził że 1 i 4 cyl. mają ok 1 do 2 cm zużycie ( 1 chyba ponad 0,2 a 4 prawie 0,4 mm ). Co najlepsze to zużycie było tylko u góry ten 1 do 2 cm a potem tuleja niemal nominał. Wtryski sprawdzane  w profesjonalnym zakładzie i w opisie można przeczytać że 1 i 4 wtrysk leje a 2 i 3 puszcza w nadmiar. Takich sytuacji jest więcej ( jak chcesz to zrobię zdjęcie tulei bo gdzieś jeszcze powinna być).

Silnik miał ok 5500 mtg ( oryginalnie ), po za tym co wyżej wał, jak i cała reszta w bardzo dobrej kondycji ( co prawda nie było pomiaru czopów głównych wału ale ciśnienie przed naprawą wzorowe ). 

Co prawda słabo odpalał na zimnym, dym był dość intensywny przy nagłym obciążeniu ( tylko i wyłącznie ) oraz to co piszesz z odmą i stuki. Ale co się dziwić jak miał tak mocno zniszczoną tuleję. 

Misa olejowa to złe miejsce - zacznij od pomiaru ciśnienia a najlepiej próby olejowej. Tak czy siak raczej nie jest dobrze. Jeśli stało się to zaraz po wymianie oleju to może być to zbieg okoliczności lub wina w oleju tylko ty nie zalałeś go superolem CC niewiadomego pochodzenia - raczej.

W C360 był taki problem po wymianie oleju silnik miał problem z odpowietrzaniem skrzyni korbowej, co najlepsze w silniku po niedawnym remoncie (ok 800mtg)i jakby nie dziwna barwa i zapach oleju ( taka smarówa a olej ledwo kilkanaście mtg ) oraz pomiar kompresji to trzeba by było ingerować w silnik. Wymiana oleju na Turdus SHDP 15W40 ( taki był pod ręką ) i problem całkowicie rozwiązany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    633

Widzę postanowiłeś ośmieszać się dalej udając, że się znasz. Bo godność i ambicja nie pozwala ci po prostu odpuścić, gdy nie trafiłeś z diagnozą. Teraz będziesz opisywał przypadki niby podobne ale inne. Piszesz o ciągniku który mocno dymił na czarno pod obciążeniem. Słabo odpalał. Podczas gdy autor ma inne objawy. Jego ciągnik pod obciążeniem nie dymi na czarno, odpala dobrze.

Piszesz, że zużycie tulei było takie i taki 1 czy 2 cm od góry. A potem niemal nominał. To co 4 cm od góry był nominał, czy też zużycie. Bo niemal to może być te 0,2 mm może 0,1 a może nie wiadomo ile jeszcze.

Wina oleju to jest taka, że zalano olej np o niższej temperaturze zapłonu innej gęstości i lepkości. taka to wina oleju. Dla ciebie te parametry to pewnie czarna magia. 

Pomiar ciśnienia próba olejową to tez zły pomysł. Bo sam siebie oszukujesz. Pisałem dlaczego. Ale tobie i tak nic to nie da. Pomiar ciśnienia bez wlewania oleju i z wlewaniem oleju do cylindrów robi się by wykryć nieszczelność zaworów. Ale skąd ty to możesz wiedzieć. Do pomiaru ciśnienia by sprawdzić szczelność układu tłok cylinder wystarczy zwykły pomiar tak jak silnik normalnie pracuje. Bo przecież w trakcie pracy nikt oleju do cylindrów nie lej. Niby pracujesz w jakimś zakładzie. Umiesz rozłożyć i złożyć silnika ale pojęcia nie wiele. Inaczej nie pisał byś bzdur, że lejące wtryski wycierają tuleje. Bo jak pisałem wtrysk jest do komory spalania w tłoku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    248

Człowieku - odpuść sobie nie piszę do ciebie. Na wstępie napisałem do kogo kierowałem tą wypowiedź.

Opisałem sytuacje które znam z doświadczenia, wiem że takie występują. Nie mylę pojęć a to że posiadam urządzenia pomiarowe nie czyni mnie idiotą ponieważ na oko wszystko widać. 

Obrażasz mnie nie znając a przede wszystkim nie masz zielonego pojęcia o moim stanie wiedzy.

Lejący wtrysk potrafi zniszczyć tuleję i wcale nie chodzi że leje po ściankach ale nie mam zamiaru tłumaczyć Ci dlaczego zachodzi takie zjawisko - zresztą i tak będziesz wiedział lepiej. Już w innych tematach wyskoczyłeś swoimi mądrościami więc dale się popisuj. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

Silnik jest w orginale i nic nikt przy nim nigdy nie robil ma 6500mth orginalnie wiec to jest nie duzo. Kupilem go od rolnika ktory mial go 5 lat i ja go tez mam juz 5 lat. Kolega wyzej napsal ze ma podobnie w fiacie i ze sluchac cos w silniku. U mnie wlasnie tez cos zaczelo slychac na dole silnika wydaje mi sie ze to balansery walu wczesniej bylo to slychac do 1500 obr powyzej sie uciszalo i bylo tak od kad go kupilem. Teraz wlasnie slychac to caly czas i nasililo sie to dymienie. Po robocie sciagne miske i zobacze. Zaczne od tego. Bo nie chce mi sie wierzyc zeby tak nagle tuleje poszly. Moze tam cos sie stalo

Zdejmuj miskę olejową jak słychać pukanie na wale.Próbuje łapać na panewce i smaży olej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
V12    17

Co do teorii o lejącym wtrysku i niszczeniu tulei a zarazem tłoka i pierścieni to prawda. lejcy wtrysk  powoduje niesamowity wzrost temp w komorze spalania co za tym idzie puchniecie tłoka od góry a dalej to już wiadomo. Miałem w teku tłok w  dziórą po lejęcym wtysku w silniku BMW common reil.

Co to odmy to spory dym a raczej parę daje jak przedostaje sie chłodziwo to mozna łatwo wykryć bo skrapla się woda w odmie

Też ma Fiata i z odmy leci juz od 1000mth czasem mniej czasem wiecej . W Renault MWM tez coś sie pokazuje ja sie nie przejmuje 

A co przypadku zużycia Perkinsa po 5500 Mth to bardzo mało zrobił ale miał 2 razy tyle :)

pozdr


Motocykliści to jedna rodzina :)
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robert1226    69

Chłopak napisał temat żeby mu ktoś cos doradził a znalazło się dwuch mądrych i prowadzą własną dyskusje .A najlepiej to zacznijcie książki pisać na ten temat a nie posta piszesz bez końca .
Co do tematu to jak się nie myle to zalales go syntetykiem i to był błąd .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    618

A cóż tu pisać... samo się nie naprawi.. Jak nie ściągnie głowicy, nie zweryfikuje stanu tulei, pierścieni i tłoków to będzie walić dymem z odmy w dalszym ciągu... a jeśli traktor ma moc, niby nie zużywa oleju to po co se tym głowę zaprzątać.... No chyba tylko po to aby jeden z drugim mógł zużyć sobie klawiaturę pociskając swoje filozoficzne poematy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez sznajdik
      Jak w temacie wie ktoś jak fachowo ustawić prawidłowy kąt wtrysku tu akurat mf 3060
    • Przez aga19892010
      poszukuje eurozłącza ,do króćców pomiarowych ciśnienia w skrzyni,sprzęgle  do massey ferguson 8140.może ktoś wie o jakich symbolach te eurozłącze kupić lub od czego dopasować
    • Przez marcin90
      Witam serdecznie, chciałbym zapytać wszystkich użytkowników ciągników Massey Ferguson z końcówki lat 80 i początku 90 jak to jest z ta awaryjnością tak na prawdę. Bo dużo się czyta o awariach skrzyni, hydraulik , elektrozaworach itp.
      Generalnie chodzi o to, że szukam dla taty traktora z przednim napędem w kwocie do max 40-50 tys o mocy około 80-110 km.  Jako że gospodarstwo jest nie duże ( na stale około 10 sztuk bydła, i około 35-50 sztuk trzody chlewnej) areał jaki posiada to około 6 ha łąk, około 20 ha zbóż i około 5 ha kukurydzy na ziarno. Ja na stałe pracuje w warsztacie i jedynie pomagam przy grubszych robotach to chciałbym, by Ojciec ( już prawie 60 letni) miał choć odrobinę wygody, ciszy i namiastkę komfortu przy pracy. A to w tych pieniądzach oferuje chyba jedynie massey. ( nie urażając posiadaczy innych ciągników) 
      Co prawda tata chyba wolałby jakiegoś zetorka ( boi się awaryjności, a właściwie kosztów napraw wszystkiego co nie jest zetorem lub ursusem) ale ja myślę że przyjemniej i wygodniej byłoby Fergusonem. Myslę o modelach bodajże 3060-3095. Prosiłbym forumowiczów o odpowiedź jak to jest z waszymi Masseyami , co już Wam się zepsuło i jakie ewentualnie były koszty napraw. Jak ktoś sprawdzał to jeszcze spalanie w orce bym poprosił . Pozdrawiam , Marcin
       
    • Przez krzyfo
      Witam Panów 
      Posiadam traktor massey 3085 i nastała dziwna usterka do zdjagnozowania.
      Mianiowicie traktor posiada dynashift i po zimie 2016 roku zaczał sie slizgac na połbiegach B i D  co zwłaszcza widac pod obciazeniem nie daje sobie rady slizga sie i staje w miejscu na polbiegach A i C jedzie i ciagnie normalnie i pracuje do tej pory. 
      Tarczki dynaschift zostały wymienione i nie dało to zadnego rezultatu.
      Elektrozawory do dynaschift tez były wymienione na nowe i tez nie pomogło. Traktor po odlaczeniu pradu na elektrozawory podobno powinien pozostac na polbiegu D ale pozostaje na połbiegu A.
      Komputer został przerobiony na przekazniki i tez nie pomogło.
      Moze ktos miał lub domysla sie co za usterka nastapilą ze traktor slizga się na połbiegu B i D lub poleca dobrego mechanika (jestem z lubuskiego) z gory dziekuję
    • Przez Trewq
      Witam
       
      Mam następujący problem rozładował mi się akumulator podładowałem go ale teraz cały czas świeci mi się kontrolka ładowania kluczyk w pozycji 0 gdy przekręcę na 1 to kontrolka gaśnie od ładowania a zapałają się te co zawsze czyli od przedniego napędu i te od oleju i hydrauliki  zapalam wszystko gaśnie, sprawdziłem czy podnośnik działa wszystko chodzi. Gasze ciągniki znów to samo  zapala się od oleju i od hydrauliki czyli standard a od ładowanie nie, przekręcam na 0 kluczyk  zapala się ładowanie i już nie gaśnie  podejrzewam ze gdzieś mi ucieka prąd. Po sprawdzeniu bezpieczników okazało się ze jak wyciągnę bezpiecznik nr 3 25A od zapalniczki i przyłącza prądowego  to żaróweczka od ładowani gaśnie(kluczyk pozycja 0) jak przekręcę kluczyk na 1 wszystko wraca do pierwotnego stanu czyli zapala się lampka ładowania,  oleju i hydrauliki zapalam wszystko jak dawniej ale przecież nie będę jeździł bez bezpiecznika.
      a jak wkładam bezpiecznik to słyszę ze w ehr jakiś przekaźnik pyka.
      spotkał się może kto z takim, przypadkiem?
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.