Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
miszka31    29

bardzo normalne,nawet wskazane by się nie docierał na sucho,mój nowy ursus1222 był zarzygany cały dzwoniłem do dilera czy tak ma być,odp tak nawet powinno być ,dopiero po 50mtg przestał a w orce powypalał resztki oleju z tłumnika,powinien się ułożyć pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mlody8285    0

spokojnie bez nerwów dwa tygodnie temu przerabiałem to samo ułożom sie pierścienie i będzie OK :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
igorass    31

@bolo 12121 - mam prośbę, weź zaedytuj temat bo napisałeś "Ręmont" zmiast poprawnego Remont :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAROL4    3

Czy dobrze zalożyleś pierścienie olejowe?Jak dobrze pamiętam jest opcja po obróceniu,że zamiast zgarniać olej będą pchały w górę z gladzi cyl.Do tego na docieraniu potrafi któryś pęknąć(wiadoma jakość ,lub dawanie po garach)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kombajn    1

miałem taką samą sytuację z 360 po remoncie lał sie olej tłumika okazalo sie ze źle ustawiłem zawory a Dokladnie był za duuuży luz na ssących, po wyregulowaniu luzu i po tym jak silnik sie ułożył wszystko chodzi bez zarzutu wiec bez paniki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja pamiętam że moja 60 na początku troszkę po remoncie rzucała olejem mówił mi ojciec że jak kiedyś kupił nową C330 i jak wracał na kołach z pod Warszawy to jak wysiadł w domu to był mocno uwalony w oleju :) także uważam że jest to normalne zjawisko na początku przy docieraniu z czasem na pewno ustanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

Olej w wydechu jest istotna rzeczą po remoncie podczas docierania. Z strony technicznej wygląda tak że na pierścieniach jest po prostu nie szczelny i przepuszcza olej później sie dociera na pierścieniach robi sie silnik szczelny i już nie pluje olejem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
esdes    0

Powiem szczerze że 10 tys. za remont to trochę przydużo. Ja sam osobiście robiłem taką sprawęw moim C-360 i wyniosło mnie to 5,5 tys. A co chodzi o szczegóły to wyglądało to tak -> szlif wału + planowanie i wymiana gniazd w głowicach+ 2 nowe korbowody(dwa tylko stulejowane zostały) + cztery komplety tulej i tłoków z pierścieniami zetorowskie + tarcza sprzęgła + komplet łożysk silnik włącznie ze sprzęgłem, pompa i wtryski regeneracja + pompa olejowa(nowa)+odżutnik tylny nowy,oczywiście komplety usczelek pasek klinowy podkładki itp,itd do tego naprawa chłodnicy czyli rozlutowanie jej i czyszczenie że jak nowa +nowiuśki alternator z akumulatorami 6V 165h Centry do tego tył zrobiony bo strasznie wył + hamulce.To wszystko kupowałem lub woziłem do szlifów i planowania sam a by było taniej a rzeczy z dobrych firm trzeba nieraz tylko poszukać po sklepach. W tych 5,5 tysiącach majster wziął 600 zł ale to taki porządnota facet że jak się czepił to go trudno było wygonić z garazu bo chciał wszystko zrobić, to też zajrzał do skrzyni i polikwidował luzy w przekładni biegów, wymienił olej też w niej oraz w podnośniku sprężynę bo puszczał.W tych 5,5 tysiącach zmieściłem się też w malowaniu całości a więc maska błotniki ( Nobiakryl - lakier samochodowy czerwień meksykańska) Kabina i reszta( Stalochron czarny ) oraz felgi na srebrno (Hammerite). Do tego doszła wymiana całej instalacji na nową aczkolwiek kable sobie załtwiłem i pociągnąłem po swojemu.Fakt że jak mi facet rozebrał ciągnik w październiku tak mógł przyjśc dopiero w lutym by go złożyć bo 3 miesiące nad nim siedziałem wieczorami po pracy i wszystko czyściłem malowałem poprawiałem.Ale teraz wygląda extra. I tak jak chciałem i w środku ma to ck chciałem i nie kupiłbym żadnego Zetora. Kabinka uszczelnoina wszystkie luzy polikwidowane - naprawdę wiem co w nim zrobiłem i jak.Jeszcze tylko radyjko podłączę i będzie naprawdę OK. A co chodzi o same motogodziny i obroty o których mówisz to żeby to działało wystarczy kupić linkę za 6 PLN i już jest OK. Sądzę że dobry remont Ciągnika nie musi kosztować aż tak dużo ale wiemy dokładnie w co te pieniądze wkładamy a powiem szczerze że sam silnik są firmy które robią za 3000 zł ale nikt nie wie do końca co tam w tym silniku jest i z jakich części jest on złożony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

moja to też był szrot,troszke kasy, checi,pracy i wiemy co mamy,ja też jestem by samemu remontować,szlify wiadomo tego się nie da w domu zrobić,a co do mycia to tylko bezyńa do odmoczenia tłustosci i karcher

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
esdes    0

No i silniki wiadomo - nowe sa malowane proszkowo bodajrze a więc nawet po pomalowaniu jakaś żaroodporną farbą nic nie da. Ja pomalowałem stalochronem i jest OK ale jak coś odpadnie z tych nagrzanych części tragedi robił nie będę - bo się liczę z tym. A co chodzi o czyszczenie to mozolna praca. Wszystko trzeba przemyć benzyną jak mówisz,musi to odparować , później rozpuszczalnik - też musi odparować i dopiero farba i nie grubą warstwą. Najlepiej dobrze rozcieńczona - dwie warstwy.Na Felgi proponuję tylko Hammerite . Jeśli dobrze odczyścimy flexem ze szczotką to mamy gwarancję że farba późnej nie odpdnie i nie wyblaknie.A co chodzi o sam remont to teraz gdybym sprzedał swoją C-360 po remoncie i kupił ZETORA to nie mam żadnej gwarancji czy by on np. nie jest przegrzany, uszczelniony gęstym olejem np-Doctorem dostępnym w CPN-ach. Pochodzi rok- wymienimy olej , następne pół roku i zaczynaja się problemy z mocą nadmiernym dymieniem, może nam uszczelkę pod głowicą wydmuchać itd,itp.A remont Zetora trochę kosztuje. Nigdy też nie zdecydowałbym sie na remont swojego całego sinika w jakimkolwiek serwisie. Napchają szmelcu najtańszego do środka, pomalują i ładnie wygląda a po 5 latach lipa że z wału nic już nie zrobimy bo zjechany. Tu wiem co kupuję i mam wybór - tańsze słabsze ---droższe lepsze.Zapłacę więcej ale jestem pewny że ma chodzić a na wszystkie części kupione w sklepie jest gwarancja. Oczywiście nie wszystkie kupione stare Zetory są złe ale nie daj Bóg kupić pomalowany od handlaża. Oni zarabiaja na niczym co znaczy że sprzedają g.... w dobrym opakowaniu. A kupując taki traktor po pierwsze jest on droższy od C-360 czyli trzeba dołożyć a nie mamy żadnej gwarancji że będzie on lepszy od wyremontowanej swojej C-360.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja również jakiś miesiąc temu skończyłem remont mojej 360 i powiem wam że nie jest to mały koszt jak sie to zdaje ale wiem co mam chodziaż jak bym sprzedał w takim stanie jak był dołożył tą kase za remont to coś ładnego by sie kupiło ale skąd mam miec pewność co tam w silniku siedzi sprawdzić można ale wszystkiego i tak nie wykryjesz.A co do kosztów to tak dokładniej licząc to ok 10tys poszło,remont silnika był robiony jakiś rok temu i kosz był ok 3-4tys nie pamietam już dokładnie a teraz powymieniałem takie żeczy jak tarcze sprzęgłowe,oś równiez cała po remoncie zimeringi itp takie drobniejsze sprawy mechaniczne i do tego kupiłem 4 nowe opony nową maske kabinke i tam takie pierdołki różne i prawie do 7tys mnie pociągneło no ale teraz to ciągnik jest jak pszczółka lata śmiga tylko lać:)niedługo wstawie na youtube filmik z remontu to wtedy wstawie link

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal797    0

Ja na twoim miejscu bym sprzedał i dołożył i kupił sobie nowszy ciągnik np.mf 255 ursus 3512/4512 zetora 5211 lub innego a nie proponuje remontować sami rok temu kupiliśmy 60 za 14 tyś ciagnik do remontu zaczynając od przodka na zwolennicach kończąc co wyniosło nas 16 tyś czyli cała 60 kosztuje nas 30tyś co prawda chodzi jak nowa ale to i tak przestarzała konstrukcja i za te pieniądze można było by kupić sobie coś o wiele lepszego ale nie sprzedamy jej bo nikt nam za nią nie da tych pieniędzy co w nią włożyliśmy.

 

zobaczcie ursusa w mojej galerii mam jeszcze do niego kabne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

Ja myśle że 5211 bedzie dobrym rozwiązaniem, dobrze się sprawuje w turze wiem bo jeździlem ;) i tura ma dużego a przyczepnosć jest dobra nawet przy dwóch rolkach slomy. Masz wspomaganie i ten komfort ;)http://www.agrofoto.pl/forum/Zetor-5211-i-...image75232.html A takiego mieli u nas na sprzedaż za 28 tyś http://www.agrofoto.pl/forum/Zetor-5211-image98954.html ;) ale już chyba poszedł bo byłem jeszcze pare razy i nie było go już ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wacek21    35

witam odswieze ten temat. wczoraj talerzowalem sobie moja "szescdziesiatka" i nagle zaczela stukac wylaczylem i zapalilem na nowo stukot byl bardzo głosny wiec zaszedlem po ojca zeby mnie scholowal do domu :D jak sie okazalo po rozpolowieniu jes pekniety wal korbowy i stopa silnika. Koszt takiego walu u mnie to 800 zl + jeszcze panewki + ta stopa, wyjdzie ok 1500zl.

 

Wiec tutaj moje pytanie Drodzy Agrofotowicze czy oplaca mi sie ladowac to 1500zl do starego juz silnika czy kupic nowy za ok 3 tys. Znajomy wozi z czech silniki do C360 z czech na palecie, gotowy NÓWKA!!! za 3 tys

 

 

prosze doradzcie mi co mam zrobic :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
igorass    31

Słuchaj chyba sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, 3 tysiące za nowy(po kapitalce) silnik :D Skoro wyliczyłeś że zrobienie bez fuszerki wału do starego silnika wyniesie Cię 1500 to z czego są częśći w tym nowym silniku? z drewna?

 

EDIT - ZNMR Ostróda jeżeli zdajesz stary silnik do remontu, naprawia go w cenie 4270,00

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

mam w garażu podobny przypadek też pęknięty wał i stopa, coś mi się nie chce wierzyć że nowy silnik za 3000zł w blok bym uwierzył ale nie w silnik ja dzwoniłem do agromy i mi za nowy silnik powiedzieli coś w granicach 20tys zł, więc już mamy do niego kupiony oryginalny blok od zetora za 0k 4000 zł a dokładnie 3900 za blok i 190 zł za przesyłkę z Kalisza, wał tez jest nowy,

co do stopy to samej nigdzie nie dostaniesz ratuje cie tylko 2 stopa z innego silnika i osiowość zrobić, w firmie która się tym profesjonalnie zajmuje i w której naprawiamy bloki głowice i szlifujemy wały odradzili nam takie coś bo silnik by chodził ale nie ze wskazaniem do max obciążenia w grabarce to i owszem ale nie do np prasy belującej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wacek21    35

No wlasnie nie da sie nigdzie takiej stopy kupic :D Co to tego czeskiego silnika to ojciec to dzisiaj pojedzie obejrzec jak bedzie ok to bierzemy go. Z tym szlifem to odpada bo jak mowisz do lekkich prac to sie bedzie nadawac a my mamy swoja 60 głównie do orki uprawy a ma do zaorania rocznie ok 20ha :D

 

@igorass - Nie mam pojecia z czego sa tam te czesci napisalem tylko ze znalazlem w takiej cenie silnik jak pisalem ojciec dzis tam pojedzie to obejrzec. mowilem ze 1500 razem z robocizna powinno to tyle kosztowac a ile przy tym straci sie nerwów i czasu to sami wiecie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

coś mi się zdaje ż eten silnik za 3000zł nie bardzo będzie ale go kupisz to zrób zdjęcia tego silnika i wstaw bo dalej nie wierze że nówka silnik za 3tys, jak masz tyle roboty tym ciągnikiem to ja w takiej sytuacji bym go składał na częściach zetorowskich znaczy nowy blok i wał i zestawy i będziesz miał porządny silnik, a jak za duże koszty to zrobić tak jak pisałeś na początku za 1500zł i kupić inną 60 np ode mnie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wacek21    35

Z tym silnikiem juz chyba nieaktualne :D bo koles co nam mowil o tych tanich silnikach to jest jakis jego kolega co wozi silniki z Czech ale wozi to dolej na Polske wiec nie wiadomo ile bedzie trzeba czekac na niego, Ale znalazlem inny silnik niedaleko, po kapitalce nowy wał, pompe wtryskowa i głowice. za 3,5 tys. silnik porobiony ponoc nic tylko wsiadac i jechac - okaze sie jutro, bo pojedziemy go obejrzec :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

nowy wał 1100zł, pompa nowa 1200 zł głowice nowe po ok 250zł dokładnie nie pamiętam i już mamy ok 3.5 tyś a gdzie reszta, generalnego remontu w 60 nie da się taniej zrobić jak za 4-4.5 tyś + robocizna

EDIT:

 

znaczy da się taniej zrobić ale mi chodziło o dobrze zrobiony silnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wacek21    35

Ehh sorki zle napisalem :D tzn generalny remont to nie byl ma tylko te nowe czesci co bylo trzeba, byl to silnik zastepczy do innej 60 ale ten gosc sprzedal traktor i kupil koparke wiec juz mu silnik nie potrzebny :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesaw    1

60 nie zdaje egzaminu w max obciążeniu - mi też urwało stopę w sieczkarni w 4 metrowej kuku,

orka jeszcze, grabarka to lux, a prasa to jak masz równe pola i nie ściskasz mocno,

ale po dokładnym zrobieniu silnika - stopa, osiowanie, korbowody, głowice, pompa + nowy wał, rozrząd i komplety ( u mnie Krotoszyn ), śmiga już kilka lat bez zarzutu, oczywiście bez pełnego obciążania, bo jak dostanie ..., to musi coś puścić - stopa, tuleja, korbowód, bądź wał... .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×