Skocz do zawartości

Polecane posty

bears    28

Na żadnym silikonie nigdy niczego nie składaj. Jeśli już to tylko masy np. dirko lub victor reinz.

 

Dlaczego nie można uzupełnić uszczelki o cienką warstwę silikonu? Jestem bardzo ciekawy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kafar85    0

Dlaczego nie można uzupełnić uszczelki o cienką warstwę silikonu? Jestem bardzo ciekawy...

 

Nie wiem czy to jest powód ale ja widziałem kiedyś zatarty silnik, w którym kawałek silikonu urwany właśnie gdzieś z jakieś "uszczelki" zatkał smarowanie tłoka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

Bo to szmelc. Jak chcesz poprawiać co chwile to uzupełniaj silikonem. Jak chcesz mieć spokój stosuj masy do tego przeznaczone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bears    28

Nie wiem czy to jest powód ale ja widziałem kiedyś zatarty silnik, w którym kawałek silikonu urwany właśnie gdzieś z jakieś "uszczelki" zatkał smarowanie tłoka.

Możliwe, tak się dzieje gdy ktoś przesadza z silikonem i używa tych gorszych jakościowo, te lepsze są bardzo twarde i ciężko je nawet zerwać dłońmi. Mimo wszystko nadmiar szkodzi.

 

Bo to szmelc. Jak chcesz poprawiać co chwile to uzupełniaj silikonem. Jak chcesz mieć spokój stosuj masy do tego przeznaczone.

Co to znaczy szmelc? Kiedyś wszystko składali na same uszczelki i nic przez długie lata nie ciekło, teraz uszczelniają również silikonem. Czy każdy silikon jest taki sam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

No widzisz mało wiesz.

Nawet jeśli nie przesadził to silikon tak się zachowuje po prostu. To przereklamowane dziadostwo. Do tego są specjalne masy.

 

Kiedyś składali na hermetyku i  nie ciekło. Potem pojawił się silikon. Nagminnie nadużywani zresztą do dziś bo większość nie wie do czego go użyć. Zobacz jak wyglądają silniki poskładane na tym dziadostwie. Nie nadaje się do oleju nawet ten na którym pisze że jest olejoodporny. Nie wspominając o miejscach gdzie panuje ciśnienie lub elementy sa poddane naciskowi jak np. plecak podnośnika 60-ki. Zrób sobie mały eksperyment. Kup masę np. dirko i silikon. Posmaruj w jakimś pudełku ścianki jednym i drugim, zalej olejem i zostaw na miesiąc dwa. Potem porozmawiamy dalej.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    28

Wiem doskonale jak wyglądają silniki po silikonie, wiem również jak wyglądają te z których silikon się "ulewa" oraz te w których znano jakiś umiar. Prób nie muszę robić bo tak się składa że pracuję codziennie na masach uszczelniających ale również operuję silikonem trochę lepszym niż ten dostępny w pierwszym lepszym sklepie i w oby dwóch przypadkach spotykam silniki z których się wręcz "ulewa" oraz te które są suche jak pieprz. Na razie to prawdopodobnie porównujesz masę uszczelniającą (70g) w tubce za 30 zł z tubą (320g) silikonu z biedronki za 12 zł. Przetestuj najpierw kilka środków kilku firm a następnie oceniaj i wydawaj wyroki. 

Edytowano przez bears

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

Testowałem. I do bani masa zdała najlepszy efekt. Niestety. Silikon nawet najlepszy wysiadał w zwykłej 60-ce w pokrywie podnośnika czy talerzu lub skrzyniach biegów samochodowych. Z masą problemów nie miałem nigdy. Tam gdzie są naciski, ciśnienie czy drgania nie znalazłem silikonu który by się sprawdził na tak długi okres jam masa uszczelniająca. A że dirko czy victor kosztuje to samo za siebie mówi ze o silikonach za 12 zeta to bym ci głowy nie zawracał. Swoją drogą to też silikon. Tyle że jakość i wykonanie w kierunku jego przeznaczenia bije przeciętnie dostępne silikony nawet droższe.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    263

Poprawnie położony silikon techniczny (nie ten z marketu) spokojnie wytrzymuje. Ważna jest staranność wykonania, umiar i zachowanie czystości. Jedynym miejscem, które cieknie u mojego ojca jest uszczelniacz na wale, bo i wał podtarty, i luzy już jakieś ma. Na podnośniku, skrzyni biegów, silniku - nie ma śladu wycieków. Składam wszystkie uszczelki na czarny silikon techniczny wysokotemperaturowy i nie mam problemów.  Tubka , jaką można nabyć w sklepie (nie znam pojemności) jesli nie zaschnie, to wystarcza mi na 5-6 silników. Oczywiście, stosuję ją tam, gdzie można ją zastosować. Absolutnie nie w przypadku pompy wtryskowej, instalacji wysokiego ciśnienia oleju czy hydraulice w ciągniku. Tam szczelność mają zapewnić uszczelki klingerytowe, oringi czy łączenia stożkowe, ale nie silikon.

Znam takich, co uszczelki pod głowicą mocują na silikon. Jak złożyłem sąsiadowi głowice tak, jak powinno się to robić, bez żadnych dodatków, to przy demontażu jednej z głowic z uszczelki została tylko metalowa wkładka i kupa skrobania :D Uszczelka się zwulkanizowała do bloku i głowicy i przy demontażu uległa całkowitej destrukcji.

 

Miska olejowa, jeśli jest prosta, oczyszczona i odtłuszczona, po złożeniu na uszczelkę z korka nie ma prawa puszczać oleju, jeśli przy okazji montażu nie została uszkodzona, co się niestety zdarza. Dobrze założona uszczelka jest jednorazowa, tzn przy demontażu miski na pewno nie pozostanie w całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    28

Testowałem. I do bani masa zdała najlepszy efekt. Niestety. Silikon nawet najlepszy wysiadał w zwykłej 60-ce w pokrywie podnośnika czy talerzu lub skrzyniach biegów samochodowych. Z masą problemów nie miałem nigdy. Tam gdzie są naciski, ciśnienie czy drgania nie znalazłem silikonu który by się sprawdził na tak długi okres jam masa uszczelniająca. A że dirko czy victor kosztuje to samo za siebie mówi ze o silikonach za 12 zeta to bym ci głowy nie zawracał. Swoją drogą to też silikon. Tyle że jakość i wykonanie w kierunku jego przeznaczenia bije przeciętnie dostępne silikony nawet droższe.

I wszystko się zgadza.

 

Znam takich, co uszczelki pod głowicą mocują na silikon. Jak złożyłem sąsiadowi głowice tak, jak powinno się to robić, bez żadnych dodatków, to przy demontażu jednej z głowic z uszczelki została tylko metalowa wkładka i kupa skrobania :D Uszczelka się zwulkanizowała do bloku i głowicy i przy demontażu uległa całkowitej destrukcji.

Nie ma się z czego śmiać bo uszczelki składa się na specjalny uszczelniacz, w najgorszym wypadku na silikon ale stosuje się go w konkretnych miejscach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    263

Ale ja się nie śmieję. Po prostu trzeba było widzieć minę sąsiada, jak ściągnął głowicę i połowa uszczelki była zwulkanizowana do bloku, druga połowa do głowicy a w ręku została mu tylko blacha/wzmocnienie ze środka uszczelki. Do końca eksploatacji trzech pozostałych głowic nie było spod nich śladu wycieku, tylko przy tej jednej, którą demontował, żeby sprawdzić, czy pierścienie trzymają.

 

Jak się stosuje tańszą alternatywę (świadomie) to człowiek się liczy z pewnymi ograniczeniami i konsekwencjami. Ale znam takich, co stosują ekstra środki niezgodnie z instrukcją , specyfikacją i przeznaczeniem, a potem drą japę "Dirko to szajs, stosowałem, g.... daje "

Ja zaczynałem swą przygodę od hermetyku i też wszystko było cymes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

Wymiar naprawczy N1.

A dokładnie nominał ma tłoki o średnicy 94,896-94,932 mm a naprawczy N1 95,896-95,920 mm.

Tłok nominalny ma oznaczenie 0050/50-307/0

Naprawczy N1 0050/50-396/0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzięki kolego. Tak właśnie myślałem tylko te dwie pierwsze cyfry są nieczytelne na jednym wydaje mi sie ze jest 90 a na drugim 99. Ale to mało ważne reszta sie zgadza wiec na pewno musi byc to pierwszy szlif.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

okazało sie jednak ze to jest 2 szlif. W katalogu masz błąd tak samo jak ja. Byłem w sklepie i dali mi pierscienie na drugi szlif i wszystko pasuje 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kafar85    0

okazało sie jednak ze to jest 2 szlif. W katalogu masz błąd tak samo jak ja. Byłem w sklepie i dali mi pierscienie na drugi szlif i wszystko pasuje 

coś nie tak, pierścienie chyba (???) mają dwa wymiary: nominał i naprawczy bez względu na ilość szlifów? podaj numery katalogowe tych pierścieni jak możesz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

950 to na dzień dzisiejszy to już jest niestety nominał w selekcji C ale do tego silnika to chyba całe zestawy naprawcze a nie pierścienia i głowice do roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pierscienie są nominalne 50503950. Na pierwszy szlif jest dwa rodzaje normalne i grubsze 50503955 A na drugi szlif jest to nr 50503960. Te numery są według mojego rozumowania. Różnica miedzy nominałem a szlifem jest pół milimetra, a miedzy nominałem a drugim szlifem o milimetr.


pierscienie na na nominał to 95 pierwszy 95.5 a na drugi 96

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

Właśnie w książce o drugim szlifie nie ma słowa. Poszukam w katalogu części jak znajdę chwilkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie a jak wygląda docieranie po samej wymianie pierscieni? Ile trzeba zrobić mth? Po ilu  można go dawać do ciężkiej pracy?

 


No własnie wiem ze tam niema mowy o drugim szlifie. Ale on jednak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

Zastosuj się do takiego docierania jak po remoncie tyle że ujmij z tego 30%

Tłoki już nie muszą się układać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

A co ty kolego chcesz docierać przy tym silniku.Wymiana pierścieni raczej zaszkodzi w tym przypadku niż pomoże. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adi96    871

A czemu ma zaszkodzić? Jeśli nie ma progu na tulejach ani z tłoka nie jest jajko to powinno pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    587

Kiedyś wymieniano same pierścienie bo w sumie one ścierają się najbardziej powiększając luz na zamku, w olejowym znika rowek i przestaje pełnić swoją funkcję a na cylindrach może nie być śladu zużycia. Osobiście nie jestem zwolennikiem wymiany samych pierścieni.  często długo trwa zanim ułożą się do cylindra chlapiąc niemiłosiernie olejem i nie zawsze odnosi to pozytywny skutek. Warto to przemyśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przed wymiana luz na zamkach pierscieni byl 1,8 mm a po wymianie 0.30. Więc czemu niby to mialo nie mieć sensu? Pewnie kolego od razu powinienem kupić nowy silnik. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez versus
      jak mozna wzmocnic podnosnik w 60-ce????
    • Przez dzik82lysy
      ILe może kosztować remont kapitalny do DF 4 cyl np. AGROTRON 4.85 .Wiadomo jak się kupi taką maszynę to nie jest nówka.Różnie to bywa.Takowa maszyna może wymagać remontu.W jakich granicach on może się mieścić???
      AA i jeszcze czy te ciągniki są wadliwe??
    • Przez RycerzNocy
      Chciałbym założyć felgi i opony 10/15 (takie jak są w rozrzutniku obornika) do c-360 i co muszę przerobić aby móc je założyć.
    • Przez stepek
      Witam,
       
      Nie jestem zbytnio doświadczony w mechanice dlatego postanowiłem zasięgnąć rady bardziej doświadczonych znawców w tej dziedzinie.
       
      Otóż, ostatnio podczas pracy Ursusem C360 nieznacznie zaczął opadać gaz ręczny, z czasem ten problem się pogłębił do tego stopnia że obecnie rączka gazu ręcznego nie może w żaden sposób utrzymać się na ustawionej pozycji i opada do najniższego poziomu powodując wyłączenie silnika.
       
      Wydaje mi się, że jest to chyba nieskomplikowany problem, który mógłbym rozwiązać sam, bez konieczności wizyty mechaniki, jednak nie jestem pewien jak to zrobić.
       
      Dlatego zwracam się z prośbą do Was - jakie czynności muszę wykonać żeby rączka gazu ręcznego znowu mogła być ustawiana w wybranych pozycjach bez samoistnego opadania.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez abuk14
      Witam
      Gdy uruchomiłem dziś ciągnik po kilku minutach pracy uszłyszałem dziwne stuki dochodzące z dolnej części silnika. Podejrzewam panewki albo pompę olejową.
      Nie mam teraz zbytnio czasu i jezeli możecie, napiszcie co to może być, bo nie chcę się teraz grzebać.
×