Skocz do zawartości

Polecane posty

seweryn20    587

Na elektrodzie jest opisany przypadek ze zle nabitymi znakami na rozrządzie do 360. Bardzo możliwe że na takie koła trafiłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

tak czy inaczej zawsze jak robilem remont silnika punktowałem koła -nie patrząc na znaki bo wszystko było zalezne co wczesniej było robione

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

zales    0

Mi w C360 odkręciła się kiedyś nakrętka od koła rozrządu. Rozebrałem ciągnik i nie wiele myśląc wyciągnąłem główny tryb (nie wiem po co?) Złożyłem z powrotem ustawiając koła na "kropki", ale ciągnik był jakiś przymulony i trochę dymił. Podzwoniem po mechanikach i się okazało że tryb pompy paliwowej nie ustawia się na "kropki" tylko na znak "0". Jest to różnica dokładnie jednego ząbka, i ciągnik chodzi jak trzeba :D Znaki te spotykają się co 73 obroty wału. Jest to tylko moja sugestia, jak podobny problem u mnie wyglądał. Być może w waszych c360 jest inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masiew    21

nie chce już zaczynać nowego tematu, więć piszę tutaj. kto z was wie, jak wyciągnąć tuleje z silnika 3p?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daras77    1

Nie radziłbym tego robić samemu.Ja jak robiłem remonty[3p,3512]zawsze kupowałem surowe tuleje,dawałem blok do zakładu oni tam stare chyba wyfrezowują,wprasowują nowe a następnie są obrabiane pod wymiar.Gotowe,obrobione tuleje są tak cienkie że można je zgniatać w ręku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    102

wyciagnac to przecinak i mlotek,nawet gruby srubokret wystarczy.a wlozyc to tak jak kolega radzi i niesluchaj domoroslych mechanikow spod znaku majzla i mlota :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masato    1

Ekhm tak sobie czytam...i czytam...

Coś do wyciągania tulei w 3p idzie zrobić w jedno popołudnie u tokarza. I wystarczy nam na wyciąganie tulei i wciskanie. Śruba, rozpórka, dwa dekle lub w ostateczności jeden i dwie nakrętki.

Ściągacz taki może wytrzymać bardzo bardzo dużo.

 

Druga sprawa... blok można podgrzewać, a tuleję schłodzić...tylko zapomnieliście o jednej sprawie. Tuleje będą rdzewieć i przy następnej próbie wyjęcia będzie niespodzianka.

Można tuleję wybić śrubokrętem, ale tego nie polecam bo można przebić blok.

 

Co do wkładania tulei to mogę powiedzieć jedno... widziałem już kilka z gotowymi obrabianymi cylindrami. Takie rozwiązanie jest dobre pod warunkiem, że ktoś zachowa osiowość. Jak ktoś nie zachowa osiowości względem wału...to będzie następna niespodzianka. Niestety widziałem już kilka bloków... profesjonalnie obrobionych i szału nie było.

 

W 3p po włożeniu tulei gotowych, będą zawsze jakieś odchyłki...ale będą to odchyłki minimalne, nie przeszkadzające do niczego. Mówię tu o dobrych tulejach, a nie podróbach. Na podróbach wychodzą niezłe cyrki... zawsze mierzę średnicówką, więc wiem jak to wygląda.

 

W silniku perkinsa, nie jest aż tak bardzo ważne czy tuleja się nam odkształci 2 setki itd...ważne jest jak cylindry będą zaniżone. Bo jeżeli osioł mechanik wciśnie tuleje do równości z blokiem, założy uszczelkę i dokręci głowicę to na 100% któraś z tulei wejdzie głębiej. No i potem będą cyrki z uszczelkami pod głowicą.

W tym silniku dopuszczalne jest minimalne zaniżenie tulei, lub równo z blokiem. Dlaczego nie mogą wystawać? Ano bo by się kołnierz odłamał. I miałem już takie przypadki. Paradoksalnie odłamany kołnierz nie wpływa na nic. Bo jest cały czas dociśnięty.

 

Wciskając tuleje ściągaczem(można to tak nazwać), wciskam je na maxa, wtedy widzę ile podkładek muszę podłożyć pod cylinder. Mogę to skorygować. Przeważnie w większości bloków w Polsce jedna tuleja jest zaniżona zbyt mocno.

 

Dawniej gdy nie było dostępnych w naszym regionie podkładek, a nie dało się ich wytoczyć, gdyż są cienkie jak bibuła, to smarowaliśmy miejsce pod kołnierzem specjalnym klejem, następnie idealnie do równości z blokiem dociskaliśmy tuleję. Klej był na tyle mocny, że wytrzymał docisk głowicy, nie sprasował się. Także cel został spełniony.

Jednocześnie kleju było tak mało, że nie sprawiał on problemu przy wyciąganiu.

To rozwiązanie było i jest skuteczne do dzisiaj. Sprawdzone.

 

Widzę, że tu zaawansowani traktują mechaników ze wsi, chałupniczych jak jakichś gorszych. Także my też jesteśmy ze wsi, robimy chałupniczo, z młotkiem i przecinakiem(bo to narzędzia bardzo potrzebne). Obyście i Wy umieli zrobić tyle typów silników, skrzyń itd co my:);).

Bo tak przypuszczam, że mógłbym tych mądrych zagiąć nie w jednym temacie:D, a już nie wspomnę o moim ojcu.

 

P.s

bez obrazy oczywiście :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikrus    0

Na wstępie witam wszystkich jako nowy użytkownik tego forum. Przymierzam sie do kapitalki w moim ursusie i mam z tym związanych kilka pytań. Jeśli chodzi o wał to azotowany krajowy Andoria, pierścienie z Łodzi z Liściastej tylko jeśli chodzi o tuleje mam dylemat. Wiadomo, że są serwisowe i surowe (do szlifowania po wprasowaniu). Teoretycznie najlepiej jest wstawić surowe i po wprasowaniu pionować, ale znajomy tak robił w warsztacie i twiedzi, że takie tuleje są miękkie i szybko się zużywają (podobno wytrzymały rok). Docierał je przy 2400 obr i trzech skibach w orce :D . Twierdzi, że serwisowe są utwardzone i umiejętnie wprasowane są znacznie trwalsze. Gdzie jest prawda? Nie jestem mechanikiem z wykształcenia, ale tuleja chyba powinna być w całym przekroju ze stali o jednakowej twardości.

Na koniec moich dylematów proszę forumowiczów (jeśli ktoś posiada) instrukcję napraw do MF 255 lub 3512 w wersji elektronicznej. Posiadamkatalog części c360 3p w wersji książkowej i jeśli ktoś będzie potrzebował pomocy proszę pisać. damimikrus@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    190

Pierwsze słyszę o małej żywotności tulejach surowych.Chyba że ktoś wstawił z rury kanalizacyjnej.Ja miałem tuleje surowe wstawione to po 3tys mth pęk blok a oleju nie brał.ale zdarza się że źle zrobią.Mi po wymianie bloku z nowymi tulejami surowymi brał olej i miał słabe ciśnienie oleju.Wytrzymał 1800 mth i znów go robiłem.Teraz jest super.I w tym samym zakładzie.

Raz azotowałem wał który po 2 latach pękł [po 3 szlifie]Zużycia prawie na nim nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
undergrand    0

Miałem podobny problem. Silnik zrobiliśmy (oczywiście 3p), wstawili nam w zakładzie tuleje serwisowane, długo nie pochodził, 2 pękły, wszystkie się pozapadały w blok, w ogóle w tym zakładzie co robiliśmy, to wszystko źle zrobili... Silnik padł po 20 mth... Dopiero rozebraliśmy, zawieźliśmy do innego zakładu i zrobili tak jak się należy, a co do pierścieni to polecam niemieckie, razem z tłokami, one mają jeszcze jeden dodatkowy pierścień olejowy na dole tłoka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masato    1

Kup dobre drogie komplety naprawcze, niech ktoś Ci to zrobi fachowo, zadba o wystawanie tulei nad blok, lub aby tuleje były równo z blokiem. Uszczelkę pod głowicę kup jeśli to możliwe oryginalną lub najlepszą jaką znajdziesz.

 

Jeśli nie przegrzałeś bloku dawniej to tuleje możesz wkładać już obrobione. Jak przegrzałeś to raczej surowe, choć wkładaliśmy gotowe i chodził silnik dobrze.

 

Jak ktoś nie zadba o właściwe wypoziomowanie tulei( podkładkami) i nie będzie dobrej uszczelki pod głowicę to będzie never ending story. Uszczelki będzie wydmuchiwać co 50mth, a kompresja pójdzie do szpilek i do sąsiadującego gara.

Przerabialiśmy to setki razy dlatego nigdy nikomu nie polecam silników od 3p, ponieważ w większości są źle wykonane. Co innego MF.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikrus    0

Plan ma taki; zakup zestawu naprawczego i wału. Silnik wyciągne, rozbiore na czynniki, blok dam do warsztatu ( osiowanie i wciskanie tulei) Z tego co wiem warsztat w okolicy zakłada tuleje surowe i obrabia pod tłoki. zabieram i składam w domu. Śruby nowe i pompa oleju też nowa. Co do ostatniej może doradzicie firmę. Jeżeli faktycznie jest tak finezyjny jak mówią i mnie przerośnie to zadzwonie po znajomego mechanika i mi go poskłada. I dodatkowy 1000 zł. za tzw. klucz trzeba będzie zapłacić. Przegrzany nigdy nie był na bank.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masato    1

Tylko jak już na te czynniki pierwsze rozbierzesz to zrób sobie zdjęcia tego, albo dobrze poznacz...żeby uniknąć potem sytuacji typu źle ustawiony rozrząd lub od czego jest ta śruba, nakrętka...itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikrus    0

fotki zrobie i zakupie instrukcje napraw od mf 255. Na rozrządzie nie ma znaków wdl.których trzeba go ustawić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masato    1

Jeżeli silnik był nigdy nie rozbierany to będzie ok. A jak rozbierany był 240 razy to może 8 Marianów nabiło już po 6 znaków każdy. Także zawsze warto wszystko znaczyć o ile znaków fabrycznych nie znajdziesz. Upewnij się, że znaki się pokryją zanim rozbierzesz rozrząd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
undergrand    0

Plan ma taki; zakup zestawu naprawczego i wału. Silnik wyciągne, rozbiore na czynniki, blok dam do warsztatu ( osiowanie i wciskanie tulei) Z tego co wiem warsztat w okolicy zakłada tuleje surowe i obrabia pod tłoki. zabieram i składam w domu. Śruby nowe i pompa oleju też nowa. Co do ostatniej może doradzicie firmę. Jeżeli faktycznie jest tak finezyjny jak mówią i mnie przerośnie to zadzwonie po znajomego mechanika i mi go poskłada. I dodatkowy 1000 zł. za tzw. klucz trzeba będzie zapłacić. Przegrzany nigdy nie był na bank.

Podobnie jakiś czas temu, chyba w 2007 zrobiliśmy. My mieliśmy katalog części.

Co do znaków na rozrządzie to powinny być fabryczne, na dużym kole są dwa znaki ustawiasz na 1, później robisz ileś tam obrotów(nie pamiętam ile) i schodzi Ci się na 2 znak.

a jak nie masz, to sam sobie zrób.

Jeśli boisz się że coś źle złożysz to rozkładaj na jakiś stół, albo prześcieradło. Głowica na górę i wszystko po kolei :)

A co do pierścieni to nie pamietam nazwy firmy, wiem że była niemiecka.

Tak miał 5 pierścieni. Poszukam może w warsztacie mam jeszcze pudełko po nich, ale wątpię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

fotki zrobie i zakupie instrukcje napraw od mf 255. Na rozrządzie nie ma znaków wdl.których trzeba go ustawić?

 

Na kołach zębatych rozrządu są kreski zaznaczone, wszystkie się muszą pokryć. Bardzo łatwo się ustawia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masato    1

Wklejam mój cytat :

Upewnij się, że znaki się pokryją zanim rozbierzesz rozrząd.

Trzymaj się tego, bo w razie problemu żaden forumowicz do Ciebie nie pojedzie i nie złoży za Ciebie kół, bez znaków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maxpoter    0

witam jak w temacie chce robić remont silnika w c-360 i takie pytanie czy koniecznie muszę też wymieniać tłoki czyli komplet naprawczy

 

będę robić szlif wału i daje pompę wtryskową do remontu i wtryskiwacze też i dlatego się pytam czy muszę te komplety naprawcze kupować

 

Ponieważ ciśnienie oleju spada mi do zera po godzince czasu w oraniu

 

może ktoś powie co i jak dać do remontu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    177

Za niskie ciśnienie odpowiadają nie tylko panewki wału.

Ja bym oprócz szlifu wału wymienił zestawy naprawcze,tulejki w korbowodach i zregenerował głowice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz aby ciągnik dobrze chodził to trzeba zrobić wszystko tzn: szlif wału, osiowanie bloku, nowe zestawy naprawcze,głowice(planowanie, gniazda zaworowe), pompa wtryskowa i wtryskiwacze, tulejki na korbowodach, pasowało by sprawdzić pompe olejową, sprawdz czy klawiatura nie ma za dużego luzu na tulejkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris82    4

grzesiu dobrze pisze tylko zamiast sprawdzić pompę olejową lepiej ją wymienić na nową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez versus
      jak mozna wzmocnic podnosnik w 60-ce????
    • Przez dzik82lysy
      ILe może kosztować remont kapitalny do DF 4 cyl np. AGROTRON 4.85 .Wiadomo jak się kupi taką maszynę to nie jest nówka.Różnie to bywa.Takowa maszyna może wymagać remontu.W jakich granicach on może się mieścić???
      AA i jeszcze czy te ciągniki są wadliwe??
    • Przez RycerzNocy
      Chciałbym założyć felgi i opony 10/15 (takie jak są w rozrzutniku obornika) do c-360 i co muszę przerobić aby móc je założyć.
    • Przez stepek
      Witam,
       
      Nie jestem zbytnio doświadczony w mechanice dlatego postanowiłem zasięgnąć rady bardziej doświadczonych znawców w tej dziedzinie.
       
      Otóż, ostatnio podczas pracy Ursusem C360 nieznacznie zaczął opadać gaz ręczny, z czasem ten problem się pogłębił do tego stopnia że obecnie rączka gazu ręcznego nie może w żaden sposób utrzymać się na ustawionej pozycji i opada do najniższego poziomu powodując wyłączenie silnika.
       
      Wydaje mi się, że jest to chyba nieskomplikowany problem, który mógłbym rozwiązać sam, bez konieczności wizyty mechaniki, jednak nie jestem pewien jak to zrobić.
       
      Dlatego zwracam się z prośbą do Was - jakie czynności muszę wykonać żeby rączka gazu ręcznego znowu mogła być ustawiana w wybranych pozycjach bez samoistnego opadania.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez abuk14
      Witam
      Gdy uruchomiłem dziś ciągnik po kilku minutach pracy uszłyszałem dziwne stuki dochodzące z dolnej części silnika. Podejrzewam panewki albo pompę olejową.
      Nie mam teraz zbytnio czasu i jezeli możecie, napiszcie co to może być, bo nie chcę się teraz grzebać.
×