Skocz do zawartości
LowRider

Użyzniacz Glebowy

Polecane posty




BOGDAN    3

Na statystycznym hektarze ile jest materii organicznej? I od kiedy jej ubywa?

nie wiedziałem o tym i dlatego pytam

 

Wyniki monitoringu gleb Polskich prowadzone w IUNG Puławy z roku 2008

wskazują, że średnia zawartość próchnicy w warstwie ornej gleb wynosi 1,95%

Natomiast według opracowań (Źródło: Terelak H., 2001 (9).) Średnia zawartość próchnicy w Polsce wynosiła 2,2%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


pstaszek    136

No cóż zachęcanie rolników do sprzedaży słomy na cele energetyczne z pewnością nie poprawi zasobności gleb w próchnicę w Polsce a wiec zacznijmy od tego, że nie sprzedajemy słomy tylko ja przeorujemy, aby powstrzymać proces zubożania gleb w próchnicę, bo przecież sam UG nie podniesie zawartości próchnicy w glebie ja już 30 lat przeoruję słomę i nie narzekam na brak próchnicy w glebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

gwozd    101

Święte słowa.

U mnie niektórzy wierzą że coroczne przyorywanie słomy sprawi że próchnicy będzie za dużo... Sprzedają nawet rzepakową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pstaszek    136

I takim sposobem mamy coraz mniej próchnicy i nic tu UG ani inny specyfik nie pomoże trzeba zacząć od uświadamiania, że ta próchnica z czegoś musi powstać bez materii organicznej nie będzie próchnicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

BOGDAN    3

To prawda, że świadomość jest tu bardzo ważna.

 

Słoma lub inna masa organiczna w swoim składzie zawiera wiele cennych składników pokarmowych, ale przede wszystkim jest surowcem do tworzenia próchnicy w glebie, pod warunkiem właściwych procesów przemiany.

W wielu gospodarstwach spotykamy się ze sprzedażą słomy, ale jeśli rolnicy starają się dobrze zagospodarować to co na tym polu zostaje, to efekty nie są wprawdzie tak dobre jak ze słomą, ale są dość zadawalające.

 

czy można stosować użyzniacz gleby na rozwalony obornik na polu? oraz jakie polecacie mikroogranizmy na truskawki owocujące

 

UGmax można stosować na każdą masę organiczną, również i na rozrzucony obornik, przed wymieszaniem z glebą. Dawkę preparatu dobieramy stosownie do stanu gleby, od 0,6 do 0,9 l/ha.

W uprawie truskawek UGmax zalecamy stosować wczesną wiosną po ruszeniu wegetacji, przed spodziewanymi opadami deszczu lub w trakcie opadów, które wprowadzą go w środowisko glebowe, w dawce 0,6 l/ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pstaszek    136

Panie BOGDAN rozumiem pana sprytne wywody sugerujące, że to, co pozostało na polu po zebraniu słomy może podnieść ilość próchnicy, ale to chyba jakieś nie porozumienie skoro zabierzemy około 4ton słomy z 1ha to żaden UG nie spowoduje poprawy w zasobność próchnicy choćby nie wiem jak był dobry skoro ustaliliśmy ze podstawą do powiększenia w zasobność próchnicy jest masa organiczna to niestety z niczego UG nie zrobi próchnicy no chyba ze czegoś nie wiem to może mi pan wyjaśni jak można poprawić UG zasobność próchnicy nie mając żadnej masy organicznej, bo przecież same resztki po zbiorze słomy nie podnoszą jej W Takim stopniu, Aby uzupełnić jej ubytek czyżbym się mylił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

BOGDAN    3

Panie pstaszek.

 

To prawda, że im więcej masy organicznej zostaje na polu tym lepiej, lecz nawet zebranie słomy nie oznacza jeszcze tragedii.

 

W skład resztek pożniwnych poza słomą wchodzi również duża masa systemu korzeniowego roślin, rżysko i plewy, których często zostaje na polu nie mniej niż zbieranej słomy.

Jest to bardzo istotne, aby te resztki pożniwne zostały dobrze przetworzone w celu odbudowy tej ilości materii organicznej, którą pobrały w trakcie wegetacji rośliny a nawet jeszcze lekko podnieść jej zawartość.

 

Natomiast to, w jakim stopniu nastąpi poprawa zależy od wielu czynników m.in. od ilości i jakości pozostałych resztek, poprawności procesów humifikacji oraz ilości składników wyniesionych z plonem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pstaszek    136

Panie BOGDANIE wciąż nie widzę zasadności wydawania 130zł w postaci UG-max, co daje to, że wydam 130zł moim zdaniem nic po za tym ze w mojej kieszeni ubędzie a w Pana kieszeni przybędzie według poniższych badań wynika jasno, że żadne zboże czy tez rośliny okopowe buraki, ziemniaki nie pozostawiają na tyle dużo resztek po żniwnych, aby mogły zachować na niezmienionym poziomie próchnice a już nie mówię o podniesieniu jej dopiero pozostawienie słomy nawiezienie obornika czy też przyoranie poplonu lub siew roślin strączkowych i motylkowych pozostawia na tyle masy organicznej, aby zwiększyć próchnicę w glebie, ale do tego wcale nie jest Potrzebny UG-max, więc inaczej, jeśli Ja czy też inny rolnik zrobi to, co piszę to i bez zastosowania UG-max podniesie zasobność w próchnicę wystarczy ze zastosuje standardowa dawkę azotu przy przyorywaniu słomy, dlatego uważam, że Pański produkt to nic innego jak dobry sposób na drenaż kieszeni rolnika

 

http://ros.edu.pl/text/pp_2009_023.pdf

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

BOGDAN    3

To prawda, że stosowanie prawidłowego płodozmianu z wykorzystywaniem roślin strączkowych, dobrej agrotechniki itp. umożliwia utrzymywanie gleby w dobrej kulturze i właściwego poziomu materii organicznej.

Zgadzam się również z tym, że zdrowemu lekarstwa nie są potrzebne.

 

Szkopuł jednak w tym, że coraz więcej rolników, pomimo wszelkich starań i ponoszonych kosztów ma coraz większe problemy z utrzymaniem gleby w odpowiednim stanie.

W takich przypadkach stosowanie azotu do rozkładu wprowadzanej do gleby masy organicznej często nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Wówczas trzeba poszukiwać innych rozwiązań.

W tego typu sytuacjach wzmocnienie procesów humifikacji preparatem UGmax daje bardzo dobre efekty. Dla rozwiązywania takich problemów ma on służyć i służy. Dla wielu rolników stał się wręcz zbawiennym lekarstwem.

 

Oczywiście są i tacy rolnicy, którzy stosują od lat sprawdzone inne skuteczne sposoby i nie mają żadnych problemów z glebą. Im nie potrzeba żadnego lekarstwa. Jednakże tym, którzy tego lekarstwa potrzebują nie wolno odmawiać.

Na glebach o zbyt niskiej zawartości MO koszty uprawy ciągle wzrastają, a plony często są na zbyt niskim poziomie i coraz częściej generują straty.

 

Zatrzymanie spadku i odbudowa zawartości MO w glebie jest możliwe bez dodatkowych kosztów, przy niewielkich zmianach w technologii produkcji, o czym już pisaliśmy na AF i na www.ugmax.pl , zastępując dawkę azotu stosowaną do rozkładu słomy preparatem UGmax. Usprawnienie przy jego pomocy procesów zachodzących w glebie przyspieszy jej regenerację. Ponadto poprawa stanu gleby zwiększa dostępność składników pokarmowych, dzięki czemu pozwala na ograniczenie dawek nawożenia mineralnego PK i zmniejszenie częstotliwości stosowania wapna, co powoduje dodatkowo duże oszczędności w produkcji rolnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pstaszek    136

Użył Pan Panie BOGDANIE takiego zdania powyżej cytat - Zatrzymanie spadku i odbudowa zawartości MO w glebie jest możliwe bez dodatkowych kosztów, przy niewielkich zmianach w technologii produkcji, - czyli zgadza Pan się, że to nie UGmax, lecz wprowadzenie prawidłowego płodozmianu i przyorywanie słomy może zapobiec spadkowi próchnicy w glebie, co do tego nie mamy wątpliwości ani Pan ani Ja jednocześnie w powyższym poście pisze Pan cytat - zastępując dawkę azotu stosowaną do rozkładu słomy preparatem UGmax. Usprawnienie przy jego pomocy procesów zachodzących w glebie przyspieszy jej regenerację. - Czyli chce Pan, aby rolnicy zastąpili dotychczasową sprawdzoną już technologie z azotem zastąpili technologią z użyciem UGmax zamiast azotu pytam, po co??? Skoro wiadomo, że

Zapewnienie ciągłości przemian próchnicy jest możliwe przy wysokiej

aktywności biologicznej gleby (obecność drobnoustrojów) oraz pod warunkiem

cyklicznego dostarczania świeżej MO. Jeśli coś zakłóci proces przemian, np.

nastąpi wniesienie dużych dawek mineralnych nawozów azotowych to rozwój

bakterii odpowiedzialnych za rozkład białek do N-NH4 zostanie wstrzymany.

Po pewnym czasie procesy przemian powrócą do normy, jeśli jednak sytuacja

taka będzie się powtarzać z roku na rok to zdolność gleby do przetwarzania

świeżej MO będzie poważnie ograniczona.

Mineralizacja MO jak również próchnicy przebiega w przyśpieszonym

tempie w następujących warunkach: temperatura ok. 20°C, zwiększona aeracja,

odpowiednia wilgotność (50÷70% PPW) i pH ok. 7,0, zbilansowana zawartość

składników pokarmowych oraz odpowiedni stosunek C:N masy organicznej

(węższy niż 30:1). Świeża MO posiada zwykle szeroki stosunek C:N, który

wynosi 500:1 (trociny), 100:1÷60:1 (słoma zbóż) i 25:1 (obornik). Jeśli więc

wprowadzimy do gleby MO o szerokim stosunku C:N (szerszym niż 30:1), to

drobnoustroje glebowe mając do dyspozycji dużo węgla lecz mało azotu będą

pobierać brakujący azot z zasobów glebowych, co może prowadzić do deficytu

tego pierwiastka dla roślin. Aby temu zapobiec mamy do dyspozycji dodanie do

takiej MO azotu w formie mineralnej (1÷1,5% wagowo) lub jej uprzednie przekompostowanie

przed wprowadzeniem do gleby.

Stopień mineralizacji próchnicy w glebie jest ściśle uzależniony od

stopnia zaopatrzenia roślin w azot mineralny. Im większy deficyt dostępnego

dla roślin azotu w glebie, tym większa część zasobów próchnicy ulega

procesowi mineralizacji i na odwrót im większe nawożenie azotem tym mniejszy

ubytek substancji organicznej,

 

Pytam ponownie, w jaki sposób 0,9l UGmax ma zastąpić azot??? Dla mnie UGmax to to samo, co suplement diety, który też jest dopuszczony do sprzedaży, ale skuteczność jego działania jest tak samo wątpliwa jak UGmax, dlatego ja na pewno go nie zastosuje ani nie polecam innym wiem ze zawsze znajda się tacy, co go zastosują i tak jak z suplementami diety jedni będą twierdzić, że działa a inni, że nie działa, ale logicznie rzecz biorąc to żaden z tych preparatów nie może zastąpić w jednym przypadku prawidłowej diety a w drugim przypadku prawidłowej agrotechniki i tego należy się trzymać a jak ktoś ma nadmiar kasy to może sobie poeksperymentować. Pozdrawiam

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

major_89    35

Panowie może starczy tej przepychanki?!?

Jak wiadomo życie mikrobiologiczne gleby jest kwestią wielce istotną w kształtowaniu stosunków wodno- powietrznych i fizycznych gleby. Nawet jednym z głównych działań wykorzystywanych do remediacji gleby to przywrócenie życia mikrobiologicznego. Ale to już wszyscy wiemy!

Wiele niezależnych ośrodków badań potwierdziło skuteczność UGMax i ja również się pod tym podpisuję. Możemy gdybać co do poprawności tych wyników. Ale wnikliwych proszę o dotarcie do publikacji, zapoznania się z opisem metodyki badań i analizując wyniki zinterpretować ich słuszność. Może co niektórym to rozjaśni umysł!. Takie informacje można znaleźć w Polish Journal of Agronomy , Fragmenta Agranomica, Acta Agrophysica oraz innych wydaniach naukowych (nie popularnonaukowych).

 

W Polsce sukcesywnie postępują procesy degradacyjne gleby spowodowane niewłaściwym użytkowaniem rolniczym

Trzeba sobie zadać pytanie jak ten proces degradacji zatrzymać?

A można na wiele sposobów np:

  • stosowanie właściwego płodozmianu z roślinami wzbogacającymi ,
  • zrównoważone nawożenie mineralne oraz przeprowadzanie okresowych zabiegów wapniowania,
  • stosowanie nawozów organicznych w formie obornika lub worywanej zielonej masy poplonu (itd.)

Tylko że naturalny proces rekultywacji gleby trwa z reguły długo a związane jest to z ubogą florą bakteryjną która potrzebuje czasu by naturalnie się odtworzyć.

 

Właśnie dla tego z pomocą przychodzą EM, ProBiotics, UGmax i inne.

Są to preparaty w szczególności wskazane tam gdzie procesy degradacyjne gleby doprowadziły do dużych spustoszeń a my użytkownicy chcemy jakoś temu zaradzić i przyspieszyć ten proces regeneracji.

 

Musimy mieć świadomość ekologiczną, iż gleba to bogactwo nieodnawialne, nie można myśleć tylko kategoriami ekonomicznymi. Gratuluje osobom które mają to na względzie i w mniej lub bardziej efektywny sposób dbają by ten zasób służył nie tylko nam ale i przyszłym pokoleniom.

 

Więc jeśli @ pstaszek jesteś pesymistycznie nastawiony do tego rodzajów wynalazków to nikt nie każe ci tego stosować, możesz również wyrazić swoją opinię *( żyjemy w wolnym kraju) , tylko czemu zniechęcasz innych do próby zregenerowania potencjału produkcyjnego ich gleby. Komu będzie zależało, przekona się na własnych doświadczeniach. A jak wiadomo to poprzez zdobywanie doświadczenia wzbogacamy swoją osobowość. <KONIEC>

Edytowano przez major_89

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pstaszek    136

Major_89 masz racje mam prawo wyrazić swoje zdanie na ten temat i właśnie to zrobiłem a ty masz prawo się z tym nie zgodzić, co właśnie tez zrobiłeś a wcale nie twierdzę ze próbujesz kogoś namawiać do stosowania tego typu produktów, więc nie wiem, dlaczego ty twierdzisz, że ja próbuje zniechęcić kokos do stosowania tego typu produktów, jeśli ktoś z powodu tej dyskusji nie zastosuje tego typu produktu to tylko, dlatego ze sam tak zdecyduje a nie, dlatego ze ja go do tego zniechęciłem ma prawo wyciągnąć wnioski i sam zdecydować, co dla niego jest dobre a co złe i Jeszcze jedno gdybyś przeczytał do końca to, co napisałem to byś przeczytał coś takiego - a jak ktoś ma nadmiar kasy to może sobie poeksperymentować.- A wiec jak widzisz wcale nikogo nie zniechęcam a tylko wyrażam swoja opinie na ten temat tak jak i ty. Pozdrawiam i wcale nie twierdze, że to KONIEC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

JPH2    25

Ostatnio w programach rolniczych, w których uczestniczą przedstawiciele izb rolniczych. doradztwa rolniczego i innych instytucji i organizacji rolniczych dużo mowi się o celowosci stosowania środków typu UGmax i wszyscy pozytywnie wypowiadajasię nt stosowania mikroorganizmów glebowych i myślę że te osoby ,z tak różnych instytucji są dla nas wiarygodnymi osobami a nie naciągaczami.Jeżeli ktoś uważnie czyta te wszystkie posty to już ma wszystko wyjaśnione , a jak stwierdza, że nie jest tą wiedzą jeszce usatysfakcjonowany to zachecam do lektury podręczników z mikrobiologii i gleboznawstwa, bo czasami to mam wrażenie że robi się przedszkole na forum.

Jeżeli ktoś ma super płodozmian i super klasowo ziemie to wiadomo, że nie zawraca sobie głowy mikroorg.Ale jeżeli płodozmian jest do niczego i nic tu nie poradzisz, bo nie ma w twojej okolicy skupu np roślin strączkowych tylko pszenicy, rzepaku i gg, to niestety ......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jacek1qaz    0
Napisano (edytowany)

Widzę rozgorzała intensywna debata zwolenników jak i przeciwników odstąpienia od starych sprawdzonych sposobów gospodarowania na rzecz nowych metod. Osobiście nie stosowałem Ugmaxa co pewnie rozczaruje kilka osób, zwłaszcza, że mam wrażenie brakuje jakiejś niepodważalnej, ostatecznej decyzji w tej sprawie.

 

Nie mam zamiaru się jednak opowiadać po żadnej ze stron, nie takie są moje motywy pisania tego postu. Ja pragnę w kontekście nawozów poruszyć temat ich wpływu na środowisko, aczkolwiek nie mając jeszcze niepodważalnych testów wpływu Ugmaxa na przyrodę ograniczę się do wypowiedzi na temat nawozów azotowych. Od razu studzę zapał tych co myślą, że znalazł się jeden i będzie morały prawił. Nie taki jest mój cel. Po przeczytanie kilku stron tego tematu widzę, że nie brakuje tu wypowiedzi rzeczywiście profesjonalnych, rzeczowych i konkretnych na zadany temat. Moja informacja też nie jest skierowana do tychże osób, bo ich wiedza już dawno pochłonęła to co chcę przekazać i niczym nowym ich nie zaskoczę.

 

Nie mniej jednak temat ten jest odwiedzany przez szerokie grono również mniej doświadczonych rolników, i jeśli choć kilku z nich wyniesie z tego coś dla siebie, nie był to zmarnowany wysiłek.

 

Parę słów pragnę napisać o zjawisku eutrofizacji. Jest to zjawisko nadmiernej żyzności wód spowodowanej w dużej mierze spływaniem nadwyżek nawozów stosowanych na polach, ponieważ azot nie utrzymuje się za dobrze w glebie. Prowadzi to do nadmiernego rozwoju pojedynczych gatunków roślin jak i glonów, co zubaża różnorodność gatunkową i z czasem prowadzi do wymarcia wielu z nich, woda staje się nie zdatna do kąpieli a w najgorszych wypadkach takowe zbiorniki stopniowo zarastają. Tych co chcą odrobinę więcej informacji na ten temat odsyłam do http://agrosafe.pl/?page=akcje jest istotne bo podobny los dotknął jeziora koło mnie które zamienia się latem w "zieloną grochówkę". Jeszcze głośniejszym skutkiem braku optymalizacji ilości stosowanego nawozu była głośna w zeszłym roku plaga sinic na morzu bałtyckim, co zaowocowało zamknięciem kilku plaż. Temat myślę na bieżąco bo zima się kończy a pewnie nie jeden z nas za kilka miesięcy będzie szukał ucieczki od upałów w okolicznych wodach. Apeluję o świadomość i odpowiedzialność w tym względzie, a jeśli jeszcze kogoś nie znudziłem i chciał by w pełni wyczerpać wiedzę z tego tematu są organizowane różne interesujące akcje edukacyjne, np. http://agrosafe.pl/?page=akcje

Dziękuję za poświęcony

Edytowano przez Jacek1qaz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mawit06    6

I znów ten spamer. Panowie człowiek prowadzi firmę, więc reklamuje produkt, zawsze mozna kupić lub nie, a nie jedziecie w niego. Osobiście nie stosowałem i nie mam zamiaru stosować, gdyz nie wierze w zadne cudowne wapna i inne hokus pokus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

gutmen123    8

Coraz bardziej światłe osoby wypowidaja się na tym forum. I tak trzymać. Kto ma wiedzę, że cuda to nie w tym świecie, nie zastosuje...Pozdro dla światłych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

koniu    73

Ja z ciekawości wydałem 130 zł i zastosowałem ten złoty środek na ścierń po kukurydzy i zobaczę co to jest warte. Będę stosował co roku i zobaczę czy będzie jakiś efekt po 3 latach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mawit06    6

Więc czekam na wyniki. Osobiście za te 130 zł wolę kupić mikro do oprysku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

knoro21    8

Czy ug max daje efekty na glebie gliniastej nie chodzi mi bezpośrednio o gline ale mamy taka glebe i podobnej strukturze do gliny lecz jest czarnej barwy. Nie damy rady przebic sie w głębsze warstwy orka jest płytka i bardzo cieżka natomiast sama gleba jest 3 klasy. W tym roku zastosowalismy pierwszy raz ug max na ta glebe jak Pan uwarza beda efekty? Jak tak to kiedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

BOGDAN    3

UGmax wpływa na poprawę stanu gleby i jej strukturę (w ciężkich glebach rozluźnienie) głównie poprzez odbudowę materii organicznej.

Dużo jednak zależy od jej obecnego poziomu i sprzyjających warunków dla jej przyrostu.

 

Według wielu badań UGmax odbudowuje zawartość materii organicznej w glebie o 1pp od 3 do 5 lat stosowania. Natomiast stopniowe ułatwienia w uprawie gleby są bardzo często widoczne już w drugim roku stosowania preparatu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomek73    188

Byłem wczoraj na szkoleniu pewnym, i był tam pracownik tej firmy, który teraz pisze prace ns studiach, i będzie się bronił z niej.

Robi od 3 lat doświadczenie z 3 środkami tego typu EM, UG max i jakiś UG ?? i poplonem gorczycy.

Twierdzi że te środki nie mają żadnego wpływu na plon, i rozwój roślin, tylko poplon gorczycy wyraźnie pokazuję że gleba się zmienia i jest różnica w ziemi i w plonie.

Spytałem się go na temat resztek pożniwnych i struktury ziemi po tych środkach, niestety nie za bardzo umiał nie odpowiedzieć.

 

Ale nawet jeden wykładowca stwierdził że nie wierzy że coś wprowadzone do gleby w ilości 1 lub 40 litrach na hektar nic nie da. W glebie jest 4,5 tony bakterii.

 

Po drugie; czy bakterie znajdujące się w glebie dadzą miejsce nowym

.

Po trzecie; jaką wodą należy pryskać, bo ten co robi doświadczeni zauważył że jak wlał środek do opryskiwacza, a woda była z rurociągu, czyli chlorowana to z tych bakterii zastało z 30% żywych.

Osobiście sam używam coś w rodzaju EM , sam to robię z gnojowicy. 50l/ha na ścierń. Nie zauważyłem czegoś specjalnego, żadnych cudów, ale drugi rok stosuję i ziemia zrobiła się sypka

Edytowano przez tomek73

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jarooo3013    1

Witam. Ktorys tu z kolegow pisal ze w zbiornikach po gnojowce/gnojowicy na spodzie zostaje mu szlam ktorego nie idzie wyssac szambiara. Mam ten sam problem (mieszadlo nie wchodzi w gre,maly otwor). I odswierzam pytanie,bo odp.nie padla, czy zaaplikowanie tych mikroorganizmow typu tego UGmx w jakims stopniu rozcienczy ten mul na dnie. Jesli zaradzi to ile litrow tego zastosowac (zbiornik ok.20tys.l)??? Zapytam jeszcze Was koledzy czy taka mieszanina na opr.dolistne ozimin : 150l/gnojowki +200l/woda+0.3l/UG + 3y krotny zabieg na dana faze rozw...... bedzie mialo jakies efekty plonotworcze itp. I czy z ta ciecza mozna odrazu heja i w pole,czy trzeba przeczekac by sie przezarlo,czy dac sobie siana bo moje roslinki sie przezreja ;) co Wy kledzy powiecie na taka miksture dolistna? Moze Pan od UGmx sie wypowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

saherb    28

Mnie interesuje zagadnienie działania tych preparatów na zdrowotność roślin. Czy po zastosowaniu tych preparatów np. w zbożach na początku wegetacji można całkowicie wyeliminować późniejsze zabiegi fungicydowe? Jeżeli tak, to który preparat działa najlepiej w tym zakresie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez AGRObombula
      witam mam pytanie czy moge pozypać wapmag wiosną na oziminy a dokładnie na jęczmień czy mo powstań negatywne skutki jakię albo pomoże ktos już zwas takie coś na wiosne na oziminy zastosował
    • Przez wojtii
      Przydało by się dać wapno na pole, tylko jakie? Wiem tylko tyle, że muszę wapnować. Ale jakie dać, ile i gdzie je kupić w okolicy Wrocławia, bliższej lub dalszej?
    • Przez Rolnikix
      Witam
      Zamierzam w tym roku ściąć ok 5-10ha słomy u siebie, praktycznie pierwszy raz, i zastanawiam się co najlepiej zastosować na drobno pociętą słomę? I nie chodzi mi tutaj o uprawę pola, a nawóz/oprysk który pomoże szybkiemu rozkładowi słomy i przyswajaniu jak największej ilości składników w niej zawartych do gleby bez powstawania oczywiście pleśni i innych niekorzystnie wpływających na strukturę gleby czynników.
      Myślałem nad zastosowaniem mocznika w ilości 100kg/ha, jednak obiło mi się o uszy że są o wiele lepsze substancje/nawozy korzystniej wpływające na glebę.
      Proszę o swoje spostrzeżenia i porady na ten temat.
    • Przez ADAM10121997
      Witam moje gospodarstwo opiera sie na produkcji roślinnej(głownie zboże). 
      Posiadam pewien dylemat co do płodozmianu na swoim gospodarstwie. 
      No własnie, pszenica się najbardziej opłaca, ale myślę ze nie można jej siać rok w rok w jednym miejscu, słyszałem, że przez to niszczy się ziemia .Dlatego moje pytanie brzmi jaki stosować płodozmian aby jak najbardziej optymalnie wykorzystać areał, żeby mieć zyski przy czym nie niszczyć ziemi.? Od razu mówię, że nie sieje rzepaku ponieważ nie mam odpowiedniego kombajnu, ale może w przyszłości..
      Piszcie jak u was wygląda ta sprawa:)
    • Przez viking
      Witam,
      Z racji kiepskiej deszczowej pogody nie zdążyłem do tej pory wyrównać pole po orce i zwapnować.
      Gleby jest bardzo kwaśna i wymaga pilnego odkwaszenia.  
      Jakie byłoby najlepsze wyjście z tej sytuacji, rozrzucić teraz wapno granulowanie ręcznie na 1 h. czy poczekać na lepszą pogodę, ewentualnie jak przyjdą mrozy i wtedy rozrzucić rozsiewaczem ?
×