Skocz do zawartości
LowRider

Użyzniacz Glebowy

Polecane posty

MariuszT    16

Mnie osobiście nie przekonuje. Uzasadnieniem jest również mój ostatni post, oraz czysta kalkulacja.

Ug max kosztuje około 120zł/ha na rok. Czyli około 360 zł w ciągu 3 lat/ha. Za te pieniądze co trzy lata możesz przeprowadzić wapnowanie. Mam rację?

I nie wieżę w to, że jeżeli ktoś stosuje UG nie musi wapnować, bo jest to niezgodne z zasadą intensywnej produkcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    136

A jaką różnice zauważyłeś z UG lub bez?, Czy robiłeś jakieś doświadczenie polowe część pola z UG druga, bez jeśli tak to, jaka była różnica w szybkości rozkładu słomy czy to w ogóle jest zauważalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

DonPedro    3

Ja wciąż czekam na odpowiedz specjalisty. Mam troszkę wiedzy na ten temat wiec jeśli ktoś coś mi zachwala proszę o konkrety poparte wynikami badan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    136

Może warto zrobić doświadczenie zastosuje 1l UG na 10metrów kwadratowych dobrze pociętej słomy resztę pola potraktuje standardowo, czyli sam azot później to wymieszam z glebą broną talerzową oznaczę opryskany kawałek kołkami i zobaczymy, co się będzie działo oczywiście po 2-3 tygodniach powtórzę talerzowanie na całości, jeśli zaobserwuję widoczna różnice to może dam się skusić a jeśli nie zauważę takowej różnicy to będzie to ostateczny gwóźdź do trumny dla UG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesio    10

Moim zdaniem nie będzie różnicy. Stosowanie takiego preparatu ma sens tylko przez dłuszy czas, no i przy właściwej agrotechnice. Czyli słoma pozostaje na polu , siejemy poplony, stosujemy obornik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    136

Ale chodzi mi tylko o sam rozkład słomy czy będzie zauważalny po zastosowaniu UG a nie o podniesienie żyzności czy tez zawartości próchnicy, bo to wiadomo, że nie da się tego zaobserwować w tak krótkim czasie. Czyli chodzi mi oto czy jest sens stosowania UG do szybszego rozkładu słomy a przez szybszy rozumiem, że będzie zauważalny dużo szybciej niż w standardowej technologii, czyli stosując sam azot, bo jeśli nie to po kiego czorta mam wydawać kasę? A to, że w przez dłuższą i właściwa agrotechnikę można podnieść poziom próchnicy to żadna nowość i do tego nie jest wcale potrzebny UG chodzi o te specyfiki, które ostatnimi czasy są rolnikowi proponowane między innymi właśnie UG czy to w ogóle działa? Bo taka mowa, że w dłuższej perspektywie to tak to mnie nie przekonuje, bo ile to według ciebie jest dłuższa perspektywa 5lat czy może 10 lat wiec jak w takim czasie bym miał to testować to ktoś nieźle by się obłowił a ja mógłbym się nieźle zdenerwować jak by się okazało ze to nie działa, dlatego jak piszą ze przyspiesza rozkład słomy to rozumiem, że będzie szybszy niż w normalnej technologii a jeśli nie to niech nie piszą bzdur i nie naciągają rolników

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

wiesio ale jaki ma sens używania jakiegokolwiek super działającego specyfiku przy prawidłowej agrotechnice, płodozmianie, poplonach i nawozach organicznych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesio    10

No cóż, być może nie ma to aż takiego znaczenia (tak mi się wydaje na chłopski rozum), bo mamy glebę aktywną biologicznie, jednakże niektóre gospodarstwa stosują te wynalazki na resztki pożniwne. Być może te mikroorganizmy nie mają aż tak dogodnych warunków do rozwoju z powodu chemii którą stosujemy (znów mi sie wydaje).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gutmen123    8

wiesio: Produkcja różnych bio dodatków nie wymaga wielkich kwot na badania czy rozwój. Działanie ich jest dyskusyjne. Na jednym hekatrzze jest około 2 ton bakterii. Jeśli dodasz nawet 50 litrów na hektar to czy coś to zmeni.. A jeśli nie zadziała ... to zawsze można powiedzieć - nie było warunków... Sztuką jest produkować środki których działanie możemy zobaczyć bez uzbrojonego oka. Ale tutaj "cudowne firmy" nie potrafią działać, bo po prostu brak zaplecza naukowego. Zobaczcie jak ciężko jest wyprodukować środek na chwasty (herbicdy) na owady (pestycydy) jak przeciwko słodyszkowi, który się uodparnia. Tutaj widzicie od razu.. Bakterii nie zobaczycie. Suma sumarum my prosci chłopi nie mamy wiedzy i wykształcenia. Handlowcy bazują na ulotkach, są szkoleni jak mają coś sprzedać. Są przygotowani na standardowe nasze pytania i robią nam mętlik w głowie. Oczywiście nie mówię tylko o preparatach bio czy innych. Ale ponieważ chłop wolną wolę ma, to jego sprawa gdzie wyrzuci pieniądze.

 

W/g mnie 300 zł/ha w ciągu 3 lat za te cuda zapłacić to lepiej dajce na orkiestrę świątecznej pomocy co roku 100 zł i przynajmniej jakieś dobro z tego będzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rogas    16

Sory za oftop ale tak bedzie z tego miał niejaki jurek..

Jeśli masz dać na organizację pozytku publicznego to lepiej dać na coś co jest znanie mniej medialne (np wioski dzieciece sos)

 

Ja kombinuje z innym preparatem i narazie go sobie testuje na róznych glebach. Na niektórych glebach różnice mechaniczne widać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DonPedro    3

Rogas mówisz ze widzisz jakaś różnice tzn co? Robiłeś badanie określania liczby i biomasy drobnoustrojów i masz konkretne porównanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rogas    16

tak jak napisałem mechanczne.

na polu gdzie mam redzinę wiosną opryskałem preparatem z mikroorganizmami (nie ugmax) i wyłączyłem opryskiwacz na środku pola na około 20 metrów. było to pryskanie pogłówne ale w deszcz.

jesienią podczas siewów brałem bryły ziemi z miejsc opryskanych i nieopryskanych. tam gdzie bakterie były grudy znacznie lepiej rozpadały się niz z miejsca gdzie opryskiwacz był wyłączony.

różnic w wielkości roślin raczej nie zauwazyłem. ale ze to jest redzina to lepsze rozkruszanie jest dla mnie na +

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BOGDAN    3

Czyli tak uogólniając to najlepiej na własnej skórze wypróbować

 

Panie pstaszek,

 

To jest właściwa decyzja, żeby samemu wypróbować.

Dlatego, że jest bardzo wielka różnica w stanie gleb oraz sposobie rozwiązywania problemów i uzyskiwanych efektów.

 

Dzieje się tak chociażby z powodu bardzo mocno zróżnicowanych jakości gleb i stosowanych różnych technologii uprawy, nie wspominając o nieprawidłowościach lub potknięciach, które czasami się zdarzają.

Stąd w każdym przypadku problem może na czym innym polegać i należy inaczej do niego podchodzić.

 

Dlatego na naszej stronie; www.ugmax.pl są numery telefonów do specjalistów z wieloletnim doświadczeniem, gdzie mogą Państwo uzyskiwać odpowiedzi na wiele nurtujących pytań.

 

Natomiast UGmax, pomaga poprawić i utrzymać stan gleby na dobrym poziomie poprzez odbudowę zawartości materii organicznej.

Dlatego czasami efekty jego działania nie są aż tak spektakularne jak w przypadku przytoczonych herbicydów o działaniu bezpośrednim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    136

Panie BOGDAN znalazłem taki artykuł - Z braku odpowiednich mikroorganizmów zastosowanie azotu do rozkładu słomy nie przynosi oczekiwanego efektu.

Z badań przeprowadzonych w Katedrze Chemii Rolnej Akademii Rolniczej w Poznaniu wynika, że po zastosowaniu Użyźniacza Glebowego firmy BOGDAN słoma pszenna i kukurydziana została rozłożona w ciągu jednego sezonu wegetacyjnego bez zastosowania azotu! - Czyli jak ja już przez 30 lat przeoruję słomę i stosuje azot do szybszego rozkładu słomy i to u mnie działa to by znaczyło, że Pański użyźniacz u mnie nie zadziała, ponieważ u mnie jest wystarczająco dużo mikroorganizmów, które rozkładają słomę wiec wniosek taki że nic mi nie da UG skoro on działa dobrze jak niema tych mikroorganizmów to u mnie nie będzie to zauważalne, więc wydanie około 130zł jedno razowo to niepotrzebna inwestycja teraz jestem pewien że go nie zastosuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DonPedro    3

Ja w w takich kwestiach niestety wole być sceptyczny. Koszty produkcji ciągle rosną i nie zapowiada się by miało się cos zmienic.Każde 100 zł trzeba dobrze przemyśleć za nim się je wyda. Ktoś kto ma czas i pieniądze może inwestowac w pseudonauke, ja do takich nie należę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gutmen123    8

DonPedro . To chyba najbardziej inteligentna odpowiedź i trafne stwierdzenie. Psudonauka. Specjaliści którzy są pseudospecjalistami. Mozna mnożyć. Szkoda mi osób które dają się nabierać na cudowne kuracje... Ale cóż na na głupotę intelektualną nie ma lekarstwa.. Tak naprawdę mało który chłop czyta literaturę związaną z prowadzoną działalnością. Większość swojej wiedzy opiera na ulotkach i na prasie rolniczej, w której to często jak by nie patrzeć żyje z reklam ogłoszeniodawców itd.... U naszych sąsiadów niemieckich, ja takich cudo środków nie spotkałem... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BOGDAN    3

Proszę Państwa.

 

To prawda, że koszty uprawy ciągle rosną.

Proszę jednak zauważyć, iż jedną z ważniejszych tego faktu przyczyn jest systematyczny ubytek materii organicznej w naszych glebach (oficjalne dane mówią, że ze statystycznego hektara ubywa rocznie ok. 0,82 t ).

Taka sytuacja powoduje coraz większe trudności z uprawą mechaniczną, ograniczenia w przyswajalności składników pokarmowych, pogorszenie retencji wodnej itd., itd. …

 

UGmax jest tylko rozwiązaniem, dzięki któremu próbujemy temu groźnemu zjawisku skutecznie przeciwdziałać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cinek1808    27

czy można stosować użyzniacz gleby na rozwalony obornik na polu? oraz jakie polecacie mikroogranizmy na truskawki owocujące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Na statystycznym hektarze ile jest materii organicznej? I od kiedy jej ubywa?

nie wiedziałem o tym i dlatego pytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Ile? To zależy od bardzo wielu czynników, ale przede wszystkim od właściwości gleby. Wiadomo że gleby wytworzone z piasku luźnego będzie miał mniej próchnicy niż gleby wytworzone z lessów. W glebach lekkich często zawartość próchnicy jest poniżej 1% podczas gdy są czarnoziemy które maja ponad 10%. A to czy przybywa czy ubywa tez zależy od wielu czynników. Przybywa gdy stosujemy nawozy organiczne, lub siejemy rośliny motylkowate, trawy w uprawie polowej. Przy uprawie zbóż, okopowych, oleistych spada. Dla zbóż i oleistych ok -0,5t, okopowych ok -1,5t.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Dlatego właśnie pytałem o statystyczny hektar bo wyżej też było napisane o statystycznym hektarze. Byłoby fajnie gdyby to było w tonach. Może pan BOGDAN posiada takie informacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Z tego co pamiętam przeliczając % na tony to na 1 ha o zawartości próchnicy 1% jest 30tys ton próchnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    136

Dlatego właśnie pytałem o statystyczny hektar bo wyżej też było napisane o statystycznym hektarze. Byłoby fajnie gdyby to było w tonach. Może pan BOGDAN posiada takie informacje

 

ROZCHÓD

1. Zawartość próchnicy w glebie 1% około 30 t/ha

2. Mineralizacja próchnicy naturalnej 1,5% / rok 30t x 0,015 = 0,45 t/ha/rok

 

 

Może tutaj czegoś się dowiesz

 

http://www.inea_00fc...wiczenia 11.pdf

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez wojtii
      Przydało by się dać wapno na pole, tylko jakie? Wiem tylko tyle, że muszę wapnować. Ale jakie dać, ile i gdzie je kupić w okolicy Wrocławia, bliższej lub dalszej?
    • Przez AGRObombula
      witam mam pytanie czy moge pozypać wapmag wiosną na oziminy a dokładnie na jęczmień czy mo powstań negatywne skutki jakię albo pomoże ktos już zwas takie coś na wiosne na oziminy zastosował
    • Przez Rolnikix
      Witam
      Zamierzam w tym roku ściąć ok 5-10ha słomy u siebie, praktycznie pierwszy raz, i zastanawiam się co najlepiej zastosować na drobno pociętą słomę? I nie chodzi mi tutaj o uprawę pola, a nawóz/oprysk który pomoże szybkiemu rozkładowi słomy i przyswajaniu jak największej ilości składników w niej zawartych do gleby bez powstawania oczywiście pleśni i innych niekorzystnie wpływających na strukturę gleby czynników.
      Myślałem nad zastosowaniem mocznika w ilości 100kg/ha, jednak obiło mi się o uszy że są o wiele lepsze substancje/nawozy korzystniej wpływające na glebę.
      Proszę o swoje spostrzeżenia i porady na ten temat.
    • Przez ADAM10121997
      Witam moje gospodarstwo opiera sie na produkcji roślinnej(głownie zboże). 
      Posiadam pewien dylemat co do płodozmianu na swoim gospodarstwie. 
      No własnie, pszenica się najbardziej opłaca, ale myślę ze nie można jej siać rok w rok w jednym miejscu, słyszałem, że przez to niszczy się ziemia .Dlatego moje pytanie brzmi jaki stosować płodozmian aby jak najbardziej optymalnie wykorzystać areał, żeby mieć zyski przy czym nie niszczyć ziemi.? Od razu mówię, że nie sieje rzepaku ponieważ nie mam odpowiedniego kombajnu, ale może w przyszłości..
      Piszcie jak u was wygląda ta sprawa:)
    • Przez viking
      Witam,
      Z racji kiepskiej deszczowej pogody nie zdążyłem do tej pory wyrównać pole po orce i zwapnować.
      Gleby jest bardzo kwaśna i wymaga pilnego odkwaszenia.  
      Jakie byłoby najlepsze wyjście z tej sytuacji, rozrzucić teraz wapno granulowanie ręcznie na 1 h. czy poczekać na lepszą pogodę, ewentualnie jak przyjdą mrozy i wtedy rozrzucić rozsiewaczem ?
×