Skocz do zawartości
LowRider

Użyzniacz Glebowy

Polecane posty

BOGDAN    3

UGmax stosujemy przed uprawą gleby żeby wprowadzić go w środowisko glebowe, możemy go również stosować przed lub w trakcie opadów deszczu żeby wsiąknął do gleby i tam przeprowadził procesy przemiany resztek pożniwnych w materię organiczną. W związku z powyższym jeśli zastosuje Pan UGmax na podorywkę w przekropną pogodę to nie będzie trzeba go mieszać z glebą.

Opakowanie 5 litrowe UGmax w żniwnej promocji kosztuje 695zł plus 0,9 l za 1zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emilko    19

Pryskałem w tym roku pierwszy raz UGmax-em i na etykiecie, ani w broszurce którą otrzymałem nie ma nigdzie opisanych warunków pogodowych w jakich najlepiej stosować ten użyźniacz. Jest tylko zachwalanie środka - jaki on wspaniały. Dlaczego producent nie zadbał o dokładną instrukcję stosowania? Co w przypadku - jeżeli warunki w których dokonałem oprysku nie sprzyjały działaniu środka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niebieski    31

„MariuszT”

Nie mam zamiaru wcale się tobie tłumaczyć, biorąc pod uwagę, że nie wież nawet, że tony to jest waga a objętość podaje się w metrach sześciennych. Była ważona, inaczej bym nie pisał. Nie jestem pewien czy jest to zasługa UG MAXa, napisałem, że go stosuje, stosuje także nawożenie przedsiewne NPK, azotowe w trzech dawkach, mikro i makro dolistnie, fungicydy w T1 T2 i T3, herbicydy jesienią doglebowo i wiosną nalistnie, i wychodzi co wychodzi.

„emilko”

Ja UG MAX pryskam w dni pochmurne i od razu pług, staram się, aby nie dopuścić do nadmiernego wyschnięcia, też nie wiem czy robię dobrze, ale gdzieś kiedyś wyczytałem, że te bakterie potrzebują wilgoć i najlepiej wprowadzać je do gleby bezpośrednio przed deszczem. Tylko skąd wiedzieć, kiedy będzie padać?

Coś snalazłem, nie postarali sie zbytnio, ale zerknij. http://www.ugmax.pl/2,269,Stosowanie__UGmax.html

Edytowano przez niebieski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

MariuszT    16

@niebieski Jesteś tak inteligentny, że nawet nie potrafisz zrozumieć mojego poprzedniego postu. Zadziwię ciebie, wiem co to jest waga i objętość, bardzo często używam tych formułowań w swojej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BOGDAN    3

Do stosowania UGmax przed uprawą gleby wilgotna pogoda jest sprzyjająca lecz nie jest konieczna.

Więcej na ten temat napisałem powyżej w pozycji nr 546

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emilko    19

Teraz już wiem, że wilgotne dni sprzyjają opryskom. Tylko dlaczego nie jest to zamieszczone nigdzie na opakowaniu. Jeżeli chcemy ma, aby UGmax został jak najlepiej spożyty, taka informacja powinna znaleźć się na etykiecie. Nie każdy ma dostęp do internetu, a tym bardziej nie każdy jest dobry z biologii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JPH2    25

Przy zamawianiu bezpośr w firmie przez telefon cena bez narzutów i dołączają broszurkę nt stosowania a jak są jakieś niejasności to dzwonię do firmy i pytam.Ja stosuję na razie drugi rok i nie narzekam.Moje opinie są w poprzednich postach więc nie będę sie dublowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gutmen123    8

Niezła ściema te środki typu użyźniacze bakterie itp... Na spotkaniu apropo tych środkóch przedstawiciel nawet zachwalał działania bardzo pozytywne na zdrowie człowieka. I aby nie być gołosłownym to na zakończenie wypił szklaneczkę i poczęstowach chętnych. Uniewersalne działanie i na człowieka i na glebę. Środeki ala uźyźniacze to po prostu nieszkodliwe substancje. Na pewno nie zaszkodzą. Tylko po co płacić za coś co już wszyscy mamy w polu. Mało kto stosuje azot po ściernisku a to właśnie ten pierwiaastek dostarcza "kopa " dla bakterii które znajdują się w glebie. A jest ich w w jednym hektarze od 500 kg do 1,5tony. Liczba ta jest oczywiście zmienna.

Acha zapomniałem dodać

Gość z firmy która zachwalała właściwości bakterii które wnosi się do gruntu (ok 30 litrów na ha po dwa razy) opowiadał że po co wapnować, po co dawać npk, bo one uwalniają to wszystko z gleby. Tylko ewentualnie dać coś na kłos w przypadku pszenicy i wszystko. Sprawdzone przez wielu. Niezła socjotechnika w stylu herbalife..

Po prostu chłopi mają kasę więc pojawiają się firmy które znalazły sposób na łatwy pieniądz. To takie magentyzery w rolnictwie. Może i działają może nie , ale coś tam dają. Od razu nie będą działać tylko może 2 drugim może w 3 roku...

Każdy ma rozum , ale nie zawsze widzę z zakresu chemii organicznej.. Bo chemik i biolog słysząc opowieści przedstawicieli sprzedających te cuda prostu rozkładają ręce słysząc pseudonaukowe wywody o skuteczności cudownym nawozów, które wspaniale działają...

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MariuszT    16

@gutmen123 z tym nie dawaniem NPK, brakiem wapnowania to chyba przesadzili bo jeżeli z tego zrezygnujesz to kiedyś tych pierwiastków braknie w glebie.

To tak na chłopski rozum, przecież ci przedstawiciele wiedzą lepiej co nasze pola potrzebują. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gutmen123    8

@MariuszT .

Po prostu robią niezłą kasę na nieświadomych rolnikach... To taka AmberBakteria- zysk na papierze a po kilku 10 latach bankructwo bo trzeba będzie dawać 3tony NPK na hektar.. No ale każdy jest mądry i wie co dla niego najlepsze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
west    45

Trochę forum przesadza z reklamą tego UGszajsu rozumiem kasa nie śmierdzi ale reklamowanie tego typu preparatów których głównym zadaniem jest namnażanie kasy producentowi jest nie teges.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adam0702    2

znajomy stosuje już kilka ug max i w pierwszym roku zrobił badania gleby i wszystko było ok (PK) po stosowaniu przez okres 3 lat tylko ugmax bez PK zrobił ponowne badanie gleby i praktycznie nic sie nie zmieniło. plon został zachowany na podobnym poziomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gutmen123    8

@Adam0702 jeśli gleba jest zasobna w PK, to akurat nic sie nie zmienia. Ale przecież ten "uźyźniacz " nie wpływa na produkcję PK. Choć jak to pewnie się w ulotkach mówi, sprawia, że stają się dostępne.. Powiem tyle, produkty takie łatwo produkować, nie trzeba zaplecza naukowego, bo efektów tak naprawdę nie widać.

Tak apropo ja też mam znajomego co nie stosuje żadnego uźyźniacza i nie stosuje od 5 lat PK i po zrobieniu próbek też nie było róźnicy. Po prostu ziemia ma pewien potencjał. Tylko po pewnym czasie bez dostarczania jej makroskładników po prostu będziesz musiał to uzupełnić i to dosłowanie w ilości de facto makroekonomicznej, ale nie przyjazdnej dla końcowego wyniku finansowego. Także historie z próbkami, że niby bakterie , użyźniacze pozwolą na ograniczenie stosowania PK, są nieprawdziwe, bo równie dobrze sytuacja wyglądać będzie jak nie będziemy lać cudów na pole..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
west    45

Swoją drogą facet ma głowę do biznesu. W mojej miescowości jest bigazownia firmy ZENERIS chyba zacznę butelkować ich poferment i sprzedawać jako użyzniacz też są tam bakterie rozkładające masę organiczną także azot fosfor i potas oraz mnóstwo mikroelementów. Są jacyś chętni? Dla pierwszych klientów promocja do każdej zakupionej butelki druga gratis. Efekty stosowania są ja rozlewam na swioch polach i ograniczyłem o 50% nawożenie. Zapraszam zainteresowanych B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mawit06    6

West rozlewasz butelkami ?. Każdy kto jakiś czas gospodarzy wie ile można osiągnąć. Ale jeśli trafi się chciwy i pazerny to będzie i wodę święconą rozlewał na pole bo będzie miał więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koniu    76

ja na próbe zamówilem to Ugmax i popryskałem na dwóch polach po kawałku na ściernisku po kukurydzy i zobacze jaki bedzie efekt na wiosne lub na przyszłe lata. Więc zobacze czy warto czy nie warto...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BOGDAN    3

Drodzy Państwo, to nie jest takie proste jak piszecie:

 

- proszę nie wrzucajcie wszystkich produktów do jednego worka, bo są to zupełnie różne produkty i inne jest ich działanie, o czym już wcześniej pisaliśmy, różna jest też polityka firm, które je wprowadzają;

 

- w procesie wytwarzania biogazu główną rolę odgrywają mikroorganizmy beztlenowe, co w żaden sposób nie pasuje do tlenowego procesu humifikacji masy organicznej;

 

- jak wykazują oficjalne statystyki, średniorocznie ubywa ok. 0,82 t/ha próchnicy w polskich glebach i przybywa kosztownych konsekwencji z tym faktem związanych …

 

- część rolników jakoś sobie jeszcze radzi z tym problemem, ale tam gdzie on jednak występuje i się nasila najskuteczniejszym sposobem jest między innymi zainicjowanie i wzmocnienie procesów tworzących próchnicę w glebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gutmen123    8

Prawda jest taka, że bakterie, biostymulatory to super pomysł na firmę. Marketing szeptany plus statystyczne dane, które nie są sygnowane żadnymi niezależnymi badaniami naukowymi...Dziwne,że Polka to wesoły kraj i takie cuda tutaj dobrze się przyjmują. Miałem praktyki w kilku niemieckich gospodarstwach i żadne nie stosowało cudownych środków uszlachetniających, bo ich ekonomiczny efekt był prawdę powiedziawszy, na wskroś nieuzasadniony. Mówienie że coś działa w doniczce na oknie domowym, bo takie często pojawiają się doświadczenia, jest zgłoła komicznym przykładem, bo nawet mało wiemy ile w tej doniczce znalazło się ,

cudownego środka. A powierzchnai takiej donicznki to powiedzmy, upraszczając kwadrat 15 cm na 15cm co daje nam 0,025 m2. 1 ha to 10000m2. Na jednym spotkanie kazano mi wlac 0,1l do takiej doniczki. I faktycznie działa, roślinka zieloniutka i wigor ma. Tylko aby to przenieść na 1 ha to musiałbym zastosować :40 000 litrów ! :) Więc jaki byłby koszt pytam się ? nawet jak by te cuda kosztowały 1zł za litr to na pewno nie opłacałoby się.. no chyba że coś nie tak policzyłem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelec    85

przyjmują Twoje dane oraz proporcję powinno wyjść 4400l/10000m2 czyli na 1ha.

Co i tak daje kosmiczną ilość cudownego środka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez wojtii
      Przydało by się dać wapno na pole, tylko jakie? Wiem tylko tyle, że muszę wapnować. Ale jakie dać, ile i gdzie je kupić w okolicy Wrocławia, bliższej lub dalszej?
    • Przez AGRObombula
      witam mam pytanie czy moge pozypać wapmag wiosną na oziminy a dokładnie na jęczmień czy mo powstań negatywne skutki jakię albo pomoże ktos już zwas takie coś na wiosne na oziminy zastosował
    • Przez Rolnikix
      Witam
      Zamierzam w tym roku ściąć ok 5-10ha słomy u siebie, praktycznie pierwszy raz, i zastanawiam się co najlepiej zastosować na drobno pociętą słomę? I nie chodzi mi tutaj o uprawę pola, a nawóz/oprysk który pomoże szybkiemu rozkładowi słomy i przyswajaniu jak największej ilości składników w niej zawartych do gleby bez powstawania oczywiście pleśni i innych niekorzystnie wpływających na strukturę gleby czynników.
      Myślałem nad zastosowaniem mocznika w ilości 100kg/ha, jednak obiło mi się o uszy że są o wiele lepsze substancje/nawozy korzystniej wpływające na glebę.
      Proszę o swoje spostrzeżenia i porady na ten temat.
    • Przez ADAM10121997
      Witam moje gospodarstwo opiera sie na produkcji roślinnej(głownie zboże). 
      Posiadam pewien dylemat co do płodozmianu na swoim gospodarstwie. 
      No własnie, pszenica się najbardziej opłaca, ale myślę ze nie można jej siać rok w rok w jednym miejscu, słyszałem, że przez to niszczy się ziemia .Dlatego moje pytanie brzmi jaki stosować płodozmian aby jak najbardziej optymalnie wykorzystać areał, żeby mieć zyski przy czym nie niszczyć ziemi.? Od razu mówię, że nie sieje rzepaku ponieważ nie mam odpowiedniego kombajnu, ale może w przyszłości..
      Piszcie jak u was wygląda ta sprawa:)
    • Przez viking
      Witam,
      Z racji kiepskiej deszczowej pogody nie zdążyłem do tej pory wyrównać pole po orce i zwapnować.
      Gleby jest bardzo kwaśna i wymaga pilnego odkwaszenia.  
      Jakie byłoby najlepsze wyjście z tej sytuacji, rozrzucić teraz wapno granulowanie ręcznie na 1 h. czy poczekać na lepszą pogodę, ewentualnie jak przyjdą mrozy i wtedy rozrzucić rozsiewaczem ?
×