Żniwa zaczęte z przebojami..Pierwszy przejazd od rowu i wtopa bo okazało że w między czasie bobry zrobiły tamę i wykopały jamy....wyglądało groźnie ale.rusek dał rade...nawet nie było czasu fotki zrobić...nakosiliśmy 3 zbiorniki i padło łożysko wyciskowe ..ale godzinka i kombajn dalej gotowy do akcji 😉jak w nocy nie popada to jutro działamy dalej..miejmy nadzieje ze najgorsze juz za nami i powiedzenie "jaki poniedziałek taki cały tydzień "nie będzie nas dotyczyło😉😁