Nie mówi się o niewygodnych dla Ukrainy faktach w naszych mediach. Albo sukcesy, albo cisza. USA szykują się do kolejnej wojenki i nie mają zamiaru dokładać do wojny z Rosją, oni swój plan wykonali, dalej niech sie martwi UE. A im w Rosji gorzej, tym większe prawdopodobieństwo wybuchu kolejnego konfliktu. Zwłaszcza, że podpisanie porozumienia w takiej postaci Putin obwieści w kraju jako zwycięstwo, zresztą zgodnie z tym, co podają branżowi specjaliści, będzie to dla Rosji zwycięstwo i realizacja 90% ich planów, natomiast dla Ukrainy de facto bezwarunkowa kapitulacja. A żeby Zełeński się nie migał, USA wyciąga na światło dzienne kolejne szwindle ukraińskiej elity. Będą to robić aż do skutku, albo Zełeński odpisze porozumienie, albo naród go wywiezie na taczkach po poecji kolejnych niusów. Tylko po takiej kapitulacji będziemy musieli postawić wojsko na granicy z Ukrainą, aby zatrzymać wkur.... ukrów z bronią, idących na europę, a my jesteśmy pierwsi po drodze.