Krowa 2 dni po wycielniu, odwapniona. Po koktailu od weta wstała i weszła do stanowiska, niestety w nocy przedwczoraj odpięła łańcuch i z miękkiej ściółki władowała się w kanał. Wyciągliśmy ją, wstaje jedynie 3 razy dziennie z pomoca podnośnika maks na 30 min i przy próbie chodzenia pada. Cała się trzęsie ale to pewnie z nerwów. Nie prostuje tylnego stawu w kopycie i oszczędza noge. Reszta, włączanie z apetytem ok. Jest sens walczyć ?