Maciej_AF

Administrators
  • Ilość treści

    161
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

7 Neutral

O Maciej_AF

  • Ranga
    Zaawansowany

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Dotychczas rolnicy i usługodawcy dysponujący mieszaną flotą maszyn mogli rejestrować, przetwarzać i dokumentować swoje dane wyłącznie za pomocą odpowiednich urządzeń i portali internetowych poszczególnych producentów. Stworzona przez firmy CLAAS, 365FarmNet i John Deere usługa DataConnect jest pierwszym bezpośrednim, działającym niezależnie od producenta rozwiązaniem typu „cloud-to-cloud”. Podobnie jak w przypadku systemu ISOBUS, klienci mogą wymieniać dane za pomocą wspólnego interfejsu, a także kontrolować i monitorować całą flotę maszyn przy użyciu ulubionego systemu. Dzięki DataConnect użytkownicy mogą wybrać preferowaną platformę danych określonego producenta przy zachowaniu możliwości przesyłania danych z innych maszyn za pośrednictwem nowego interfejsu. Oznacza to, że dane są nadal dostępne w Centrum Operacyjnym John Deere, portalach CLAAS TELEMATICS lub 365FarmNet, ale mogą być wymieniane w czasie rzeczywistym między chmurami. Kluczową korzyścią dla użytkownika jest to, że wszystkie niezbędne konfiguracje maszyn są dostępne w jednym systemie. DataConnect umożliwia wymianę wszystkich istotnych danych dotyczących maszyn, w tym aktualną i historyczną lokalizację maszyny, poziom paliwa w zbiorniku, bieżący stan pracy oraz prędkość jazdy do przodu. Planowane jest również wprowadzenie możliwości przesyłania danych agronomicznych. Dzięki DataConnect zaangażowane firmy mogą również udostępniać spostrzeżenia na temat korzystania z komunikacji typu „cloud-to-cloud” w ramach trwających projektów Fundacji ds. Urządzeń Elektronicznych w Rolnictwie (AEF). Dlatego architekturę nowego interfejsu zaprojektowano tak, aby obsługiwała istniejące standardy przemysłu. Zaangażowane w projekt firmy zapraszają wszystkich zainteresowanych producentów maszyn rolniczych i dostawców oprogramowania, jak również stowarzyszenia i komitety normalizacyjne do pomocy w rozwoju istniejącego interfejsu. Pierwszy wgląd w działanie DataConnect będzie możliwy na stoiskach CLAAS, 365FarmNet i John Deere na targach AGRITECHNICA 2019 w listopadzie, natomiast oficjalne uruchomienie planowane jest na lato 2020 roku. Źródło: informacja prasowa, John Deere Polska
  2. Pytanie to zadaje sobie wielu producentów nasion. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Martin & Jacob na zlecenie marki Golden Seeds, polscy gospodarze inwestują w kwalifikowany materiał siewny głównie w oczekiwaniu na przyszły zysk: wyższy plon (78,9 proc.) i ziarno lepszej jakości (72,4 proc.). Bieżące oszczędności mają dla nich mniejsze znaczenie. Decyzja o wyborze i kupnie kwalifikatu względnie rzadko ma związek z optymalizacją produkcji rolnej: zmniejszaniem kosztów i stabilizacją produkcji. Badani sporadycznie wiążą ją z ograniczaniem nawożenia (17,5 proc.) lub zużycia pestycydów (20,6 proc.). Nieco częściej biorą pod uwagę czynniki takie jak pewność uzyskania odpowiedniej obsady (42,1 proc.), czy mniejszą ilość wysiewu (62,3 proc.). To jednak odłożony w czasie zysk (wysokość i jakość plonu) najbardziej motywuje ich do wysiania nasion kwalifikowanych. Jaka byłaby zdaniem polskich rolników idealna odmiana pszenicy ozimej? Polski gospodarz stawia przede wszystkim na wysoką zimotrwałość (81,1 proc.), a w dalszej kolejności na wysoki poziom plonowania (78,9 proc. wskazań), zdrowotność (76,7 proc.) oraz odporność odmiany na wyleganie (73,2 proc.). Większość badanych (63,2 proc.) wśród pożądanych cech pszenicy ozimej wymienia także jej tolerancję na niedobory wody. Jak jednak wyjaśnia dr inż. Piotr Hulanicki, właściciel marki Golden Seeds - nie są to oczekiwania w pełni realne. - Wielokrotnie spotykam się z postawieniem warunku, że odmiana ma być bardzo dobrze i wysoko plonująca a jednocześnie mieć bardzo wysoką zimotrwałość. Takie oczekiwanie jest na dziś nie do spełnienia genetycznie. Być może za jakiś czas nastąpi przełom i uda się taki postęp biologiczny uzyskać. Na dziś jedynie marketingowo daje się połączyć te cechy. Wybór odmiany pszenicy jak zakup polisy ubezpieczeniowej - Na wybór odmiany patrzymy bardzo pragmatycznie, a to oznacza, że wysianie kwalifikowanego materiału pszenicy ozimej ma dać nam korzyść. Oczekiwanie jednak, aby odmiana była wysoce zimotrwała i jednocześnie wysoko plonująca jest wykluczającym się zestawieniem oczekiwanych cech - mówi Marcin Chrobot, prezes Martin & Jacob. - Dla większości gospodarzy korzyść musi być policzalna, a ta najczęściej związana będzie z wysokością plonu. Żyjemy trochę nadzieją, a wybór odmiany pszenicy ozimej przypomina zakup polisy ubezpieczeniowej. Ale chcielibyśmy zabezpieczyć się przed wszystkim, a to nie jest możliwe. O badaniu Ogólnopolski internetowy sondaż rynkowy zrealizowany został przez Martin & Jacob na zlecenie marki Golden Seeds. Badanie przeprowadzono w drugiej połowie sierpnia, czyli w okresie tegorocznych żniw (2019), poprzedzającym czas decyzji nt. wyboru odmiany pszenicy ozimej. Próba wynosiła 1100 respondentów, a do analiz wzięto pod uwagę 228, którzy wysiewają systematycznie kwalifikowany materiał siewny. Szczegółowy wyniki sondy przeczytasz tutaj. źródło: informacja prasowa, Martin & Jacob zdjęcie główne: agrofoto, yacenty, infografika: Martin & Jacob
  3. Jak informuje nas firma John Deere ciągnik 6250R tego producenta wyposażony w zgrabiarkę czterokaruzelową Kuhn Gyrorake GA 15131 o szerokości roboczej od 9,50 do 14,70 m ustanowił nowy rekord świata w zgrabianiu - 188,9 ha trawy na czterech różnych polach w zaledwie osiem godzin. Rekord świata ustanowiono na farmie mleczarskiej w regionie Jutlandii Środkowej w Danii. Rekord został zatwierdzony przez centrum testowe DLG po przeprowadzeniu w trakcie próby kilku pomiarów punktowych. Potwierdzono jakość paszy, a także średnią wydajność na poziomie 23,6 ha na godzinę. Ciągnik John Deere 6250R potwierdził, jak istotne dla amerykańskiego producenta jest stałe podnoszenie wydajności. Dzięki dodatkowej mocy dostarczanej z systemu inteligentnego zarządzania mocą ten flagowy ciągnik serii 6R zapewniał do 300 KM (maksymalna moc z IPM) w pagórkowatych warunkach terenowych. Przy masie 9.3t bez dodatkowego obciążenia ciągnik generuje więcej mocy niż którykolwiek inny w tej kategorii wagowej oraz prezentuje bezkonkurencyjny współczynnik masy do mocy- 31kg/HP. Połączenie tej cechy ze sprawdzonym systemem prowadzenia AutoTrac, intuicyjną konsolą Gen4 CommandCentre i ergonomicznym joystickiem CommandPRO pozwoliło 6250R osiągnąć maksymalną prędkość roboczą 22 km/h przy rekordowo wysokim poziomie wydajności 32 ha na godzinę. Ciągnikiem w trakcie bicia rekordu kierował Mikael Skeldal, który wraz z rodziną prowadzi gospodarstwo mleczarskie. Rolnik korzystał z joysticka CommandPRO i zwrócił uwagę zarówno na kompatybilność z ISOBUS ze zgrabiarką, jak i możliwość monitorowania operacji za pomocą terminala Kuhn CCI 1200 i joysticka WTK. To pozwoliło na bieżąco kontrolować prace i zoptymalizować regulację wirnika bez przerywania próby zapisu. Więcej informacji znajdziesz https://youtu.be/GxWE49OFguU Źródło: materiały firmowe John Deere Polska
  4. Podejmowanie decyzji dotyczących zakupu maszyn do gospodarstwa nie należy do najłatwiejszych zadań. Dużą rolę w tym wypadku bardzo często odgrywają cena, profil działalności, dochód gospodarstwa i opinie, te dobre, ale i złe, dlatego trzeba uważać, by nie paść ofiarą błędów poznawczych. Z jaką możemy się spotkać planując zakup ciągnika Belarus? O Mtz-ach ciągnie się ogólna opinia, że to są maszyny twarde, nie do zajechania, a pod maską czuć ilość koni mechanicznych. Jak wszystkie maszyny oprócz swoich zalet mają małe nieodciągnięcia i wady. Możemy usłyszeć czy przeczytać, że ciągniki Mtz ciekną, a przewody gumowe pękają, pocą się lub są niedociśnięte. Prawda czy fałsz? Otóż utarł się stereotyp, że jak z Mtz nie cieknie to nie ma oleju i trzeba dolać. Niektóre modele ciągników Belarus owszem miały tak, ale wystarczyło wymienić lub docisnąć przewód hydrauliczny i po wyciekach. Jak się okazuje, przewody przewodom nierówne. W Mtz stosowane są te o gęstym splocie (a’la warkocz), składające się z kilku warstw. Tak samo jest z uszczelniaczami i oringami stosowanymi w Belarusach. Każdy kto wymieniał choć raz uszczelniacz bądź oring, zapewne zauważył, iż jakość gumy, z którego jest on wykonany odstaje nieco od naszych polskich czy zachodnich. Wystarczy wymienić manżete (uszczelniacz) na lepszej jakości i po problemie. Nie jest to bolączka tylko ciągników Belarus, ale i innych ciągników, choć rzadko się o tym mówi. Nie oznacza to jednak, że nie należy sprawdzać poziomu oleju czy zapominać o jego wymianie wraz z filtrem oleju, którego koszt to jakieś 25 zł. Należy również regularnie wykonywać przeglądy okresowe, zadbać o codzienną obsługę techniczną, podczas której, oprócz wymiany olejów, należy docisnąć przewody, sprawdzić dociśnięcie śrub, połączeń, przesmarować wymagające tego detale. Ważnym jest aby na bieżąco wymieniać zużyte części, a nie czekać aż jedna zużyta część spowoduje uszkodzenie kolejnej. W Internecie znaleźć można wiele negatywnych opinii ludzi, którzy w większości przypadków z ciągnikami Belarus nie mają nic wspólnego. Ich zdaniem ciągniki do niczego się nie nadają: brak w nich komfortu, kabina nie jest wygłuszona, brak elektroniki, sądzą, że nie ma części zamiennych, co nie ukrywajmy odpycha każdego zainteresowanego. Jak jest naprawdę – pozostawiamy to Waszej opinii, zależy co dla kogo jest ważne, czym się kieruje. Warto zasięgnąć opinii samych użytkowników czy nawet zorientować się w sieci dealerskiej. Co do części zamiennych do Mtz - każda firma, która dysponuje statusem autoryzowanego dealera ma do nich dostęp, a niektórzy z nich posiadają własne magazyny z częściami zamiennymi. Sam koszt części zamiennych jest śmiesznie niski. Jako przykład możemy podać koszt niektórych części zamiennych do Belarusa: szyba boczna 50 zł, boczek maski plastikowej w zależności od modelu zaczyna się od 80 zł, czujnik ciśnienia powietrza to 8 zł, taśma WOM 70 zł. Można by tak wymieniać bez końca, ale najważniejsze jest chyba to, że większość usterek każdy rolnik może naprawić sam, bez komputera, bez serwisu i wielkich kosztów. Ciągnik ma zarabiać na rolnika, a nie na odwrót. Cóż można powiedzieć o komforcie. Co prawda brak w ciągnikach Belarus amortyzowanej kabiny, amortyzowanej przedniej osi i odpowiedniego wygłuszenia kabiny, ale nie na komforcie producent się skupił, a na prostej konstrukcji i wytrzymałości. Brak elektroniki jest celowy. Ciągnik ma być w 100 proc. mechaniczny. Zgodnie z założeniem fabryki, ciągniki Belarus mają być tanie i proste w obsłudze. Muszą wykonywać pracę, do której są przeznaczone, a nie ładnie wyglądać. Zamiast zbędnych przycisków mamy niskie koszty zakupu, eksploatacji i serwisowania oraz dostępność części zamiennych. Każdy sprzęt ma swoje zastosowanie. Mtz-y świetnie sprawdzają się w leśnictwie czy małych i średnich gospodarstwach rolnych, zastępując tym samym poczciwe stare 30-stki czy 60-tki. W lesie ich toporność to najlepsze co może być. Zatem zanim damy się zwieść błędom poznawczym warto spokojnie i racjonalnie przeanalizować wady i zalety produktu, którym się interesujemy. To co dla jednych nie jest godne uwagi, obciachowe czy za toporne, dla innych może być spełnieniem potrzeb. Źródło: materiały firmowe MTZ Belarus Traktor Sp. z o. o.
  5. CIECH Sarzyna rozszerza swoją ofertę o wyjątkowo skuteczny herbicyd AKAPIT® 125 EC. Nowy produkt to selektywny herbicyd stosowany do zwalczania chwastów jednoliściennych w wielu uprawach dwuliściennych, takich jak rzepak, ziemniak czy warzywa. AKAPIT® 125 EC to produkt dla rolników, którym zależy na wysokiej skuteczności zwalczania szerokiego spektrum chwastów oraz bezpieczeństwie upraw we wczesnych fazach ich wzrostu. Jest to środek zarówno uniwersalny jak i ekonomiczny – możliwe jest jego zastosowanie na wielu rodzajach upraw przy zastosowaniu różnych dawek. Do zwalczania chwastów jednoliściennych w rzepaku ozimym, a także w wielu innych uprawach CIECH Sarzyna proponuje dwa graminicydy: cieszący się dużą popularnością wśród rolników produkt LABRADOR® EXTRA 50 EC oraz nowość – AKAPIT® 125 EC, zawierający bardzo dobrze znaną i cenioną za swoje właściwości substancję aktywną fluazifop-p–butyl. - W ostatnich latach występuje coraz większy problem występowania chwastów jednoliściennych w wielu ważnych uprawach. Spowodowane jest to kompensacją chwastów, czyli zastępowaniem jednej grupy chwastów przez inne. Już kilka roślin miotły zbożowej czy chwastnicy jednostronnej na metr kwadratowy może mieć znaczący wpływ na spadek plonu. Jednocześnie rośliny te mają bardzo dużą zdolność namnażania się, a ich nasiona mogą przetrwać w ziemi nawet do 20 lat. Wychodząc naprzeciw potrzebom klientów oferujemy sprawdzony środek o szerokim spektrum działania - mówi Jacek Skwira, Dyrektor Marketingu Strategicznego i Zarządzania Portfelem Produktów w biznesie AGRO Grupy CIECH. Optymalny dobór koformulantów do formy użytkowej herbicydu AKAPIT® 125 EC, umożliwia zastosowanie o ponad 16% niższej dawki substancji aktywnej w celu osiągnięcia porównywalnej skuteczności chwastobójczej przy stosowaniu innych produktów zawierających tę substancję. Dodatkowo, przejrzysty sposób dawkowania daje możliwość doboru dawki w szerokim zakresie dla większości gatunków chwastów. To wszystko, w połączeniu z podstawowymi cechami substancji czynnej, sprawia, że AKAPIT® 125 EC wykazuje większe bezpieczeństwo dla roślin uprawnych niż inne graminicydy. Fluazifop-p-butylowy (kwasy arylofenoksypropionowe) to substancja czynna zalecana do zwalczania chwastów trawiastych (w tym samosiewów zbóż) w wielu uprawach roślin dwuliściennych. Pobierany jest przez liście traw, przemieszcza się we fleomie i ksylemie. W trawach jednorocznych kumuluje się w merystemach, a w wieloletnich w korzeniach i rozłogach. Jest inhibitorem karboksylazy acetylokoenzymu A (CoA). Minimum temperaturowe potrzebne do działania to 5-8o C, a optymalna temperatura dla jego stosowania to 15-25o C. Nie należy wykonywać zabiegu w temperaturze powyżej 27o C. Substancja rozkłada się w ciągu okresu wegetacji, nie stwarzając zagrożenia dla roślin uprawianych następczo. W przypadku wcześniejszego zaorania plantacji można uprawiać rośliny dwuliścienne. źródło: informacja prasowa, CIECH Sarzyna
  6. Rachunek ekonomiczny, poziom komfortu operatora oraz jakość obsługi to zazwyczaj kluczowe czynniki decydujące o zakupie konkretnych modeli ciągników. Nie inaczej było w przypadku Gospodarstwa Rolnego „Ptaszkowo”, które niedawno poszerzyło swój park maszynowy. Malowniczy krajobraz pól ciągnących się po obu stronach drogi z Poznania aż do Grodziska Wielkopolskiego dosłownie na moment jest przerwany przez olbrzymie silosy zbożowe. Podobnie jak większość ziem wokół należą one do Gospodarstwa Rolnego „Ptaszkowo”, jednego z kluczowych w regionie. Trzecie pokolenie rodzinnego biznesu „Ptaszkowo” to gospodarstwo rodzinne, istniejące od lat 60., zajmuje się zarówno produkcją roślinną, jak i hodowlą. Pszenica i kukurydza stanowią około 60 proc., zaś na pozostałych terenach znajdują się łąki, rzepak i buraki. Bardzo ważną część działalności gospodarstwa stanowi także produkcja zwierzęca, szczególnie zaś fermy indyków, z których produkty trafiają do największych sieci handlowych w Polsce, co z kolei pozycjonuje właścicieli w ścisłej czołówce branży. Warto zauważyć, iż według szacunków specjalistów w przyszłym roku Polska może stać się liderem w produkcji indyka w Unii Europejskiej. W codziennym funkcjonowaniu tak dużego przedsiębiorstwa, którego powierzchnię szacuje się na kilka tysięcy hektarów, niezbędne są nowoczesne i sprawne maszyny rolnicze. Właściwa selekcja to klucz Decyzja o zakupie nowych maszyn, w tym ciągników, to odpowiedzialne zadanie dla kierownictwa, głównie z uwagi na fakt, że przy tak dużej skali pracy, detale potrafią wiele zmienić. - Wybór na rynku jest olbrzymi, stąd też trzeba przeprowadzić właściwą selekcję przy zakupie. Głównym czynnikiem są powody ekonomiczne, co ma przełożenie na zyski gospodarstwie. Nawigacja pozwalająca precyzyjnie prowadzić maszynę, a tym samym zredukować liczbę nakładek. Spalanie na odpowiednim poziomie, komfort operatora i dodatkowo korzystne finansowanie oraz poziom obsługi serwisowej to kluczowe czynniki, jakie bierzemy pod uwagę przy zakupie nowego ciągnika – mówi Tomasz Sieroń, kierownik Gospodarstwa Rolnego „Ptaszkowo”. Co więcej, przed wyborem konkretnego modelu, przedstawiciele gospodarstwa chętnie biorą udział w testach, dzięki którym mogą sprawdzić, jak dana maszyna sprawdza się w konkretnych warunkach. - Przy tak dużych areałach, na jakich pracujemy, liczą się detale, które następnie się składają w całość. W obecnych czasach, zyski z pól nie są aż tak duże, więc trzeba zwracać uwagę na każdą złotówkę – dodaje Tomasz Sieroń. Flota maszyn GR „Ptaszkowo” w ostatnim czasie została rozszerzona o największy kołowy ciągnik serii 8R, John Deere 8400R. Wykorzystanie do 94 proc. mocy - Jest to najmocniejszy spośród siedmiu modeli John Deere serii 8. Maszyna została wyposażona w jednostkę o pojemności 9 litrów z podwójną turbosprężarką, która generuje moc znamionową 400 KM. Bardziej istotne jest jednak, jaka jest rzeczywista wydajność maszyny, która według niezależnych testów DLG została określona na poziomie 374 KM, co oznacza w praktyce, że ciągnik potrafi wykorzystać do 94 proc. swojej mocy pociągowej. Jest to rekord w tej klasie – zaznacza Tomasz Kozicki, product manager Kuhn, autoryzowanego dealera John Deere. Jednym z ważniejszych wyzwań stojących przed producentami maszyn jest utrzymanie spalania na odpowiednim poziomie przy jednocześnie wysokiej mocy. - Nasz wewnętrzny test potwierdził, że spalanie może być na poziomie 5-10 proc. mniejsze niż w przypadku innych maszyn o porównywalnej mocy – dodaje Tomasz Sieroń. Dodatkowo John Deere wprowadził program Gwarancji Spalania obowiązujący ciągniki serii 6 R, 7 R i 8 R dla zużycia paliwa w transporcie i w polu. Po przekroczeniu deklarowanego pułapu zużycia paliwa, producent pokrywa koszty klienta, zaś w przypadku, gdy spalanie będzie niższe od gwarantowanych założeń, przekaże dwukrotność różnicy. „Czuć, że to maszyna wysokiej klasy” Jednym z ważniejszych elementów zastosowanych w ciągniku i mających wpływ na płynność pracy jest przekładnia E23 z 23 biegami do przodu i 11 do tyłu, dająca równe odstępy między biegami oraz możliwość pracy w trzech trybach: pełnej automatyce, ustawieniach własnych lub trybie ręcznym. - Czuje się, że jest to maszyna wysokiej klasy. Ciągnik sam dobiera obroty silnika do danej prędkości lub podłoża, gdyby było na przykład bardziej grząskie, ale jednocześnie nie przekroczy określonych parametrów, w tym przypadku 1800 obr/min. Jest też wygoda w tej maszynie. Wszystkie potrzebne funkcje są dostępne w jednym pulpicie, co znacznie ułatwia pracę. Dokładność nawigacji na poziomie 2 centymetrów również świadczy o tej maszynie – dodaje Grzegorz Szwed, pracujący na co dzień na ciągniku John Deere 8400R. O wygodzie i komforcie mogą mówić też pracownicy biura, którzy dzięki JD Link mają możliwość stałego monitorowania i pozycjonowania ciągnika z poziomu biura. Maszyny pracują w gospodarstwie z maksymalnym obciążeniem, często 24 h na dobę przez siedem dni w tygodniu, dlatego istotne jest również bieżące wsparcie serwisu ze strony dealera. Źródło: materiały firmowe John Deere Polska
  7. Ziemniaki, uważane przez wielu za tuczące, są źródłem cennych witamin i składników odżywczych, m.in. witaminy C, potasu czy błonnika, a dzięki zawartości wysokiej jakości białka mogą pomóc bilansować codzienną dietę. Kartofle bogate są również w węglowodany, które pozwalają odbudować rezerwy energii, a także – co ciekawe – korzystnie wpływają na nasze samopoczucie. Jakie inne sekrety znajdują się tuż pod skórką naszych rodzimych kartofli? Jak je przygotować, by zachować ich cenne mikroelementy? Jak z pomocą ziemniaków zatroszczyć się o urodę? Na te pytania odpowiada Aneta Łańcuchowska, ekspert kampanii „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz”. Ziemniaki są dobrym źródłem wielu cennych substancji odżywczych, witamin i składników mineralnych. Ich ilość i realna przyswajalność jest ściśle uzależniona zarówno od odmian, które wybieramy, obróbki termicznej, jakiej poddajemy ziemniaki, jak i pozostałych składników w potrawie. Nieprawidłowo przyrządzone kartofle, np. zbyt „grubo” obrane, w towarzystwie tłustych skwarek, rzeczywiście mogą być tuczące, natomiast lekka sałatka ziemniaczana, z dodatkiem jogurtu naturalnego i grillowanych warzyw, to świetna propozycja dla osób dbających o zdrową dietę i formę. Z korzyścią dla zdrowia i samopoczucia – Węglowodany zawarte w ziemniakach są nie tylko doskonałym źródłem energii, zwiększają także poziom hormonu szczęścia – serotoniny, poprawiając tym samym nasze samopoczucie. Z kolei wysokiej jakości białko obecne w ziemniaku, o wartości biologicznej porównywalnej z białkiem sojowym, zawiera ważne aminokwasy egzogenne, tj.: leucynę, lizynę, fenyloalaninę oraz treoninę, których organizm człowieka sam nie potrafi syntetyzować. W ziemniakach znajdziemy również potas, m.in. regulujący prawidłową pracę układu sercowo-naczyniowego. Jest nam on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania, a często w naszej codziennej diecie jest go za mało. Kartofle zawierają też cenny błonnik, który zapewnia właściwą pracę układu trawiennego oraz daje uczucie sytości na długo. Porcja 180g gotowanych ziemniaków dostarczy nam 3g błonnika, co przekłada się na ponad 10% dziennego zapotrzebowania na ten składnik – mówi Aneta Łańcuchowska, dietetyk, ekspert II edycji kampanii „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz”. Na talerzu – Większość cennych składników mineralnych i witamin zawartych w ziemniaku znajduje się tuż pod skórką. Niektóre z nich są też wrażliwe na światło, dlatego obieranie i krojenie kartofli należy ograniczyć do minimum. Chcąc zachować to, co najcenniejsze w ziemniakach, polecam gotowanie na parze, natomiast jeżeli gotujemy całe ziemniaki w wodzie, róbmy to w niewielkiej ilości płynu. Gotując obrane kartofle, wrzucajmy je do wrzącej, lekko osolonej wody, dzięki temu szybciej się ugotują i zachowają więcej wartości odżywczych. Należy również pamiętać, aby po obraniu nie trzymać zbyt długo ziemniaków w wodzie, a także by zawsze solić je na początku gotowania, tym samym zmniejszając utratę soli mineralnych naturalnie w nich występujących – przekonuje ekspert ds. żywienia. Niewskazane połączenia – Kartofle są dobrym źródłem potasu, a wysoka ilość tego pierwiastka w diecie może być niewskazana w przypadku osób z niewydolnością nerek. Pamiętajmy, iż ziemniaki odpowiednio przyrządzone są lekkostrawne i nie zawierają dużo kalorii, co jest ważne w diecie osób z problemami układu pokarmowego. Sytuacja zmienia się, kiedy połączymy je z niezdrowymi dodatkami, które sprawiają, że danie z ziemniakami staje się ciężkostrawne i kaloryczne – dodaje dietetyczka. W trosce o zdrowie i urodę Jednym ze sposobów na wzmocnienie odporności czy w trosce o zachowanie pięknej cery może być zastosowanie soku z ziemniaka. Uzyskuje się go przy pomocy sokowirówki, a następnie gotuje, usuwając tym samym szkodliwe dla organizmu substancje, jak np. glikoalkaloidy (solanina i chakoniny). Nie zaleca się spożywania większych ilości soku z ziemniaka niż ta, którą uzyska się z wyciśnięcia jednego kartofla. – W składzie soku z surowego ziemniaka obecne są składniki mineralne i witaminy, które mogą mieć korzystny wpływ na nasz organizm. Uważa się, że działa przeciwzapalnie i neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników tlenowych, opóźniając procesy starzenia się skóry i zapewniając jej zdrowszy wygląd. Wykorzystywany jest w pielęgnacji włosów, gdyż sprzyja oczyszczaniu skóry głowy. Sok z ziemniaka, dzięki zawartości witaminy C, należącej do naturalnych przeciwutleniaczy, jest również popularnym remedium na infekcje i przeziębienia – mówi Aneta Łańcuchowska. Ogólnopolska kampania informacyjno-edukacyjna „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz” sfinansowana jest ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Organizatorem kampanii jest Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych. Więcej informacji o kampanii znajduje się na stronie internetowej: www.ziemniakiczykartofle.com.pl źródło: informacja prasowa, ITBC Communication zdjęcie główne: agrofoto, użytkownik mlody111
  8. Sierpień to czas siewu rzepaku w całym kraju, 23 sierpnia na Pomorzu w miejscowości Stanowo k. Dzierzgonia został zasiany rzepak ozimy na poletkach demonstracyjnych PROCAM. Przed siewem zastosowano rewitalizator glebowy BIOGEN REWITAL PRO+ , który wprowadza do gleby niepatogenne bakterie wspomagające regenerację podłoża, modyfikuje skład gleby oraz wpływa na zasiedlenie jej przez organizmy pożyteczne. Koncentracja bakterii w BIOGEN REWITAL PRO+ firmy Bio-Gen jest najwyższa wśród preparatów o podobnym zastosowaniu dostępnych na rynku. W skład preparatu wchodzą bakterie z rodzaju: Streptomyces, Pseudomonas, Bacillus, Rhodococcus, Cellulomonas, Arthrobacter, Peanibacillus, Pseudonocardia. Na plantacji zostały wysiane znane już odmiany oraz nowości z katalogu nasiennego PROCAM 2019. Nie zabrakło także odmian testowych. Wysiano odmiany mieszańcowe z genem odporności na wirusa żółtaczki rzepy TuYV: Astana i LG Absolut. Z rodziny InVigor natomiast wysiano odmianę InV 1188 z genem RLM7 zapewniającym odporność na kiłę kapustnych, suchą zgniliznę kapustnych a także pękanie łuszczyn. Nowość z DEKALB to DK Exotter o wysokiej zdrowotności, stabilnym plonowaniu i doskonałej zimotrwałości. Siew wykonano na starannie uprawioną glebę siewnikiem Väderstad. Doradcy PROCAM zapraszają do codziennego kontaktu i służą pomocą przy wyborze odpowiedniej agrotechniki w uprawie rzepaku, a także zapraszają na przyszłoroczne Dni Pola PROCAM do Stanowa. Źródło: materiały firmowe PROCAM Zdjęcie ilustracyjne, rzepak ozimy LG Absolut, fot. agrofoto, użytkownik kostuch88.
  9. Pół tysiąca rolników z całej Polski skorzystało z bezpłatnych, profesjonalnych szkoleń z pierwszej pomocy w rolnictwie zorganizowanych przez firmę Kramp podczas Grene Race 2019. Organizatorzy zapowiadają kontynuację przedsięwzięcia. - Bardzo nas cieszy, że na imprezie, która ma charakter rozrywkowy, tak wiele osób związanych z rolnictwem poświęciło czas, aby dowiedzieć się od profesjonalistów, jak ratować życie swoje i innych. To oznacza, że jesteśmy coraz bardziej świadomi, przewidujący i odpowiedzialni. Inwestycja czasu w szkolenie z pewnością była trafiona, to jak zakup ubezpieczenia - gratuluję uczestnikom i jednocześnie życzę, aby nigdy nie musieli korzystać z tej wiedzy w praktyce – powiedziała podsumowując szkolenie Monika Leksowska, Marketing Manager w Kramp. O sukcesie akcji w dużej mierze zadecydowało także odpowiednie jej nagłośnienie. Organizatorzy zadbali, aby zaproszenie do strefy pierwszej pomocy wyszło od osób wiarygodnych, związanych osobiście z pracą na roli, a przy tym znanych i lubianych. Dzięki zaangażowaniu w akcję Anny i Grzegorza Bardowskich, popularnych uczestników telewizyjnego formatu „Rolnik szuka żony”, organizatorom udało się dotrzeć z komunikatem do niemałej rzeszy fanów rolniczej pary – post na Instagramie z zaproszeniem na szkolenia spotkał się z aprobatą ponad 15 tys. fanów, około półtora tysiąca osób pozytywnie zareagowało na video na Facebooku. Sympatyczna para była także obecna w strefie pierwszej pomocy podczas trwania wydarzenia. Ciąg dalszy nastąpi Strefa pierwszej pomocy podzielona była na trzy stanowiska. W pierwszym prowadzone były instruktaże postępowania z osobą nieprzytomną, w drugim – udzielanie pomocy osobom z urazami spowodowanymi przez upadki lub na skutek działania maszyn. Trzecie stoisko poświęcono zewnętrznym czynnikom niebezpiecznym dla zdrowia i życia ludzkiego, takim jak pogryzienia i poparzenia. Dużym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród najmłodszych, cieszyły się szkolenia z pierwszej pomocy z wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości. Na zakończenie szkolenia wszyscy uczestnicy otrzymywali apteczki z zestawem pierwszej pomocy od firmy Kramp. - Ta pierwsza, niezwykle udana edycja pokazała, że rolnicy mają potrzebę i chęć uczyć się, jak zwiększać swoje bezpieczeństwo, jak prawidłowo postępować, gdy wydarzy się wypadek, a także jak im zapobiegać. Nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego odbioru naszej akcji, dlatego też nie pozostaje nam nic innego, jak kontynuować nasze działania. Z pewnością już wkrótce poinformujemy o kolejnych przedsięwzięciach z tego obszaru – zapewnia w imieniu Kramp Monika Leksowska. Źródło: Agencja marketingowa KHS Polska
  10. Krajowe Dni Ziemniaka w Nidzicy to największa i jedna z najważniejszych imprez poświęconych branży ziemniaczanej w naszym kraju. Podczas tegorocznej edycji, Artur Śliz w imieniu firmy Osadkowski SA odebrał Nagrodę Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi za Innowacyjny Produkt Krajowych Dni Ziemniaka Nidzica 2019. Nagrodzonym produktem jest Barrier Si-Ca. Nagrodzony przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego produkt, czyli Barrier Si-Ca jest jednym z trzech elementów proponowanej przez firmę Osadkowski SA innowacyjnej technologii w uprawie ziemniaka. Zastosowanie technologii, w skład której wchodzi Barrier Si-Ca zapewnia lepszy rozwój systemu korzeniowego, efektywniejsze wykorzystanie składników pokarmowych, a także poprawę właściwości gleby. Ponadto celem działania technologii jest większa ilość zawiązanych bulw, zdrowsze rośliny, oraz bulwy wyrównane pod względem wielkości. Dzięki zastosowaniu proponowanej technologii rolnik może spodziewać się zarówno wyższego plonu, jak i lepszej trwałości pozbiorczej. Źródło: materiały firmowe Osadkowski SA
  11. Pokazy odbędą się we wrześniu w Budziszowie w woj. dolnośląskim oraz w Polanowicach w woj. kujawsko-pomorskim. Przedstawiamy program spotkań. Program pokazów: 11.09.2019: Budziszów k/Kobierzyc woj. dolnośląskie Gospodarstwo Rolne Artur Janecki, ul. Słoneczna 4, 55-040 Budziszów k/Kobierzyc Rozpoczęcie o godzinie 10.00 13.09.2019: Polanowice k/Kruszwicy woj. kujawsko-pomorskie Hodowla Zwierząt i Nasiennictwo Roślin sp. z o.o., Polanowice, 88-150 Kruszwica Rozpoczęcie o godzinie 10.00 Organizatorzy proszą o potwierdzenie udziału w terminie do 9 września 2019 pod numerem telefonu: 22 896 70 70 lub 694 080 080 (od poniedziałki do piątku w godzinach 9.00 – 17.00) źródło: materiały firmowe, Syngenta.
  12. Nawóz siarkowo wapniowy AgroSulCa to doskonałe źródło łatwo przyswajalnych składników pokarmowych, takich jak wapń i siarka, dostępnych w formie chemicznej pobieranej przez rośliny jako kation wapnia Ca2+ i anion siarczanowy SO42-. AgroSulCa to źródło łatwo przyswajalnego wapnia Ca2+ - 21 % oraz siarki w formie siarczanowej SO4 2- - 17 %. Właściwy poziom wapnia zapewnia prawidłowy rozwój roślin w zakresie: prawidłowego wzrostu roślin ponieważ jest odpowiedzialny za proces podziału komórek, pączków wzrostu zarówno korzeni jak i pędów nadziemnych, reguluje tempo wzrostu systemu korzeniowego, kontroluje gospodarkę azotową rośliny jako nośnik sygnałów hormonalnych, kształtuje formowanie się tkanek rośliny jako składnik blaszki środkowej komórek, zwiększa zdrowotność roślin, jako składnik blaszki środkowej komórek hamuje inwazyjność patogenów, głównie grzybów, kontroluje gospodarkę wodną rośliny regulując wespół z potasem i chlorem dzienny rytm aparatów szparkowych, stymuluje zawiązywanie się brodawek korzeniowych przez rośliny strączkowe oraz motylkowe pastewne. Właściwe nawożenie wapniem zapewnia wysokie plony oraz zdrowe rośliny, co można osiągnąć stosując regularnie nawóz siarkowo wapniowy AgroSulCa. Dostarczona z nawozem siarka spełnia w roślinie funkcje strukturalne (jest składnikiem aminokwasów, białek i tłuszczów) oraz metaboliczne - bierze udział w syntezie tłuszczów i białek. Przykładowo niedobory siarki powodują pogorszenie jakości zbieranych plonów, tj. zmniejszenie zawartości tłuszczów w nasionach roślin oleistych lub białka w nasionach zbóż. Siarka bierze udział w syntezie ligniny, jej niedobór osłabia tkanki mechaniczne, przez co zwiększa podatność roślin na choroby grzybowe. Siarka, oprócz funkcji odżywczych, spełnia również ważną rolę środowiskową a mianowicie bierze udział w gospodarce azotem. Niedobory siarki w glebie prowadzą do znacznego ograniczenia wykorzystania przez rośliny azotu nawozowego. Wg. profesora W. Grzebisza brak 1 kg siarki w glebie przekłada się na zmniejszenie pobrania azotu przez roślinę od 1-3 kg. Azot niewykorzystany spływa z opadami do zbiorników wodnych prowadząc do ich zanieczyszczenia. Kolejnym aspektem środowiskowym stosowania nawozu AgroSulCa jest usuwanie toksycznego glinu Al3+ na glebach kwaśnych wynika to z obecności anionu siarczanowego, który wiąże go w siarczan glinu oraz kationu wapnia będącego antagonistą glinu w procesie pobierania przez rośliny. Nawóz siarkowo wapniowy AgroSulCa wpływa na żyzność gleby. Zawarty w nawozie wapń na glebach lekkich powoduje łączenie elementarnych cząstek koloidalnych ilastych i próchniczych tworząc agregaty, które łączą się w gruzełki. Na glebach ciężkich, zbitych wapń powoduje rozluźnienie wiązań między cząsteczkami ilastymi, co prowadzi do uruchomienia procesów strukturotwórczych oraz powoduje zmniejszenie ryzyka zbrylania się ziemi. Właściwa struktura gleby odgrywa niezmiernie ważną rolę ponieważ wpływa na prawidłowy wzrost korzeni roślin uprawnych a to prowadzi do prawidłowego pobierania nawozów z całego profilu glebowego oraz decyduje o zagospodarowaniu wody opadowej. Dobrze ukorzeniona roślina to lepsze plony oraz efektywne pobieranie składników pokarmowych, szczególnie tych o małej ruchliwości jak potas i fosfor. Pośrednim skutkiem dobrej struktury gleby są mniejsze koszty wykonania zbiegów uprawowych, np. orki. Okres pożniwny to najlepszy czas na stosowanie nawozu siarkowo wapniowego AgroSulCa Celem stosowania nawozu siarkowo wapniowego AgroSulCa jest dostarczenie składników pokarmowych dla roślin, jak i poprawa warunków wzrostu poprzez podniesienie żyzności gleby. Ogólna zaleta stosowania nawozu AgroSulCa, wynikająca z bardzo niskiej wartości indeksu solnego, polega na tym, że nawóz można stosować w dowolnym terminie agrotechnicznym jednak najkorzystniejszym terminem stosowania nawozu AgroSulCa jest okres pożniwny. Zastosowany nawóz należy możliwie wielokrotnie wymieszać z glebą. Ogólna zasada stosowania nawozu AgroSulCa polega na jednokrotnym zastosowaniu nawozu pod (najlepiej) 2 kolejne rośliny uprawne. Terminy i dawki nawozu AgroSulCa Gleby bardzo lekkie: po zbiorze przedplonu: 0,5-0,7 t/ha. orkę zimową: 0,7-1,0 t /ha; wiosną przed sadzeniem: 1,0-1,2 t/ha. Gleby lekkie: po zbiorze przedplonu: 0,8-1,0 t/ha; pod orkę zimową: 1,0-1,2 t /ha; wiosna (bardzo wcześnie): 1,0-1,5 t/ha. Gleby średnie: po żniwach: 1,0-1,25 t/ha; pod orkę zimową: 1,25-1,5 t /ha; wiosna (bardzo wcześnie): 1,5-2,0 t/ha. Im później po zbiorze przedplonu stosujemy nawóz AgroSulCa, tym należy zastosować większą dawkę nawozu, aby uzyskać odpowiednią zawartość składnika przyswajalnego w glebie w okresie pełnej wegetacji roślin. Artykuł zawiera lokowanie produktu i ma charakter promocyjny.
  13. Próba ustanowienia oficjalnego Rekordu Polski w plonie ogólnym świeżej masy kukurydzy z hektara. 4 września 2019 będzie miało miejsce wydarzenie, które będzie polegało na ustanowieniu oficjalnego Rekordu Polski w plonie ogólnym świeżej masy kukurydzy z hektara. Planowane jest ono w Gospodarstwie Rolnym Andrzeja Trzeciaka z Trzyrzecza w woj. podlaskim, powiat sokólski. Z inicjatywy połączonych sił wiodących europejskich dostawców najlepszych rozwiązań dla rolnictwa: CLAAS, IGP Polska, K+S Polska oraz Sano - Nowoczesne Żywienie Zwierząt podjęto decyzję o organizacji pokazu zbioru kukurydzy na kiszonkę i podjęciu próby ustanowienia oficjalnego Rekordu Polski. Z pola produkcyjnego zebrana zostanie odmiana kukurydzy CODIZOUK o FAO 270, rej. COBORU 2019. Zbiór dokonany zostanie przy użyciu nowoczesnych maszyn marki Claas w tym sieczkarni JAGUAR, ciągników AXION oraz przyczep CARGOS. W trakcie spotkania przedstawiona zostanie również technologia nawożenia w oparciu o szeroką paletę nawozów K+S Polska. Zebrana zielonka z kukurydzy zostanie starannie zakiszona z użyciem aplikatorów i preparatów Labacsil Mais Bakterie® i Labacsil Mais Acid® pod czujnym okiem ekspertów żywieniowych z Sano. Całość wydarzenia nadzorowana będzie przez sędziego z Biura Rekordów. Impreza odbędzie się 4 września 2019, rozpoczęcie o godzinie 11:00. Źródło: materiały firmowe organizatorów
  14. PROCAM informuje o dużym porażeniu drobną plamistością liści kukurydzy, a lokalnie nawet bardzo dużym, na terenie całej Polski. Prowadząc lustracje upraw kukurydzy specjaliści PROCAM radzą zwracać uwagę na choroby grzybowe tj. drobną plamistość liści kukurydzy. Wystąpienie tego patogenu na kukurydzy prowadzi do bardzo dużego zmniejszenia powierzchni asymilacyjnej – przekłada się to na słabą jakość kiszonki oraz słabszą produkcję i odkładanie cukrów w ziarnie. W gospodarstwach borykających się z tym patogenem, PROCAM zalecają zastosować w przyszłym roku ochronę fungicydową. Dobra ochrona wraz z zastosowaniem preparatu ENSILAGE zapewni wysokiej jakości kiszonkę. 13 września 2019 podczas Centralnych Dni Kukurydzy doradcy PROCAM z pomocą Eksperta Kiszonkowego z LG postarają się wykazać różnicę nad roślinami z porażeniem i bez. Zatem warto wybrać się na tę imprezę. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone na etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa, o których mowa na etykiecie. Źródło: materiały firmowe PROCAM
  15. CLAAS POLSKA wprowadza promocyjną sprzedaż kombajnów i sieczkarni. Kupując teraz kombajn czy sieczkarnię, możemy otrzymać kupon rabatowy o wartości do 15 000 zł netto na jego dodatkowe wyposażenie. Jak dowiadujmy się ze strony CLAAS POLSKA, firma ta rozpoczęła sprzedaż przedsezonową „Przedsmak 2020”. W programie promocji znalazły się atrakcyjne rabaty, bogate pakiety wyposażenia oraz możliwości dopasowania finansowania fabrycznego do potrzeb klienta. Zasady otrzymania i wykorzystania kuponu rabatowego opisano w regulaminie akcji dostępnym na stronie https://www.claas.pl/zakup-finansowanie/promocje-sprzedazy Źródło: materiały firmowe Claas Polska
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj