dysydent

Members
  • Ilość treści

    1672
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

593 Excellent

4 obserwujących

O dysydent

  • Ranga
    Zaawansowany

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Zamość okolice

Ostatnio na profilu byli

1951 wyświetleń profilu
  1. no to na razie okoliczności im nie służą przynajmniej w USA - jednym z większych producentów CO2. Opinia publiczna i takie tam. https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2019-12-06/zima-paralizuje-zycie-kilkudziesieciu-milionow-amerykanow-metr-sniegu-i-30-stopni-mrozu/ co? deszcz nadają na jutro? na ra.
  2. o wiarygodności tych badan świadczy metodyka cyt - "Dane do analiz gromadzono za pomocą trzech metod: analizy treści, wywiadów oraz ankietyzacji." wywiadów i ankietyzacji?; znaczy co? po mszach pod kościołami pytali ? Mirro litości! ten pdf ma 161 stron! oni tam to wszystko czytają w tym ...te urzędniki? a zna się który jak u siebie w samochodzie alternator ustawić? jeśli taki się trafi to już "ekspert"?
  3. a Wy jeszcze o tym? zanim doczytam to już na samym początku cyt - "Raport „Analiza stanu rozwoju oraz aktualnych trendów rozwojowych w obszarze elektromobilności w Polsce” został opracowany przez konsorcjum Atmoterm S.A. i Forum Elektromobilności na zlecenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii." takie analizy to firmy działające w rynku powinny robić a nie na koszt podatnika organy administracji państwowej, a jeszcze jak efektem takich wydatków (ile policzyli sobie z tego Atmoterm S.A.?) jest konkluzja usprawiedliwiająca dopłacanie firmom prywatnym do produktu ... wracam do czytania artykułu w nadziei że raczej już niczego gorszego już tam nie znajdę, chociaż może jednak nie czytac dalej?
  4. dlaczego nie lubię Karczewskiego i podobnych "płaczków"? bo powiedział - "Sądziłem, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem" - a powinien - jeśli to nie jest zgodne z prawem to takie prawo trzeba zmienić https://www.wp.pl/?paid=6453755633694849&service=wiadomosci.wp.pl zwłaszcza że sam współstanowił to prawo a komentarz nasuwa się sam choć w tym przypadku koniecznym jest Go bronić (Karczewskiego) P.s. Zetorki; słowo "płaczków" uznajmy za nowotwór językowy
  5. zachęcająco wygląda miasto tylko z elektrykami które np w korkach nie dymią nie zużywają energii gdy stoją ciche toto i można sobie wyobrazić już teraz jak to mogło by wyglądać nie mniej nie ma praktycznych doświadczeń jaki bajzel wywoła kilka rozładowanych zawalidróg czy jak wygląda wypadek takiej bomby litowej , jaka żywotność akumulatorów w realnym użytkowaniu. Koncerny piszczą że nie mają kasy na takie eksperymenty i dla tego się elektromobilność nie upowszechnia tak jak teoretycznie by mogła a politycy wierzą stąd te dopłaty nie do całego taboru a tylko zanim testy praktyczne nie powiedzą wystarczająco dużo. Pewna specyfika elektrycznego napędu sprawiła powszechność np hulajnóg elektrycznych podczas gdy nigdy powszechne nie były spalinowe. Tutaj działa sama ciekawość i urzędników co to z tego wyjdzie stąd tak chętnie dopłacają do tego eksperymentu chociaż jak by uczciwie policzył to pewnie cena po potrąceniu dopłaty jeszcze dla producentów oplacalna.
  6. przyznam że Jacus w całości nie czytałem artykułu o elektrykach bo od połowy to nic innego jak tylko reklama ale to akurat przeczytałem "– Już dzisiaj takie koszty utrzymania, jak: serwis, podatki i ładowanie, są niższe dla samochodu elektrycznego w porównaniu ze spalinowym. Nawet w najbardziej pesymistycznym scenariuszu, czyli przejazdu 120 km dziennie autem bez dopłat, czas zrównania się TCO pojazdu spalinowego i elektrycznego, wynosi siedem lat, a w scenariuszu optymistycznym, zakładającym m.in. dopłatę z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, cztery lata – zapewnia Daniel Trzaskowski, dyrektor zarządzający w Volkswagen Leasing." i jaka jest żywotność baterii zanim je trzeba wymienić? oraz czy były liczone jako koszt amortyzacyjny? nie wiem czy jest odpowiedź na to pytanie w tym artykule ale skoro nie doczytałem go do końca to wiara moja mizerna
  7. dysydent

    fasola

    sam bym tak odpowiedział gdyby kto tylko o cenę pytał nie mówiąc ile ma do sprzedania na kiedy gdzie i w jakiej jakości
  8. dużo by dyskutować na ile musimy na ile chcemy a na ile wychodzimy przed szereg
  9. zarówno to jak i to nie jest domeną tylko lewicy To nie tyle coraz bardziej lewicowa rzeczywistość a bardziej totalitarna a przykład Wenezueli to tylko efekt końcowy czym takie coś się kończy i tam akurat socjalizacja do tego doprowadziła ale taka Rosja carska jest przykładem z drugiego bieguna gdzie totalitaryzacja prawicowa skończyła się gwałtownym przeskokiem w lewo rewolucyjnymi metodami. Kontrolowanie ludzi nie ważne czy w imię sprawiedliwości, własności, Boga; czy takie pokrętne co teraz się rodzi w USA, zachodniej unii i paru innych miejscach czyli ograniczanie wolności jednostki w celu uniemożliwienia jej ograniczania wolności innych jednostek. taka przymusowa tolerancja sama w swej naturze staje się nietolerancją i zamienia powoli w totalitaryzm na razie dla niepoznaki poprawnością polityczną nazywany. Tam wcześniej można od państwa oczekiwać aby profilaktycznie wszystkim nadzór wprowadzilo w wieku "wnuczków" , i wszystkich firm bo potencjalne ambergoldy Absurd? a przynajmniej totalitaryzm? a rozejrzyjcie się w koło i (kolejny raz to napiszę) poczytajcie samych siebie. Totalitaryzmu nie buduje uzurpator a jego ofiary i same sobie uzurpatora wyszukują.
  10. Zarabianie pieniędzy to bardziej umiejętność rozpoznawania zasobów w tym i predyspozycji u innych i zestawiania tego ze swymi możliwościami. Uczenie się "na wszelki wypadek" przypadkowych rzeczy zwykle tylko czas pochłania i można przegapić coś naprawdę godnego uwagi. Uczenie się z pasji to co innego ale żeby pasje finansować i utrzymać potrzebne są zasoby które czas kupią i "pomoce naukowe". Sztuką nie jest znalezienie zastosowania do pasji a umiejętność znalezienia przyjemności w tym co się musi, co samo nas znalazło bo łatwiej przystosować się do środowiska niż je całe zmienić pod siebie a nawet to drugie leży po za wszelkimi możliwościami jednostki. Dla mnie takie umiejętności jak nie były celem samym w obie a środkiem do innych celów i jeśli je potrafię w jakimś tam stopniu to że uczyłem się w trakcie gdy już były mi potrzebne z resztą nie tylko te a i tak gdyby mi do jakichś zastosowań były potrzebne to sobie raczej kupię u innych tylko jakieś pojęcie o tym co kupuję uchroni przed kupowaniem kota we worku. Tylko ja nie urzędnik i płacę nierzadko ostatnimi pieniędzmi jakie mam i swoimi to mi kitu nikt tak łatwo nie wciśnie jak urzędnikowi którego w dodatku można podkupić łapówka stąd za śmiertelne zagrożenie uznaję dla gospodarki gdy urzędnicy zabierają się za jej organizowanie bo spieprzą to na pewno i nie podejmuję dyskusji dlaczego bo tego nikt nie jest w stanie przewidzieć. i co z tego że na tym chciałby kto zarabiać oferując stosowne usługi to urzędnik zaraz powie - a certyfikata stosowne ma? - i o kant d..py potłuc najlepsze predyspozycje do czegokolwiek jeśli ... a nie raz to już pisałem dobranoc.
  11. czyli jeszcze i to drugie i gdybym się podjął oceny możliwości czyich czy to nie obgadywanie?
  12. takie było pytanie i cóż mogę ja wiedzieć po za własnymi tylko domysłami, insynuacjami czy choćby i próbą bezstronnej oceny ale czego ? Godzenie się na status quo czymże jest? rozwojem? tylko nie chcesz się rozwijać czy nie musisz czy jeszcze jakaś inna przyczyna? a może praca zawodowa nie jest dla Ciebie rozwojem i jednak gdzie indziej...? pytanie DTarasa tylko rodzi kolejne i stąd uczciwie na nie odpowiedzieć nie sposób bez zadawania kolejnych. Dlaczego godzimy się na to gdzie jesteśmy i czy to jest świadomy wybór ? nie da się uczciwie odpowiedzieć nawet w stosunku do samego siebie a co mówić wobec kogoś innego Właśnie dla tego to pytanie otwarte i pod rozwagę aby bodaj sobie odpowiedzieć czego chcę a co tylko muszę stąd jak bym wiedział co napisać wtedy pewnie bym napisał
  13. a no nie bylo jeszcze jakiegoś "Salomona" który by potrafił urynkowić i budżetówkę czyli pewnie to niemożliwe wniosek - oby jak najmniej tej budżetówki a to co się da z jej funkcji urynkowić to ... a dzieje się odwrotnie aż w końcu rynek dopadnie i budżetówkę jako całość a takie coś się nazywa kryzys systemu. I bywały takie kryzysy i będą, kwestia tylko kiedy a sztuka jak ich unikać oby możliwie najrzadziej. Na pewno nie dając budżetówce władzy tam gdzie to niekonieczne Przewrotnie napiszę -tak biedaki malo zarabiają to po co ich obciążać zbędnymi zadaniami? a całkiem pragmatycznie - jeśli budżetówka tak nędzna w dochodach to kto tam pójdzie? najlepsi czy gospodarcze "odpady"?
  14. widocznie bardziej potrzebne te kasjerki niż urzędnicy ee tam widocznie, NA PEWNO.
  15. a tak. niedobór jest motorem inflacji ale tylko powinien ją wywoływac w strefach tego niedoboru a nie wszędzie
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj