przezuwaczka

Members
  • Ilość treści

    1324
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez przezuwaczka

  1. Do paszowozu dajesz treściwe w dawce na średnią dzienną ze stada. Lepsze premiujesz z ręki. Dużo słabszym możesz wymieszać z sieczką lub dać resztki z poprzedniego razu. Do paszowozu dajesz treściwe w dawce na średnią dzienną ze stada. Lepsze premiujesz z ręki. Dużo słabszym możesz wymieszać z sieczką lub dać resztki z poprzedniego razu.
  2. A Mlekovita to dobra ciocia, co jest pierwsza w płaceniu 100% za nieextra, z którego g**no nie sery wychodzą. Próbowałam z mleka z wysoką somatyką ser odwarzyć. Z 10 l szklanka szajsu wyszła. Teraz wylewam do szamba, bo po tym cielaki sr*ją, a bakterie narastają w tym 100x szybciej. Produkuję mleko, jak dla własnych dzieci, więc możesz nas nie obrażać i pochwalić się, że znasz już dwóch takich, co świetne mleko do Mlekovity oddaje O paszach nie GMO słyszałam, że hodowcy oprócz żródła i certyfikatu muszą mieć zaświadczenie o odkażeniu pomieszczeń itp. Ile w tym prawdy nie wiem, ale ogarnąć się da, byle mleczarnia im cene trzymała.
  3. U mnie nie szły wysłodki w grubych granulkach. Drobne idą dobrze, a toffi genialnie. Moja sąsiadka miele i daje śrutowane. Moczenie to dla mnie zawracanie d*py, bo ciężkie to i za mokre dla krowy. Jeszcze w paszowóz wrzucić pół biedy, ale z wiaderkiem ganiać... To wole śrute 5x dziennie dawać.
  4. Mleko od mniej wydajnych krów, którym wystarczy łąka w lecie i sianko w zimie ma więcej suchej masy, czyli białka, tłuszczu, kazeiny, witamin, minerałów itp. Jest bardziej przydatne na sery i wszelkie produkty, dlatego powinno kosztować chociaż 50% więcej. 5 zł w sklepie to paranoja. Tu nie chodzi o dorabianie się pośredników, tylko docenianie ciężkiej, często nie zmechanizowanej pracy. Uwielbiam moje superwydajne hfki, ale niestety zagłodziłabym je łączką. Jerseye dadzą 5 tys litrów obgryzając krzaki w ogrodzie, hf ponad 10 tys musi dostać wynalazki żeby siebie nie pożreć
  5. Żeby mleczarnie premiowały małych hodowców za pastwiskowanie tak, jak we Francji, to myślę, że ten problem by się rozwiązał. Skorzystaliby na tym wszyscy. Mleczarnie miałyby wysokiej klasy produkty. A ziemi nie użytkowanoby w monokulturze kukurydzianej. Wróciłyby wszędzie, gdzie okiem sięgnąć urzytki zielone. Wtedy rasy rodzime miałyby szansę wrócić. Produkcja ekstęsywna, długowieczność ,zdrowie krów i konsumentów. Takie marzenia, ale myślę, że kiedyś realne...
  6. Samodzielne dopasowanie treściwych do słabnących objętościówek jest bardzo trudne. Z doświadczenia wiem, że krowy o białku niższym niż 3 słabiej się zacielają, ale przy 20 l chyba nie ma co szaleć. U mnie na lużny kał pomaga przemieszanie śruty z qq i sieczką ze słomy. To takie powolne przygotowywanie do pożegnania z sianokiszonką. Niestety białko średnie mocno spadło.
  7. Przeraża mnie to, że takie są różnice w cenach między oddziałami, a tym bardziej między mleczarniami. U nas obcieli od listopada 10 gr a było ponad 1,40. Tym większym w sumie jeszcze 7 gr. Ja więcej tracę na białku... Vat tylko przy konkretnych inwestycjach. Nawozy mają mały. Pasz gotowych nie kupuję, bo sami mieszamy, a składniki mają też mały vat. W planie inwestycje, ale w 5 lat i tak vat wyjdzie z małym plusem, jakbym sama to prowadziła.
  8. Wybacz @kargo pomyliłam się i podałam luty, a to przecierz zapłata za styczeń. Poszukam w czeluściach biurka ostatniej i podam. Lecz nie zmienia to faktu, że różnica jest nie wielka, bo przelew podobny, a ostatnie obniżki mieliśmy 2-3 mies temu. Znajomy ma dużo krów kończących lak, więc parametry dużo lepsze, ale faktury nie widziałam. Orientujesz się, jak liczą te dopłaty do litrów i za parametry i która kwota jest za co?
  9. Oki:) 1,2991 zł/l z vat i oceną Ilość 11203 kg tł 3,97 bł 3,26 Znajomy powyżej 40 tys ma 1,35. Nie wiem o jakich parametrach, ale może demonizował. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, że to podobna cena. Bez vatu nie ma sensu podawać, bo vatowcy i tak go sobie odliczają. Ja jestem na ryczałcie, bo musiałabym dokładać. Dopiero inwestując ponad 40 tys rocznie wyszłabym na plus.
  10. Nie wyobrażam sobie, jak żyć z mleka za 50 gr, karmiąc krowy tylko swoimi paszami. Na 30szt trzeba mieć z 50 ha i wydajność poniżej 5 tys i być samotnym kawalerem z rodzicami na strukturze. A i jeszcze konie do orki, bo paliwo do ciągnika to luksus
  11. Tak oddaje do Mlekovity i przy ilości trochę ponad 10 tys. mam cenę na poziomie tych powyżej 40 tys bo im więcej urwali niż nam. Na terenie powiat wys-maz średnia ilość krów w gosp to 20-30 szt i jest takie zagęszczenie, że nie ma różnicy w transporcie od jednego dużego, czy 10 mniejszych. Na przelewach też oszczędzają. Pracownik jedzie do BS i hurtem obskakuje całą gminę. Wszyscy ze wszystkimi są powiązani i znają każdego, jak zajedziesz do biura. Najlepsze były paczki dla pracowników za 150 zł. Ja sama bym wzięła jako dostawca, gdyby chociaż był wybór, co w niej jest. A tu niespodzianka między innymi ser pleśniowy i kompot
  12. Brakuje energii i białka jelitowego? Ile mleka daje? Jakiej jakości objętościowe? Qq nie ma w kale? Może procent treściwych za duży. Mam nadzieje, że to tylko sortowanie. Byle nie wirusówka.
  13. Znajomy wożący produkty tirem dzisiaj mi powiedział, że Mlekovita ograniczyła produkcje krajową i większość mleka proszkuje i w kontenery na kraje azjatyckie. Oni stoją w kolejkach, bo towaru nie ma. Co to może oznaczać?
  14. Mówicie, że ludzie będą zwiększać produkcje. Pytam was z czego, jeśli pasz objętościowych mają przynajmniej 30 % mniej niż w poprzednim roku. U nas zawsze jałówki były w cenie. Teraz jest zastój i ludzie jeśli kupują to krowy z likwidacji obór. Podobno szansą dla nas jest nie export produktów mleczarskich lecz zwiększenie krajowej konsumpcji. Zacznijmy może od siebie. Kupujmy tylko swoje sery, masło itp i jedzmy ich więcej
  15. Może jestem naiwna, ale nie chce mi się wierzyć, żeby spółdzielcze mleczarnie powykańczały swoich dostawców ceną 60 gr. Prywatne może mają gdzieś. To tak jakbym zainwestowała w większy zbiornik i sprzedała krowy, albo zagłodziła te najwydajniejsze. Mlekovicie nowa proszkownia musi się zwrócić, a jak mleka nie będzie, to poco to?
  16. Święta prawda Kto się tego nauczy ten będzie mięć zysk. Dobra kiszonka z traw ma lepsze białko niż nie jedna pełnoporcjówka. O minerałach i witaminach nie wspomne. Byle susza nie zepsuła plonów i w tym roku... Po tamtym roku trzeba się ratować dodatkami.
  17. Shaumanna nigdy nie używałam. Bergafat kiedyś miałam. Creme to kiedyś Palmit i podoba mi się jego lekko granulowana postać, a wcześniej używałam Magnapac. Może pośrednicy odczuli kryzys i zmniejszyli marże, bo u tego samego 30 zł taniej to dużo.
  18. W tej chwili Creme po 133 zł za 25 kg, ale poprzedni dostawca zaproponował Shaumanna po 130, a wcześniej było 160 prawie... Da się qq zastąpić wysłodkami + mielona kukurydza, tylko drogo to wychodzi niestety. Sianokiszokę za to słomą i dodatkowym białkiem. Obydwu bym nie próbowała. Za drogi interes i niepewny efekt. 2 lata temu od sierpnia bez qq, na samych wysłodkach ładnie mi się doiły, ale bele były za***iste. Teraz kończą się bele i duży procent treściwych się robi...
  19. Czy u was też tak staniały dodatki paszowe? U mnie tłuszcz chroniony, soja i rzepak nie były tak tanie od 4-5 lat. Pocieszające trochę. Tylko kukurydza i wysłodki się trzymają, ale na to ruch wynikający z popytu na pasze energetyczne po tamtorocznej suszy. Ja stosuję wysłodki(z marchwią) w wiórkach wymieszane ze śrutami i toffi jako premię. Nigdy nie było potrzeby moczyć, bo chrupią jak landrynki. Rozumiem, że moczycie te grube, siwe, niemelasowane wysłodki. Jak one cenowo wyglądają, bo moje powyżej 900 zł/t ?
  20. Mocznik, wysłodki, ddgs, melasa, dodatkowa śruta sojowa, rzepakowa i kukurydziana. Jeśli masz paszowóz to żywieniowca i ci to ogarnie. Z ręki będzie cięźko nie zakwasić, bo wszystko drobne i będą przbierać.
  21. Ja bym nie zabierała jej białka(śruty rzepakowej) jedynie qq musi wypaść, bo się otłuści. Wiatropylne stworzenie Z chłopakami musiała luzem biegać.
  22. Pamiętam 8-10 lat temu po wejściu kwotowania było dużo gorzej. Zacisnęliśmy zęby i przetrwaliśmy, to i teraz wytrzymamy. Trzeba nazbierać dużo wartościowej paszy, żeby koszty ograniczyć nie szkodząc bydłu i jakoś będzie. Pocieszcie się, że nikt was z roboty nie wyrzuci, przez oszczędności i likwidacje etatów.
  23. Mam podobny problem, bo bele się kończą i już sieczkę wprowadziłam. Za miesiąc będzie swój paszowóz, więc będzie mieszał wszystko, ale widzę, że mieszanie qq z sieczką i zwiększenie koncentracji białka(już 23%) w treściwych nieżle działa. Bez celulozy(słoma, trawa) nie pociągną. To przeżuwacze i nie strawią niestety samych rozdrobnionych pasz. Musisz dodać dobrej jakościowo słomy, najlepiej pociętej na mniej niż 10 cm kawałki. Ocena zawsze się opłaca. Może im gorzej, bo wysłanie zootechnika do małego stada kosztuje ich tyle samo, co do małego:) Ale po to są, więc trzeba się uprzeć. Najwyżej zawyżyć ilość krów na początek do 15szt i tyle.
  24. Dobrze karmiona ma szczyt od 30 do 100 dni. Mam tej rasy sztuki to 30-40 potrafią dawać. Efektu można oczekiwać nawet po 3 tyg, jeśli reszta jest ok... Ok 10zł od sztuki dojnej miesięcznie. Raz w miesiącu zootechnik mierzy ilość od sztuki i bierze próby. Mleczarnia dopłaca zazwyczaj. U mnie też 2gr do litra. Przy średniej 20 l/dzień wychodzi na zero. Zootechnik założy karty krowom i jałówkom, będzie wpisywał z kwitów zacielenia, zasuszenia i porody. Poprostu pożądek zrobi:) Na podstawie wyników i analizy pasz można zacząć przygodę z żywieniem lub zlecić to komuś mądrzejszemu. Słabe parametry świadczą o niedożywieniu, zbyt wysokie o otłuszczaniu przy małej produkcji. Gdy się zobaczy wyniki indywidualne, to widać jak nic nieznaczące są z mleczarni...
  25. Wchodż pod ocenę i to szybko i koniecznie żywieniowca z sitami, to ci pomoże to ogarnąć. A na szybko polecam badania mleka za grosze w Laboratorium Oceny Mleka. Ja posiewy robię w Białymstoku. W twoim regionie musi być coś takiego. U mnie qq kiedyś nie chciały jeść przez grzyba. A wysłotki to z balotów i nie śmierdzą chociaż? Wóz Pronar widziałam w trakcie mieszania i podawania u rolnika. To jedyny z małych, który polecają. Reszta firm chce za maluchy tyle co za duże i nie mają 5m3 do pokazania u rolnika nawet.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj