Swojskie na święta
 

Swojskie na święta

  • 3577 wyświetleń

A takie tam swojskie klimaty na święta wielkanocne.


Informacje o zdjęciu Swojskie na święta




Rekomendowane komentarze

  • Zaawansowany
  • Chłoporobotnik
  • 5039 1600

Sery się kiedyś wędziło ale teraz to zanikło trochę. Udka wędziłem raz, wolę mięso z udek zmielić i zrobić pulpety albo dołożyć do indyka do szynkowaru. Filetów z 8-10 dwa razy w roku się uwędzi, z 10 kilo kiełbasy z królików albo indyczej i wsio. Filety przeważnie same się wędzi to po 3-4 godzinach temperatura do 100 stopni nieraz dobija. Jakoś pod koniec kwietnia trzeba będzie uwędzić jak się będzie zarzynać. 

10 minut temu, Popier96 napisał:

Swoją drogą, jak wędzisz kurczaka w wyższych temperaturach to on zwyczajnie suchy nie wychodzi? 😀

Lubię suche, nawet ziemniaki bez omasty jem, ale kurczak nawet mimo wysokiej temperatury ma trochę "wilgoci" w sobie.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Leszy
  • 5341 7322
8 godzin temu, Strongman napisał:

Od zawsze żywym niedawno scientym żeby sok był.

W praktyce i teorii również zawsze suchym. Wiem, że co kraj to obyczaj, ale tym mokrym drzewem to dziwne trochę. U nas się pali głównie olszyną, i tym też wędzi. Zawsze się używało drewna z zeszłego roku. Nigdy świeżego. Teraz to już zanika u nas w rodzinie, ale jeszcze pamiętam dobrze. 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Popier96
  • 196 216

A no, każdy wędzi po swojemu. Najważniejsze wiedzieć co się je :). Szkoda, że nie da się dla siebie jakiegoś tucznika podchować. Z drugiej strony, kto by to przejadł... A tak, kupi się trochę mięsa i co 2 miesiące jest coś wrzucone na ruszt.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Chłoporobotnik
  • 5039 1600

My się w domu z wieprzowiny praktycznie całkowicie wyleczyliśmy, teraz tylko i wyłącznie samemu uchowany drób i króliki.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Popier96
  • 196 216
Przed chwilą, Leszy napisał:

W praktyce i teorii również zawsze suchym. Wiem, że co kraj to obyczaj, ale tym mokrym drzewem to dziwne trochę. U nas się pali głównie olszyną, i tym też wędzi. Zawsze się używało drewna z zeszłego roku. Nigdy świeżego. Teraz to już zanika u nas w rodzinie, ale jeszcze pamiętam dobrze. 

Ja wędzę typowo owocowymi. Śliwka, jabłoń, grusza, czereśnia- co roku porządek z drzewkami się robi. W poniedziałek szyneczki, kurczak i sery uwędzone na śliwce, dla goryczki i nieco koloru pod koniec wleciała czereśnia :).

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Leszy
  • 5341 7322

Przodkowie nie mieli serca do drzew owocowych, więc starych drzew do kasacji prawie nie było nigdy. 😄 Buków, grabów czy co tam ludzie używają jeszcze też nie ma w okolicy. Wybór słaby.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Popier96
  • 196 216
7 minut temu, Leszy napisał:

Przodkowie nie mieli serca do drzew owocowych, więc starych drzew do kasacji prawie nie było nigdy. 😄 Buków, grabów czy co tam ludzie używają jeszcze też nie ma w okolicy. Wybór słaby.

Ja serca nie mam, jak coś zaczyna słabo owocować to od razu piła. I sadzi się nowe 😉. Olchą nigdy nie wędziłem, ale podobno bardzo dobry materiał 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Strongman
  • 3332 7620

U mnie to zawsze mokrym swierzo scientum czy olszyną czy owocowym ale żywym lub takim aby jeszcze nie wyschło z 8 godzin się wędzi, suche niema dymu a temperatura nie wskazana.

16808869732141145479401806799887.jpg

Edytowano przez Strongman

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Popier96
  • 196 216
4 minuty temu, Strongman napisał:

U mnie to zawsze mokrym swierzo scientum czy olszyną czy owocowym ale żywym lub takim aby jeszcze nie wyschło z 8 godzin się wędzi, suche niema dymu a temperatura nie wskazana.

Ale to właśnie o to w tym wszystkim chodzi, żeby nie rozhajcować na tyle aby był dym, a nie żywy ogień :D. Kompletna bzdura, że suche nie daje dymu. U mnie dziadkowa wędzarka do utrzymania temperatury i dymu potrzebuje dosłownie po jednym, dwoma większymi rozłupanym 'patyku' co pół godziny. To ma się tlić, a nie walić żywym ogniem. taki żywy ogień to można na sam koniec żeby podpiec, ale ja akurat tego nie stosuje bo nie lubię suchej wędliny. Z ciekawości, wędzisz tak aby dym się 'dusił' w środku? Tzn, praktycznie zero ujścia dymu z komory?

Edytowano przez Popier96

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • stary sołtys
  • soltys48
  • 19865 36463
9 godzin temu, Popier96 napisał:

Od kiedy wędzi się mokrym drewnem 😐. Chyba, że komuś smakują okopcone wyroby 🤣🤣

Od zawsze idzie mokre olchowe pół na pół z suchym owocowym. Naszych wyrobów próbowało wielu praktycznie w każdej części kraju i na jakość nie było reklamacji

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Strongman
  • 3332 7620

Ja narzucam na to taki starodawny worek taki bronżowy ,niewiem to z czego ale z czegoś naturalnego nie plastiku i tli się ten ogień .

Edytowano przez Strongman

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • stary sołtys
  • soltys48
  • 19865 36463
1 minutę temu, Strongman napisał:

Ja narzucam na to taki starodawny worek taki bronżowy ,niewiem to z czego ale z czegoś naturalnego 

Jutowy

    • Thanks 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Strongman
  • 3332 7620

Nie wiem mój ojciec miał I trzymał kilka sztuk do wendzarki bo oni chyba po 100kg byli,kiedyś ludzie 100kg worki nosili przynajmniej u nas,mieli formę.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Strongman
  • 3332 7620

Dam ale się niechcę,kiedyś jeden c330 podnosił przód na metr do góry I 30 lat umarł.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Popier96
  • 196 216
16 minut temu, soltys48 napisał:

Od zawsze idzie mokre olchowe pół na pół z suchym owocowym. Naszych wyrobów próbowało wielu praktycznie w każdej części kraju i na jakość nie było reklamacji

Bo mokrym robicie kolor :D Ot co. Mokre drewno to sadza. I nie wmówicie mi nic innego bo to czysta fizyka. Tymbardziej, że robicie to pod $$$ a ludzie kupują oczami. Tak jak mówiłem, każdy robi jak uważa. Jest milion szkół. Ale takim świeżo ściętym dla "soków" to dla mnie profanacja i tyle.

Edytowano przez Popier96

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • stary sołtys
  • soltys48
  • 19865 36463

Zastanów się co piszesz. Raz że dym to okopcanie a innym razem ze kolor🤔

 

Robimy jak dla siebie a ludzie kupują smak. 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Popier96
  • 196 216
13 minut temu, soltys48 napisał:

Zastanów się co piszesz. Raz że dym to okopcanie a innym razem ze kolor🤔

 

Robimy jak dla siebie a ludzie kupują smak. 

No tak, okapcacie dla koloru :D (edit; albo bardziej na chłopski rozum- mokre drewno z suchym to kompromis między szybciej uzyskanym kolorem(mokry dym siada na wędzące) edit2; no i okopcenie ≠ uwędzenie:)), a brakiem kwasu w wędzące na rzecz krótszego wędzenia przy całkowicie suchym drewnie). Masz, przeczytaj sobie z opracowań naukowych. https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/8366-czi-drewno-do-wędzenia/ . Dlatego jest tyle różnych rodzajów zrębek dostępnych- to odpowiednim rodzajem drewna robi się kolor. Czasem nie pyknie i trzeba pomieszać odpowiednie gatunki lub dłużej potrzymać w wędzarni, podnieść temperaturę bla bla. Ale ogólnie co do tego się zgadzam, ważne żeby smakowało 👍. Bo o to chodzi.

Edytowano przez Popier96

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Roman4321
  • 1386 1738

czysta fizyka? albo chemia raczej

reklamacji raczej nigdy nie będzie jakie by nie było zrobione i na czym wędzone

zawsze takie swoje lepsze niż kupne sklepowe

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Popier96
  • 196 216
5 minut temu, Roman4321 napisał:

czysta fizyka? albo chemia raczej

reklamacji raczej nigdy nie będzie jakie by nie było zrobione i na czym wędzone

zawsze takie swoje lepsze niż kupne sklepowe

Może i bardziej chemia 😀. W książkach piszą, że reakcja fizykochemiczna. Ale masz rację, wszystko lepsze od tego szprycowanego e substancjami sklepowego gówna. I jeszcze ten aromat dymu wędzarniczego 🙂

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • konteno
  • 1912 1847
Dnia 3.04.2023 o 12:49, soltys48 napisał:

Zaczęliśmy hodować pod własny przerób i to był strzał w dziesiątkę.

chów legalny?

tylko dla siebie czy na handel również ?

Dnia 3.04.2023 o 12:10, soltys48 napisał:

W każdym gospodarstwie tak powinno być 

a kto przy tym miałby codziennie łazić? tym bardziej u dwuetatowców ? ktoś cie wyręcza to masz wygode 

przy innych kierunkach produkcji zwierzęcej jeden zwierzak w te czy w tamta nie robi za dużo jeśli juz jest czym karmić, komuś kto nic nie miał do tej pory to duży obowiązek i konieczność zapewnienia pasz 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Sylwekx25
  • 5640 8769

Ja mam bydło mleczne ale ani o świniach ani o kurach nawet nie myślę.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×
×
  • Utwórz nowe...
Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj