Indyki i kury
 

Indyki i kury

  • 2455 wyświetleń

Po 12 latach powrót do indyków. Trzeba swojskie jeść a nie te chemiczne sklepowe


Informacje o zdjęciu Indyki i kury

Zrobione z LG Electronics LG-K120E

  • 3.5 mm
  • 5631/1000000
  • f f/2.8
  • ISO 50



Rekomendowane komentarze

  • Zaawansowany
  • Rolnik200598
  • 460 2197

Ja ich nie wychowywałem. Kupiłem z 3 tygodnie temu już duże. Jeden 6kg drugi 5kg ważył. Jest niedaleko ferma kurczaków i właśnie indyków. Biorą małe brojlery, odchowują i sprzedają takie 2 kilogramowe kurczaki po 5,70zł/kg a indyki po 10zł/kg. Kurczaki mają cały rok indyki raz w roku na jesień. Brojlery się fajnie chowają, podchowa się je na zbożu i kukurydzy z miesiąc i można zabijać, nie trzeba im grzać, upadków praktycznie zero. Indyki od nich mam pierwszy raz ale narazie dobrze się chowają

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Gość

Jak Ty kupujesz takie odchowane to one już są wystarczająco nafaszerowane, więc nie takie zdrowe. 😉

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik200598
  • 460 2197

Może i tak ale na kurczaku dobrze to widać. Kiedyś tydzień po kupnie jeden zabity z konieczności bo nie mógł chodzić to raz że mały (po zabiciu 1,6kg) to jeszcze brzydki, biały bez tłuszczu. Po miesiącu chowania na pszenicy, jęczmieniu, kukurydzy i kapce koncentratu do tego tak na smak eleganckie kurczaki po 2,5kg i więcej mięsa, żółciutkie, tłuszczyk na rosół. Nie mam warunków, czasu ani chęci brać jednodniówki i odchowywać od małego. Kiedyś dawno rodzice się tak bawili to brało się 20 małych kurcząt a odchowywało się z 12

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik200598
  • 460 2197

Oczywiście. Ale wolę takie niż chodzić do sklepu po mięso. Wieprzowego już w domu praktycznie się nie je, dawniej się chowało wieprzka dla siebie, ale teraz wymogi, cuda wianki to szkoda nerwów. Całe mięso to kurczaki, swojskie odchowane perliczki i króliki a teraz jeszcze będzie trochę indyczego😉

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Morion
  • 373 1299

Indyki najlepiej się chowają jak je kwoka lub idyczka prowadza. Ja w tym roku miałbym 7 własnych gdyby nie gęsi które 4 mi załatwiły, ale te które przetrwały mają się dobrze. I w sumie nawet nie chorowały.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik200598
  • 460 2197

Ja myślę żeby znów sobie kaczki w przyszłym roku kupić ale to skubanie mnie denerwuje. Miałem 2 lata temu to wychowały się dobrze, mięsko fajne ale to skubanie... Chyba że się w koncu zbiorę i zrobię skubarkę

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik200598
  • 460 2197

To właśnie były na gorąco a i tak nie szło ich oskubać. Chyba że w nieodpowiednim momencie zabite?

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Gość
Przed chwilą, Roman4321 napisał:

nikt wiecznie żył nie będzie nie zależnie jakim indykiem się naje

dokładnie , w ewangelii pisało że bogacz skończył gorzej niz żebrak także raczej na koniec kij z tego wyścigu szczurów o wszystko i nic

także byle czym najtańszym żarciem zapchać starczy żołądek byle przez język i podniebienie przeszło nie wykręcając gęby

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik200598
  • 460 2197
3 minuty temu, rogaliq napisał:

dokładnie , w ewangelii pisało że bogacz skończył gorzej niz żebrak także raczej na koniec kij z tego wyścigu szczurów o wszystko i nic

także byle czym najtańszym żarciem zapchać starczy żołądek byle przez język i podniebienie przeszło nie wykręcając gęby

Każdy myśli inaczej. Coś muszę mieć bo sobie nie wyobrażam żeby stajnia pusta stała. Tyle co zboża mam to prawie się upasie trochę tego drobiu dla siebie, trochę królików, kur się uchowa na jajka dla siebie i trochę na sprzedaż i już pełno zwierzaków, choć nie tak jak kiedyś kiedy była krowa i świnki ale zawsze coś

Edytowano przez Rolnik200598

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • bears
  • 398 1885

Nie ma to jak wygłaszać hasła "swojskie zdrowe" jednocześnie jadąc w pole pryskać zboże czy tam inne dobra...

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik200598
  • 460 2197

Jeśli do mnie pijesz to staram się pryskać jak najmniej. Zboża pryskam tylko na chwasty, nie pryskałem nigdy na grzyba. Ziemniaki opryskiwane są tylko na stonkę z raz. W ogródku oprysków zero. Nie da się tej chemii uniknąć lub jest to bardzo ciężkie do zrealizowania. Mi tam nie zależy na maksymalizacji plonu- pszenica sypnie 4 czy 5 ton to fajnie, 3 to trudno też mi jej wystarczy. Ziemniaki obrodzą to się je kurom uparuje i zjedzą w zimie, nie obrodzą to wystarczy dla siebie na obiad i już. Jeśli o nawozy sztuczne chodzi to trochę nie ukrywam stosuje. Przedsiewnie pod zboża, azot na pierwszego kopa (max 100kg N/ha), pod ziemniaki tylko obornik i czasem trochę Polifoski przed sadzeniem

Edytowano przez Rolnik200598

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Gość

@bears tu chodzi często o rezygnacje z częsci łańcucha przetwarzania i i chemizacji żywności oraz drogi jaką pokononuje  poprzez zakłady przetwórcze by spowrotem na wieś wrócić 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik200598
  • 460 2197

@rogaliq powiedzmy, że wiem o co Ci chodzi. Mimo wszystko będę się upierał, że nawet taki indyk czy kurczak po podchowaniu na swoim zbożu nie pędzonym specjalnie jest bez porównania do typowego fermowego mięsa. To widać gołym okiem i w smaku też różnica jest. Jednak ludzie to leniwi są i nawet tej kury im się nie chce chować choć warunki mają

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • bears
  • 398 1885

@Rolnik200598 Nie do Ciebie, piszę ogólnie jak to na wsi jest wszystko smaczne, piękne i zdrowe a w rzeczywistości oprysk za opryskiem. Jeszcze lepiej jest z naszymi dobrymi jabłkami, wychwalane pod niebiosa a kto siedzi w temacie wie o tym że opryskiwacze w sadownictwie nawet nie stygną...

 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Gość
Przed chwilą, bears napisał:

piszę ogólnie jak to na wsi jest wszystko smaczne, piękne i zdrowe a w rzeczywistości oprysk za opryskiem.

jak porównujesz małą hobbystyczną produkcje na własne potrzeby i rodziny do wielkotowarowej na zaopatrzenie sklepów i zakładów przetwórczych to kiepskie masz skojarzenia

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Nowicjusz
  • bejwa85
  • 1 11

słuchajcie nie wiem czy w temacie do konca ale czy mógłby ktos podpowiedziec cos o tych indykach?jak odchowac te pare sztuk co lubia i w jakich warunkach je hodowac zeby  nie pozdychały.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik7343
  • 5849 16632
Dnia 27.10.2019 o 17:46, Rolnik200598 napisał:

Może i tak ale na kurczaku dobrze to widać. Kiedyś tydzień po kupnie jeden zabity z konieczności bo nie mógł chodzić to raz że mały (po zabiciu 1,6kg) to jeszcze brzydki, biały bez tłuszczu. Po miesiącu chowania na pszenicy, jęczmieniu, kukurydzy i kapce koncentratu do tego tak na smak eleganckie kurczaki po 2,5kg i więcej mięsa, żółciutkie, tłuszczyk na rosół. Nie mam warunków, czasu ani chęci brać jednodniówki i odchowywać od małego. Kiedyś dawno rodzice się tak bawili to brało się 20 małych kurcząt a odchowywało się z 12

Też od jakiegoś czasu kupuje się duże bo nie ma kłopotów z chowem, jak na razie największy miał 8kg 😎 i był 100% zdrowy także dalej by mógł rosnąć 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • artur125
  • 1299 2445
22 minuty temu, bejwa85 napisał:

słuchajcie nie wiem czy w temacie do konca ale czy mógłby ktos podpowiedziec cos o tych indykach?jak odchowac te pare sztuk co lubia i w jakich warunkach je hodowac zeby  nie pozdychały.

miałem 10 pisklaków, na początku gotowa pasza ,ciepłe suche pomieszczenie. Potem śruta z pszenicy,qq, trawa, i gotowa pasza. Wszystkie się odchowały.

ale gęsi lepsze , bo po jakimś czsie biegały po podwórku i jadły z kurami

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Nowicjusz
  • bejwa85
  • 1 11

a jak to jest z towarzystwem kur?moga od razu z nimi byc czy lepiej na poczatku trzymac je osobno?

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik200598
  • 460 2197

Z małymi pisklętami nie miałem styczności (jedynie z małymi perliczkami brojlerami), indyki kupiłem odchowane. Mam je w oddzielnym boksie, mają tam wodę i jedzenie (35% pasza z De Heusa Indyk 3 a reszta mieszanka pszenicy, jęczmienia i kukurydzy). Jak jest na zewnątrz sucho, nie pada deszcz to je wypuszczam na wybieg razem z kurami. Bardziej indyki boją się kur niż kury indyków (może dlatego że indyki są tylko 2 a kur ponad 40). Wypuszczam je koło 11, do 13-14 pobiegają to je zamykam do boksu żeby zjadły coś tej swojej paszy albo ziemniaków gotowanych i potem znów wypuszczam na wybieg do wieczora (na wybiegu jest woda i ewentualnie mają jedzenie kur). Indyk musi mieć sucho czyli częsta wymiana ściółki, nie lubi przeciągów i wilgoci. Najbardziej wrażliwe ma nogi. 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj