Skocz do zawartości


Inne zdjęcia w Agro Retro - Zdjecia z tamtych lat

Bizony Z040

 

Cytat

 


 

A więc już mamy bizony. Z ponad stu tych nowych kombajnów, które na tegoroczne żniwa przygotowała fabryka Maszyn Żniwnych w Płocku, kilkanaście trafiło na pola koszalińskich pegeerów. z miejsca uzyskując wysoką ocenę użytkowników. Bo są to rzeczywiście udane maszyny. Fabryka w Płocku produkuje nowe kombajny w dwóch wersjach: bizony i bizony-super o wydajności dwu i trzykrotnie wyższej niż powszechnie znanej i wysłużonej vistuli. W pegeerowskich kombinatach, Tymieniu, Malczkowie, Redle Sycewicach, w sprzyjających warunkach atmosferycznych i w rękach najlepszych kombajnistów bizony młóciły po 40-45 ton pszenicznego ziarna dziennie, gdy tymczasem vistule najwyżej po 15 ton. Kombajniści podkreślają, że bizon jest łatwy w kierowaniu i niezawodny w pracy. Zespoły zagarniające i tnące zboże, sterowane hydraulicznie, zmieniać mogą samoczynnie swe położenie w zależności od ukształtowania terenu i stanu zbóż. Dzięki temu bizon lepiej radzi sobie ze zbożem, wilgotnym, wyległym, znacznie lepiej niż vistula czyści ziarno i znacznej mniej gubi go przy zbiorze. Dobrze zdaje egzamin 6-cylindrowy, wysokoprężny silnik o mocy 103KM, produkowany w Andrychowie.

Słowem mamy kombajn dobry, a nawet bardzo dobry, który - zdaniem specjalistów - pod względem nowoczesności konstrukcji odpowiada światowym wymogom.

Dodajmy, że nowe bizony miały tylko nieliczne i drobne awarie, z miejsca zresztą usuwane przez stale dyżurującą przy koszalińskiej "Agromie" ekipę z Płocka. i zakładów w Andrychowie. Skrzętnie także zbierano uwagi, które posłużą do dalszych ulepszeń i modernizacji.

Zastosowanie wysokowydajnych kombajnów stwarza jednak nowe, bardzo ważne problemy. Trzeba brać pod uwagę, że stara vistula zniknie, zaś bizony i super-bizony produkowane będą w coraz większej skali. Spodziewamy się, że za kilka lat na koszalińskich polach pracować będzie tysiąc lub więcej lub więcej bizonów. STRACH POMYŚLEĆ, GDYBYŚMY TAKA LICZBĄ DYSPONOWALI JUŻ DZIŚ.  

 

Żródło: dziennik Głos Pomorza 1971r. 

 

 

 

image.png



Informacje o zdjęciu Bizony Z040

Zrobione z OLYMPUS IMAGING CORP. E-520

  • 42 mm
  • 1/30
  • f f/5.6
  • ISO 400
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach

8 komentarzy

Rekomendowane komentarze

Polski rząd doprowadził do bankructwa nie tylko Płockiego bizona Ursusa  ale i wiele innych polskich fabryk.POLSKA  mogła być w obecnych czasach potentatem produkcji polskich maszyn maszyn rolniczych.Nikt nie musiał by kupować   (wspierać zagranicznego rynku ) kupić nasze polskie, ale co kupować  jak nie ma co  :(

21 godzin temu, Marcin1987 napisał:

Polski rząd doprowadził do bankructwa nie tylko Płockiego bizona Ursusa  ale i wiele innych polskich fabryk.POLSKA  mogła być w obecnych czasach potentatem produkcji polskich maszyn maszyn rolniczych.Nikt nie musiał by kupować   (wspierać zagranicznego rynku ) kupić nasze polskie, ale co kupować  jak nie ma co  :(

No rzeczywiście xDxDxD

Napisano (edytowany)

"Polski rząd doprowadził do bankructwa nie tylko Płockiego bizona Ursusa  ale i wiele innych polskich fabryk."

Teraz każdy zgania wszystko na polityków. Trzeba było kupować polskie produkty a nie psioczyć że byle jakość, że dziadostwo i w ogóle. Zresztą w latach 90-tych w wyniku likwidacji PGR-ów masa używanego sprzętu trafiła na rynek i po prostu nikt nie pchał się w nową zabawkę za setki tysięcy skoro za pół darmo z PGR-u kilkuletni bizon był do wzięcia. To samo z ciągnikami i innymi maszynami.

"(...)POLSKA  mogła być w obecnych czasach potentatem produkcji polskich maszyn maszyn rolniczych.Nikt nie musiał by kupować   (wspierać zagranicznego rynku ) kupić nasze polskie, ale co kupować  jak nie ma co"

No tak, nie ma polskich firm. Wcale. Wcale Unia Group nie przejęła francuskiego Agrisema i nie jest największym polskim producentem maszyn. Wcale Wielton nie przejmuje kolejnych producentów różnych naczep będąc sam wśród liderów sprzedaży w Europie. Wcale...  Aktualnie mamy sporo mniejszych lub większych producentów tylko że większość ich produktów idzie na eksport na wschód lub zachód. Dlaczego? Patrz powyżej. Plastelinowa jakość powoduje że na dłuższą metę bardziej kalkuluje się zakup porządnego sprzętu zachodniego producenta aniżeli polskiego badziewia robionego po taniości (przykład to znane i lubiane prasy stałokomorowe "M-F"). I to nie jest tak że ja nie chciałbym wspierać polskiego producenta, tylko ja nie lubię być robiony w konia, a z takiego podejścia chyba wychodzą producenci, traktując polskich klientów jak dojnych  jeleni. Dlaczego no. produkty Unii albo Pronaru są dosyć popularne w Niemczech? Bo są dobre i tanie według tamtejszych użytkowników. Dlaczego SaMasz ma dosyć dobrą sprzedaż w Holandii? Bo jest dobry. Dlaczego w Polsce mówi się "szajs-masz"? Bez powodu się to nie wzięło. Dlatego skończ ten lament bo problem jest bardziej złożony niż działanie kilku polityków.

Edytowano przez agrotechnicZ165
  • Like 1

bo se walicie konia, ze z zachodu. A tymczasem zachód wraca komponenty złej jakości do Polski, my to wysyłamy do Indi i sspełnia normy. A mogli byśmy produkować tanio i dobrze sami

kolego sami się wykończyli bo produkowali za długo bs w takiej formie jak był kiedy modernizację zaczęli dopiero po upadku komuny a tak to klepali to samo długie lata bez poprawek dotyczy to wszystkich sprzętów ursusow, gdyby 16 dali inne skrzynie i inne podnośniki nikt by nie brał zachodu to samo było że starem, jelczem, autosanoskie autobusy, FSO i inne ludzie poszli w zachód bo mieli lepsze za mniejsze pieniądze od żuk w 1997 kosztował 28tys a Mercedes kaczka używka też tyle z tym że dziś jest po żuku już a Mercedes dalej chodzi. Dwa że nasze zakłady zostały sprzedane za grosze , UNITRA, Tonsil ok wiele wiele innych gdzie kiedys mam nadzieję że pan Lewandowski i Balcerowicz zapłacą za to życiem gnoje, PGR by istniały jak by ktoś z jajami im pomógł a nie dozynac je po calosci

Bizon BS był względnie nową konstrukcją (i też nowoczesną jeśli ktoś się zagłębiał w temat, ale co się dziwić jak skopiowali Claasa) którą zaczęli produkować od 1987 roku. Problem był taki że to była na tamte czasy duża maszyna która niezbyt miała rację bytu jak wtedy 80% gospodarstw miało średnio 15 ha powierzchni. A przy tym drogą. Według cennika z 1996 roku- nowy BS kosztował 380 tysięcy złotych. Dla porównania Rekord- 123 tysiące. Nawet "kombajn dla małorolnych" jakim miał być Sampo okazał się niewypałem bo kosztował 148 tysięcy złotych a przy tym był kompletnym dziadostwem. Wiem bo jeden jeździ w okolicy od nowości i właściciel mówi że jakby wiedział to by kupił Rekorda. 16-tki i ciężka seria to podobny temat. Duże ciągniki które miały po 1990 roku mały popyt. Kiedyś jak ktoś kupił 80-tkę to był bamber, a 100 konne coś to już w ogóle bogacz. I jakościowo niestety zostawało to w tyle. W 2002 roku nowy New Holland TM 155 kosztował 220 tysięcy złotych (bez vat bo to jeszcze nie te czasy). Ursus 1634 nie pamiętam dokładnie ale coś koło 150 się cenili. Jakościowo? Zadbane TM-ki mają po 20 tysięcy godzin bez problemów, ursusy połowy tego nie dobiły. I nie ma co zaprzeczać bo mam znajomego co do PGR-u kupił 2 nowe 16-tki i jakby wiedział ile będzie z nimi problemów to by kupił jeden zachodni. 

Co do PGR-ów to według raportu z końca lat 80-tych, przeszło 90% z nich było nierentownych i wymagających stałego dofinansowania rządowego. Utrzymywanie tego bajzlu mijało się z celem. Oczywiście nie wszystkie tego typu zakłady były pozbawione racji bytu, co idealnie obrazuje KR Kietrz, ale niestety zdecydowała większość.

  • Like 1

W marcu 97 Rekord kosztował 155 000 Sampo 108 300 BS 278 400 natomiast 1634 w 96 cenne było 85,450 a rok później 103,923.

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×