Skocz do zawartości

Stóg

Układany forterrą, a wyciągany trzydziestką. Jak można się domyślić, nie sięga szczytu i trzeba wyrywać. Normalnie bela wyżej spada w miejsce wyciągniętej, lub ostatecznie na ziemia. W tym przypadku legło wszystko.



Informacje o zdjęciu Stóg

Zrobione z ZTE ZTE BLADE A310

  • 3,2 mm
  • 1/465
  • f f/2.3
  • ISO 50
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach



Rekomendowane komentarze

  • Zaawansowany
  • Adrian_K_90
  • 63 665

Nie to jest zeszłoroczna słoma. Włókninę z tej części przenieśliśmy na nowe stogi. Dalej zostało, bo było postawione jeszcze siano. Pod włókniną jest w pełni suche. 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Adrian_K_90
  • 63 665

pewno przykryte po deszczu

 

Po deszczu też się zdarzyło okrywać, i jakoś zawsze przeschło.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • RafaKdziela
  • 230 3202

Pewnie sporo odpadu jest .Taką słomą ścielić zimą ,to jest wyzwanie .Ja przykrywam folią i słoma jest ,jak ze stodoły  .

[galleryimg=535940]

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • mlodykom1
  • 10 173

Ja przykrywam tylko 250 sztuk jedna rolka folii 12x33 ale w tym roku jak się uda to chce przykryć więcej a marzy mi się postawić hale na bale

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • mlodykom1
  • 10 173

Pewnie sporo odpadu jest .Taką słomą ścielić zimą ,to jest wyzwanie .Ja przykrywam folią i słoma jest ,jak ze stodoły .

[galleryimg=535940]

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • mlodykom1
  • 10 173

A czym masz przyduszona folie żeby wiatr nie porwał bo ja od dołu ziemia i co jakiś czas nałogami przyduszona folie

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik7343
  • 1597 6602

Co z tego ze przykryta po deszczu ? Pod włókniną baloty wysychają to nie folia ze sie gotują pod nią ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • RafaKdziela
  • 230 3202

Kolego rolnik zobacz sobie na jakość słomy z mojego stogu ,to widać ,a tą ze zdjęcia wyżej .Efekt jest aż nazbyt widoczny .Jak słomę zbierzesz suchą w żniwa i ją przykryjesz bez deszczu to może spokojnie być zakryta dwa lat i będzie jak ser .Zero odpadu :) .Jak coś zapraszam do obejrzenia .. ;)

Na dole folię dociskam piachem ,bo bardzo często mam na zakład metr foli i po przysypaniu pięknie się trzyma na stogu .Ta folia jest bardzo ciężka i gruba .Przez górą przeciągam grube sznurki od balotów kwadratowych ,co 2 metry jeden i dodatkowo wszystko to związuję .Z czoła też zakładam folię ,żeby pozbyć się przeciągów pod folią na bokach .Bo wiatr ma moc i potrafi podnieć piach ,a jak jest z czoła zakryty stóg ,to spokój na cały rok .

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik7343
  • 1597 6602

Pod włókniną spokojnie  wyschnąć jak dostaną nawet 2-3 deszcze ;) Kilka lat stosuje już włókninę i mogę śmiało stwierdzić ze nie ma problemu z obeschnięciem zwijek jeżeli są zmoknięte powierzchownie :) W zeszłym roku stóg jak juz były w stogu kilka razy deszcze popadał później były przykryte zaraz po deszczach i pod włókniną spokojnie obeschły ;) A pod folią to by wszystko zgniło ...

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • RafaKdziela
  • 230 3202

Może i ta włóknina jest oki ,ale ja wolę folię ,bo słomę zakrywam suchą do stogu .Na dwa stogi folia mnie kosztowała nie całe 500zł i już dobry 4 rok trzyma ,a spokojnie wytrzyma jeszcze raz tyle .Przykryłem folią ok 450 balotów.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2165 5300

Przez kilka lat przykrywałem folią. Najpierw porządną ogrodniczą na tunele bo myślałem,że będzie na lata ale to nie takie proste z folia zwłaszcza jak są myszy a wiadomo,że są i są koty, które w pogoni za myszami często wchodziły na sterty i robiły dziury a jak kot zaczyna zjeżdżać po folii to wbija w nią pazury i tnie ładnie od góry do dołu :D

Potem przeszedłem na folię kiszonkarską i kryłem białym do góry,żeby się w środku nie gotowało. To był najtańszy sposób. Z folią się nie bawiłem tylko wraz z pobieraniem bel odcinałem pasy szerokości 3-4 bel bo nie miałem nerwów, żeby to odwijać zwłaszcza zimą jak masa śniegu i wszystko leci pod kołnierz na plecy :D Tak pocięta folia dostawała jeszcze jedno życie w następnym sezonie do podkładania pod spód żeby od ziemi nie ciągnęło wilgoci.

Na początku dawałem też palety pod spód ale to jak potrzebowałem do 100 bel na sezon a teraz jak idzie 400 to skąd nabrać tyle palet.

Koniec końców od dwóch lat nie układam stert i nie okrywam niczym. Bele siana zostają na łąkach i wożę na bieżąco do skarmiania. Powodem jest to,że jak nie mam czasu i możliwości zwieść dużej ilości bel prze deszczem to wolę by leżały nie dotykając do siebie niż mam je złożyć w stertę i kisić pod folią.

Fizelina pewnie rozwiązuje trochę ten problem ale na styku bel i tak nie dojdzie powietrze i będzie gniło. Ciekaw też jestem jak się taką fizelinę odwija ze sterty zimą gdy jest na niej śnieg a czasem nawet lód

Hale na bale to bardzo komfortowe rozwiązanie ale też bardzo drogie zwłaszcza w stosunku do wartości przetrzymywanego pod nimi towaru czyli słomy czy siana.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Użytkownik
  • Kedzior12
  • 5 92

Ja przykrywałem starą plandeką od tira :) wyjęte jak ze stodoły :D największy problem to sznurki przegryzione przez myszy :/

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • RafaKdziela
  • 230 3202

extrabyk kolego ,co do kotów to najgorsza folia jest bezbarwna .Koty się widzą przez nią i bawiąc tną pazurami na potęgę .Ta kiszonkarska biało czarna też do kitu .Bardzo często na złączach rwie się i to po kilku miesiącach .Teraz mam folię z rękawa kiszonkarskiego ,a ta folia jest gruba i solidna .Wuja mi na wymiar tnie takie kawałki ,a znajomy szyje na maszynie do szycia worków na zakład .Efekt jak widać jest super .

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2165 5300

To fakt widzą się i się bawią ale widzą też myszy. Tak czy inaczej problem. Mnie się kiszonkarska nie rwała i nie pękała ale teraz jak robię 15-16 ha siana na raz to się nie wyrabiam ze zwożeniem przed deszczem a jak już popada na bele to wolę, żeby leżały na świeżym powietrzu. Przetestowałem obie technologie i mogę powiedzieć,że straty dużo mniejsze niż gdybym złożył bele zmoczone deszczem i przykrył.

Miałem kupić na próbę fizelinę na jedną stertę specjalnie pod kontem bel siana z saradeli z owsem bo trochę szkoda tak dobrej paszy ale się nie wyrobiłem...spróbuję w tym sezonie.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2165 5300

Sam koszę, sam przewracam i sam grabię a później zwożę. Tylko belowanie robi mi ktoś na usłudze tak więc jest trochę roboty zwłaszcza,że tak jak pisałem robię za jednym razem 15-16 ha i to w kilku kawałkach a do tego do wielu działek dojazd słaby. Więc nie ma się co dziwić,że nie wyrabiam ze zwiezieniem przed deszczem.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2165 5300

to może rób 3-4 rundy siana, to się wyrobis

 W tym problem,że nie mam czasu na to żeby tak się rozdrabniać z sianowaniem.  Do tego dochodzi to co najważniejsze przy robieniu siana czyli pogoda. Łatwiej trafić w pogodę raz niż cztery razy. Dzięki temu podejściu jeszcze nigdy nie popadał deszcz na moje siano przed belowaniem a jak już jest w belach to niech sobie pada. Jeden sezon z powodu mało wydajnej kosiarki kosiłem na raty i właśnie wtedy na jedną z części siana deszcz padał ponad tydzień...szczęście w nieszczęściu nie zdążyłem rozbić pokosów i mimo,że na pierwszy rzut oka wyglądało to źle to siano było całkiem dobre chociaż wiadomo,że deszcz wypłukał dużo wartościowych składników.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Rolnik7343
  • 1597 6602

Nie wiem czy wy z sąsiadami za dobrze nie żyjecie czy poprostu u was nikt nikomu nie raczy pomóc :P U mnie jak zaczynają się łąki to po 4-5 zestawów nawet wozi (sąsiedzi) każdy każdemu pomaga :) tak samo jak np. przy oborniki 4 zestawy wożą a 2 ładują i tak sie jeździ każdy do każdego :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • RafaKdziela
  • 230 3202

Rolnik to już wspomnienia z taką pomocą .U mnie ludzie obkupili się w nowe maszyny i ciągniki i nikt nie pojedzie na łąkę obdrapać ciągnika po krzakach .

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2165 5300

U mnie to nie bardzo jest z kim w ten sposób współpracować bo nie mają lawet do bel i wożą po kilka sztuk na czym się da. Do tego ciągniki na standardowym ogumieniu więc jak trochę mokro to łąki ryją. Jednemu sąsiadowi to jak mam jak to ja pomagam zwozić bele bo on nie ma żadnej przyczepy a na niego można zawsze liczyć w różnych sprawach. Druga sprawa to czasy się zmieniają i dziś ludzie nie bardzo chcą współpracować w ramach pomocy sąsiedzkiej. Jedni wstydzą się kogoś poprosić, inni z zazdrości czy zawiści mają opory i tak każdy męczy się sam. Smutne to ale prawdziwe. Kiedyś ludzie sobie pomagali a teraz każdy sobie rzepkę skrobie.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • rocknrollnik
  • 34 397

Przez kilka lat przykrywałem folią. Najpierw porządną ogrodniczą na tunele bo myślałem,że będzie na lata ale to nie takie proste z folia zwłaszcza jak są myszy a wiadomo,że są i są koty, które w pogoni za myszami często wchodziły na sterty i robiły dziury a jak kot zaczyna zjeżdżać po folii to wbija w nią pazury i tnie ładnie od góry do dołu :D

Potem przeszedłem na folię kiszonkarską i kryłem białym do góry,żeby się w środku nie gotowało. To był najtańszy sposób. Z folią się nie bawiłem tylko wraz z pobieraniem bel odcinałem pasy szerokości 3-4 bel bo nie miałem nerwów, żeby to odwijać zwłaszcza zimą jak masa śniegu i wszystko leci pod kołnierz na plecy :D Tak pocięta folia dostawała jeszcze jedno życie w następnym sezonie do podkładania pod spód żeby od ziemi nie ciągnęło wilgoci.

Na początku dawałem też palety pod spód ale to jak potrzebowałem do 100 bel na sezon a teraz jak idzie 400 to skąd nabrać tyle palet.

Koniec końców od dwóch lat nie układam stert i nie okrywam niczym. Bele siana zostają na łąkach i wożę na bieżąco do skarmiania. Powodem jest to,że jak nie mam czasu i możliwości zwieść dużej ilości bel prze deszczem to wolę by leżały nie dotykając do siebie niż mam je złożyć w stertę i kisić pod folią.

Fizelina pewnie rozwiązuje trochę ten problem ale na styku bel i tak nie dojdzie powietrze i będzie gniło. Ciekaw też jestem jak się taką fizelinę odwija ze sterty zimą gdy jest na niej śnieg a czasem nawet lód

Hale na bale to bardzo komfortowe rozwiązanie ale też bardzo drogie zwłaszcza w stosunku do wartości przetrzymywanego pod nimi towaru czyli słomy czy siana.

ja w tym roku przez pogodę też prawie nie układałem w stertę i zostały na łąkach.i dobrze,bo mniej strat niż w stercie.może są czarne , ale tylko po wierzchu.A z tą pomocą sąsiedzką to faktycznie "dawno i nieprawda".kiedyś było inaczej( może łatwiej, a może nie) ale każdy miał podobny areał i niemal identyczną skalę i kierunek produkcji więc chętnie korzystał z pomocy i chętnie ją oferował.akcja żniwa,sianokosy czy obornik zawsze były wspierane pomocą międzysąsiedzką a na koniec impreza.byłem wtedy jeszcze dzieciakiem ale pamiętam tę atmosferę sprzed ponad 30 lat.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.