Skocz do zawartości


Inne zdjęcia w John Deere 6x30

John Deere 6115M, unia ares 4m

Ładowacz nie zastąpiony. Udało się wyjechać o własnych siłach.



Informacje o zdjęciu John Deere 6115M, unia ares 4m

Zrobione z LG Electronics LG-D855

  • 4 mm
  • 1/30
  • f f/2.4
  • ISO 50
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach

17 komentarzy

Rekomendowane komentarze

Jak są dobre warunki na polu to bez problemu daje radę. Mam jeszcze JD 6 cylindrów 130 KM i ja tą talerzówkę używam do uprawy jakiś nieużytków, porównać pole, bruzdy zasypać na nowych działkach no i zerwanie ścierniska. Jeśli o ile da rade zerwać ściernisko, gleba jest delikatnie wilgotna to tym 6 cylindrów 15 - 18 km/godz jadę. Ona jest leciutka 1300 kg bodajże. A na nieużytkach to i tak wolniej trzeba i co róż się zapycha. Już wyeksploatowana, grubo ponad 1000 ha zrobiła a to tylko UNIA. Więc wiesz.

Tutaj byłem porównać dołki zryte w mokrym bo nie dosiane. Ale wraz się nie udało.

Kiedyś chodziła tak:

 

A no jeździłem tam, do pszenicy reanimować ją. Bo strasznie rzadka. tydzień temu jeszcze ją dokrzewiałem, dzisiaj miedź, mangan, siarczan magnezu, mocznik. Mam nadzieję że coś ruszy. Niby ma rozkrzewiania ale jeszcze w pochwie liściowej i nie wiem czy będą z tego jakieś w miarę kłosy.

Oodnosiłem Ci rękę ale chyba nie widziałeś. U mnie na pszenicy zielsko zawaliło, a na zgórzu dopiero teraz da się wejść więc jak tylko będę miał czym pryskać to tam jadę, czyli pod koniec tygodnia. Na kobylej woli gdzie sucho to już 2 dawki rsm-u rozlałem :-D

A to widziałem po prawej str jak jechałem. Ale nie skapowałem że mi ktoś macha bo ja tam nikogo nie znam i nie przyuszczałem żeby mi ktoś machał, myślałem że tak może do radia albo jakiś nawiewów poprzestawiać ktoś rękę podniósł. A wydawało mi się że jakiś stary dziadek tam siedział w tym MF :P

 

A tam co uprawiałaś to pod co, kukurydza?

MF może i stary ale ja to jeszcze chyba nie :-D Kuku sieje tylko na kobylej woli, tam mieszanka będzie na pasze co uprawiałem, i 4 ha łubinu już zasiałem jadąc od Ciebie to w lewo na górce obok przystanku na łuku i tam po lewej stronie ;-)

Ja mam brudne szyby bo środek sezonu, nie ma czasu umyś i jakieś krzaki były, to tylko tak luknąłem co to za MF bo tam na zgórzu to takich nie mają i z ciekawości się odwróciłem i tak kątem oka widziałem jak ktoś coś rękę podniósł, ale wydawało mi się że jakiś starszy gość :P

 

Za rok siej na zgórzu bo i ja mam taki zamiar, to się bardziej rozproszą te wredne świnie, a tak to będą siedziały tylko u mnie. A tam nie było nigdy kukurydzy ani ziemniaków, pole już do kultury doprowadziłem to i robactwa nie powinno być, to wraz męda mi pszenicę zryła. Nie dużo ale nie wiem czego on szukał. Wcześniej rósł gorzki łubin. No całkiem im się w łbach poprzewracało.

To tak jak i u mnie, brud wszędzie :-D To nie jest głupi pomysł. Z 10 ha bym tam chętnie zasiał. Po łubinie na pewno pszenica, ale po obecnej pszenicy walnął bym patelnię wapna na te 10 ha, później gruber i gorczyca na poplon, dalej na zimę zaorać i wiosna siew kuku. Zobaczymy ale jako wstępny plan to można uznać. I u mnie w pszenicy kotłują, a na polu po kukurydzy to po prostu dołki w kolano, nie potrzebnie orałem, same dziki by zgruberowały i efekt jak po Twoim zestawie do uprawy po kuku :-D

Te dołki po kolano to kolejny powód do nie orania. U mnie skotłowały zboża po kukurydzy ale nie ma głębokich dołków, po wierzchu ryjami rozgarniają. Tylko w tej pszenicy po łubinie coś mu odwaliło i wywalił z 5 głębokich dołków.

Na razie maszyny nie pozwalają na to aby robić bez orania. Na pewno w pług nie będę inwestował już. Grubera mam w miarę dobrego tylko muszę mu tuning walnąć, jedyne co mi potrzeba to dobry uprawowo siewny z redlicą talerzową, najlepiej nabudowany na agregacie talerzowym :-)

Dokładnie :-) Aczkolwiek mam znajomego który ma ponad 500 ha, i po 11 latach bez orania zdecydowali się wrócić do orki :-)

Gleby 2-3. Pszenica, pszenżyto, rzepak, kukurydza, jęczmień. Ogólnie twierdzi że pole się "zapuszcza", plon zaczął spadać, na więcej rozmowy nie było okazji bo to przez tel, jak się z nim spotkam to wyciągne dlaczego tak ;-)

Przy takiej klasie gleby pewnie często sieje pszenicę po pszenicy i zaoranie resztek pożniwnych w takim przypadku na pewno będzie lepsze od nie orania.

Z tym zapuszczaniem dokładnie tak jest. Orząc zakrywa się wszelkie błędy jakie się popełnia (niewłaściwy płodozmian, brak podorywek) sztuką więc jest nie orać i przy tym nie zapuścić pola.

W brew pozorom bezorka to nie ułatwienia dla rolnika, a wręcz utrudnienia. Ja już 5 lat całe gospodarstwo jak nie orane, na razie spadku plonu nie zauważyłem.

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×