Skocz do zawartości

Pszenica ozima Mewa

Zrezygnowanie z 3 dawki azotu był zdecydowanie dobrym wyborem przy braku skrócenia (poszło 0,3l CCC pod koniec krzewienia, 1 kolanko jest nisko nad ziemią ok. 6-8cm, nie wiem, może co nieco skróciło), na najniższym liściu, który powoli zasycha widać pierwsze oznaki mączniaka i septoriozy, ale ogólnie jest dobrze, kilka dni temu pojawiły się pierwsze skrzypionki oraz mszyce, dzisiaj średnio 2 mszyce/1 roślinie. Kolejny zabieg grzybowy na kłos, może jutro pojedzie się na insekty, ewentualnie po weekendzie, bo mogą być kolejne naloty przy takiej zmiennej pogodzie.




10 komentarzy

Rekomendowane komentarze

mewa lepiej się zapowiada od innych a plonuje gorzej-taki urok tej odmiany.Miałem dwa lata i zawsze plonowała zdecydowanie gorzej

Co do mewy to się zgodzę, ale jestem zmuszony na zboża ościste z powodu zwierzyny.


 


Wysiew pod koniec września 215kg/ha (przy dużym MTN-ie - strzelam 40-50g, pszenica C2 z własnego zbioru, zaprawiana baytanem), pod korzeń 350-400kg nawozu 5-10-25-13NPKS, stanowisku po rzepaku, pH gleby obojętne, olbrzymia zawartość fosforu i magnezu w glebie (rędzina).


Na wiosnę pierwsza dawka RSM-u 60kg N, druga 35-40kg N pod koniec krzewienia, więcej azotu nie będzie, mocznik z RSM-u jeszcze zapewne niewykorzystany, a przy braku skrócenia pierwszego kolanka lepiej nie ryzykować. Do tego azotobakteria na tym polu działa, co najmniej 30kg N mogę sobie dzięki niej do bilansu doliczyć i jeszcze stanowisko po rzepaku, kolejne 20-30kg N. Na 2 kolanko poszła mieszanka prochloraz 450 + tebukonazol 250 + fenpropidyna 750 (1 + 0,8 + 0,07). Na kłos pójdzie planuję mieszanka kendo oraz triazoli. No zobaczymy, ładnie wygląda, ale o pszenicach sąsiadów na podobnych stanowiskach mogę powiedzieć to samo, a nawet bardziej pochlebnie, bo nie żałują oni azotu. Byłbym zadowolony z plonu 6t/ha, może pogoda dalej będzie sprzyjać i się uda tyle wyciągnąć, a może nawet i więcej.

CCC nie dawałem wcale (a miało być - niestety 1 kolanko uciekło podczas niesprzyjającej pogody, a później był strach, że skróci kłos), na liść flagowy poszło nieco medaxu top, co został z żyta (3l/14ha). Pszenica dostała "tylko" 100kg N, podstawa źdźbła jest zdrowa (dzięki prochlorazowi), więc raczej jestem spokojny.

 

 

 

 

EDIT: aha, faktycznie dałem CCC, ale to było raczej po to, aby pszenica zbytnio nie zredukowała pędów, a okazało się, że kilka dni później poszła w źdźbło, biednie wtedy wyglądała, była przypalona zbyt dużą dawką boru (0,1kg/ha boru 21%), ale jakoś się wybroniła.

 

 

 

Miałem rok temu, to była tragedia... Przezimowała ok (mimo olbrzymich mrozów - ale mocno ucierpiała, długo odbijała) i od początku maja do końca czerwca spadło tyle wody co nic (a marzec, kwiecień był piękny, wtedy rzepaki nadrobiły, pszenica też ładnie się rozkrzewiła), zaraz po wykłoszeniu zrobiła się żółta, później ponownie odbijała jak nieco popadało (nowe zielone pędy obok zeschniętych), susza ją tak skróciła, że słomy nie było nic, sarny wpieprzyły do tego 1/3, bo nie miały czego wyjadać z łąk które wyschły... Pszenica wyszła wtedy na minusie, lepiej plonował jęczmień jary. Mam taką traumę po tej pszenicy, że boję się wysiewać ją w tym roku, ale za tą na zdjęciu odpowiadam ja, a za ubiegłoroczną odpowiadał ojciec, który zrobił jeden duży błąd: zbyt późno ją wysiał, a susza była wtedy od sierpnia do marca jak diabli... chociaż fakt faktem, nieco 21 października 2011 padało, pamiętam, to był jedyny deszcz od początku września, więc nawet wysiew końcem września nic by nie pomógł - pszenica i tak leżałaby w ziemi i czekała - pamiętam jak pszenżyto sąsiada siane ok. 20 września zamarło i w ogóle nie powschodziło, wysuszyło kiełki...


 


Mam nawet jej foto przed katastrofą: http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/363676-pszenica-ozima-mewa/

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×