Skocz do zawartości


Inne zdjęcia w Jesienne prace polowe 2010

Ursus C330M + Skotarek 1200/15

yacenty
Zaloguj się, aby obserwować  

Pryskanie ozimin na chwasty - najbardziej pagórkowate z moich pól

Zaloguj się, aby obserwować  

Z albumu

Jesienne prace polowe 2010

  • 25 zdjęć
  • 0 komentarzy
  • 148 komentarzy obrazka


12 komentarzy

Rekomendowane komentarze

Gość Profil usunięty

Witam @yacenty jakie opryski stosowałeś na chwasty?? I czy zasilasz zboża ozime jakimiś odżywkami (jak tak to jeśli możesz to napisz jakie i kiedy je stosujesz)?

Z góry dzięki PzDR

Gość Profil usunięty

A wiosną jakie odżywki stosujesz??

różne prze różne - wszystko zależnie od tego co w danej chwili dzieje się na polu. przede wszystkim mikrolementy czyli nawozy dolistne. różnych firm różnych o różnym składzie

Gość Profil usunięty

Aha dzięki za cenne info.

Trochę sucha ziemia i chyba nie wszystkie zboże wzeszło. Ja pryskałem w podobnych warunkach.

popatrz na sasiednie fotki

to zdjęcie robione pod słońce przez to sprawia wrażenie ze ziemia bardzo przesuszona i ze słabe wschody, na zbliżeniach widać ze jest OK

Możliwe, że tu to tak wygląda. :)

Z tego co pamiętam stosowałeś Maraton rok temu, jak oceniasz jego skuteczność? Poprawki robiłeś tylko tam gdzie Ci ten ostrzeń wyskoczył czy na większej ilości pól też zaistniała taka konieczność? W tym roku po raz pierwszy pryskam herbicydem jesienią i stąd moje pytania.

właśnie w sezonie 2009/2010 był odpoczynek od maratonu w tym roku wracamy.

niestety herbicydy jesienią mogą być groźne.

Nie jestem pewien na 100% ale prawdopodnie herbicydem załatwiłem sobie calutki rzepak.

jesli dalej będzie wyglądał jak wygląda to pójdzie wszystko do orania, jest malusienki i wogole nie chce rosnąć. ci którzy w okolicy pryskali przedwschodowo praktycznie nie maja rzepaku.

widze tutaj 3 przyczyny - srodki bardzo mocno zwiększaja swoja skuteczność kiedy jest mokro. wiec w tym roku miały idealne warunki aby podziałać na maxa.

drugi czynnik to fakt iż siane było w tzw mokre.

trzeci czynnik to fakt iż zaraz po siewie dolało konkretnie ze przez kilka dni stała woda.

czwarty czynnik to fakt iż było zimno.

nie mniej moi sąsiedzi którzy nie pryskali mają kilkadziesiąt razy większe rzepaki od moich - nie zależnie od odmian.

Przy weekendzie postaram się zrobić fotki

Gość Bobek_Farmer

U nas rzepak, który był pryskany tylko Butisanem Starem wygląda ładnie, to co było opryskane Commandem i Butisanem wyglądało źle. Dobrze, że ostatnio było ciepło i słonecznie to się rzepaki podratowały,

Co do rzepaku to nie sieje na razie. Ale z tego co obserwuję w okolicy to tylko u jednego z gospodarzy jest ładny. Inni którzy pryskali od razu po siewie prawie nie mają rzepaku, siali już saletrę, dawali nawozy dolistne i niewiele się poprawił. Jeden sąsiad zasiał po gruberze w mokrą ziemię uprawowo siewnym- jego pole wygląda najgorzej, moim zdaniem do likwidacji.

 

Yacenty masz w 100% racje co do tych czynników (u mnie większość rzepaku była siana we wrześniu) ale ja podobnie jak Bobek zwrócił bym uwagę na dobór preparatu (substancji aktywnej) do zwalczania chwastów.

nie pamiętam dokładnie jaki był to środek - na pewno 3 składnikowy i teraz jak doczytaliśmy jeden ze składników nie lubi wilgoci - tzn jak jest za dużo wilgoci to potrafi też wpłynąć na sam rzepak.

Ciężko ocenić dokładnie co miało tutaj dominujący wpływ, czy to mokro, czy zimno, czy sam fakt opryskania tym a nie innym srodkiem. Najgorsze jest to ze wszystkie 3 kawałki popryskałem tym samym środkiem, z perspektywy czasu lepiej to było podzielić

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×