Skocz do zawartości
  • Nowe zdjęcia

  • Najnowsze komentarze

    • Do plusów serii 5xxxe na pewno można zaliczyć brak Adblue,  DPF i innych rzeczy które komplikują konstrukcję i mogą po jakimś czasie stwarzać problemy.
    • Ja często oglądam JD i z tymi kablami to masz całkowitą racje. Przez parę dni to można wiele zauważyć, dzięki za fajną opinie
    • Ta folia to jedynie gdy bela będzie owinięta później w owijarce, słoma się w niej dosłownie kisi
    • No tak na dwa sznurki to idzie szybko i jak piszesz sznurek jest nadal tańszy od siatki. Siatka ma tą przewagę,że bele siana czy słomy są dużo lepiej zabezpieczone od przesiąkania w czasie deszczu. Dużo szybciej też zdejmuje się siatkę owiniętą 1,5-2 razy niż tą masę sznurka. Ci co robią sianokiszonki też wolą owijać bele w siatce.
      Ogólnie ważne,że jest wybór i każdy może coś wybrać do swoich potrzeb. Ostatnio wchodzi też folia,którą montuje się w aparat do siatki i owija jak siatką co jeszcze lepiej zabezpiecza słomę czy siano przed deszczem ale jeszcze tego nie widziałem na żywo.
    • Sama morda mnie nie zniechęciła ani ta poprzednia ani ta nowa. W starej masce ciągnik wyglądał bardziej klasycznie a w nowej nawiązuje wizualnie do nowych większych serii.
      W wersji kabinowej dźwignia reduktora cały czas wbijała mi się pod kolanem. Pedały hamulców ustawione jakoś dziwnie a zresztą sprzęgło też nie lepiej. Felgi wyglądały jak by ktoś je malował pędzlem bo miejscami prześwitywał chyba podkład. Co gorsze nie były dobrze wykonane to znaczy nie miały dobrego wymiaru i przy co by nie mówić bardzo dobrym skręcie tego ciągnika zaczęły mi schodzić opony z felg do środka :blink: a wszystko to w ciągu trochę pona 6 przepracowanych godzin. Zraziło mnie też to,że wszystkie kable i przewody na ciągniku poprowadzono bardzo niedbale i chaotycznie. Bardzo głupio umieszczona elektryczna pompka paliwa. Niby zasłonięta jakąś blaszką ale ogólnie wyglądało to tandetnie i powodowało obawy o to czy kosząc bijakową jakieś ugory patyki czy trzcina nie pozrywają przewodów zasilających z pompki. Bardzo słabo wyglądał układ zawieszenia oraz udźwig 1800 kg. Toporne dźwignie sterujące podnośnikiem i hydrauliką. Bardzo słabe siedzenie i po ok. 2 godzinach miałem dość. Ciągnik miałem do dyspozycji parę dni więc miałem czas by przyjrzeć się dość dokładnie wszystkiemu.
      Przysłowiowy gwóźdź do trumny wbiło wysokie spalanie przy lekkich pracach a ze względu na wielkość i klasę ciągnika to do tego jest on stworzony. Silnik miał moc ale odgłosy jego pracy też były bardzo uciążliwe. Ktoś powie,że to dlatego,że 3 cylindry...ale są silniki stare i nowe, które mają dużo większą kulturę pracy.
      Ogólnie byłem w szoku,że w tej klasie dużo lepszy okazał się Landini czy Deutz. Jeśli ktoś potrzebuje takiego ciągnika do sporadycznej pracy ok 100 godzin w roku to może przymknąć oko na wady i spalanie bo ciągnik jest bardzo zwrotny i ogólnie kompaktowy co w wielu przypadkach jest bardzo ważne. Z kabiną czy bez jest niski więc wielu przydać się może do pracy w niskich budynkach. Cena jest też dość atrakcyjna więc są gospodarstwa w których ma to sens. U mnie odpadł i trochę mnie to smuciło bo kolory mi pasowały no ale jak wiadomo nie kolor później pracuje...
  • Zdjęcia znajomych

    Aby zobaczyć zdjęcia znajomych, musisz się zalogować.

×