Przyczepy skrojone na miarę potrzeb polskich rolników

 

A

czego rolnicy potrzebują? Odpowiedzią na to pytanie są trzy tegoroczne nowości CARGO. Na pierwszy plan wysuwa się trzyosiowa przyczepa skorupowa S220T, o ładowności technicznej 22 tony, dwie pozostałe jednak wcale nie zostają w tyle.

 

_R0A8243.JPG


Co prawda marka CARGO w Polsce obecna jest dopiero od trzech lat, jednak w innych europejskich krajach święci triumfy znacznie dłużej. Jej historia zaczyna się niemal 40 lat temu we Francji, wraz z powstaniem spółdzielni dilerów Promodis.

W marce tej mamy więc idealne połączenie trzech elementów. Po pierwsze, jest to know how i doświadczenie zbierane za granicą latami – zarówno podczas testów przyczep w fabryce, jak i na polu – przez użytkujących je rolników (również w wielkoobszarowych gospodarstwach). Po drugie – to przewaga spółdzielni kupców m.in. w dostępie do materiałów i komponentów w atrakcyjnej cenie, dzięki czemu klienci mogą otrzymać wysokiej jakości produkt finalny w przystępnej kwocie. Trzecią zaletą jest tu zaangażowanie polskich dostawców maszyn w produkcję przyczep na nasz rodzimy rynek. Są to: Metaltech, BBC i wraz z tegoroczną nowością – firma Cynkomet.

Warto tu dodać, że przyczepy marki CARGO są ulepszane i unowocześniane na podstawie uwag i sugestii dilerów - udziałowców spółdzielni Promodis (właściciela marki CARGO). A przecież to oni są najbliżej klienta końcowego i wiedzą, czego rolnik potrzebuje, na co się uskarża i co może mu pracę ułatwić. Tak właśnie powstają kolejne modele, wypuszczane na polski rynek – są dostosowane do polskich realiów i polskich gospodarstw.

- W ramach naszej 3-letniej współpracy z Promodis w projekcie CARGO powstało już 13 modeli przyczep – od 3,5 tony ładowności do tej najnowszej – o ładowności 22 tony. Skala produkcji również jest duża. Coraz większa. Osiągamy sprzedaż ok. 200 przyczep rocznie i sukcesywnie zwiększamy nasz udział w tym rynku – mówi Ireneusz Ciepielewski, współwłaściciel i członek zarządu Metaltech. - Maszyny te powstają w biurze konstruktorskim Metaltech, tutaj w Polsce i są dokładnie tym, czego potrzebują polscy rolnicy – dodaje.

 

_R0A8174.JPG

 

Pierwsza z nowości - rolniczy gigant

- S220T ma 30 m3 pojemności, co przy ciężarze właściwym ziarna czyli 0,7-0,75 tony/m3, daje mniej więcej ok. 20 ton, przy czym dostosowana jest nawet do 22 ton zboża. Na dyszlu ma zaczep kulowy lub oczkowy w zależności od zapotrzebowania, hydraulicznie otwieraną tylną klapę oraz trzyosiowe resorowane zawieszenie, w którym pierwsza i trzecia oś jest skrętna, dzięki czemu dokładnie odzwierciedlają one tor jazdy ciągnika – wymienia Ireneusz Ciepielewski.

Istotnym elementem tego giganta jest rama nośna zawieszona na potężnym dyszlu. Został on wyposażony w amortyzację hydrauliczną na jednym siłowniku, który jednocześnie dostosowuje wysokość oczka do ciągnika. Mamy więc w jednym mechanizmie zarówno amortyzację, jak i dostosowanie - ułatwienie zaczepienia.

Skrzynia nadwozia złożona jest z blach o grubości na bokach 4 mm, a na podłodze - 5 mm, wzmocnioną dwoma kłonicami. To daje zwartą konstrukcję skorupy. Skrzynia S220T ma wysokość aż 1,7 m, co wyróżnia ją wśród innych przyczep dostępnych na rynku. Dlaczego taka wysokość, a nie niższa z możliwością uzupełnienia nadstawami? Generalnie nadstawy mają to do siebie, że trzeba je uszczelniać, dbać o to, aby w transporcie nie gubić ziarna. To powoduje dyskomfort obsługi. W przypadku jednolitej ściany 1,7 m, mamy zapewnioną ładowność 22 ton bez żadnych zmartwień o jej szczelność.

Oczywiście, producent przewidział możliwość wyposażenia przyczepy w nadstawę objętościową, zwiększającą jej pojemność o kolejne 6 m3, aby umożliwić transport większej ilości lekkich materiałów objętościowych, jak zielonka czy kukurydza.

- Istotnym elementem S220T są też koła - maksymalnie możemy użyć tu takich o średnicy prawie 1300 mm – 650/55R22,5. Każdy, kto używa przyczepy tych rozmiarów, wie, że duże koła, zwłaszcza na podmokłych terenach, to kapitalne ułatwienie pracy. Ale też im większe koło, tym dla przyczepy i  całego układu lepiej, bezpieczniej i przyjemniej – wymienia Ireneusz Ciepielewski.

 

_R0A8288.JPG

 

Przyczepa do zadań specjalnych

Druga nowość to przyczepa budowlana S180WB ze skorupą o ładowności technicznej 18 ton na zawieszeniu wahaczowym. Bardzo mocna rama – to jej cecha rozpoznawcza. W końcu musi być wytrzymała, bo czekają ją naprawdę duże obciążenia, tu nie ma miękkiej gry.

Warto tu podkreślić różnicę pomiędzy użytkowaniem przyczepy w rolnictwie i budownictwie. W pierwszym przypadku, maszyna pracuje łącznie ok. 4-6 tygodni w ciągu roku. Przyczepa budowlana może być wykorzystywana praktycznie non stop – łącznie nawet 50 tygodni w ciągu roku. Ich budowa znacząco się więc różni. Szczególnie, że materiał, który przewożą i warunki, w jakich pracują - również są inne.

Przechodząc do konkretów – ilość stali włożona w ramę podwozia i nadwozie w nowej przyczepie budowlanej jest znacznie większa niż w przypadku wcześniej opisywanej przyczepy rolniczej. - Budowa, wiadomo - to nie jest łagodny przejazd po drogach czy po polu. Tu są wyboje, ciężkie warunki terenowe, błoto. Ta przyczepa musi bardzo dużo znieść. S180WB jest przystosowana do bardzo ciężkiej długotrwałej pracy. I tak też jest zbudowana - znosi długo i bardzo duże obciążenie czasowe pracy, ma zwartą konstrukcję i radzi sobie z wymagającymi ładunkami  – zauważa Ireneusz Ciepielewski.

S180WB ma przyczepę o pojemności 10 m3 (w praktyce jest to ok. 12 m3 doliczając to, co narzucimy na górę). Maksymalne obciążenie techniczne to 18 ton. Skrzynia ma zwartą budowę ze wzmocnionej blachy o dużych właściwościach ścieralnych, dzięki czemu nawet w przypadku ładunku kamieni czy gruzu, nie odkształci się.

Do pełnego obrazu warto dodać, że nowa przyczepa budowlana CARGO ma zawieszenie wahaczowe o amplitudzie skoku ok. 15 cm, podczas gdy zawieszenie resorowane to ok. 5-6 cm. Również i tu można zastosować większe koła – 650/55R26,5, a dyszel ma możliwość zabudowy oczka lub kuli, co pozwala dostosować go do posiadanego ciągnika.

 

_R0A8344.JPG

 

Możliwość transportu o 30% więcej bel

- Podczas tegorocznej inauguracji zaprezentowana została również platforma do bel słomy o ładowności 10 ton, w wersji krótkiej. Można zagregować ją z drugą przyczepą, zyskując zestaw pojazdów do 22 metrów, który może przewieźć o 30% bel więcej niż jedna przyczepa np. 14-tonowa w wersji 3-osiowej – podkreśla Krzysztof Kinstler, dyrektor handlowy Promodis.

- Dodatkowo, charakteryzuje się ona i wyróżnia wśród innych przyczep do bel dostępnych na rynku, cynkowaniem ogniowym konstrukcji. Niektóre elementy malowane są też w systemie duplex, co daje dodatkową ochronę stali przed korozją – dodaje Mariusz Dąbrowski, prezes zarządu firmy Cynkomet.

Wspomniana przyczepa to model o oznaczeniu P100D. Posiada ona dwuobwodową pneumatykę hamulcową Haldex, oś oraz zawieszenie ADR oraz wymienną podłogę, co po wielu latach eksploatacji faktycznie może być przydatne.

 

_R0A8311.JPG

 

Prosta matematyka

Zainteresowanie przyczepami CARGO rośnie nie bez przyczyny. - Chcemy dostarczać naszym klientom coś więcej, niż to co jest dostępne na rynku. „Więcej” czyli produkt lepszy, mocniejszy, bardziej wydajny, a nawet ciekawszy design…Teraz rolnik dostaje znacznie lepszą i mocniejszą maszynę. Do jej produkcji wykorzystujemy komponenty od najlepszych dostawców, np. osie ADR, wzmocnioną stal czy najlepsze hamulce. Tu nie ma taryfy ulgowej, ten produkt ma być niezawodny. Co więcej, taka jakość premium dostępna jest za rozsądną cenę. To jeden z wyznaczników marki CARGO – akcentuje Krzysztof Kinstler.

I nie ma się co dziwić – w końcu sama nazwa Promodis wywodzi się z francuskiego: PROcedure MOdern DIStribution, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza procedury nowoczesnej sprzedaży. To zasada, która od lat przyświeca spółdzielni. A, jak wiadomo – nowoczesna sprzedaż to nie tylko oferowanie przystępnej ceny. To też wartości dodane, takie jak m.in. szybki, sprawny i nieodległy serwis, duża dostępność części zamiennych czy możliwość skorzystania z finansowania fabrycznego. I wszystkiego tego, w przypadku spółdzielni Promodis i marki CARGO, rolnik może się spodziewać. Matematyka jest tu więc bardzo prosta – rolnik dostaje więcej za mniej. I jeszcze mu sporo do tego dodają. Jak tu z takiej oferty nie skorzystać?

Trzy nowe przyczepy i więcej modeli z oferty CARGO oraz Promodis zostało zaprezentowanych w hali A podczas tegorocznych międzynarodowych targów AgroTech w Kielcach.
 

Autorka: Renata Struzik

Zaloguj się, aby obserwować  
a_polonia
Zaloguj się, aby obserwować  


0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia.

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj