Skocz do zawartości

News

Autorzy tego bloga

Nie będzie zwrotu kosztów bioasekuracji dla małych gospodarstw!

blog-0343592001438849656.jpg

50 świń – tyle minimalnie musi liczyć stado, aby hodowca mógł liczyć na zwrot kosztów związanych z wdrażaniem programu bioasekuracji, mającego zapobiegać rozpowszechnianiu się ASF w Polsce. W dodatku, jeśli już stado będzie miało odpowiednią wielkość, zrefundowana zostanie tylko połowa poniesionych kosztów. Rolnicy czują się oszukani!

 

Zgodnie z najnowszym projektem rozporządzenia Rady Ministrów dotyczącego programu bioasekuracji, aby otrzymać zwrot połowy kosztów bioasekuracji, trzeba mieć ponad 50 świń. Informacje dotyczące zakresu i realizacji poszczególnych działań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa są ponadto sprzeczne z tymi, które Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przesłało instytucjom i urzędom obsługującym rolników oraz Podlaskiemu Związkowi Hodowców i Producentów Trzody.

 

Podczas różnych spotkań, również grupy roboczej spotykającej się w ministerstwie rolnictwa, zapewniano nas, że rolnicy otrzymają pieniądze na bioasekurację. Nic nie mówiono o tym, że trafią one tylko do dużych producentów – mówi Bożena Jelska-Jaroś, prezes Podlaskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody. – Poza tym okazuje się, że refundacją zostanie objęta tylko połowa kosztów poniesionych na bioasekurację.

 

Tymczasem w samym powiecie sokólskim aż 90% producentów trzody prowadzi małe gospodarstwa, w których stada liczą mniej niż 50 sztuk. Nie będą mogli zatem liczyć na zwrot kosztów za wdrażanie programu. – Założenia projektu są krzywdzące dla większości gospodarstw, ponieważ wszyscy, bez względu na wielkość produkcji, ponieśli koszty dostosowania i będą je ponosić przez cały okres obowiązywania programu. Jedna profesjonalna mata kosztuje 2 tysiące zł! – pisze w piśmie do ministra rolnictwa Bożena Jelska-Jaroś.

Zapowiedź możliwości skorzystania z pomocy w formie de minimis na wydatki związane z programem bioasekuracji w gospodarstwach w obszarze z ograniczeniami przyczyniła się do decyzji rolników o niewygaszaniu produkcji. Drobni producenci, nie mając informacji o zasadach refundacji, zainwestowali w maty, niektórzy musieli wymienić drzwi w chlewach. Zaryzykowali. Teraz okazuje się, że im tych pieniędzy nikt nie zwróci podkreśla pani prezes.

 

Niezwykle istotne jest też, że w tym momencie podjęcie decyzji o rezygnacji z hodowli nie wiąże się już z możliwością skorzystania z 4-letniej rekompensaty. Niezależnie więc od decyzji rolnicy, którzy zdecydowali się na przystąpienie do programu bioasekuracji, poniosą straty.

 

Foto: angelikamedrek



1 komentarz


Rekomendowane komentarze

Tyle świń trzeba mieć, a co z faktem, że one giną? Według mnie bioasekuracja powinna być normą! 
Takie rozwiązania jakie proponuje 3INT http://3int.pl/ powinny być stosowane codziennie w każdym gospodarstwie. Może wtedy obronimy się przez ASF...

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×