Skocz do zawartości

News

Autorzy tego bloga

Jak niewypłacalność Grecji wpłynie na polskiego rolnika?

blog-0260159001435926185.jpg

Zarabiać i płacić w euro czy wrócić do drachmy? Wprowadzać reformy i zaciskać pasa czy liczyć na cud? Odpowiedzi na te pytania Grecy będą musieli udzielić już w niedzielę. To właśnie wtedy odbędzie się zapowiadane od dłuższego czasu referendum. Czy jego wynik odczują także polscy rolnicy?

 

Teoretycznie Polskę i Grecję dzieli blisko półtora tysiąca kilometrów. Dzieli nas także klimat i historia. I jak przekonuje Grzegorz Guzik, właściciel 200-hektarowego gospodarstwa w gminie Marcinowice na Dolnym Śląsku, ich kryzys w ogóle nas nie dotyczy. – Los Greków nic mnie nie obchodzi. To banda nierobów! Ogólnie nie przejmuje się tym, na co nie mam wpływu – komentuje pan Grzegorz.

 

Czy rzeczywiście? Polskę, Grecję i całą Unię Europejską wiążą ścisłe stosunki gospodarcze. Jak tłumaczy minister rolnictwa Marek Sawicki, wymiana handlowa pomiędzy naszymi krajami jest istotna.

 

Wielkość eksportu polskich produktów rolno-spożywczych do Grecji w 2014 roku wyniosła 136,7 milionów euro, a importu z Grecji – 116 milionów – podaje minister. – Mamy zatem dodatnie saldo wymiany na poziomie 20,6 milionów euro. – Wskazuje również na fakt, że greccy producenci nie są zagrożeniem dla naszej gospodarki: – W wymianie głównych produktów nie konkurujemy ze sobą. Eksportujemy głównie mięso wołowe świeże lub chłodzone, czekoladę, sery i twarogi. Importujemy natomiast owoce cytrusowe świeże i suszone, i orzechy, cygara i cygaretki.

 

 

med_zbieram-pszenice-twarda-z-mojego-doswiadczenia_76_125_12347.jpg

 

Fakt, że w wymiarze rolnictwa Polska nie rywalizuje z Grecją, nie oznacza jednak, że tamtejszy kryzys nie odbije się na nas. Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha twierdzi, że konsekwencji nie unikniemy. Polska wymiana handlowa opiera się przecież na euro.

– Prędzej czy później na pewno dojdzie do spekulacji na rynku walut. Każde wahanie jest bowiem wykorzystywane do zarabiania. Jeżeli polscy rolnicy stracą w związku ze zmianami wartości euro, to tylko na moment – argumentuje.

 

Podobnego zdania jest również Marek Sawicki, który przypomina, że nawet mimo ciężkiej sytuacji wynikającej z rosyjskiego embarga, polscy rolnicy dali sobie radę. Wszystko dlatego, że udało się znaleźć nowe rynki zbytu. – Dywersyfikacja kierunków eksportu naszych produktów rolno-spożywczych musi postępować, gdyż już około 1/3 wartości naszej produkcji rolnej wysyłamy poza nasze granice – przekonuje.

 

W tym momencie długi Grecji opiewają na kwotę ponad 300 miliardów euro. Tylko od 2010 roku kraj ten w ramach programów pomocowych otrzymał od Unii i MFW prawie 240 miliardów.

 

Los Greków nie jest jednak obojętny wszystkim rolnikom. Już jutro w Warszawie przed Ambasadą Grecji ma odbyć się manifestacja solidarności z obywatelami tego kraju.



0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×