Skocz do zawartości

O blogu

Oficjalny blog CaseIH

Wpisy w tym blogu

 

NOWE PRASY WIELKOGABARYTOWE SERII LB 4 TO JESZCZE WIĘKSZA WYDAJNOŚĆ

CASE IH wprowadza na rynek nowe prasy wielkogabarytowe serii LB. Radykalna zmiana w konstrukcji, znaczny wzrost wydajności i liczne innowacje to najnowsza generacja wielkogabarytowych pras kostkujących CASE IH serii LB 4.
Cztery nowe modele – LB 324 (wymiary beli 80x70 cm), LB 334 (wymiary beli 80x90 cm), LB 424 (wymiary beli 120 x 70 cm) i LB 434 (wymiary beli 120 x 90 cm) – dostępne w wersji standard lub z sieczkarnią wirnikową, zadebiutowały w połowie sierpnia podczas europejskiego dnia prac polowych CASE IH na równinach Magdeburga w Niemczech.

Uniwersalna prasa kostkująca do zbioru wszystkich typów upraw
W nowych prasach CASE IH serii LB zostały zmienione lub na nowo opracowane praktycznie wszystkie kluczowe obszary maszyny. Zmiany to przede wszystkim: wytrzymała, jeszcze bardziej wzmocniona centralna rama, nowy podbieracz i układ wirnika zapewniające efektywny zbiór rośliny i jej transfer do komory beli.

Inżynierowie CASE IH zachowali niektóre ze sprawdzonych komponentów z poprzednich serii pras LB, w tym niezwykle niezawodny system podwójnych supłaczy. W nowych maszynach jedną z kluczowych innowacji jest system oczyszczania sprężonym powietrzem pozwalający na zapewnienie niezawodności poprzez utrzymanie czystości w obszarze supłaczy. Jest to opcja dodatkowa, uzupełniająca udoskonalony obecnie system oczyszczania supłaczy, która może być wykorzystywana podczas pracy w ekstremalnych warunkach zapylenia.

Nowa konstrukcja – nowe zalety
Wygląd zewnętrzny nowej serii LB odzwierciedla całkowicie nową konstrukcję. Po raz pierwszy do wykonania osłon prasy zostały użyte niezwykle wytrzymałe, syntetyczne materiały kompozytowe wysokiej jakości. Oprócz obniżenia masy maszyny, rozwiązanie to pozwala także na znaczne zmniejszenie ilości pyłu, jaka przedostaje się do prasy oraz zredukowanie osiadania kurzu na samej maszynie. Całą część przednią nadwozia można teraz łatwo otworzyć podnosząc osłonę do góry, aby uzyskać dostęp do wszystkich układów napędowych w celu przeprowadzenia konserwacji czy serwisowania, podobnie jak osłony boczne po obu stronach.

Większa wydajność podbieracza
Wiele z kluczowych innowacji w prasach LB 4 dotyczy nowego podbieracza, który obecnie ma 2,40 m szerokości roboczej. Osłona przeciwwiatrowa dostępna w wersji z rusztem lub rolką, ręcznie regulowana celem dopasowania ustawienia do warunków zbioru rośliny, współpracuje z dodatkowym przenośnikiem ślimakowym i centralną rolką tak, by zapewnić szybkie podawanie materiału bez strat, nawet przy zbiorze rośliny o wysokim plonie. Ustawienie pneumatycznych kół podporowych podbieracza można dostosować do różnych warunków roboczych bez konieczności używania narzędzi. Do wykonania palców podbieracza zastosowano nowe, wytrzymałe materiały i komponenty, aby zapewnić większą trwałość i dokładność zbioru wszystkich rodzajów upraw, w tym materiału na biomasę, takiego jak słoma kukurydziana.

Wysokość podbieracza można łatwo regulować w celu dokładnego zebrania rośliny, niezależnie od typu uprawy i warunków roboczych, co minimalizuje ryzyko uszkodzenia podbieracza. Duże pneumatyczne koła podporowe wraz z regulowanym systemem amortyzacji zapewniają maksymalną ochronę podbieracza podczas pracy w trudnych warunkach polowych z dużą prędkością.




Optymalny przepływ masy i szybsze napełnianie komory wstępnej
Przy projektowaniu systemu tłoka inżynierowie CASE IH skoncentrowali się na zwiększeniu tempa przepływu masy, optymalizacji podawania masy z podbieracza do komory wstępnej i poprawie wydajności. Wykorzystanie nowych materiałów i zmieniony projekt pozwoliły uzyskać szybszy liniowy przepływ materiału w prasie. Prędkość tłoka została zwiększona do 48 suwów na minutę, aby zapewnić większą przepustowość. Rezultatem jest wzrost wydajności w stosunku do poprzednich modeli, w zależności od warunków pracy.

Kompaktowa i zwrotna
Pomimo wyższej wydajności i przepustowości, nowe prasy serii LB posiadają bardzo zwartą konstrukcję i nawet na oponach o szerokości 600 mm ich szerokość całkowita to wciąż poniżej 3 m. W zależności od lokalnych przepisów, możliwe jest uzyskanie prędkości transportowej na drodze do 40 km/h.

Nowy podest serwisowy
W tylnej części nowej prasy LB 4 znajduje się nowy podest serwisowy, do którego dostęp można uzyskać z bezpiecznych i wygodnych schodków, co pozwala na bezpieczne przeprowadzenie prac konserwacyjnych. Opcjonalny pakiet Komfort obejmuje poręcz zabezpieczającą podest, dużą pyłoszczelną skrzynkę narzędziową i zbiornik na wodę do mycia rąk.

Innowacje AFS
Nowoczesne systemy sterowania i zarządzania AFS stanowią wyposażenie standardowe w prasach LB, z możliwością wyboru pomiędzy kolorowym monitorem AFS 300 a najnowocześniejszym AFS 700 do kontroli maszyn kompatybilnych z ISOBUS. Możliwa jest również obsługa prasy za pośrednictwem terminali użytkownika w ciągnikach innych producentów kompatybilnych z ISOBUS.

Nowy system wspomagania kierowania pozwala uzyskać jednolity kształt beli
Monitor CASE IH AFS stale nadzoruje i wyświetla wszystkie kluczowe funkcje prasy, w tym supłacze. Nowością w modelach LB 4 jest wizualne wspomaganie kierowania prasą, które pomaga operatorowi w zbieraniu bardzo małych i/lub nieregularnych pokosów i uzyskaniu jednolitych, solidnych bel formowanych nawet w trudnych warunkach. Na monitorze AFS Pro 700 może być wyświetlany obraz z kilku kamer jednocześnie.

Rejestrator GPS dostępny jest jako opcja do zapisu danych dotyczących wilgotności beli, a wraz z systemem ważenia bel może być wykorzystany do prowadzenia pełnej dokumentacji bel. Dane mogą być eksportowane na dysk USB. Rejestrator danych GPS i oprogramowanie komputerowe do mapowania pozwalają na analizę wszystkich danych dotyczących procesu prasowania w dowolnym momencie.




Dwa możliwe systemy wyrzutni beli
Standardowa wyrzutnia bel opróżnia komorę, która otwiera się szeroko dla łatwiejszego usunięcia beli. Dodatkowy system częściowej wyrzutni usuwa tylko gotową belę, zatrzymując następną nieukończoną belę w komorze, dzięki czemu pochylnia beli może zostać złożona na czas transportu.

Mniej przestojów
Schowek na sznurek został powiększony, aby pomieścić łącznie 32 szpule, co oznacza więcej czasu dostępnego na formowanie bel i mniej przestojów na zmianę sznurka.


Nowe prasy CASE IH serii LB 4 dostępne są na sezon 2013 i mogą być zamawiane u autoryzowanych dealerów CASE IH od września 2012 roku.
Więcej informacji o produktach i usługach CASE IH można znaleźć na stronie internetowej www.caseih.com

CaseIH

CaseIH

 

Praca, która stała się pasją

Praca, która stała się pasją.



Nie trzeba przekonywać nikogo do tego, że Polsce potrzebnych jest, jak najwięcej ludzi wykształconych. Potrzeba ich również rolnictwu, dzięki nim bowiem polska wieś staje się coraz bardziej nowoczesna. Pan Arkadiusz Legucki wraz z bratem i ojcem stworzyli grupę producencką. Swoją wiedzę czerpią z wieloletniego doświadczenia. Zajmują się produkcją borówki amerykańskiej na terenie gminy Błędów w województwie mazowieckim. Niewątpliwym pomocnikiem na plantacji jest ciągnik CASE IH Quantum 65V. O jego wyborze zdecydowała dobra opinia o marce, wysokiej jakości i niezawodności sprzętu.

Na miarę potrzeb

Państwo Leguccy zajęli się produkcją borówki amerykańskiej i działają w tej branży od 10 lat. Obecnie na areale 50 ha, z czego 4 ha w tunelach, pod gołym niebem ok. 35 ha krzewinek. Jak większość rolników są całkowicie uzależnieni od pogody. Sezon na borówkę amerykańską, która nadal jest mało znana w Polsce, zaczyna się w czerwcu, a kończy we wrześniu. Co ciekawe Polska jest największym producentem borówki amerykańskiej w Europie. - Borówka amerykańska jest trudną produkcją i choć zajmujemy się tym od lat, cały czas zdobywamy nowe doświadczenia. Człowiek uczy się na własnych błędach. Od momentu sadzonki do owocowania mija pięć lat, co roku trzeba przycinać rośliny, to jest również bardzo kosztowne. Stosujemy naturalne zapylanie roślin przy użyciu trzmieli. Uważam, że jest to wiodąca metoda w stosunku do metod alternatywnych, np. chemicznych. Pełne zapylenie powoduje wzrost plonu, polepsza jakość owoców, zwiększa w nich zawartość cukru i witamin. Trzmiele pracują w niższych temperaturach niż pszczoły, loty odbywają nawet w wietrzne i deszczowe dni. Z powodzeniem również dają sobie radę w szklarniach. Prowadzenie produkcji jest tajemnicą handlową każdego hodowcy borówki. Każdy wypracowuje swój własny system gospodarowania – mówi pan Arkadiusz Legucki. Owoce są zbierane ręcznie, natomiast opryskiwanie, koszenie trawy między rzędami odbywa się przy pomocy ciągnika CASE IH Quantum 65V. Brałem pod uwagę różne marki ciągników jednak do CASE IH przekonało mnie bogate wyposażenie i oszczędna jednostka napędowa. CASE IH Quantum 65V jest wąskim ciągnikiem, tak bardzo przydatnym do jazdy w tunelach. Jest niezawodny, łatwy w obsłudze, ma wystarczający zapas mocy, dzięki czemu nie musi pracować na sto procent możliwości. Poza tym dla mnie przede wszystkim liczy się jakość, dlatego wychodzę z założenia, że lepiej zapłacić więcej za sprzęt, który będzie dłużej służył – wyjaśnia rolnik.

W dobrych rękach




W gospodarstwie państwa Leguckich pierwszym ciągnikiem marki CASE IH był model JX1070N o mocy 53kW/72KM. Kolejny reprezentant marki CASE IH Quantum 65V, grający pierwsze skrzypce w parku maszynowym, dotarł półtora roku temu. Całkowita szerokość 1 m i niewielki promień skrętu zapewniają doskonałe właściwości manewrowe, zwłaszcza w wąskich alejkach. Ta wysoce wydajna maszyna łączy w sobie najlepsze zalety kompaktowego ciągnika uniwersalnego z zaawansowanymi rozwiązaniami technologicznymi. – Oba ciągniki serwisujemy u autoryzowanego dealera CASE IH - Piomar Agro-Tech, z którą współpracujemy od sześciu lat. Osobiście jestem bardzo zadowolony z obsługi serwisu. Ostatnio miałem problem z elektroniką, serwis przyjechał na miejsce, wystarczyło podpięcie komputera, bardzo szybko zdiagnozowali usterkę i ją usunęli.
Do CASE IH Quantum 65V wsiada się i jedzie. Uważam, że ciągniki marki CASE IH są niezawodne, są warte swojej ceny. Sprzęt jest bardzo łatwy w obsłudze. Obniża koszty w naszym gospodarstwie, co ważniejsze, zyskujemy na czasie, wtedy praca pozwala na hobby - gram na gitarze, jeżdżę na nartach, aktywnie spędzam z rodziną wolny czas – mówi pan Arek. Modele dedykowane gospodarstwom owocowym, warzywnym oraz sadowniczym zapewniają komfortowe i ergonomiczne warunki pracy. Kompaktowa konstrukcja umożliwia manewrowanie. Łatwy dostęp, wygodny fotel kierowcy, dobra widoczność oraz logicznie rozmieszczone elementy sterujące zapewniają rolnikowi optymalny komfort. Dzięki niskiej kabinie można bez problemu poruszać się także w tunelach. Kabina jest wyposażona w wydajny system wentylacji, który zapewnia o 20% wyższą wydajność nawiewu, w związku z czym w kabinie może zostać wygenerowane większe nadciśnienie, zapobiegając przedostawaniu się szkodliwych chemikaliów do wnętrza kabiny. Wewnętrzne i zewnętrzne filtry usuwają cząsteczki kurzu, a dostępne opcjonalnie filtry węglowe zapewniają kierowcom ciągników CASE IH dodatkową ochronę, jakże ważną podczas oprysków. Przekładnia z biegami pełzającymi zapewnia prędkości poniżej 300 m/h przy prędkości znamionowej do 40 km/h dostarczając w ten sposób, optymalny stosunek przełożeń dla każdej pracy.

Plany na przyszłość

Rozwój gospodarstwa państwa Leguckich trwa ustawicznie. Do prac aktywnie włącza się żona pana Arka, która zamieniła chętnie miasto na wieś. W najbliższej przyszłości planują wprowadzić przetwórstwo owoców: dżemy, soki, mrożonki, suszone i kandyzowane owoce. - W drodze do osiągnięcia sukcesu bardzo ważna jest cierpliwość i dążenie do celu, nie można bać się ryzykować – podkreśla pan Arkadiusz. - Planuję również założyć hodowlę koni. Kolejne maszyny w naszym gospodarstwie z pewnością również będą czerwone. Ja zostanę przy CASE IH. Uważam, że to bardzo dobry sprzęt.

CaseIH

CaseIH

 

Ciężka praca – wymierne efekty

Pan Sławomir Grzegorz zarządza przedsiębiorstwem Agroterra w malowniczej okolicy województwa warmińsko-mazurskiego, w miejscowości Grabowiec. Gospodarstwo o areale ponad 4 tysiące hektarów powstało w 2000 roku, stworzył je pan Armin Stockem, właściciel spółek Montis oraz Agroterra. 460 ha to użytki zielone pod wypas koni sportowych i hodowanych. Pozostałe grunty przeznaczone są pod uprawę pszenicy i rzepaku. Agroterra jako pionier na tym terenie zaprezentowała nowoczesne ciągniki gąsienicowe marki CASE IH serii Steigery 9370. Od razu widać, że to główna siła w gospodarstwie specjalizującym się w produkcji roślinnej.

W poszukiwaniu oszczędności

Praca w gospodarstwie jest trudna. Trzeba szukać oszczędności, maksymalnie niwelować koszty. „Szukałem ciągnika ekonomicznego, ale z wysoką mocą - takiego, który bez trudu poradzi sobie z najtrudniejszymi zadaniami. Nasze grunty znajdują się w większości na terenach podmokłych. - Z tego względu używamy ciągników Steiger 9370 na gąsienicach typu Quadtrac. Sprawdzają się podczas prac polowych w naszych warunkach. Dzięki tym maszynom osiągamy maksimum wydajności. Jeden człowiek w kooperacji z tą czerwoną maszyną jest w stanie zastąpić pracę 10 osób. Odważne decyzje opłacają się i nie należy bać się nowości. Z ciągnikami kołowymi mieliśmy problemy, przeliczając płaszczyznę zaparcia na masę maszyny, CASE IH Steiger 9370 wygrywa z innymi. Nowoczesne ciągniki są wygodne.



Praca takim sprzętem to czysta przyjemność. Kabina jest wygodna, przestronna, wyposażona w automatyczną klimatyzację, fotel pneumatyczny, prostą w obsłudze konsolę. Wszystkie elementy służące do obsługi ciągnika są pod ręką, ważne aplikacje można obsługiwać bezpośrednio przy pomocy wyświetlacza. Układ stabilizacji jazdy, układ kierowniczy ze zmiennym przełożeniem i w pełni elektroniczne sterowanie układu kierowniczego ułatwiają kierowanie, zwiększają komfort i możliwości kontroli ciągnika podczas jazdy. Aby móc w pełni wykorzystać większą siłę naszego ciągnika, maszyna została wyposażona w system automatycznego zarządzania wydajnością, który łączy w sobie działanie elementów sterowania, silnika, przekładni. Z łatwością można dostosować obroty silnika do przełożenia i żądanej prędkości roboczej. Obsługa maszyny nie jest skomplikowana, – kontynuuje Sławomir Grzegorz.



Owocna współpraca

W gospodarstwie znajdują się trzy maszyny marki CASE IH. Dwa CASE IH Steiger 9370
w wersji Quadrtrac oraz CASE IH Magnum 315. - Pierwszy ciągnik kupiliśmy w 2005, drugi w 2011 oraz, najświeższy nabytek, natomiast CASE IH Magnum 315 w styczniu 2012. Z marką CASE IH współpracujemy od początku istnienia gospodarstwa. Nasze ciągniki są serwisowane przez przedsiębiorstwo Mirtans z Płoskini. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy. Serwis działa bardzo szybko i sprawnie, co jest niezwykle istotne, choćby podczas wzmożonych prac w gospodarstwie.
Autoryzowany dealer CASE IH - Mirtrans umożliwił nam przetestowanie ciągników bezpośrednio w gospodarstwie. Gospodarz jest bardzo zadowolony z doskonałej współpracy swoich ciągników z pługiem ośmioskibowym lub z dwunastometrowym siewnikiem, dzięki czemu zyskuje na czasie. Wspomina również z jaką łatwością potrafi wykorzystać promień skrętu prowadząc dwudziestosiedmiometrowy skład, zawrócić na przestrzeniu 24 metrów. Podkreśla, że ciągniki o takiej mocy i właściwościach robią wrażenie na każdym. Wysoki komfort, wszechstronne zastosowanie, inteligentna technologia i wzrost opłacalności, to nasze oczekiwania, które zostały spełnione z nawiązką przez producenta CASE IH.



Sprawdzona technologia połączona z komfortem i ergonomią klasy wyższej, jak również rezerwa mocy to decydujące czynniki, na które zwracamy uwagę. Silniki o wysokich osiągach zapewniają niskie zużycie paliwa w każdych warunkach pracy. Ciągniki CASE IH Steiger i Magnum są niezastąpione zwłaszcza w gospodarstwach wielkoareałowych takich, jak Agroterra. - Przeliczając spalanie tej maszyny do pracy, którą wykonuje, zużycie paliwa jest relatywnie niskie. Maszyny są dobre, trzeba mieć duże gospodarstwo, trzeba mieć również dobry osprzęt, by w pełni wykorzystać zalety tych ciągników. Maszyny te pracują od żniw do zasiewów. Praca u nas zaczyna się od 8 rano. Pracujemy zazwyczaj 12 godzin, w okresie żniw znacznie dłużej. W przyszłości planujemy zakup kolejnych ciągników marki CASE IH. Planujemy zwiększyć moc, gdyż rezerwa mocy otwiera wiele możliwości zastosowania dla tych którzy szukają niezawodnego, solidnego ciągnika. Pełna automatyka i zarządzanie mocą ułatwia operatorom pracę – relacjonuje zawiadujący gospodarstwem, który zna wszystkie ciągniki od tzw. podszewki, podkreślając, że do pełnej wiedzy o maszynie dochodzi się podczas jej użytkowania.


CaseIH

CaseIH

 

Efektywność marki CASE IH

Tomasz Świder jest właścicielem gospodarstwa rolnego o powierzchni 43ha i uprawia je przy pomocy żony. Gospodarstwo położone jest w miejscowości Józefów koło Tuchowicza w gminie Stanin i specjalizuje się w hodowli bydła mlecznego. Grunty przeznaczone są pod uprawę roślin – głównie kukurydzy, która wykorzystywana jest do produkcji kiszonki i skarmiania bydła. W gospodarstwie prym wiedzie sprzęt marki CASE IH. Gospodarz z nieukrywaną satysfakcją chwali swój najświeższy nabytek, tj. 130-konny ciągnik CASE IH Puma.


Szybko, skutecznie i bezpiecznie

„W rolnictwie nie ma czasu na przestoje” – mówi Tomasz Świder. Uważa, że bezwzględnym warunkiem powodzenia gospodarstwa jest użycie odpowiedniego ciągnika oraz specjalistycznego osprzętu, dlatego też gospodarz sukcesywnie modernizuje gospodarstwo w zakresie posiadanego sprzętu rolniczego. Barierę w postaci braku odpowiednich funduszy pomógł przezwyciężyć rodzinie Świdrów Program Rozwoju Obszarów Wiejskich. Państwo Świdrowie skorzystali z projektu modernizacji gospodarstw rolnych. „Odważne decyzje opłacają się, nie należy bać się nowości” – mówi Tomasz Świder. „W naszym obejściu posiadamy trzy maszyny marki CASE IH, w tym najświeższy nabytek CASE IH Puma 130. Od razu widać, że CASE IH to siła naszego gospodarstwa. Dzięki tym maszynom osiąga ono wysoką wydajność. Jeden człowiek w kooperacji z taką czerwoną maszyną jest w stanie zastąpić pracę kilku osób” – podkreśla nasz rozmówca.




Optymalizacja korzyści

„W moim parku maszynowym stoją wyłącznie maszyny CASE IH. Zdecydowałem się na tę markę z prostego powodu: jeden serwis – oleje, filtry, wszystko to dostępne jest od ręki i w jednym miejscu. To dla mnie wygoda i duża oszczędność czasu. Jest lżej, szybciej, korzystniej, wygodniej. Nasze maszyny serwisuje autoryzowany dealer CASE IH Piomar Agro-Tech z Gołaszyna, którego siedziba oddalona jest od naszego gospodarstwa o 15 km. Jestem zadowolony ze współpracy. Serwis działa bardzo szybko i sprawnie, co jest niezwykle istotne, choćby podczas wzmożonych prac polowych. Potrzebowałem ciągnika mocnego, o wysokich osiągach, który spełniałby moje wymagania w zakresie wydajności oraz ekonomicznego zużycia paliwa. Zdecydowałem się na ciągnik CASE IH Puma 130. Jestem z niego bardzo zadowolony. Moja Puma ma 130 koni mechanicznych. W gospodarstwie wiedzie prym. Jest u nas od końca kwietnia 2012 roku i już dzisiaj mogę powiedzieć, że maszyna jest bardzo ekonomiczna i łatwa w obsłudze. Współpracuje z agregatem siewnym, prasą i kosiarką. Ponadto, komputer nowoczesnego silnika, podczas
pracy pod pełnym obciążeniem, pozwala wykorzystać maksymalną fabryczną moc ciągnika, tj. ponad 170 koni mechanicznych. Ciągnik
CASE IH Puma 130 jest wart swojej ceny. Dzięki niemu oszczędzamy czas i pieniądze” – dumnie podkreśla Tomasz Świder. Praca takim sprzętem to czysta przyjemność. Kabina jest wygodna, przestronna, cicha, wyposażona w automatyczną klimatyzację, fotel pneumatyczny, łatwą w obsłudze konsolę. Wszystkie elementy służące do obsługi ciągnika są pod ręką. Nasza Puma wyposażona jest w przekładnię bezstopniową, co zrewolucjonizowało obsługę ciągnika. Silnik z elektronicznym wtryskiem Common Rail wyposażony jest w system SCR, który jest zgodny z obowiązującymi normami emisji spalin Tier 4. Technologia SCR nie tylko redukuje emisję zanieczyszczeń, ale również znacznie poprawia wydajność ciągnika.

Praca na roli dziś i jutro

Tomasz Świder bierze pod uwagę zakup maszyn marki CASE IH w przyszłości. „Rolnik nie może pozwolić sobie na pomyłkę przy wyborze sprzętu rolniczego, bo straci. Jesteśmy zależni od pogody, musimy w odpowiednim momencie zasiać, musimy w odpowiednim momencie zebrać plony. Słaba jakość kiszonki przekłada się na jakość mleka. Dziś rolnik musi wiedzieć gdzie i jak zainwestować, by hodowla przyniosła wymierne zyski. Dzięki CASE IH nasze gospodarstwo odnotowuje większą wydajność, oszczędność czasu i pieniędzy. Postawiłem na markę CASE IH głównie ze względu
na bardzo dobrą jakość ciągników – podsumowuje swoją wypowiedź Tomasz Świder.

CaseIH

CaseIH

 

Duże zabawki dla dużych chłopców

Konstruktorzy ciągników Case IH tworząc nowe modele maszyn myślą, by sukcesywnie zwiększać wydajność, jednocześnie oferując łatwość obsługi oraz komfort pracy operatora. Dziś ciągniki Case IH wspomagają ciężką pracę rolnika, która zawsze jest uzależniona od warunków atmosferycznych, dyktujących cykl każdego dnia. Grzegorz Dąbrowski, piastujący stanowisko kierownika, koordynatora produkcji roślinnej w gospodarstwie „AGRO – Sokołów” sp. z o.o. od wielu lat obserwuje zmiany zachodzące we współczesnym rolnictwie. Mimo ogromu obowiązków, twierdzi, że lubi swoją pracę, która przynosi mu satysfakcję. Dzięki maszynom Case IH z roku na rok sukcesywnie firma podnosi wydajność z hektara. „AGRO - Sokołów” sp. z o.o. dba o wizerunek, przestrzega wszystkich standardów związanych z dobrą praktyką rolniczą, bardzo poważnie podchodzi do bioasekuracji, co przynosi wymierne korzyści.

Historia przedsiębiorstwa

Gospodarstwo „AGRO – Sokołów” sp. z o.o. powstało w 1995 roku, jako jedna z wielu spółek zależnych od zakładów mięsnych Sokołów S.A. w Czyżewie, której założycielem był pan Janusz Jastrzębski. Rozwój gospodarstwa rozpoczął się na szeroką skalę w 2000 roku. Wtedy nastąpiła modernizacja fermy trzody chlewnej. W 2005 spółki połączyły się. Stworzono trzy gospodarstwa w miejscowościach: Piecki, Wielbark i Jagodne Małe. Dziś w gospodarstwie w Pieckach funkcjonuje ferma trzody chlewnej na wysokim europejskim poziomie. Jest tam prowadzona hodowla genetyczna ras F1 oraz DanBred w ilości 7600 sztuk trzody chlewnej. Materiał genetyczny jest sprowadzany z Danii. Tucz w całości jest wykorzystywany w zakładach „Sokołów S.A.” Od 2010 roku dwa gospodarstwa: Piecki i Jagodne Małe, ściśle z sobą współpracują, koncentrując się na produkcji roślinnej oraz zwierzęcej. Obejmują areał 2460 ha użytków ornych, z czego ok. 600ha przypada na uprawę rzepaku, pszenicy - 900 ha, pszenżyta ok. 900 ha, żyta - 250 ha oraz jęczmienia ozimego. W dwóch gospodarstwach jest zatrudnionych 57 stałych pracowników. W okresie wzmożonych prac, liczba osób związanych z pracą na roli rośnie. – Nasi pracownicy potrafią pracować na różnego rodzaju sprzęcie. Są ludźmi odpowiedzialnymi podczas siewu, oprysków, żniw, a także podczas prac związanych z hodowlą trzody chlewnej. Pracownicy fizyczni w okresie od marca do października zajmują się ochroną roślin i nawożeniem. Okres zimowy wykorzystują na remonty maszyn. Pracę rozpoczynają o godzinie 7, kończą maksymalnie o 19. Człowiek w firmie jest najważniejszy, bez ludzi nic byśmy nie zrobili. Na każdego przypada po 150 ha. Wyniki zależą od nas, od zaangażowania, doświadczenia, wiedzy, umiejętności. Preferujemy system partnerski. Nasza firma nie korzysta z zewnętrznych dofinansowań. Raz w miesiącu organizujemy spotkania firmowe. Tam szkolimy się, zdobywamy nową wiedzę, którą wykorzystujemy w praktyce – relacjonuje pan Grzegorz Dąbrowski.



Współpraca z firma Case IH

„AGRO – Sokołów” sp. z o.o. od lat użytkuje maszyny marki Case IH. - Szukaliśmy maszyn, które przy niskim spalaniu jednocześnie posiadałyby wysoką moc, które byłyby niezastąpione w czasie wzmożonych prac polowych. To był podstawowy argument podczas wyboru sprzętu. Jeździliśmy na pokazy, targi. Często dealerzy bezpośrednio przedstawiali zalety maszyn u nas w gospodarstwie. Mieliśmy okazję przyjrzeć się wszystkiemu z bliska. Postawiliśmy na markę Case IH. Moc ciągników jest adekwatna do tego, co podaje producent. Przestronna kabina, fotel pneumatycznie regulowany, podgrzewane szyby, nieskomplikowana obsługa konsoli, wszystko w jednym joysticku. Promień skrętu jest regulowany w zależności od potrzeby (z jakim osprzętem współpracuje). Podobały nam się jednolite, nowoczesne silniki, które wykazywały niskie zużycie oleju napędowego. Cena również nie była nazbyt wygórowana. Wszystkie ciągniki są wyposażone w klimatyzację, duże zbiorniki paliwa od 600 d0 800 litrów, automatyczne skrzynie biegów. Można kontrolować szerokość roboczą. Przyspieszenie uprawy dzięki dobremu sprzętowi, daje nam pieniądze. Dlatego wymieniamy stary sprzęt na wydajniejszy, nowszy – relacjonuje pan Grzegorz. W obu gospodarstwach znajduje się łącznie dziesięć maszyn marki Case IH. Dziewięć ciągników kołowych, w tym ciągniki Magnum MX 255, Magnum 280, Magnum 335 oraz kombajn 2188. To duże zabawki, które wymagają precyzji, wymagają także od operatora orientacji szerokości. Nasi operatorzy zawsze sprawdzali sprzęt na którym będą później pracować. Sami wybierali maszynę, najlepszą dla nich – kontynuuje koordynator. Maszyny marki Case IH są dzisiaj podstawą gospodarstw w Pieckach oraz Jagodnem, gdzie większość prac wykonywana jest w technologii bezorkowej. Warunkiem powodzenia technologii bez uprawy roli jest staranne wykonanie siewu, zapewniające uzyskanie właściwej obsady roślin. Konieczne jest użycie do tego odpowiedniego ciągnika o dużej mocy oraz specjalnych siewników, np. głęboszy do siewu rzepaku. To zapewnia serwis „MIRTRANS” z Płoskini oddalony o 200 km. Mimo znacznej odległości pan Dąbrowski wybrał właśnie tę firmę. Brał pod uwagę fachowość, dostępność części zamiennych, szybkość przeprowadzanych przeglądów i szeroką wiedzę serwisantów. - Stosunek ceny do jakości jest dobry. Planujemy nadal inwestować w sprzęt Case IH, z którego już dziś jesteśmy zadowoleni, który będzie nam służył przez długie lata i dodatkowo nie będzie generował dodatkowych kosztów – stwierdza pan Grzegorz.



Droga do sukcesu

Wiadomym jest, żeby osiągnąć dobre rezultaty należy włożyć maksimum wysiłku. Sukces gospodarstwa „AGRO – Sokołów” sp. z o.o. bezapelacyjnie stanowią ludzie. - W drodze do osiągnięcia bardzo dobrych wyników produkcyjnych pomaga nam dyscyplina, wiedza oraz maszyny Case IH, które obniżają koszty w gospodarstwie. Wiemy jakie są zależności między starym a nowym sprzętem. Zdajemy sobie sprawę jakie oszczędności przynosi posiadanie nowego, wytrzymałego ciągnika – podsumowuje pan Grzegorz Dąbrowski.


CaseIH

CaseIH

 

CASE IH dla prawdziwego konesera

Dzięki nieustannemu zaangażowaniu marki CASE IH w rozwój technologiczny swoich produktów, ale i kompleksowemu podejściu do świadczonych usług znakomite gro klientów CASE IH ponownie decyduje się powierzyć rozwój swojej działalności marce CASE IH. Poza pełną gamą wiodących w branży maszyn CASE IH pozostawia swoim klientom do dyspozycji oddanych i wykwalifikowanych specjalistów, którzy wspomogą w doborze sprzętu odpowiedniego do prowadzonej działalności, zaproponują program finansowania, a także zaopatrzą w części zamienne oraz usługi serwisowe tak, by zapewnić maksymalny poziom wydajności oraz optymalny zwrot z inwestycji. O współpracy z CASE IH opowiada Waldemar Niemyjski, rolnik z podlaskiej miejscowości Pruszanka Baranki, właściciel ciągnika CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power.




Gospodarstwo sprzętem stoi

Rodzinne gospodarstwo rolne Waldemara Niemyjskiego o powierzchni 40 ha istnieje na Podlasiu od pokoleń. W całości obejmuje ono grunty dedykowane uprawie kukurydzy i trawy. Gospodarz w większości przeznacza je na paszę dla 30 sztuk krów wysoko mlecznych rasy holsztyńsko-fryzyjskiej. „By rozwijać się, rolnicy powinni nieustannie modernizować swoje gospodarstwa. Był mi potrzebny nowy, mocny ciągnik, a w ślad za nim odpowiednio dopasowany osprzęt. W moim przypadku zakup maszyn był w znacznym stopniu zrefundowany przez środki unijne. Dzięki pomocy płynącej z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich stać mnie było na sprzęt dobrej klasy” – stwierdza Waldemar Niemyjski.

Pomysł na zmiany

Waldemar Niemyjski od dłuższego czasu nosił się z zamiarem zakupu ciągnika wysokiej klasy. Odwiedzał wystawców podczas targów techniki rolniczej, czytał informacje w Internecie na temat interesujących go produktów, rozmawiał z autoryzowanymi dealerami sprzętu rolniczego, wreszcie testował produkty różnych marek. W grudniu ubiegłego roku podjął decyzję. Podpisał umowę z autoryzowanym dealerem marki CASE IH – BM Danex na zakup maszyny CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power. Od samego początku tej współpracy Waldemar Niemyjski mógł liczyć na profesjonalne doradztwo ze strony dealera CASE IH. ”Potrzebowałem profesjonalnego produktu, chciałem się wyróżniać. Przyznaję – jestem koneserem dobrego smaku” – śmieje się rozmówca. ”Czerwień ładnie prezentuje się na zielonym. Szukałem ciągnika do ciężkich prac polowych – koszę trawę, beluję, wykorzystuję go do orki. O moim wyborze zadecydowała także cena. Stosunek ceny do jakości w przypadku sprzętu marki CASE IH jest zaskakująco dobry. Wybrałem ciągnik CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power, ponieważ moją pasją jest nowoczesne rolnictwo. Testowałem ciągniki różnych marek. Podjąłem męską decyzję i postawiłem na CASE IH” – opowiada Waldemar Niemyjski. Ciągnik CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power został skonstruowany tak, by zaspokoić zróżnicowane wymagania każdego rolnika uwzględniając szeroki zakres wykonywanych w gospodarstwie prac. CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power wyróżnia wysoka moc, maksymalny poziom wydajności oraz optymalny zwrot z inwestycji. System Zarządzania Mocą Silnika CASE IH (EPM) aktywnie dostarcza dodatkowo do 31 KM. Kabina łączy w sobie znakomite środowisko pracy operatora z nowoczesnymi systemami sterującymi. Do wyboru produktu marki CASE IH Waldemara Niemyjskiego ostatecznie przekonało bogate wyposażenie ciągnika, wśród którego wymienić należy choćby amortyzowaną przednią oś zdecydowanie poprawiającą komfort pracy oraz zapewniającą lepszą kontrolę ciągnika podczas jazdy z dużą prędkością z podłączonym narzędziem lub podczas manewrowania z ładowaczem. W połączeniu z nowoczesną kabiną i amortyzowanym fotelem rozwiązanie to zapewnia niezwykłą płynność jazdy. Konsola sterująca pozwala na obsługę wszystkich kluczowych funkcji ciągnika jednym palcem.



Fot.1. Do wyboru produktu marki CASE IH Waldemara Niemyjskiego ostatecznie przekonało bogate wyposażenie ciągnika, wśród którego wymienić należy choćby amortyzowaną przednią oś, co jest rozwiązaniem zdecydowanie poprawiającym komfort pracy oraz zapewniającym lepszą kontrolę ciągnika podczas jazdy z dużą prędkością z podłączonym narzędziem lub podczas manewrowania z ładowaczem.


Zalety sprzętu CASE IH

Sztandarowym produktem marki CASE IH w gospodarstwie Państwa Niemyjskich jest CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power. „Jestem bardzo zadowolony z systemu inteligentnego zarządzania mocą, z którego korzysta mój CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power. Zdecydowanie podnosi on komfort pracy. Ponadto, ciągnik odznacza się niebywale niskimi kosztami eksploatacyjnymi. Nikt mi nie wierzy, ale moja maszyna spala 7 l ropy na motogodzinę podczas belowania i przy transporcie. Traktor wyposażony jest w układ SCR (Selective Catalytic Reduction – selektywna redukcja katalityczna), który wraz z AdBlue w nieskomplikowany sposób maksymalizuje moc silnika zdecydowanie redukując koszty związane z eksploatacją ciągnika. Przy każdym wyłączeniu silnika cały układ oczyszcza się, a AdBlue powraca do wyposażonego w grzałki zbiornika, zatem zima mi niestraszna” – mówi z fascynacją w głosie Waldemar Niemyjski.

CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power Pana Niemyjskiego wyposażony jest w dotykowy monitor AFS Pro 300, który rejestruje informacje dotyczące wykonanej pracy, wydajności dnia i poszczególnego zadania, w tym zużycie paliwa oraz inne koszty eksploatacyjne. Monitor AFS umożliwia regulację ustawień ciągnika. Potrafi także zapamiętać je dla każdego narzędzia w zależności od warunków pracy. Wystarczy uruchomić zapamiętaną stronę ustawień i rozpocząć pracę. „W niedalekiej przyszłości planuję rozbudować mój system AFS, chcę spróbować pracy z GPS. Istnieje możliwość podłączenia trzech kamer. Na początek planuję zainstalować jedną, bardzo mi się przyda np. podczas prac w nocy” – podkreśla Waldemar Niemyjski. „To, co zwróciło moją uwagę i co uważam za korzystne rozwiązanie – kontynuuje – to komunikaty wyświetlające się na monitorze co 10 motogodzin: „sprawdź stan płynu do spryskiwaczy”, „sprawdź stan płynów chłodzących”, „…cieczy”, „…oleju”, „spuść powietrze z układu pneumatycznego”” – wystarczy wykonać polecenie, zatwierdzić przez kolejne 10 motogodzin pracować nie myśląc o ewentualnych brakach w płynach itp. Obsługa maszyny nie jest skomplikowana, wystarczy ze zrozumieniem przeczytać instrukcję obsługi.
Zamieszczone są tam informacje, które naprawdę wspomagają pracę rolnika. Za doskonałe rozwiązanie uważam także przeglądy co 600 motogodzin, przy czym pierwszy po 50 – dodaje gospodarz.



Fot.2. CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power wyróżnia wysoka moc, maksymalny poziom wydajności oraz optymalny zwrot z inwestycji.


Przyszłość w czerwonych barwach

„Pracę na roli trzeba lubić, by wykonywać ją efektywnie. Jestem sam sobie szefem, wiem co mam zrobić, wiem kiedy mam to zrobić. Odpoczywam i pracuję u siebie, na wsi. Tutaj czuję się najlepiej. Pracując takim ciągnikiem jak CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power mam nie lada frajdę. Nie boję się nowości, nie boję się elektroniki. Mój syn z największą przyjemnością towarzyszy mi podczas prac polowych. Siada obok mnie w kabinie na swoim krzesełku, przypina się pasami bezpieczeństwa i z wypiekami na twarzy obserwuje pracę naszym traktorem. Jestem bardzo zadowolony z ciągnika CASE IH Maxxum 115 Multicontroller Efficient Power. Mam to, co chciałem – wyposażenie i moc, na jakich mi zależało. Wydajność pracy stanowi dla mnie podstawę: mam spory zapas mocy, obniżam koszty w gospodarstwie. Będę rozwijał swoje gospodarstwo pod kątem tego właśnie ciągnika, myślę tutaj o pługu obrotowym. Dodatkowo planuję dokupić ciągnik mniejszej mocy 50-60 KM, oczywiście marki CASE IH” – podsumowuje Waldemar Niemyjski.



Fot 3 Monitor AFS umożliwia regulację ustawień ciągnika. Potrafi także zapamiętać je dla każdego narzędzia w zależności od warunków pracy. Wystarczy uruchomić zapamiętaną stronę ustawień i rozpocząć pracę.

CaseIH

CaseIH

 

Ekologiczny sposób na życie

W słoneczną niedzielę 22 kwietnia w Kmiecinie odbyła się impreza branżowa pod nazwą CASE IH Demo Tour 2012. Skierowana była ona przede wszystkim do rolników i ich rodzin w podziękowaniu za pracę i trud, jaki wkładają w uprawę roli oraz za to, że znakomita część spośród nich zdecydowała się powierzyć rozwój swojej działalności marce CASE IH. Wśród instytucji, które przyczyniły się do zorganizowania CASE IH Demo Tour 2012 w Kmiecinie znaleźli się m.in.: Powiat Nowodworski, Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego oraz Rolkom W. Schwoch & M. Bogun Sp. J. z Cedr Małych − autoryzowany dealerem maszyn marki CASE IH. Wydarzenie to zaszczycił swoją obecnością Wiceminister Rolnictwa i Rozwoju Wsi – Kazimierz Plocke oraz Czesław Lang, słynny kolarz, organizator Tour de Pologne oraz rolnik słynący ze swojego zamiłowania do kaszubskiej ziemi. W Kmiecinie mieliśmy okazję porozmawiać z Panem Czesławem Langiem, człowiekiem odznaczającym się mnóstwem pomysłów na życie i sposobów na spędzenie każdego dnia, użytkownikiem produktów marki CASE IH.



Tak to się zaczęło…
– Moje gospodarstwo powstało, można powiedzieć przypadkowo. Przez długie lata uprawiałem sport. Urodziłem się w Kołczygłowach, liceum ogólnokształcące skończyłem w Bytowie. Po szkole wyjechałem do Warszawy na studia w Akademii Wychowania Fizycznego. Później podpisałem kontrakt zawodowy i wyjechałem na 15 lat do Włoch. Swoje życie koncentrowałem na sporcie i podróżach między Włochami a Polską. Wówczas nie myślałem o powrocie na wieś. Po latach, przy okazji Tour de Pologne, trafiłem na przetarg, który odbywał się w Słupsku. Dotyczył gospodarstwa w Barnowie, gdzie – jako dyrektor Państwowych Gospodarstw Rolnych – gospodarował mój ojciec. Kupiłem ziemię wraz z dworkiem w stanie ruiny. Przez lata restaurowałem posiadłość, głównie ze względu na sentyment. Starałem się wiernie odwzorować dawne klimaty dworku.
To tutaj znajduję wspaniały kontakt z przyrodą, mam do dyspozycji lasy i jeziora. Jest pięknie, cicho i czysto. To tutaj spędziłem moje lata dzieciństwa, które do dziś wspominam z nutką nostalgii. Prowadzę rozliczne interesy w Polsce i we Włoszech. Zacząłem sukcesywnie dokupować okoliczne grunty, dzisiaj posiadam około 600 hektarów. Uprawiając tę ziemię doszedłem do wniosku, że warto by tam założyć gospodarstwo ekologiczne. Teraz głównie uprawiam orkisz, zastanawiam się również nad warzywami. Kupiłem także drugi dworek do remontu. Tam chciałbym urządzić ośrodek oczyszczania organizmu. Dbanie o higienę zdrowia jest bardzo istotne. Postanowiłem zdrowo się odżywiać, by dawać dobry przykład ludziom, którzy mają problemy zdrowotne. Sam odstawiłem mięso, kawę, mleko, sól, alkohol. Przypływ energii był niemal natychmiastowy. Teraz mogę z przyjemnością oddawać się moim hobby − to konie i jazda na rowerze. To słowa Czesława Langa, który przez lata na rowerze przejechał ponad pół miliona kilometrów. Będąc sportowcem zawsze czuł się Polakiem. W najbliższej przyszłości chce promować zdrowy sposób życia. – Wielokrotnie reprezentowałem Polskę, nawet mieszkając 15 lat we Włoszech, zawsze zakładałem koszulkę biało-czerwoną i reprezentowałem Polskę – powiedział Czesław Lang.
– Byłem, jestem i będę Polakiem – stanowczo podkreśla.


Specyfika gospodarstwa w Barnowie
Pan Czesław ma w swoim gospodarstwie owce rasy pomorskiej. Jest to hodowla genetyczna w ilości 300 sztuk. Użytki zielone wykorzystywane są do wypasu owiec. Twierdzi, że w Polsce ekologia jeszcze kuleje. Chciałby jednak bardzo mocno rozwinąć na nią modę. Chce swoją produkcję skoncentrować na naszych rodzimych produktach, opartych na jabłkach, marchwi, ziemniakach. Pragnie pokazać, że dobre odżywianie
może rozwiązać wiele problemów, że dbanie o odpowiedni dobór produktów
żywieniowych pomoże w codziennym funkcjonowaniu. Gospodarstwo ma rozwijać się w kierunku ekologicznym. Założeniem nadrzędnym jest stworzenie ośrodka detoksykacji organizmu, budowania dobrej formy. Gospodarstwo pana Langa jest bardzo
zmodernizowane. Zatrudnia 5 osób. Wszystko opiera na dobrej organizacji pracy, zawsze ma plan awaryjny. Nie boi się nowych wyzwań.



Skąd pomysł na CASE IH?
– Inicjatywa wyszła od autoryzowanego dealera maszyn marki CASE IH, Rolkom – podkreśla pan Czesław. Na chwilę obecną w gospodarstwie Barnowo znajdują się trzy maszyny marki CASE IH: dwa ciągniki – Puma i JX oraz kombajn Axial-Flow® 5088.
Sprzęt jest bardzo funkcjonalny, pełen nowoczesnych rozwiązań. Maszyny są wykorzystywane do orki, do bronowania, do siewów, do wszystkich prac rolnych. Stosunek ceny do jakości jest relatywnie dobry. Maszyny są ekonomiczne, nie są kosztowne w utrzymaniu w porównaniu z maszynami starej generacji. Bardzo duża wydajność i niski poziom spalania paliwa to dodatkowe atuty przemawiające do
rolnika. Jeden człowiek wykonujący prace polowe maszyną Case IH może zrobić o wiele więcej, co podnosi wydajność gospodarstwa. – Ciągnikiem CASE IH Puma jesteśmy w stanie zaorać do 50 hektarów gruntu jednego dnia. To bardzo mocno obniża koszty prowadzenia gospodarstwa. W razie jakichkolwiek usterek autoryzowany serwis
Rolkom obsługuje nas w ciągu kilku godzin. Przecież każda minuta jest cenna – podkreśla Czesław Lang. Na szczególną uwagę zasługuje kombajn Axial-Flow® 5088. – W gospodarstwie bardzo ważny element stanowią maszyny wspomagające ciężką ludzką pracę na roli. Operatorzy maszyn pracujący w moim gospodarstwie są bardzo zadowoleni z użytkowania sprzętu marki CASE IH. W barnowskim parku maszynowym główną rolę odgrywa kombajn Axial-Flow® 5088, który dzięki niskiemu poziomowi emisji spalin oraz ekonomicznemu zużyciu paliwa szanuje środowisko naturalne. Kombajn Axial-Flow® 5088 wyróżnia wysoka wydajność i funkcjonalność. Wzdłużny rotor zapewnia dynamiczny i precyzyjny omłot, a co najbardziej istotne nie uszkadza ziarna. Silnik o pojemności 8,3 litra, dzięki nowoczesnej technologii umożliwia uzyskanie dodatkowej mocy Power Boost, co w znacznym stopniu zwiększa jego wydajność. Te zalety w pełni usatysfakcjonują potrzeby nawet najbardziej wymagającego rolnika. CASE IH ma bardzo duży wybór maszyn, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Pan Czesław Lang planuje zakup nowych maszyn marki CASE IH, kiedy tylko rozpocznie produkcję warzyw.
Rolnictwo ekologiczne polega na świadomej produkcji stosowania takich rozwiązań, które są przyjazne dla środowiska. Ciągniki CASE IH spełniają wszystkie normy Tier4. Dzięki temu mogę korzystać z większej mocy, lepszej reakcji silnika, oszczędności paliwa oraz niezawodności silnika przy jednoczesnym spełnieniu nowych wymogów. Oznacza to, że technologia Efficient Power, która zastosowana jest w ciągnikach CASE IH, chroni środowisko naturalne.

Sukces fermy stanowi dobra organizacja pracy, dobry sprzęt, dobrzy pracownicy, którzy cały czas się doszkalają, których się motywuje. Ludzie wierzą, że tak trzeba i to jest dobry punkt odniesienia. Przed ekologią jest wielka przyszłość. Ludzie zaczynają powoli przekonywać się do ideologii ekologicznej. Zaczynają widzieć, czuć, choćby zmieniając swój sposób odżywiania. Jeśli ktokolwiek będzie chciał komfortowo żyć, będzie
się zdrowo odżywiał, a tym samym cieszył z każdego dnia – wygra. Technologia CASE IH wychodzi naprzeciw wymaganiom i potrzebom rolnika,
jest przystosowana do wymogów, do zmian.

CaseIH

CaseIH

 

CASE IH GOTOWE DO MISTRZOSTW EUROPY

„Unikalne w skali Polski, unikalne w skali Europy, unikalne w skali świata” – taki słowami Michał Łukasiewicz, producent oraz prezenter programu pt. „Agromachina” emitowanego na antenie TVN Turbo, podsumował niecodzienne wyzwanie, jakiego podjęły się marki Case IH oraz Steyr.


10 maja 2012 roku w Górnie k. Kielc te dwie wiodące na rynku agrarnym marki rozegrały pomiędzy sobą mecz w piłkę. Pełne emocji, niezwykłe, prawdopodobnie bezprecedensowe w skali świata wydarzenie rozegrało się na specjalnie do tego przygotowanym, profesjonalnym boisku piłkarskim. Do rozgrywek przystąpiły drużyny Case IH oraz Steyr. Poszczególne marki reprezentowane były odpowiednio przez modele: Case IH Magnum EP, Case IH Maxxum 125MC EP, Case IH Puma 215 EP oraz Steyr Kompakt 4085, Steyr CVT 6160 ET, Steyr 6230 ET. Moc silników oraz niecodzienne emocje spotkały się z entuzjazmem licznie przybyłych kibiców. Mistrzowskie zespoły rozegrały mecz dedykowaną temu wydarzeniu piłką o średnicy dwóch metrów – wszystko to w otoczeniu kilkudziesięciu innych produktów marek Case IH oraz Steyr oraz pod okiem czuwającego nad prawidłowym przebiegiem meczu profesjonalnego sędziego. W meczu podyktowano jeden rzut karny, spotkanie zakończyło się wynikiem remisowym 2:2.





Case IH ponownie udowadnia, iż nowa seria maszyn Efficient Power została skonstruowała tak, by wyjść naprzeciw zapotrzebowaniu właścicieli średnich i dużych gospodarstw rolnych w zakresie mocy, komfortu i wydajności poprzez zastosowanie niezawodnej technologii. Case IH, obok dynamicznej prezentacji możliwości manewrowych ciągników swojej marki, zaprezentowało także efekty bezsprzęgłowej zmiany kierunku jazdy, co przełożyło się na o wiele szybszą reakcję maszyny w tak dynamicznie zmieniających się warunkach polowych. Technologia wydajnego zarządzania mocą Case IH Efficient Power okazały się zaletą stanowiącą o niezwykłych korzyściach dla potencjalnego użytkownika maszyny, ale i dla środowiska naturalnego – większa moc poprawia reakcję silnika, maksymalizuje oszczędność paliwa i gwarantuje niezawodność silnika przy jednoczesnym obniżeniu poziomu emisji spalin. W niezwykle ekstremalnych warunkach Case IH potwierdziło, iż to ta marka wyznacza standardy w zakresie innowacyjności rozwiązań technologicznych, maksymalnej wydajności, zachowania minimum kosztów eksploatacyjnych oraz optymalnego zwrotu z inwestycji.





Rozegrany pomiędzy reprezentacjami Case IH oraz Steyr mecz to element strategii komunikacyjnej obranej w tym roku przez Case IH Polska. Po imponującej prezentacji Case IH podczas tegorocznych Międzynarodowych Targów Mechanizacji Rolnictwa POLAGRA, gdzie Case IH otrzymało z rąk gremium konkursowego prestiżową nagrodę Acanthus Aureus – statuetkę przyznaną dla Case IH za najlepiej zaprojektowane i przygotowane do realizacji zaplanowanej strategii marketingowej stoisko – oraz podczas XVIII Międzynarodowych Targów Techniki Rolniczej AGROTECH 2012, gdzie CASE IH uhonorowane zostało m.in. Złotym Medalem Targów za oryginalny i nowoczesny styl prezentacji targowej, a odwiedzającym stoisko gościom marka Case IH zagwarantowała szereg sportowych emocji, przyszła pora na kolejne piłkarskie wyzwanie.





Mecz pomiędzy Case IH a Steyr zrealizowany został w ramach projektu „Agromachina” dla TVN Turbo. Emisja programu zaplanowana została na 4 czerwca 2012.r na godzinę 18:25 w TVN Turbo. Pierwsze ujęcia z planu zdjęciowego oraz relacje z meczu wyemitowane zostały przez TVN24, gazeta.pl oraz onet.pl.





By uzyskać więcej informacji na temat wydarzenia, prosimy o bezpośredni kontakt z Case IH Brand Communication Poland.




CaseIH

CaseIH

 

Puma CVX 230 – moja maszyna do produkcji roślinnej

Pan Michał Wawryk to mieszkaniec Hrubieszowa, który w miejscowości Zosin, w gminie
Horodło prowadzi gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji roślinnej. Park maszynowy tego rolnika to przede wszystkim maszyny marki CASE IH. To właśnie one przyczyniają się do osiągnięcia sukcesu przez Pana Michała Wawryka. Czerwony kolor stał się znakiem rozpoznawczym gospodarstwa w Zosinie. Pan Michał swoją pasję połączył z wiedzą i doświadczeniem ojca oraz dziadka. Nie szczędzi także pochwał ciągnikowi Puma CVX 230, najświeższemu nabytkowi gospodarstwa.



Gospodarstwo w Zosinie
Pan Michał Wawryk, absolwent Wydziału Agrobioinżynierii Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, prowadzi obecnie gospodarstwo rodzinne wraz z ojcem. Powierzchnia użytków rolnych to ponad 260 ha − 107 ha to użytki własne, pozostała część ziemi jest dzierżawiona. Grunty te położone są w dwóch gminach, co stanowi pewne utrudnienie logistyczne. By dotrzeć do najdalej położonego pola, należy pokonać dystans18 km. Gospodarstwo specjalizuje się w produkcji roślinnej − rzepak, jęczmień jary, pszenica jara i ozima, buraki cukrowe. Dodatkowy dochód w sezonie gospodarstwu przynosi produkcja słomy w kostkach.



Pan Michał Wawryk planuje dalszy rozwój gospodarstwa. Zakłada sukcesywne dokupowanie działek sąsiadujących, by zwiększyć efektywność produkcji. Planuje także wprowadzenie pewnych ułatwień w zakresie wykonywanych prac. Zamiast pługu po rzepakach czy burakach, Pan Michał zamierza wprowadzić do swojego gospodarstwa rozwiązanie polegające na głębokiej uprawie gruberem. Nie planuje orać, zamierza siać w uproszczeniach. Bezwzględnym warunkiem powodzenia takiej technologii uprawy jest użycie odpowiedniego ciągnika oraz specjalistycznych siewników.
− Pogłębiona wiedza teoretyczna nieustannie znajduje swoje praktyczne zastosowanie w naszym gospodarstwie. Założyłem sobie, by sukcesywnie powiększać gospodarstwo. Uważam, że każdy, kto podejmuje się pracy na roli, powinien wykonywać ją najlepiej jak tylko potrafi. Tutaj nie ma czasu na przestoje. Rolnicy często muszą sami sobie odpowiadać na trudne pytania, by mieć mniej kłopotów, za to lepsze efekty. Mam na kogo pracować, mam następcę − 4-miesięcznego syna. Chcę od początku wprowadzać go we wszystkie tajniki prac związanych z gospodarką rolną. Żona również pomaga − zajmuje się prowadzeniem domu, opieką nad dzieckiem, ale i pracami biurowymi związanymi z prowadzeniem gospodarstwa, stwierdza Pan Michał.



Skąd pomysł na współpracę z Case IH?
− Nasze gospodarstwo jest zmodernizowane. Większość maszyn nie osiągnęła jeszcze wieku 10 lat. Pierwszą maszynę marki Case IH kupiliśmy w 2001 roku. Był to Case IH MX 170. Ciągnik ten do dziś pracuje bez zarzutów. To właśnie ten fakt, kilka lat później, skłonił nas do zakupu kolejnego, tym razem 100-konnego ciągnika tej samej marki. By nadal modernizować nasze gospodarstwo, postanowiliśmy pójść o krok dalej. Zacząłem rozglądać się za ciągnikami 200-konnymi. Zależało mi na jak najwyższej mocy, wyższych osiągach przy równoczesnej oszczędności zużycia paliwa. Istotę wyboru stanowiła również łatwość obsługi oraz sprowadzona do minimum elektronika. Rozpatrywałem zakup maszyn trzech wiodących na rynku marek. Ostatecznie, ponownie wybrałem markę Case IH – relacjonuje Pan Wawryk. – Od kilku lat współpracujemy z autoryzowanym dealerem maszyn marki Case IH, firmą Asprim z Niedrzwicy Dużej. Dealer zaopatruje nas w maszyny oraz zajmuje się ich serwisowaniem. Chciałem kupić maszynę z przyszłością, by za kilka lat nie narzekać, że mam przestarzały technologicznie sprzęt. Ciągnik Case IH Puma CVX 230 dotarł do naszego gospodarstwa 20 marca tego roku. Używany jest jako główny koń pociągowy do produkcji roślinnej, w której się specjalizujemy. Maszyna w zasadzie pachnie jeszcze fabryką. Ciągnik Case IH Puma CVX 230 wyposażony jest w innowacyjną przekładnię bezstopniową oraz nowoczesny silnik z elektronicznym wtryskiem Common Rail i systemem SCR, zgodny z obowiązującymi normalni emisji spalin Tier 4. Technologia SCR nie tylko redukuje emisję zanieczyszczeń, ale również znacznie poprawia wydajność ciągnika. Maszyna wyposażona jest w przestronną kabinę Surround Vision z zakrzywionymi szybami, które cechuje niski poziom hałasu i doskonała widoczność we wszystkich kierunkach. Aktywne zawieszenie przedniej osi na bieżąco monitoruje warunki gruntowe i analizuje szereg parametrów takich, jak położenie zaczepu, parametry hamowania i wyboru narzędzi poprzez odpowiednią reakcję. To nie tylko poprawia komfort jazdy, ale również sprawia, że ciągnik daje się łatwiej kontrolować. Zawieszenie osi przeciwdziała wstrząsom podczas holowania przyczepy lub manewrowania z ładowaczem czołowym − kontynuuje rolnik.



Plany na przyszłość
Pan Michał Wawryk bierze pod uwagę zakup kolejnych maszyn marki Case IH w przyszłości. − To dobrej jakości ciągniki liczącej się w świecie marki. W gospodarstwie zdecydowaliśmy się na barwę czerwoną, chcemy utrzymać tę konwencję. Praca na roli nie należy do łatwych, ale mnie daje ona dużo satysfakcji − podkreśla gospodarz.



Pan Michał to osoba, która czerpie przyjemność z prowadzenia gospodarstwa, ale potrzebuje także niezawodnego sprzętu, który spełni jego oczekiwania i pozwoli odnieść sukces. Istotne jest zatem, by miał on dostęp do nowych rozwiązań technologicznych pozwalających zoptymalizować warunki pracy oraz zachować rentowność prowadzonej działalności. Dzięki zastosowaniu innowacyjnych koncepcji proponowanych przez markę CASE IH, Pan Michał ma możliwość realizowania pasji, ale przede wszystkim maksymalizuje wyniki swojej pracy – wszystko to przy niższym zużyciu paliwa oraz minimalnych kosztach eksploatacyjnych.




CaseIH

CaseIH

 

Sukcesy składają się z różnych posunięć. Najważniejsze, by finał był dobry

Sukcesy składają się z różnych posunięć. Najważniejsze, by finał był dobry


Marka Case IH jest znana na całym świecie. Liczy obecnie 160 lat tradycji. Zajmuje zaszczytną pozycję pioniera w branży. Charakterystyczne czerwone maszyny stały się symbolem zaangażowania i efektywności w rolnictwie. Ciągniki Case IH są konstruowane z myślą o maksymalnej wydajności i oferują łatwość obsługi oraz komfort pracy operatora. Dziś ciągniki Case IH wspomagają ciężką pracę rolnika. Roman Krosnowski, prezes Przedsiębiorstwa produkcyjno-rolnego w Sadach Dolnych od trzech lat użytkuje maszyny Steiger 385. Z czystym sumieniem stwierdza, że do tej pory go nie zawiodły.




Historia firmy

Przedsiębiorstwo produkcyjno-rolne Sady Dolne Sp.z o.o. powstało w 1994 roku, po zlikwidowanym kombinacie rolnym - Bolków. Pan Roman Krosnowski jest współwłaścicielem firmy. Wraz ze wspólnikiem, Henrykiem Podkówką, gospodarują dziś na areale ponad 1000ha. Część gruntów dzierżawią od Agencji Nieruchomości Rolnej, od osób prawnych oraz od osób fizycznych. Gospodarstwo koncentruje się na produkcji roślinnej - rzepak, pszenica, jęczmień, ozimy i jary oraz kukurydza. Prowadzona jest również hodowla bydła mięsnego w ilości 350 sztuk, w różnych grupach wiekowych. Firma zatrudnia około 70 pracowników stałych, a w okresie wzmożonych prac, liczba osób związanych z pracą na roli rośnie. - Mamy szczęście do pracowników. Potrafią pracować na różnego rodzaju sprzęcie. Są ludźmi odpowiedzialnymi podczas siewu, oprysków, żniw. Działamy w szczególnych warunkach. Nasze grunty są położone na terenach górskich, co się z tym wiąże ziemie są różnych klas, często niewdzięczne. Warunki klimatyczne mocno skracają nasze terminy agrotechniczne w porównaniu do innych kolegów, choćby z gospodarstw pod Wrocławiem czy Legnicą. Gospodarujemy w górach. W związku z tym nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek przestoje ciągników – podkreśla pan Roman Krosnowski. Firma z Sadów Dolnych prowadzi także działalność usługową. Zajmuje się zimowym utrzymaniem dróg w powiecie.



Efektywna współpraca z marką Case IH

W gospodarstwie znajdują się dwie maszyny Steiger 385 marki Case IH. - Pierwszy ciągnik kupiliśmy w 2009 roku. Po dwóch latach użytkowania stwierdziliśmy, że przydałaby się kolejna maszyna. Przez tyle lat korzystaliśmy z ciągników innych marek. Marzył mi się ciągnik, do którego wsiadam rano, pracuję cały dzień, wysiadam wieczorem i wykonuję tylko niezbędne przeglądy serwisowe. Szukałem maszyny, która byłaby niezawodna w czasie wzmożonych prac polowych – taką maszyną jest Steiger 385. Firma Osadkowski-Cebulski, autoryzowany dealer produktów marki Case IH umożliwił nam przetestowanie ciągników bezpośrednio w gospodarstwie. To nasz wieloletni partner, który nas zaopatrywał w środki produkcji, nawozy, wreszcie w maszyny. Chciałem ciągnik łatwy w obsłudze, silny, który eksploatowany we właściwy sposób da mi satysfakcję. Ciągniki marki Case IH odznaczają się wysoką efektywnością, co bezpośrednio przekłada się na obniżenie kosztów produkcji. Założeniem był zakup mocnego ciągnika uciągowego , o dużej mocy, powyżej 300KM, bez zbędnych dodatków. Ciągnik Steiger 385 który kupiliśmy jest zespolony z sześciometrowym agregatem - relacjonuje pan Roman. Ciągniki Case IH są dzisiaj podstawą parku maszynowego gospodarstwa w Sadach Dolnych, gdzie większość prac wykonywana jest w technologii bezorkowej . Warunkiem powodzenia technologii bez uprawy roli jest staranne wykonanie siewu, zapewniające uzyskanie właściwej obsady roślin .Konieczne jest użycie do tego odpowiedniego ciągnika o dużej mocy oraz specjalnych siewników, których sekcje są wyposażone najczęściej w tarcze rozcinające glebę. W wykonanych przez nie szczelinach umieszczany jest materiał siewny. Z relacji pana Krosnowskiego wynika, ze ciągniki marki Case IH wykazują wysoką efektywność, co ma bezpośrednie przełożenie na obniżenie kosztów produkcji. Do zalet tych maszyn można zaliczyć przemyślaną konstrukcję, wysoką jakość wykonania oraz niskie zużycie paliwa w przeliczeniu na hektar. Walory trakcyjne mają przełożenie na bardzo dobry uciąg. Steiger 385 jest wyposażony w koła bliźniacze z przodu i z tyłu, co pozwala w pełni wykorzystać moc 394 koni mechanicznych drzemiących pod maską.




Niezawodny partner, na którym można polegać

Maszyny w okresie wzmożonych prac, pracują dzień i noc. - Z ciągnikami Case IH do tej pory nie mieliśmy żadnych problemów. Mając osiemnastoletnie doświadczenie stwierdzam, że jednak można kupić ciągnik, który może pracować, na którym mogę polegać. Sprzęt jest relatywnie łatwy w obsłudze. Obsługa poszczególnych podzespołów nie stanowi dla operatora maszyny żadnego problemu. Z serwisu Osadkowski-Cebulski jesteśmy bardzo zadowoleni, mówię całkiem szczerze. W przyszłości planuję kupić kolejne ciągniki tej marki. Dziś kierujemy się niezawodnością maszyn, dostępnym serwisem. Stosunek ceny do jakości jest dobry. Kupiłem sprzęt, by mi służył i jestem z niego zadowolony. Niezawodność ciągnika jest dla mnie bardzo ważna. Poza tym, ma być przyjazny dla mojej kieszeni. Steiger 385 jest – stwierdza gospodarz.



Sukces firmy

Pan Roman Krosnowski jest optymistą. Rolnictwo to biznes pod gołym niebem, tutaj trzeba się liczyć z różnymi niespodziankami, czasem to koło fortuny. - Jestem zadowolony z tej pracy, daje mi dużo szczęścia i satysfakcji. Życzyłbym sobie tylko, by przepisy w rolnictwie tak często się nie zmieniały. Korzystamy z linii pomocowych, z kredytów unijnych. Nie staramy się stać w miejscu. Nie chcemy prowadzić przedsiębiorstwa zachowawczo . Dziś kto nie inwestuje, ten nie stoi w miejscu, ale wręcz się cofa. Innowacyjność w rolnictwie polega na tym, że dziś rolnicy posiadają dostęp do wiedzy. Wiele rozwiązań, które znajdują później na stałe zastosowanie w rolnictwie trafia najpierw do tych dużych gospodarstw, są one testowane, następnie mniejsi gospodarze biorą z nas przykład. Pewnych technologii nie da się sprawdzić na 10,15,20 czy 50 ha. Trzeba trochę innego spojrzenia, innego podejścia do sprawy. Nie sztuka powiedzieć, że w życiu zrobiło się wszystko dobrze, bo sukcesy składają się z różnych posunięć i nie wszystkie są trafne, człowiek stara się, by finał był dobry. Nasz dzień pracy rozpoczyna się o godz. 6.00. Spotykamy się z kadrą kierowniczą, to w zasadzie spotkanie towarzyskie, przy kawie, herbacie. Podsumowujemy dzień poprzedni, ustalamy plan pracy na dzień obecny. Od 7.00 ludzie zaczynają pracę. W zależności od tego czy dzień jest zakontraktowany na 8 czy więcej godzin, w ciągu dnia następują poprawki, jakieś zmiany uzależnione choćby warunkami pogodowymi. Mój telefon jest cały czas włączony, muszę mieć ścisły kontakt z pracownikami, z kadrą kierowniczą. Wychowałem się w gospodarstwie 15ha, gdzie w zasadzie wszystko robiło się ręcznie. Zawsze mówiłem, że to będzie ostatni zawód, który wybiorę. Jednak, jak mawiają: „nigdy nie mów nigdy”. Postęp, który nastąpił w mechanizacji rolnictwa mocno zmienił moje podejście do rolnictwa. To mój pomysł na biznes. Jest to o tyle ciekawe, że dnia poprzedniego nie da się powtórzyć w dniach kolejnych – podsumowuje pan Roman Krosnowski. Ustawienie mocy dla indywidualnych potrzeb Twojego ciągnika oraz Twojego

Roman Krosnowski
Przedsiębiorstwo produkcyjno-rolne Sady Dolne
Region: Dolny Śląsk
Miejscowość: Sady Dolne
Maszyny: 2 x Steiger 385

CaseIH

CaseIH

 

Test ciągnika CASE IH STEIGER 450 Efficient Power

Zespół CASE IH poddał testowi modele CASE IH STEIGER 450 Efficient Power (nowy model zgodny z normą emisji spalin Tier4) oraz QUADTRAC 535.




Ciągniki te doskonale spisują się w warunkach polowych, ale postanowiono poddać je nieco bardziej wyrafinowanym testom.




Do pierwszej części testu "Przeniesienie napędu" ekipa testująca wystawiła nasz największy ciągnik znany również z kultowego programu Top Gear - CASE IH QUADTRAC 535 dysponujący mocą znamionową 542KM. Tutaj naszym rywalem był wojskowy transporter gąsienicowy PTS ważący blisko 18 ton i o mocy prawie 400KM.




QUADTRAC nie dał żadnych szans transporterowi przeciągając go z łatwością pomimo znacznie mniejszym gabarytom oraz masie.
Następnie, jadąc w slalomie, przekonaliśmy się o tym, jaką przewagę daje nam system czterech niezależnych gąsienic nad dwoma gąsienicami transportera.

Nasze spostrzeżenia to przede wszystkim:
• Łatwa jazda po prostej
• Minimalny uślizg
• Maksymalna trakcyjna wydajność
• Brak zużycia paliwa/mocy przy skręcaniu z używaniem hamulców
• Lepsza amortyzacja kabiny w czasie jazdy po nierównościach oraz co bardzo istotne na polu
• Brak konieczności niwelowania zniszczeń powstających przy skrętach i na uwrociach.




Druga część testu "Offroad" odbywała się na terenach żwirowni gdzie ciągnik CASE IH STEIGER 450 na bliźniaczych kołach i oponach Trelleborg nie pozostawał w tyle za jednym z najlepszych terenowych aut świata - Jeepem Wranglerem. Auto zostało wcześniej specjalnie przygotowanego do testu przez profesjonalny serwis Jeep'a - Autotraper. Modyfikacjom poddano kompletne zawieszenie oraz zmieniono koła na stricte terenowe. Wszyscy przecierali oczy ze zdumienia kiedy Jeep wspinał się na największe przeszkody. STEIGER także udowodnił, że dzięki unikatowej konstrukcji może wjechać praktycznie wszędzie. Tutaj szczególne ważne okazały się 100% blokady mechanizmów różnicowych na obydwu osiach, najmniejszy w branży promień skrętu oraz co ważne dla operatora, innowacyjny system amortyzacji kabiny. To właśnie te atuty sprawiły, że STEIGER doskonale sprawdził się w tym ekstremalnie trudnym terenie.

Zespół CASE IH

CaseIH

CaseIH

×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.