Skocz do zawartości

Nasze uprawy

Autorzy tego bloga

O blogu

Opisy naszych pól

Wpisy w tym blogu

yacenty

Gdyby ktoś mi powiedział we wrześniu 2016, że będzie to tak dziwny, trudny rok - pewnie puknąłbym się w głowę. Niestety albo i stety rok do przyjemnych nie należał, przede wszystkim ze względu na kapryśną pogodę. Po raz kolejny odnotowaliśmy mniejsze niż w poprzednim sezonie opady deszczu oraz niższe temperatury w okresie zimowym. Wiadomo nie było to co na Podlasiu czy na Podkarpaciu ale i tak pogodynka złapała kolejny rekord zimna.




Siew i prace jesienne




Miniony sezon był dość specyficzny jeśli chodzi o przebieg pogody jesienią i zabiegi jakie musiały być w związku z tym wykonane. Zaczynając od początku, uprawa była klasyczna - z orką, uprawą i siewem zestawem upr-siewnym. Całość zamknęła się w 3 dniach - 18-20 sierpnia. Jedno pole zaraz po siewie zostało opryskane herbicydem doglebowym, dwa pozostałe pryskaliśmy powschdowo - na 3-4 liściu. Widać było zdecydowaną różnicę w wielkości roślin. Ten opryskany doglebowo został zatrzymany.



Kolejny zabieg to regulacja łanu na 4-5 liściu w pełnej dawce Caryxu.



Następnie wykonaliśmy nawożenie mikro i zwalczanie insektów, których było wyjątkowo dużo patrząc przez pryzmat minionych lat.



Rzepak szedł jak na drożdzach więc trzeba było zastosować 2 regulację i podjąć jeszcze jedną walkę z robalami.



Podsumowując rzepak był bardzo ładnie przygotowany do zimy, stożek nisko, liście dobrze zbudowane, trzeba mieć nadzieję aby za mocno nie przymroziło i będzie git.


















Pogoda - opady - temperatura




Siane było w bardzo suchą glebę na szczeście zaraz spadł przyzwoity deszcz na poziomie 20mm. Rzepak miał idealne warunki startowe. Ruszył mocno, nie mniej przez kolejny miesiąc praktycznie nie padał deszcz i wszystko staneło w miejcu. Kolejno spadło w dwa dni 35l i wtedy zaczął się bardzo dynamiczny wzrost roślin, jak już wspomniałem, do tego stopnia, że trzeba było regulować rzepak jeszcze raz.



Październik był dobrym miesiącem pod względem opadów, listopad i grudzień już nie obfitował w deszcz. Na szczęście było ciepło do tego stopnia, że średnia temperatura była wyższa od lat ubiegłych.



Styczeń przyniósł 2 dni z dużymi jak na nasz region mrozami - termometr zatrzymał się na -15 stopniach. Lekki strach był, bo bez sniegu, ale z drugiej strony bez wiatru więc krzywda się nie stała. Luty bez większych ekcesów - stosunkowo ciepło. Problem to opady - mało deszczu, zarówno w styczniu jak i lutym. W marcu i kwietniu, niestety było zimniej niż standardowo i wszystkie uprawy startowały powolutku. W marcu - deszczu jak na lekarstwo - 24litry, w kwitniu już lepiej i spadło blisko 60l - wszystko było generalnie dobrze, aż nadszedł najgorszy rolniczo-pogodowo miesiąc. Maj to prawdziwy DRAMAT - 11l deszczu i cały misterny plan, nawożenie, ochrona dają w łeb, bo rośliny schną w oczach. Podsumowując chłodno i sucho i jest zle, bardzo zle. Czerwiec dał jeszcze nadzieje na normalne zbiory w postaci 70l i 18 stopni C. Lipiec poprawił dając również 70l z temperatura poniżej sredniej (19stopni) i dojeżdzamy do żniw.









Nawożenie




W kwestii nawożenia nie ma tu specjalnych wodotrysków, można powiedzieć klasyka z jednym małym ale, a może i dwoma. Dla nas standardem jest rzucenie NPK na ściernię, bo po ścieżkach można jechać szybko i wygodnie, tak więc poszło 350 kg polifoski białoruskiej, bo kupiona w dobrej cenie. Jesienią poszedł cały pakiet mikro z Intermagu, przede wszystkim Bor, mangan i Tytanit, oczywiście była też porcja Plonvitu Rzepak. Wiosnę zaczęliśmy od mocnego kopa jeszcze w lutym w postaci 100kg azotu i 50 siarki. Następnie szedł drugi azot, ale tu nastąpiła nowość. Drugą dawkę podzieliliśmy na pół i tak po 3 tygodniach od 1. dawki poszło 64kg azotu a następnie po kolejnych 3 tygodniach poszła kolejna porcja - 64kg. Razem dało nam to 224kg. Oczywiście wczesną wiosną poszła bomba kaloryczna od Intermagu z borem, manganem, tytanem i krzemem. Nowość u nas w gospodarstwie to druga wiosenna bomba - ale na kwitnący rzepak. Widać było dobrą dawkę boru i krzemu na kwitnącym rzepaku. Na tle rzepaku sąsiada nabrał bardzo mocnego koloru i dłużej kwitł. Łan wyglądał bujnie, ale niestety wspomniane wcześniej 11l deszczu w maju zrobiło swoje :(












Ochrona




Jeśli chodzi o ochronę to generalnie rzecz biorąc była to klasyka, z dwoma wyjątkami - testami. Pierwsze co to zrobiłem jedną ścieżkę przejazdową bez żadnej ochrony, po prostu dołożyłem 1 siewnik do ścieżek przejazdowych, jak to wyszło w plonie? zobaczcie w sekcji żniwa.



Jesień to dwa największe pola opryskane na chwasty - powschodowo, ostatnie najmniejsze pole pryskane posiewnie. Widać było przebarwienia i widać było ewidentnie że rzepak jest znacznie mniejszy od tego na polach nie pryskanych, mimo ze ten sam przedplon, ta sama agritechnika i ten sam dzień siewu.



Drugi zabieg to herbicyd na jednoliścienne - tak samo zastosowany na całości areału. Zaraz po nim wjechała ochrona fungicydowa z funkcja regulacji łanu w postaci Caryxa - w dawce 1l. Jak pisałem wczesniej pogoda była ciepła i chwilami wilgotna więc rzepak rósł jak na drożdzach, po Caryxie zatrzymał sie na tydzien dwa, po czym deszcz i ciepło i wystrzelił jak z procy - do tego stopnia że podjęliśmy decyzję o ponownej regulacji łanu.



Jesienią nie obyło się bez 2 walki z insektami, niestety w okolicy było dużo pól, po rzepaku w technologii bez-orkowej to i dziadostwa w ziemi i na miedzach zostało multum.



Jak wspomniałem wiosna była chłodna, tak wiec bez pośpiechu wjechaliśmy z fungicydem i regulacją łanu - ponownie poszedł Caryx, Następnym zabiegiem były chowacz, zabieg wykonaliśmy Inazumą i był spokój. Na opadające płatki wjechaliśmy tylko raz, już w dobrze rozwiniętym rzepaku z pierwszymi łuszczynami i polecieliśmy kombinacją Pictor i Mospilan, zabieg był na tyle skuteczny, że do żniw już nie poprawialiśmy.





















Żniwa




Nastał ten wspaniały dla rolnika, ale jakże trudny czas - żniwa. Pierwsze podejście podczas koszenia pszenicy na polu obok - wilgotność 11%, ale to był taki teścik, nawet bez zakładania stołu do rzepaku.



Drugi test wjazd wynik 10.5%, wjechaliśmy dalej wynik 9.9% więc kosimy, nim dojechaliśmy do końca tego kawałka to wilgotność już spadła do 6.5% - wszystko wskazania wg naszego wilgotnościomierza. Na skupie uśrednione próby pokazywały od 8.8 do 7.5 tak więc rzepak technologiczny i od razu pełna cena, która w tym roku u nas wyniosła 1550.




Pole z odmianami Popular F1 i Mercedes F1 skosiliśmy jako pierwsze. Tutaj plon był dobry na tle sąsiadów ale mnie osobiście troszkę rozczarowywał. Odpowiednio było to 3.0 i 3.2 tony. Co ciekawe, jak już wspomniałem wcześniej, tutaj mieliśmy jeden przejazd siewnika poza ścieżką, zmierzyliśmy go i dał nam plon 1.6 tony z ha - jak widać warto chronić rzepak bo różnica na poziomie 1.5 tony przy cenie 1550 za tone, pomimo kosztów daje zarobić.



Następnego dnia wjechaliśmy w odmiany Atora F1 i Tigris F1, tutaj trzeba było prze-konfigurować kombajn, bo rzepak był zupełnie inny - masywniejszy. Od razu odbiło się to na skupie odpowiednio 3.9 i 4.0t z ha jak na ten ciężki rok, z beznadziejnym opadem w maju uważam za bardzo dobry wynik.



Podsumowując 11ha dało średni plon na poziomie 3.55t/ha. Trzy lata temu powiedziałbym, że tak sobie, nie mniej w ostatnich dwóch latach uważam ten wynik za dobry.

















Finanse




Jak wspomniałem wcześniej średni plon wyszedł nam na poziomie 3.55, cena jaką dostaliśmy w skupie to 1550zł daje nam 5500 po stronie przychodu. Koszty nasion, nawozów, oprysków, mikronawozów są na poziomie 2350, tak więc zostaje trochę na paliwo i amortyzację maszyn jak również na jakieś zasłużone wakacje.









Podziękowania




Dziękuję firmom:
BASF, Intermag, Rapool i SumiAgro Poland za pomoc w realizacji doświadczeń polowych

yacenty
 
Pogoda w tym roku, jak co roku - jest inna i nie rozpieszcza.
 


Maj jak i cały kwiecień rozpoczął się bardzo zimno. Pierwsze dni to ledwo 10 w dzien i 2-3 w nocy. Przyroda stała. Od 5. coś drgneło w nocy 7-8 i w dzień cieplej. Ale na chwile - 9-10 maja znów w nocy poniżej 0 a w dzień 8. Wszystko się zmieniło od 11 maja - w dzień pod 20, w nocy błyskawicznie zrobiło się 10 i przyroda dosłownie wystrzeliła jak z procy. A wraz z nią wszyscy okoliczni rolnicy. Ile było opryskiwaczy w okolicy to wszystkie chodziły. W dzień zboża w nocy rzepaki.
 


Nie inaczej było u nas.
 



 
 



Po tym zimnym kwietniu i początku maja chcieliśmy lekko dopalić rośliny i zabezpieczyć grzyba bo ja pamietacie T1 było zrobione zaraz na początku kwietnia a jak wiadomo fungicydy raczej bardzo długo nie działają, z praktyki i różnych rozmów wynika ze mało który srodek obejmuje swoim działaniem więcej jak 30 dni. Tak więc lecimy z grzybówką i pakietem mikro.
 



[galleryimg=690664]
 


[galleryimg=690665]
 


11.05 - T2: Bontima - 2l
 


Pakiet mikro Intermag (Siarczan magnezu, plonvit zboża, optysil, tytanit, mikrofert)
 


Insektycyd - Karate Zeon
 



[galleryimg=690666]
 


[galleryimg=690667]
 



W sobotę kolejna lustracja pól i rozpoczęliśmy siew trzeciej dawki azotu na pszenicę. Zostało nam trochę więc szybka decyzja - starczy jeszcze na pół jęczmienia. Tak więc opróżniamy siewnik na jęczmieniu. Na drugą połowę już bez sensu było otwierać kolejny BB więc dla porównania zostajemy z tym co jest.
 


Przy okazji wyszło na to, że wąsy już zaczeły wychodzić więc mamy optymalny moment na drugą porcję regulacji. Przepinamy siewnik z opryskiwaczem i lecimy dalej.
 


13.05 - na połowie areału N3 - 40kg - na połowie bez 3 dawki azotu
 


13.05 - po tym jak zobaczyliśmy ze zaczyna się kłosić - 2 regulacja łanu - Etefon - 240g.
 



[galleryimg=690567]
 


[galleryimg=690668]
 


[galleryimg=690669]
 



W tym momencie wydaje się, że większość prac polowych w jęczmieniu ozimym jest zakończona.
 


Zobaczymy jak będzie wyglądała sytuacja ale na horyzoncie są zabiegi insektycydowe - zależnie od nalotów i chodzi mi po głowie jeszcze jedna dawka fungicydu - gdyż wydaje się ze Bontima podziała do połowy czerwca, a zbiór jęczmienia pewnie jak w latach ubiegłych będzie miał miejsce koło 10-15 lipca. Tak więc gdzieś po srodku trzeba by było ochronić kłos. Zobaczymy jak będzie.
 


Podobnie też chciałbym osiągnąć piękny kłos, więc nie wykluczone że trzeba będzie go doładować azotem - nie wykluczone ze końcem maja podamy koło 30-40kg szybkiego azotu na kłos.
 


To tyle planów - zobaczymy na ile pozwoli nam pogoda.
 



Podziękowanie dla firm
Syngenta i Intermag za pomoc w prowadzeniu testów polowych  
 

yacenty
 
Kilka dni temu pisałem o lutym a tu już podsumowanie marca, mija dokładnie 2 tygodnie od poprzedniego wpisu pokazującego jak uprawiamy pszenicę.
 


Niby tylko 2 tygodnie ale dla pszenicy to aż dwa tygodnie.
 


Pogoda nabrała rozmachu, w dzien przekroczyliśmy już 20 stopni, w nocy bywało i po 10 stopni, tym samym rośliny dostały KOPA.
 


Nawożenie:

N1: 64kg - 28.02
N2: 80kg - 24.03  



W sobotę już postanowiliśmy wjechać z regulacją wzrostu i fungocydem, niestety awaria komputera w opryskiwaczu sprawiła, że ledno na siłę skończyliśmy zabieg w rzepaku.

W niedzielę naprawiłem opryskiwacz, ale niestety pogoda sie załamała i czekamy na okienko pogodowe.  



W planach na ten tydzien jest
 


Regulacja łanu:
 


Medax Max 0.4 + Cyclocel 1l
 



Fungicyd:
 


Capalo - 1.5l
 



Mikronawożenie:
 


Pakiet Intermag:
 


Plonvit zboża 2l
 


Mikrovit Mangan 1l
 


Mikrovit Miedz 1l
 


Mikrovit Cynk 1.5l
 


Tytanit 0.2l
 


Siarczan Magnezu 5kg


[galleryimg=684704]  


[galleryimg=684703]
 


[galleryimg=684702]
 


[galleryimg=684701]
 


[galleryimg=684700]
 


[galleryimg=684699]
 


[galleryimg=684698]
 


[galleryimg=684697]
 


[galleryimg=684696]
 


Dziękuję
BASF i Intermag za pomoc w prowadzeniu doświadczeń polowych  
 
yacenty

Rzepak posiany, ziemniaki wykopane - można startować z oziminami. Na pierwszy ogień idziemy z jęczmieniem, później w ruch pójdzie pszenica. Tu rodzi się pierwszy dylemat - ile posiać? Jakie kawałki wybrać? Z trzody powoli schodzimy bo cena jaka jest każdy widzi a poza tym nie ma komu latać przy ogonach. Nie wiadomo ile jej będzie za rok, więc trzeba wyprodukować czysty jęczmień - więc na starcie odpadają pola po pszenicy, gdzie do tej pory zwykle sialiśmy jęczmień. Decyzja - siejemy po rzepaku (szkoda stanowiska!!!) i po ziemniakach / grochu. Do dyspozycji mamy więc pole 2.24ha - po rzepaku i 2.5ha po ziemniakach (1ha) i po grochu (1.5ha).



Początkowo wybrałem najlepiej plonującą odmianę wg COBBORU na Dolnym Śląsku w 3 ostatnich latach, ale jak się okazało mój dostawca nie ma już tej odmiany. Doradca zasugerował inną. Po drodze udało mi się zaprosić do współpracy firmę Syngenta i otrzymałem do testów 2 odmiany: Wootan - sprawdzoną już odmianę i nowość w postaci Mercurioo.














Jak wyglądały przygotowania?



Pole 1 - 2.24ha



Przedplon rzepak



Zaraz po zbiorze - wapno granulowane 700kg/ha, talerzowanie



po miesiącu, kiedy rzepak ładnie powschodził - druga talerzówka



23.09 - rozsiew NPK - 250kg polifoski 6



23.09 - orka



24.09 - uprawa



24.09 - wysiew




Pole 2



Przedplon: tu będzie trudniej - 1.5ha groch, 1ha ziemniaki



Po grochu, od razu wapno granulowane 700kg, talerzówka



Po ziemniakach - dużo później wapno i npk



23.09 - orka



24.09 - uprawa



24.09 - siew



















Siew



Mimo ze jest bardzo sucho to orka na dzień przed siewem dała radę. Rano kompaktor poszedł w ruch, o 11 skończyliśmy.



Próby kręcone dla siewnika i ogień w pole.



Dla odmiany liniowej - Heidi - plan to 300 roślin na metr kwadrat, Masa 43g, zdolności nie było więc założyłem 95% - daje to nam ładne 135kg. Siewnik ustawiony i w drogę.



Dla hybryd było troszkę trudniej - bardzo duży rozrzut jeśli chodzi o parametry nasion



Wootan - 45.8g - 98% => 75 kg/ha



Mercurioo - 51.6 - 94% => 88 kg/ha



Dla uśrednienia siewnik udało sie ustawić na 82kg






















Mimo suszy udało sie wykrzesać jakieś resztki wilgoci z ziemii


















Jako ciekawostka - wczoraj byłem w polu - jęczmień już pięknie na wierzchu. A od dziś pada deszcz tak więc śmiem twierdzić że uprawa ma idealne warunki startowe.













Nasiona jęczmienia hybrydowego na testy dostarczyła firma
Syngenta

yacenty

Mija równe 4 tygodnie po siewie, gdybym miał ten wpis zrobić przedwczoraj wyglądałby zupełnie inaczej, nie mniej wczoraj i dziś spadło 34l deszczu i jesteśmy uratowani.



2 tygodnie temu pisałem o jednym deszczu i saharze na polu, od tego czasu spadł jeden deszczyk - 3l raptem, kolejne dwa tygodnie to patelnia. Temperatury po 30 stopni w dzień i po 17-18 w nocy, aż do wczoraj (do 17. września) kiedy to pogoda zmieniała się, zaczęło ładnie, spokojnie padać - wczoraj 17.5l a dziś już 16.5l i dalej pada. Tym, oto sposobem mamy 34l, praktycznie w jedną dobę. Dzisiejsze fotki robione podczas deszczu, stąd z jednej strony fajnie wyglądają z kroplami z drugiej są takie zamglone.







Powoli już widać różnice w poszczególnych typach uprawy, ale o tym za chwilę.



W ostatnich 2 tygodniach uprawa na wszystkich 3 polach była identyczna.



07.09 - graminicyd, regualtor wzrostu z funkcją fungicydu - Caryx w dawce 1l/ha



[galleryimg=662214]



i dalej czekaliśmy na deszcz, który na szczęście przyszedł.



Co ciekawego się dzieje? po 10 dniach widać jak ładnie dostają w łeb samosiewy zbóż. Chwastów praktycznie nie widać, niezależnie czy pole pryskane powschodowo czy przedwschodowo. Niestety rzepak na polu pryskanym przedschdowowo jest dużo dużo dużo mniejszy. Jedyna różnica w herbicydzie i dacie zastosowania tak więc muszę się temu rozwiązaniu lepiej przyjrzeć, ale jesli test się powtórzy za rok to odejdę od pryskania posiewnego na rzeczy powschodowego.




[galleryimg=662215]



[galleryimg=662216]



[galleryimg=662217]



[galleryimg=662218]





Jakie plany?



W tym tygodniu podamy azot - 40kg. Otwarte pytanie jeszcze w jakiej postaci?



Chciałbym podać w postaci saletrosanu, gdyż ma fajny rozkład form azotowych, będzie działał szybko - po ok 5-7 dniach i dość długo. Pytanie tylko kiedy dojedzie zamówiony nawóz bo miał już być w tym tygodniu ale póki co słuch o nim zaginał - może przez to, że za tanio kupiliśmy :)




[galleryimg=662226]



[galleryimg=662227]



[galleryimg=662228]




W drugim kroku trzeba podać mikroelementy szczególnie bor i cynk, bo z tym ostatnim wg analiz jest krucho.



Razem z mikro poleci coś na smietkę bo już ją widać w pułapkach feromonowych.



To by było na tyle z tego tygodnia.



Ziemniaki wykopane to powoli trzeba ruszać z przygotowaniem pod zasiewy zbóż.




[galleryimg=662229]



[galleryimg=662230]



[galleryimg=662231]



[galleryimg=662232]



[galleryimg=662233]




Nasiona dostarczył
Rapool, ochronę zapewnia BASF

yacenty

Rozpoczynamy sezon 2016 - jak większość z Was wie, pierwszą uprawą, która idzie na tapetę, jest rzepak ozimy.

W miniony weekend po tygodniowej walce udało się nam zasiać rzepak, ale zacznijmy od początku i przenieśmy się do połowy lutego 2016. Dlaczego do lutego? Co luty ma wspólnego z siewem rzepaku, który ma miejsce w drugiej połowie sierpnia? Bardzo dużo. Właśnie wtedy pobrałem próby glebowe dla tego roku.
Mając wyniki prób glebowych, mogłem podjąć decyzję o całym procesie nawożenia w sezonie 2016/2017.
Jak widać na załączonym obrazku, i pH było średnie (w okolicy 5.6-6.4), i zawartość P i K średnia.



[galleryimg=630263]



Stąd 2 decyzje:
1. delikatnie wapnujemy pole;
2. w tym roku delikatnie z nawożeniem PK.

Posialiśmy po 700 kg wapna węglanowego granulowanego na hektar i 250 kg Polifoski 6, dostarczając odpowiednio 50 kg P i 75 kg K.
Jak wyglądała agrotechnika?

Rzepak posialiśmy na 3 polach
I. - 3,9 ha - po jęczmieniu ozimym.


13.07 - zbiór



[galleryimg=652779]



[galleryimg=653119]




19.07 - aplikacja bakterii -
UGmax


19.07 - wysiew wapna




[galleryimg=653781]



[galleryimg=653780]



[galleryimg=653797]




19.07 - talerzowanie



[galleryimg=653796]





II - 5.5 ha po pszenicy ozimej


3 i 6.08 - zbiór



[galleryimg=656076]



19.07 - aplikacja bakterii -
UGmax


8.08 - wysiew wapna

8.08 - talerzowanie

III - 0.9 ha po pszenicy ozimej


6.08 - zbiór



19.07 - aplikacja bakterii -
UGmax


8.08 - wysiew wapna

8.08 - talerzowanie



Agrotechnika wspólna:



18.08 - wysiew nawozu NPK



18-19.08 orka siewna - 23-25 cm głęboko - vogel&noot xm950



[galleryimg=658408]



[galleryimg=658406]




19.08 - uprawa siewna - lemken kompaktor 4m



[galleryimg=658477]




20.08 - siew kuhn logiseme m3000



[galleryimg=658558]




Odmiany:



Podobnie jak przez 6 ostatnich lat, postawiliśmy na odmiany
Rapool.








I. Tigris - nowość, która dopiero od przyszłego sezonu ma być dostępna w sprzedaży w Polsce. We wstępnych badaniach COBORU jedna z najlepiej plonujących odmian w tym roku na Dolnym Śląsku - 128% wzorca, odmiana późna.




Obsiane: 1.93 ha




II.
Atora - odmiana, która w tym roku weszła do wzorca COBORU. W tym sezonie 117% wzorca na Dolnym Śląsku, odmiana późna.



Obsiane: 1.95 ha




Obie te odmiany posialiśmy na polu I (3.88 ha) - po jęczmieniu.




Tych 2 odmian jeszcze nie sialiśmy - tak więc dla nas to nowość.




Kolejne dwie odmiany to powtórka z minionego sezonu, można powiedzieć, że dobrze już nam znane:




III.
Popular - dobrze plonująca - sprawdzona odmiana - 112% wzorca COBORU dla Dolnego Śląska, odmiana średnio-wczesna, posiana na połowie pola II i na całym polu 3. Łącznie 3.9 ha



IV.
Mercedes - dobrze plonująca średnio-wczesna odmiana, 117% wzorca COBORU dla Dolnego Śląska. Posiana na II połowie pola II - areał 2.5ha.



Skąd takie dziwne areały?



Pola I i II to część większych działek i posialiśmy na nich parzystą liczbę ścieżek przejazdowych, a że długości pola różne, to różny areał został posiany.



Pole III to malutka działka, więc w całości posiana 1 odmianą - tu już nie było miejsca na manewry.




Obsada



Z racji tego, że są to odmiany hybrydowe, postanowiliśmy wysiać ok. 45 roślin na metrze. Dlaczego około? Dlatego, że mój siewnik nie pozwala na megasuperhiperprecyzyjny wysiew z dokładnością do 2 miejsc po przecinku, jeśli chodzi o kilogramy nasion rzepaku i ustawienia siewnika. Jedni mówią, że optymalnie jest 50 roślin hybrydy na metrze, inni mówią, że 40 czy 35 nawet wystarcza. Nam tak szczęśliwie się poskładało, że udało się ustawić siewnik na 43-50 roślin zależnie od odmiany.




Dla przypomnienia, jak liczyć normy i jak ustawiać siewnik?



Ja to robię bardzo prosto.



MTZ razy planowana obsada, a następnie dzielę to przez skuteczność wschodów.



Poniżej obliczenia dla poszczególnych odmian.



Tigris: (4.73 g x 45) / 0.94 = 226g -> 2.26 kg na ha



Atora: (4.29 g x 45) / 0.97 = 199g -> 2 kg na ha



Popular: (5.1 g x 45) / 0.97 = 236g -> 2.36 kg na ha



Mercedes: (6.1 g x 45) / 0.88 = 312g -> 3.2 kg na ha




Mając takie obliczenia, patrzę w tabelę wysiewu i szukam odpowiedniego ustawienia.



W tym roku nasiona są bardzo drobne i lekkie, stąd kolejna modyfikacja - siejemy co drugi lejek.



Z obliczeń wychodziło mi, że trzeba posiać ok. 2.2-2.3 kg/ha, dlatego w tabeli znalazłem opcję 4.8kg/ha, więc po podzieleniu na pół (bo co drugi lejek) wyszło, że optymalnym będzie ustawienie siewnika na pozycję 7.



Producent niby zaleca wykonanie próby na 5 ar. My dla bezpieczeństwa zwiększamy próbę 2-krotnie i symulujemy 10 ar.



119 obrotów koła i mamy wynik. 288 g - za dużo.








Zmiana pozycji z 7 na 6 i mamy 222 g.








Idealnie, przy tych parametrach licząc na odwrót, wychodzi nam 44 rośliny na metr.



Jak się później okazało, dla kolejnych 2 odmian (Atora i Popular) ustawienie siewnika jest takie samo. Dopiero dla Mercedesa, który był dużo cięższy, i dodatkowo z dużo gorszym współczynnikiem wschodów trzeba było zwiększyć dawkę, a co za tym idzie ustawienie siewnika na jakieś 9.5.




Udało się - jak ustawiono, tak posiano.




[galleryimg=658583]







Ciekawostka - w sobotę o 21 skończyliśmy siać, a w niedzielę o 5 zaczęło padać, padało blisko do 17 i spadło 21 l na metr kwadratowy. Mam nadzieję, że to będzie cudowny start dla rzepaku.









Ochrona herbicydowa



Posiane, więc z górki, teraz trzeba zająć się ochroną herbicydową.




W tym roku nasz rzepak chroni firma
BASF, tak więc stosowany będzie cały program ochronny.



Jeśli chodzi o herbicydy, podzieliśmy ochronę na 2.




Na polach I i II zastosujemy (w dniu dzisiejszym - 23.08) kombinację
Butisan Star Max 500 i Iguana.







Na polu III zastosowaliśmy wczoraj (22.08)
Butisan 400 SC (metazachlor) + Command 480 EC (chlomazon) w dawkach odpowiednio 2l/ha + 0.2l/ha



Czekamy na wschody, a tymczasem zapraszam na film.








Blog o rzepaku powstaje przy współpracy z firmami:
BASF i Rapool.

yacenty

Wielu z was było mocno zainteresowanych tym jak wyglądała wiosenna agrotechnika pszenicy ozimej Arkadia w sezonie 2014/2015.


Bardzo ogólnie jesień:
przedplon rzepak
Polifoska 6 - 3q
talerzówka
orka
uprawa
uprawa-siew
herbicyd jesienny i dwukrotnie ochrona insektycydowa
Przechodzimy do wiosny:
03.03 - Azot: 50kg, Siarka - 12kg
09.04 - Azot: 90kg, Fungicyd (Capalo 1.5l), Regulator wzrostu (moddus - 0.3) mikro, siarczan
08.05 - Fungicyd: Adexar plus, Regulator wzrostu (moddus - 0.3), mikro, siarczan
01.06 - Azot: 50kg
03.06 - Fungicyd: Osiris
29.06 - Fungicyd: Tebu
26.07 - zbiór przy wilgotności 14-14.5%

Podsumowując: 190kg N, 4 dawki fungicydu, 0.6l moddus, mikro do bólu.


yacenty

Ostatni tydzień, mimo ze dość ciepło w dzień to w nocy notowaliśmy codzienne przymrozki bądź jak kto woli mrozy.



Pogodynka z czujnikiem na wysokości 2m pokazywała -2.5 stopnia, przy gruncie temperatura spadała poniźej -5, nie był to jednorazowy wyskok tylko dzień w dzień przez cały tydzień.



W związku z tym w polu nie robiliśmy nic, ani nawozów, ani mikronawozów ani oprysków.




W tym momencie w kolejce jest bardzo dużo prac.



Wg tych najważniejszych:



1. Nawóz - N3 na jęczmień i pszenicę



2. Regulacja, fungicyd, mikro i insektycyd w jęczmieniu



3. Regulacja, fungicyd, mikro i insektycyd w pszenicy



4. Oprysk na płatka w rzepaku



5. Herbicyd w ziemnikach




Zobaczcie jak wyglądają pszenice - tu najmocniej widać jak odchorowała mróz - tydzień przed była piękna - jadnolicie zielona, 4.5 tygdonia temu dostała fungicyd z kategorii premium więc nie ma możliwości aby to były choroby grzybowe.




[galleryimg=642579]




[galleryimg=642578]




[galleryimg=642577]




[galleryimg=642576]




[galleryimg=642575]




[galleryimg=642574]




[galleryimg=642573]




[galleryimg=642572]




[galleryimg=642571]




[galleryimg=642570]




[galleryimg=642569]




[galleryimg=642568]




[galleryimg=642567]




[galleryimg=642566]




[galleryimg=642565]




[galleryimg=642564]




[galleryimg=642563]


yacenty

Zima, zima i po zimie. Na Dolnym Śląsku prace polowe ruszyły na całego. Nie inaczej na naszych polach.



Jak wspominałem wcześniej - 2 tygodnie temu pobraliśmy próby glebowe. W piątek dostałem częściowe wyniki. Generalnie jest dobrze i bardzo dobrze jeśli chodzi o zasobnośći makro. Jest problem z jedną działką jeśli chodzi o ph bo spadliśmy do 4.5, średnia dla reszty to 6.0 więc ową działkę trzeba potraktować jako wypadek przy pracy. Koło środy mają być kompletne wyniki to się nimi podzielę i będziemy je dyskutować.









Od niedzieli obserwowaliśmy prognoze, to było za ciepło, to padał snieg, to za mocno wiało. Okienko pogodowe otworzyło się w piątek. Temperatura -4, wiatr 1m/s. Więc decyzja o starcie. Udało się wjechać w rzepak, jęczmień i pszenice, niestety koło 8.30 zaczeło się już mazać i zakończyliśmy pracę. Zostało obsiać jedno pole - 11ha.




[galleryimg=629718]




W sobotę pogoda była perfekcyjna -4.5 stopnia zero wiatru. Dokończyliśmy nawożenie azotem i pojechaliśmy ratować wspomnianą działkę z ph 4.5. Po paru krótkich rozmowach postanowiliśmy sypnąć 500kg wapna granulowanego - zobaczymy, wiadomo jednym strzałem nie zbudujem pH na poziomie 6, ale troszkę podratujemy pole.




Nawożenie startowe:



W tym roku dobrze kupiliśmy Saletrosan więc idziemy tym rozwiązaniem.




Rzepak:



Założone 400kg nawozu na hektar, wyszło troszkę więcej - średnio ok 420



Czysty składnik 110kg N, 55kg S.













Jęczmień:



Założone 250kg, wyszło 230kg



Czysty składnik: 60N, 30S













Pszenica po zbożach:



Założone 250, wyszło 230



Czysty składnik: 60N, 30S









Pszenica po rzepaku:



Założone 250, wyszło 280.



Czysty składnik: 73N, 37S









Plany na najbliższy tydzień - obserwacja pogody i ewentualne przygotowanie pola i siew grochu.




A teraz co nieco o pogodzie:



Średnia dobowa temp za ostatnie 30 dni: 4.8st



Łączny opad: 27.4mm


yacenty

Większość pomyśli - wariat, inni pomyślą - oszukał nas bo obiecywał ze w pole ruszy 15.02, jednak trochę z przypadku akurat dziś zadzwonił znajomy ze jest obok i może pobrać próby glebowe. No i zaczeło się.




Chłopaki obeszli pola, pobrali wiele prób, z większych pól po 2, z mniejszych po 1, małą działkę zostawiliśmy bez.



Z wszystkich próbek robimy podstawowe makro, z 3 największych pól gdzie były po 2 próby - jedna idzie jako makro, druga idzie jako makro + mikro z borem, jedna próbka z całości - leci łącznie z próchnicą.





Wyniki mają być za 2-3 tygodnie. Mając w ręku potężne orędzie jakim są próby makro i mikro będzie można dużo efektywniej nawozić. Teraz nie będziemy patrzyć na ogolne zalecenia zawarte w reklamach nawozów czy mikroelementów i nie będziemy sypać 300kg azotu z siarką, tylko będzie można to konkretnie ustalić, może 290 a może nawet 400kg trzeba będzie sypnąć. Podobnie z mikro - może nie 2l boru na rzepak w sezonie a może 1l? A może i 3l?




Pewnie ktoś powie snob, wariat. Cała dzisiejsza impreza to koszt ok 600-800zł przy zbadanych 30ha.



Co można dziś kupić za 600zł? 1 BB saletry, 300-350 kg polifoski, 30-40l nawozów w płynie.





Teraz pytanie do was? Kiedy robiliście ostatnie anazlizy gleby?



Więcej o tym jak dobrze pobrać analizę glebową przeczytacie w ciekawym artykule na
agroFakt.pl

yacenty

Kolejny tydzień, czy nawet dwa tygidnie bezczynności w polu. Niestety pogoda nie pozwoliła zrobić zabiegów.

Pola aż się proszą o herbicyd - niestety przez 3 dni wiatr 5-10m/s, przez kolejne deszcz, przez kolejne -5 w nocy.
Prognozy mówią, że koło 3. grudnia powinno się uspokoić z wiatrem i być jeszcze ciepło (do 5st w nocy) więc jest bardzo duża szansa na oprysk.

Poniżej fotki.

Rzepak:












Pszenica:
















Jęczmień:














yacenty

Dwa tygodnie temu pisałem, że jest totalna d*pa jeśli chodzi o sytuację w polu. Maj i pierwsza połowa czerwca wymęczyła uprawy, w maju jak pamiętacie spadło niecałe 10l, w pierwszej połowie czerwca 30. Druga połówka miesiąca była bardziej hojna w deszcz i spadło 43l, z czego większość bo 33l w dwa dni pod koniec miesiąca.


Co to dało? oceńcie sami na zdjęciach.














Dziś ewidentnie widać różnice w odmianach. Arkadia - ewidentnie wcześniejsza odmiana i bardziej wrażliwa na grzybki. Pomimo identycznej ochrony widać że Arkadia ma tylko jeden zielony liść, kiedy Hondia na dziś ma dwa zielone liście i dużo mniej grzyba na sobie.

Prognozy mówią ze początek lipca ma być przekropny. Jeśli to okaże się prawdą to mam nadzieje ze żniwa będą jak w ostatnie dwa lata na koniec lipca, bądź nawet w pierwszym tygodniu sierpnia. Zobaczymy co będzie.
Na dziś pszenica jest obiecująca i postanowiliśmy zrobić jeszcze jeden zabieg ochronny - T4 i dowieźć pszeniczkę do sierpnia i może jeszcze troszkę zbudować plon. Niestety pogoda nie pozwala wjechać bo ostatnie 3 dni to non stop delikatne opady i mocny wiatr.
















Co wykonaliśmy w czerwcu?
8.6 poszło T3 w postaci Osirisa w dawce 2l/ha
8.6 na połowie areału sypneliśmy 40kg azotu.




















Łącznie ochrona wygląda następująco:
Wiosenne prace polowe:
N1: 64kg - 28.02
N2: 80kg - 24.03
N3: 40kg - 13.05
N4: 40kg - 08.06 - połowa areału

Fungicydy
T1: 05.04 - Capalo - 1.5l
T2: 11.05 - Adexar Plus - 1.3l
T3: 08.06 - Osiris - 2l

Regulacja:
R1: 05.04 Cycocel 750sl - 1l + Medax Max - 0.4kg
R2: 25.05 Medax Max - 0.4kg

Chwasty:
9.04 - Biathlon 4d - 0.07kg + Dash 1l

Pakiet mikro Intermag 05.04:
Plonvit zboża 2l
Mikrovit Mangan 1l
Mikrovit Miedz 1l
Mikrovit Cynk 1.5l
Tytanit 0.2l
Siarczan Magnezu 5kg
Faster
ProAqua

Pakiet mikro Intermag 11.05:
Plonvit zboża 2l
Mikrovit Mangan 1l
Optysil 0.5l
Tytanit 0.2l
Siarczan Magnezu 5kg
Faster
ProAqua


















Dziękuję firmom: BASF i Intermag za pomoc w organizacji doświadczeń polowych

yacenty
 
Ładną mamy zimę tej wiosny, nie spodziewałem się, ale tak trzeba opsiać kwiecień w polu. To co zobaczycie na następnych zdjęciach to krótko mówiąc bryndza, na którą nie możemy nic poradzić.

Nie mniej już na starcie pokażę Wam, co jest jej przyczyną takiego stanu. Za każdym razem idąc w pole widziałem, że zboża kisną i łapią grzyby. Dopiero dziś przygotowując się do napisania kolejnego odcinka bloga zdałem sobie sprawę dlaczego tak się dzieje. Tak więc czemu? Przez pogodę. Ostatnie 7 dni to średnia dobowa poniżej 5st C z silnym wiatrem i cały czas padającym lekkim deszczem - takim małym ale jednak przeszkadzającym w pracy.  


Co będzie dalej? Trzeba trzymać kciuki aby przyszło ciepło.
 



 
 



W tym tygodniu przez 3 noce z rzędu mieliśmy minus - może nie bardzo duży, bo tylko -1.7 stopnia, ale przy silnym wietrze odczuwalna temperatura schodziła poniżej -7 st C


[galleryimg=687768]  


[galleryimg=687769]
 


[galleryimg=687770]
 


Jakie prace wykonaliśmy?
 


Na polu źle opryskanym jesienią poszedł herbicyd: Biathlon 4D - 0.07kg + adiuwant Dash 1l, dorzuciliśmy od razu Bi 58 Nowy w dawce 0.5l.
 


Widząc mocne przebarwienia i pamiętając, że na tej działce jest ph 5.1
 


sypnęliśmy ostatni BB wapna granulowanego, czyli wyszło ok 420kg/ha
 



[galleryimg=687771]
 


[galleryimg=687772]
 


[galleryimg=687773]
 


Na dzień dzisiejszy słabo to wszystko wygląda, ale mam nadzieję, że w końcu przyjdzie ciepło i wegetacja ruszy na całego.
 



[galleryimg=687774]
 


[galleryimg=687775]
 


[galleryimg=687776]
 



Tutaj powoli już widać działanie korekcyjne herbicydu Biathlon 4D
 



[galleryimg=687777]
 


[galleryimg=687778]
 


[galleryimg=687779]
 



[galleryimg=685636]
 


[galleryimg=685635]
 


[galleryimg=685634]
 


[galleryimg=685633]
 


[galleryimg=685603]
 



[galleryimg=686852]
 


[galleryimg=686851]
 


[galleryimg=686850]
 


[galleryimg=686849]
 


[galleryimg=686848]
 


[galleryimg=686847]
 


[galleryimg=686846]
 


[galleryimg=685957]
 



Podziękowanie dla firm
BASF i Intermag za pomoc w realizcji doświadczeń polowych  



Poprzednie wpisy dotyczące pszenicy znajdziecie pod aresem:
http://www.agrofoto.pl/forum/blog/blog-23/cat-6-pszenica-2016  


Inne wpisy o rzepaku:
http://www.agrofoto.pl/forum/blog/blog-23/cat-4-rzepak-2016  


Wpisy o jęczmieniu ozimym:
http://www.agrofoto.pl/forum/blog/blog-23/cat-5-j%C4%99czmie%C5%84-20016  


Wpisy o jęczmieniu jarym 2017:
http://www.agrofoto.pl/forum/blog/blog-23/cat-7-j%C4%99czmie%C5%84-jary-2017  
 


yacenty
 
Czas biegnie nieubłaganie. Niby pare dni temu zaczynała się zima, a dziś po raz pierwszy w tym roku wyjechaliśmy w pole.

Podsumujmy krótko zimę - jedna z najcieplejszych zim w ostatnich latach. Spadło bardzo mało opadu. Listopad 51l, grudzien 20, styczeń 8l i luty 22, co daje nam raptem 100l opadu. Przez inne lata potrafiło spaść nawet i 200l. Co do temperaury to najzimniej było w połowie stycznia -15, niestety z dość mocnym wiatrem tak więc odczuwalna zeszła do -22 i raptem 2cm sniegu. Szału więc nie ma, ale całe szczęście że choć cokolwiek sniegu było.  




 



W lutym pogoda taka sobie - max to -14st bez grama sniegu ale na szczęście bez wiatru więc nie powinno to się odbić echem na uprawach.
W ostatnim tygodniu zrobiło się ciepło, temperatura dociągneła do 15stopni więc wczoraj postanowiliśmy ze nie ma na co czekać i dziś wjechaliśmy z dawką startową azotu.  




 




 



 



 



Na początek poszło 200kg saletrosanu czyli 52kg N i 26kg S. Czemu tylko 50kg? Pszenica jest bardzo ładnie rozkrzewiona - ma już po 3 pędy.  



 



 



 



 



 




W nadchodzącym czasie trzeba będzie patrzyć jak to wszystko się będzie budzić. Prognzy mówią o 2 tygodniach z temp koło 10-15 stopni to może być to mocny start. Jak będzie to się okaze.  




 



 



 



 



 



 



 



 



Podziękowania dla firm
Intermag i BASF za pomoc w organizacji testów upraw pszenicy.  
 
yacenty

Praktycznie od początku miesiąca pogoda przysiadła - zrobiło się zimnoo, ale za to dość ładnie pada deszcz. Codziennie pada od 1 do 9 października i spadło 55l deszczu. Co ciekawe jak mówią koledzy z okolicy - u nich dobiło już do 80l. Po raz kolejny powiem - Ślęża i Wzgórza Strzegomskie rozbijają chmury i zabierają nam deszcz.








Bardzo dobrze, że pada deszcz ale niestety rodzi to problem z wjazdem w pole z opryskiem na owady. Mszyca już siedzi w najleszpe na jęczmieniu ale co jej zrobić? Ciągnik i opryskiwacz przygotowane - czekamy aż da się wjechać w pole.




Jęczmień ozimy




Ładnie wystartował - warunki optymalne



W ostatnich 2 tygodniach nie robiliśmy nic



Plan - herbicyd i insektycyd









































Pszenica




10-12 dni od siewu - jest już ładnie na wierzchu



Na najbliższy tydzien zero planów - będziemy obserwować owady czy przypadkiem już nie wlecą.



























































Rzepak




Ochłodziło się i przestał tak szybko rosnąć.



Nakarmiony azotem, nakarmiony mikro, robale nakarmione - czekamy co się będzie działo



Na najbliższy tydzień brak planów.




























Dziękuję parnetrom bloga za dostarczenie nasion i środków ochrony roślin:
http://www.agro.basf.pl/agroportal/pl/pl/uprawy/rzepak/butisan_iguana_pack/product_details_139392.html


Rapool


Syngenta

yacenty

Mija 2 tygodnie od siewu, co się wydarzyło w tym czasie?

spadł jeden deszcz - tak jak ostatnio pisałem 21l zaraz po siewie. Od tego czasu suszy i suszy i suszy.
Tempaeratury po 28-30 stopni. Niby na ten weekend zapowiadali jakiś deszcz ale weekend się własnie kończy a pogodynka dalej pokazuje 0 mm.






Co w polu?
Rzepak ma już po 2-3 liśćie właściwe
Wykonane zabiegi na polach 1 i 2.
03.09 - oprysk: herbicyd: Butisan + Iguana, insektycyd: pyretroid i fosforoorganik

[galleryimg=660560]
[galleryimg=660559]
[galleryimg=660558]

Na polu 3 - zaraz po siewie poszła inna kombinacja (chlomazon i metazachlor)




Co planujemy?
W tym tygodniu planujemy 2 zabiegi:
koło 6.09 - graminicyd,
koło 8-9.9 regualtor wzrostu z funkcją fungicydu - Caryx w dawce 1l/ha

[galleryimg=660557]
[galleryimg=660556]
[galleryimg=660555]
[galleryimg=660552]

Nasiona dostarczył Rapool, ochronę zapewnia BASF

yacenty

Zachęcony wpisami kilku osób postanowiłem założyć swój własny blog i pokazać jak uprawiamy pszenicę ozimą w naszym gospodarstwie.

Przy okazji dziękuję Markowi i Tacie za pomoc.

W tym roku uprawiamy 16 ha pszenicy ozimej.
Do pokazu i opisu wybieram największe pole w gospodarstwie kawałek 11 ha, jest on lekko upierdliwy w uprawie gdyż jest w kształcie trójkąta.
Na polu tym, jak i w całym gospodarstwie posialiśmy 4 odmiany wyprodukowane przez Topfarms.

Przejdźmy do meritum - jakie odmiany?

1. Arkadia - po raz drugi u nas - rewelacyjna zimotrwałość - 6pkt. Bardzo dobre plonowanie - w tym sezonie sypała u nas na poziomie 12t/ha.
Odmiana wymagająca 2 krotnego skracania i bardzo dobrej ochrony.
Kiełkowanie: 97% MTN: 51,34



2. Julius - za namową doradcy, dobra zimotrwałość, bardzo dobra odporność na choroby - jak będzie zobaczymy, gdyż podobnie jak 2 nastęne odmiany będzie miała swoją premierę w naszym gospodarstwie.
Kiełkowanie: 93% MTN: 46,1
3. Kerubino - stara i sprawdzona odmiana - od lat w czołówce plonowania, dobra zimotrwałość.
Kiełkowanie: 96% MTN: 42,4


4. Elixer - niby pszenica paszowa ale z testów wynika ze przy 4 krotnym nawożeniu i dobrej ochronie nie dość ze daje powyżej 10 ton to jeszcze łapie białko na poziomie 13%
Kiełkowanie: 97%, MTN: 47,92


Jak to wygląda w rozmieszczeniu na polu?

1. - Kerubino
2. - Elixer
3. - Arkadia
4. - Julius

Jak pole przygotowaliśmy:

20.07 - zebraliśmy rzepak
31.07 - pobraliśmy próby glebowe
3.08 - talerzowanie
1.10 - nawożenie NPK
1.10 - orka - 22 cm
19.10 - uprawa - ok 8 cm
19 i 20.10 - siew - 190 kg/ha

Zasobność gleby:
Makro składniki wszystkie na poziomie: wysoki do bardzo wysoki
Ph - 5.8-6.4

Parametry wysiewu:
Większość odmian za wyjątkiem Arkadii ma w zaleceniach ok 300-340 roślin na m2. Biorąc to pod uwagę i parametry techniczne odmian wychodzi ze powinienem posiać ok 140 kg. Ze względu na to, że jest bardzo późno i na moje prywatne odczucia, po testach z lat poprzednich podjęliśmy decyzje o wysiewie na poziomie 190 kg.




Przygotowane pole




"Siewna" ekipa - Zestaw upr-siewny i zestaw transportowy






Widok na uprawione pole z siewnika




Zasypywanie siewnika




W trakcie siewu - zdjęcie z platformy załadunkowej






Przygotowania do podjazdu pod górkę





Wjazd na górkę




Końcówka siania - poprzeczniak

Macie jakieś pytania? Uwagi, co zrobić aby blog był ciekawszy?



Chcecie prowadzić swój własny blog, o tym jak uprawiacie różne uprawy w swoich gospodarstwach?

Zapraszam do współpracy.

yacenty

Maj na Dolnym Śląsku upływa pod znakiem suszy. Na dzień dzisiejszy od 1 do 24 maja spadło nam 12l deszczu.



Na polach widać co raz więcej pęknięć ziemii - po roślinach już tez powoli widać, że im brakuje wody.




Co się działo w minionych 2 tygodniach? Bardzo niewiele.




Zaaplikowaliśmy 3 dawkę azotu w zbożach:



jęczmień - 100kg saletry - 32kg N



pszenica - 150kg saletry - 48kg N




Opryskaliśmy zboża T2 - wszystko z góry na dół 3 substancjami aktywnymi: fluksapyroksad, piraklostrobina, epoksykonazol.



Dodatkowo oczywiście poszła porcja mikro nawozów zaczynając od Plonvitu zboże skończywszy na Tytanicie - znów w beczce wylądowało pół tablicy mendelejewa.




Z racji tego że jest sucho a pszenica jeszcze marnie wyglądała po przymrozkach postanowiliśmy podzielić zabieg i dopiero po 4 dniach polecieliśmy regulatorem.



Tym razem w ruch poszły 3 różne:



1. jęczmień - etefon



2. pszenica - pół pola: trineksapak etylu w dawce 0.3l/ha



drugie pół pola: chlorek mepikwatu - 0.6l/ha




Idąc dalej w rzepak - polecieliśmy insketycydem i fungicydem na opadający płatek.



W grochu i ziemniakach nie działo się nic.




A teraz zwyczajowo kilka zdjęć.




[galleryimg=645576]




[galleryimg=645575]




[galleryimg=645572]




[galleryimg=645571]




[galleryimg=645570]




[galleryimg=645565]




[galleryimg=645564]




[galleryimg=645555]




[galleryimg=645554]


yacenty

Pogoda wchodzi w fazę wiosny to i w polach dzieje się dużo.


Od ostatniego mojego wpisu mineło 2 tygodnie. Od tego czasu wydarzyło się bardzo dużo, przede wszystkim pogoda zaczęła nam sprzyjać.
W ostatnich dniach średnia dobowa wskoczyła na 8-10stopni i spadło 20 litrów wody.

Przejdzmy do meritum co zrobiliśmy w polu.

Pszenica
02.04.2016 - druga dawka azotu - na polach po ziemniakach i rzepaku 250kg saletry 32% co daje nam 80kg N.
na polu po grochu 200kg saletry 32% co daje 64 kg N.

Kilka zdjęć z rozsiewania nawozu i stanu plantacji.













Jęczmień



02.04.2016 Druga dawka azotu - 200 kg saletry 32% - 64kg N.



Niestety tutaj zdjęć brak - spieszyłem sie już na mecz :P




Nasiona zbóż produkcji
TopFarms Nasiona



Rzepak



W tygodniu wydarzyło się bardzo dużo.



2 dawka azotu, regulator, poprawka herbicydem w końcu dziś mikroelementy.




Przejdzmy do szczegółów:



18.03 - 300kg saletry - 96kg N



29.03 - fungicyd



29.03 - herbicyd (poprawka na samosiewy zbóż)



3.4 pakiet mikro + biostymulatory + aminokwasy:



PLONVIT OPTY



FASTER INTERMAG



NITROMAG INTERMAG



Bormax INTERMAG



SIARCZAN MAGNEZU INTERMAG



MIKROVIT MANGAN



TYTANIT®



PROAQUA



MIKROFERT



















Plany na najbliższy tydzień



Sadzenie ziemniaków



Obserwacja nalotu chowacza



obserwacja zbóż - poszukiwanie 1 kolanka.




A teraz ciekawostka - udało mi sie zebrać plus minus koszty w rzepaku (na razie są z grubsza, bo część faktur leży już u księgowej - stąd ceny internetowe, dodatkowo muszę tu dodać jesienny zabieg odżywkami).





yacenty

Pogoda nas nie rozpieszcza w tym roku. W poprzednich latach było znacznie cieplej w marcu. Za to w tym sezonie mamy dużo więcej wody. Rok temu spadło ok 30 litrów, w tym mamy już blisko 150.


Mija 19 i 20 dni od pierwszej dawki azotu z siarką.
Mimo opadów sniegu, mimo generalnego zimna, mimo ogólnie brzydkiej pogody rośliny ruszyły.
Zobaczcie te kolory, zobaczcie pędy rzepaku, stożek wzrostu, zobaczcie dalej 5 pędów pszenicy.
Wizytujący z nami pole doradca z firmy Intermag ocenił pola w skali szkolnej od 4+ po 6.
Zapraszam do przejrzenia zdjęć z dzisiejszej wycieczki





























yacenty

Nie zapomniałem o prowadzeniu bloga, tak samo jak nie zapomniałem o pielęgnowaniu pól, tak się poskładało ze pogoda nie przychylna do wycieczek a poza tym bardzo mało się dzieje w polu - ale to przecież nic dziwnego w grudniu.




Od mojego ostatniego wpisu (29.11), pogoda była dość dobra, cały czas ciepło i wilgotno, niestety z dużą ilością dni wietrznych, które przeszkadzają w wykonaniu zabiegów - przede wszystkim oprysków herbicydami.









Udało nam się znaleźć jeden - jedyny dzień kiedy wiatr spadł do 2m/s i wtedy postanowiliśmy opryskać zboża na chwasty.



3. grudnia został wykonany zabieg dwoma kombinacjami substancji aktywnych:



pszenice: diflufenikan, florasulam, penoksulam



jęczmień: flufenacet, metrybuzyna, diflufenikan




w rzepaku już nic nie robiliśmy.




Poniżej dokumentacja zdjęciowa.




Pszenica:


































Jęczmień:
























Rzepak:










































×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.