Skocz do zawartości

Zdjęcie

O tym, jak straciłem gospodarstwo


53 odpowiedzi na ten temat

#1 Share robert936vario

robert936vario

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 0 postów

Napisany 15 sierpień 2016 - 10:35

O tym, jak straciłem gospodarstwo

Witajcie. Chciałbym wam opowiedzieć moją krótką, smutną historię, którą wy jako rolnicy od pokoleń powinniście doskonale zrozumieć. Uprzedzam, że jest co czytać. Byłbym wdzięczny za jakąś odpowiedź. 

 

A więc wychowałem się u dziadków na wsi. Moi rodzice nie byli zainteresowani rolnictwem, mój ojciec pochodził z dużego miasta, z bogatej rodziny, moja mama urodziła się w chłopskim domu, od małego nienawidziła pracy na wsi i jak tylko mogła wyprowadziła się do metropolii na studia. Na studiach poznała tatę, pobrali się i otworzyli razem bardzo dochodowy biznes (w branży włókienniczej, były to lata 90te, czasy tzw. transformacji), więc jako dzieciak na brak środków narzekać nie mogłem, wręcz odwrotnie: miałem wszystko o czym młody chłopak mógł tylko zamarzyć. 

 
W związku z rozwijaniem się ich firmy i brakiem czasu od pierwszego do czternastego roku życia mieszkałem z dziadkami. Mój dziadek prowadził jak na nasze rejony całkiem pokaźnych rozmiarów gospodarstwo rolne (prawie 80ha ziem uprawnych, łąk i kawałek lasu, 20 sztuk bydła mlecznego). Od dziecka zakochałem się w pracy na roli. Nie odstępowałem mojego dziadka na krok, wszystkie prace od małego wykonywaliśmy razem - roboty polowe, wyprowadzanie krów na łąkę, naprawy ciągników. Wiedziałem, że to jest to co chciałbym robić w życiu, nie ważne co będą mi mówić inni. Bardzo szybko, bo już na przełomie 2 i 3 klasy podstawówki nauczyłem się jeździć ciągnikiem.  
 

Gdy miałem może z 8 czy 9 lat, mój dziadek postanowił ze względów zdrowotnych przejść na rentę a gospodarstwo przepisać na młodych. Wtedy, ze zrozumiałych powodów, nie wiedziałem o co chodzi z tym przepisywaniem itp. Gospodarka została przepisana na młodszą córkę mojego dziadka, siostrę mojej mamy oraz na jej męża. Nadal, tak jak dawniej, pomagałem w gospodarstwie, tyle że zamiast dziadkowi to teraz mojemu wujkowi. Dogadywaliśmy się doskonale, mój wujek z domu także był rolnikiem, tyle że znacznie mniejszym, ale coś na temat rolnictwa wiedział. Lubiłem go. I tak to wszystko toczyło się dalej. Gospodarstwo rozwijało się powoli, bo oprócz pracy na roli mój wujek miał także inne zajęcia, mianowicie prowadził firmę budowlano-wykończeniową. Udało mu się nawet zakupić kilka nowych maszyn, w tym ciągnik, w ramach programów dofinansowania z UE. 
 

Po pewnym czasie wszystko powoli zaczęło się psuć. Zlikwidowano hodowlę krów na rzecz małej hodowli świń 200 sztuk), z powodu iż było przy niej zbyt dużo roboty i odpowiedzialna za zwierzęta babcia z wiekiem nie dawała sobie rady. 
 

Gdy kończyłem gimnazjum zacząłem sobie coś uświadamiać. Zawsze myślałem, że to ja będę kontynuował rodzinny biznes i prowadził po dziadku gospodarstwo, bo jako jedyny z rodziny, z jego dzieci czy wnucząt wyrażałem zainteresowanie prowadzeniem farmy. Z resztą jako dzieciak mówiłem mu to wprost. Jednak dotarło do mnie, że gospodarka nigdy nie będzie należeć do mnie, tylko po moim wujku odziedziczą ją moi kuzyni, którzy do roboty w polu się nie palili, a wręcz przeciwnie - wstydzili się swojego pochodzenia i ani razu, mimo iż mieszkali na farmie, nie pomagali ojcu przy pracy. Mógł polegać tylko na mnie. 

 

Gdy zdałem sobie z tego sprawę dobiło mnie to. Nie potrafiłem wyobrazić sobie swojego życia bez pracy na roli we własnym gospodarstwie. Nie wyciągałem tej sprawy na forum rodzinnym, nie chciałem by mojemu dziadkowi było przykro, po za tym wtedy zaczęły się jego problemy z sercem i wolałem nie powodować u niego niepotrzebnego stresu, który może negatywnie wpłynąć na jego zdrowie.  

 

Co zabawne, moi kuzyni zawsze zazdrościli mi mojej sytuacji. Miałem wszystko o czym oni mogli tylko pomarzyć - quady, komputery, konsole, kamery, rowery i tego typu bajery. Dochody ich rodziców z gospodarstwa, wiejskiego sklepiku i małej firmy w porównaniu z dochodami z firmy moich rodziców były śmieszne. A ja mimo to chciałem koniecznie kontynuować dzieło wielu pokoleń naszej rodziny czyli gospodarstwo, które z braku poświęcanego mu czasu i pasji podupadało i przynosiło coraz mniejsze zyski mimo inwestycji dofinansowywanych z UE. 

 

Obecnie moja ciotka oraz wujek tylko czekają aż mój dziadek umrze i będą mogli wyprzedać cały jego majątek, podzielić co się da na działki budowlane. Resztę również posprzedawać, włącznie z maszynami bądź pooddawać w dzierżawę, co generalnie oznacza, że planują to gospodarstwo zamknąć. Gdyby zrobili to już teraz, mój dziadek albo by tego z żalu nie przeżył, albo by ich wydziedziczył. 

 

Patrzę na to z boku i jest mi przykro. Bardzo przykro. Tak bardzo szkoda mi pracy tak wielu pokoleń, tylko po to aby teraz to zamknąć, sprzedać i przejeść dorobek gromadzony tak wiele lat. Szkoda mi też mojego dziadka oraz babci, bo mimo iż nikt nie mówi tego wprost, jestem pewien, że wiedzą co się kroi.  

 

I zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego? Dlaczego dziadek nie mógł przepisać tej gospodarki na mnie czy na moich rodziców? Przecież dobrze wiedział, że kocham pracę na roli, że mam takie same powołanie jak on. I chyba znam odpowiedź.  

 

Jak już wcześniej wspominałem mnie i moim rodzicom bardzo dobrze się wiedzie. Gdyby dziadek przepisał na nich lub na mnie tę gospodarkę, moją ciotka oraz jej rodzina, która już i tak mam wrażenie, z zazdrości, nas po cichu nienawidzi, została by bez niczego. I tak nawet teraz, kiedy prawie cała ojcowizna należy do niej i tak ma nam za złe i uważa to za niesprawiedliwe, że dziadek dał nam 8ha działek. Uważa, że z racji tego, iż jesteśmy majętni nic z ziemi naszych ojców się nam nie należy, a to przecież nieprawda, bo majątek moich rodziców to 100% ich ciężkiej pracy. 

Z racji iż pieniądze to dla nas nie problem, moglibyśmy wykupić ojcowiznę, ale jakoś nie mogę tego przeboleć. Uważam, że nie należą im się te pieniądze, że wykupienie od nich tej gospodarki byłoby dla mnie i dla mojej rodziny poniżające. Powinienem przecież odziedziczyć tą ziemię po dziadku. 

 

Mam takie dni, że nie mogę przestać o tym myśleć. Czasami zdarza mi się nie przespać z tego powodu nocy, tak jak teraz, kiedy to piszę. Nic nie pomaga, alkohol, inne hobby, zakupy itd. Musiałem się w końcu z kimś tym podzielić. Jeżeli czytając to dotrwałeś do końca jestem Ci bardzo wdzięczny kimkolwiek jesteś. To dużo dla mnie znaczy, mimo iż podejrzewam, że nie wiele to da a piętno jakie odcisnęła na mnie ta historia będę nosił do końca życia. Nie potrafię o tym mówić, jak tylko o tym myślę to staremu, prawie dwudziestoletniemu koniowi do oczu cisną się łzy. 

Jeśli chodzi o moją przyszłość to najprawdopodobniej będę prowadził i rozwijał firmę moich rodziców. I choć niby nie mam powodów do narzekania, bo prowadzenie własnej firmy to również moja pasja, to zawszę będę duchem z wami - rolnikami, a moją pasją czy marzeniem będzie rolnictwo, mimo iż dla tej branży czasy są trudne i pewnie będąc rolnikiem nie zarobiłbym w ciągu roku nawet 1/20 tego co zarobię w mojej firmie. 

 

Co byście zrobili na miejscu mnie, a co na miejscu mojego dziadka? Co sądzicie o zaistniałej sytuacji? Co byście mi radzili? Znacie podobne przypadki? Nie wiem na co liczę, na otuchę czy na rady, po prostu musiałem to z siebie wyrzucić, tak bardzo mnie to boli. 

Wam wszystkim, którzy prowadzicie własne gospodarstwa rolne, małe czy duże, zacofane czy nowoczesne, z całego serca zazdroszczę. Wiedzcie, że macie naprawdę dużo szczęścia i pewnie czasem nie zdajecie sobie z tego sprawy. 

 



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
O tym, jak straciłem gospodarstwo Dzisiaj, 03:30
  •  

#2 Share kubakrz12

kubakrz12

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 16 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06 styczeń 2017 - 14:57

O tym, jak straciłem gospodarstwo

Smutne..:/ trzymaj sie mocno , może ozenisz sie z dziewczyna z gospodarstwem albo uda ci sie odzyskac to gospo trzymaj sie dasz rade !!



#3 Share toorano

toorano

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 303 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06 styczeń 2017 - 15:13

O tym, jak straciłem gospodarstwo

jak ci tak bardzo zależy, to niech rodzice (podobno ich stać) odkupią to gospodarstwo i działaj ! powodzenia 



Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
O tym, jak straciłem gospodarstwo Dzisiaj, 03:30
  •  

#4 Share pawel885

pawel885

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3320 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie

Napisany 06 styczeń 2017 - 15:17

O tym, jak straciłem gospodarstwo

Sorry ale tak to jest jak coś się komuś wydaje i planuje sobie coś bez wiedzy innych .... Obok mnie był podobny przypadek - stary kawaler, siostrzeniec pomagał mu latami a on w wieku 55 lat się ożenił, spłodził syna i wojna na całego... Jedyne wyjście to rozmowa z dziadkiem, jak tym nic nie zdziałasz to wykup 



#5 Share marko-kolo

marko-kolo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 802 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 06 styczeń 2017 - 15:18

O tym, jak straciłem gospodarstwo

skoro możesz odkupić bo Cię stać to po co te całe beczenie 

gospodarstwo nie jest Twoje i dobrze o tym wiedziałeś , a to że uważasz że się Tobie należy to tylko twój kaprys 

nie masz racji bo ani  wujek Ci nie obiecał ani dziadek , sam to sobie wmawiasz że Ci się należy

moim zdaniem to nie uczciwe z Twojej strony skoro dobrze znasz stan prawny  

 


wszystkie RYŚKI to fajne chłopaki , chwała im za to 

 


#6 Share zetorki12

zetorki12

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3917 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06 styczeń 2017 - 15:25

O tym, jak straciłem gospodarstwo

Zmień tytuł na : "Jak sobie coś ubzdurałem" B)


ZETOR TEAM

#7 Share krzysztof1987

krzysztof1987

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 628 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 06 styczeń 2017 - 15:27

O tym, jak straciłem gospodarstwo

ma 8 ha jak pisał jego matce dziadek przepisał niech pokazuje co potrafi jest wiele gospodarstw w polsce dużo mniejszych 



#8 Share gr_rat

gr_rat

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 241 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06 styczeń 2017 - 15:39

O tym, jak straciłem gospodarstwo rodzice na drugie imię powinni Ci dać fantazja

#9 Share pawelol111

pawelol111

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4155 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Siedlec.

Napisany 06 styczeń 2017 - 16:36

O tym, jak straciłem gospodarstwo

Jaki to problem wydać 2-3 miliony złotych na zakup 100 ha na jakimś zadupiu dla kogoś kto jak piszesz "żyje jak pączek w maśle"?



#10 Share kobra89

kobra89

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2494 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie/Sokolka
  • Zainteresowania:Projektowanie i majstrowanie nad maszynami.

Napisany 06 styczeń 2017 - 16:44

O tym, jak straciłem gospodarstwo

Umiesz liczyc licz na siebie Twoje szczęście innych je..e powiedzenie ludowe ;)
Do tematu, jak sie nie dorobisz sam to nie licz na códze, dla mnie wujek 10 lat juz przepisywał ziemie gdy tylko trzeba było skosic zboże pobelowac poorac itp to juz jedziemy do notariusza, rok temu powiedziałem żeby sie bujał. Pojechałem i kupiłem we wsi 16ha ziemi za swoje i nie licze na nic códzego.


Modernizacja gospodarstwa juz w trakcie.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
O tym, jak straciłem gospodarstwo Dzisiaj, 03:30
  •  

#11 Share AleksanderX

AleksanderX

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 870 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 styczeń 2017 - 08:18

O tym, jak straciłem gospodarstwo

to było dziadka i dziadek ma prawo zrobić z tym co chce a ty się dorabiaj i ze swym dorobkiem rób co ci się podoba



#12 Share kizak

kizak

    Zaawansowany

  • Validating
  • PipPipPip
  • 405 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:suwalskie
  • Zainteresowania:modernizacje

Napisany 07 styczeń 2017 - 08:21

O tym, jak straciłem gospodarstwo

    Jak  ,Masz kaprys gospodarzyć to wykupcie ziemię [ o ile Twoi rodzice i wujostwo się zgodzą],inaczej będziesz gryzł się,przynajmniej Wiesz o tym by mieć coś wiąże się to z kosztami czasu,pieniędzy,zdrowia......,a czy to dobra decyzja czas pokaże.    W moich okolicach mówi się     ,,a kto zabroni bogatemu biednie żyć''  . Uwierz mi,ile osób na forum zamieniło by się z Tobą na tę sytuację.    Są ludzie co z twoją sytuacją rozprawiliby  by się błyskawicznie,a z pierdołą którą walczą całe życie nie poradzą i vice versa :(



#13 Share szeik812

szeik812

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 59 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 styczeń 2017 - 08:29

O tym, jak straciłem gospodarstwo ciotkę miał puścić z gołą d*** żebyś Ty sobie swoją pasję mógł uprawiać... ciekawe ile Ty masz lat :D

#14 Share icek1

icek1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1225 postów
  • Płeć:Nie powiem

Napisany 07 styczeń 2017 - 09:06

O tym, jak straciłem gospodarstwo

czyżby ci się ta opowieść przysniła



#15 Share Forsze

Forsze

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 115 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 styczeń 2017 - 09:12

O tym, jak straciłem gospodarstwo

O tym, jak straciłem gospodarstwo - KTÓREGO JESZCZE NIE MIAŁEM!!! DOBRE

Dzieciaku czas dorosnąć.

A na końcu się okaże, że te 8ha działek co dziadek dał to poszło na działki budowlane

Myślę Panowie, że temat zamknięty i czas zająć się merytorycznymi tematami


Edytowany przez Forsze, 07 styczeń 2017 - 09:20.


#16 Share witejus

witejus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 493 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 styczeń 2017 - 10:08

O tym, jak straciłem gospodarstwo

chciałbym mieć taki problem B)



#17 Share rozal22

rozal22

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Pułtusk

Napisany 07 styczeń 2017 - 10:12

O tym, jak straciłem gospodarstwo

No żeś się podziellllił historią chłopcze.... Dziewczyna Cię rzuciła?



#18 Share bobcat2250

bobcat2250

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 554 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wysoczyzna Siedlecka

Napisany 07 styczeń 2017 - 11:12

O tym, jak straciłem gospodarstwo Chwalisz się czy Żalisz?

Nie trawię ludzi, którzy wmawiają sobie, że mają w życiu źle.

Zwykły użytkownik, o numerze 30068  :)


#19 Share anto

anto

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 199 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:opolskie

Napisany 07 styczeń 2017 - 12:04

O tym, jak straciłem gospodarstwo

Ludzie ! Skąd w Was tyle jadu ? Czy przy kazdej okazji musicie człowieka zdeptać , obrazić ? Opamiętajcie się . 



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
O tym, jak straciłem gospodarstwo Dzisiaj, 03:30
  •  

#20 Share koniu

koniu

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 825 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ząbkowice Śląskie
  • Zainteresowania:Rolnictwo, Motoryzacja

Napisany 07 styczeń 2017 - 12:23

O tym, jak straciłem gospodarstwo

a jak byś pomagał sąsiadowi to też byś chciał po nim gospodarstwo? Chłopie daj spokój. Ile ty masz lat? Wola dziadka i tyle... U nas w okolicy pełno takich przypadków. Gospodarstwa po 150-200 ha poszły w ręce likwidatorów lub u nas mówią inaczej, w ręce syndyków... Rozpisałeś się ale totalnie bez sensu...



Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Susza utrudni nawożenie zobacz »