Skocz do zawartości

Zdjęcie

Chora locha


30 odpowiedzi na ten temat

#21 Share krzysiek030393

krzysiek030393

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 24 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie
  • Zainteresowania:Rolnictwo, motoryzacja, sport, osp

Napisany 23 kwiecień 2016 - 12:18

Chora locha Mam taką nadzieję. Narazie wszystko idzie w dobrym kierunku, świnia zaczyna jeść i teraz tylko czekać aż się podniesie. Wszyscy którzy radzili podać antybiotyk mieli rację, jest poprawa a jutro dostanie jeszcze jedną dawkę (po 48 h).

Korzystając z okazji chciałbym zadać jeszcze jedno pytanie dotyczące żywienia: znajomy również karmi lochy na sucho, jednak 2 tygodnie przed oproszeniem zaczyna karmić na mokro i do tego parowane ziemniaki plus koncentrat. Czy takie żywienie daje jakieś korzyści?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Chora locha Dzisiaj, 21:24
  •  

#22 Share damianos95

damianos95

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 kwiecień 2016 - 16:50

Chora locha

Kolego według teorii która poniekad sie sprawdza to to aby loche zywic jeczmien owies i przenzyto a 2-3 tyg przed oproszeniem nalezy jej podawac duzo owsa najlepiej i troche wiecej koncentratu dawac do paszy zeby lepiej sie wyprosił i jej nie zatuczyc tyle teorii teraz moja opinia która nie musisz sie kierowac

Sam choduje trzode wszystko na sucho i lochy dostaja tak po oproszeniu duzo białka wiec jeczmien owies i przenzyto w prporcjach 35:50:15 przed wyproszeniem około 1.5 -2tyg odstwiam przenzyto daje owies 60-65% i jeczmien 35-30% ale daje wiecej koncentratu takie zywienie zapewnia w moim przypadku ze prosieta nie sa bardzo duzo a lochy prosza sie w 99% same bez pomocy. Na poczatku zywiłem je inaczej bardziej obficie i czesto prosieta były bardzo duze a wyproszenie przez sama loche bez udziału pomocy i leków nie było praktycznie mozliwe. Oczywiscie zaraz po wyproszeniu podaje praktycznie sam jeczmien z odrobina owsa i duza dawka koncentratu aby sie wzmocniła po porodzie po ciezkim porodzie locha otrzymuje witaminy.

ogolnie musisz tak ustawic dawki zywieniowe aby maciora zbytnio nie tyła ale była mocna a to zalezy od zawartosci białka w paszy jak masz pytania to zapraszam



#23 Share staszek131415

staszek131415

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1488 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 kwiecień 2016 - 18:54

Chora locha

Teraz bardzo dobra dla loch jest zielonka z koniczyny lub lucerny u mnie to podstawa  http://www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/inne-hodowle/zielonki-dla-swin,11460,.html



Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Chora locha Dzisiaj, 21:24
  •  

#24 Share Elrond

Elrond

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 46 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łosice

Napisany 24 kwiecień 2016 - 13:19

Chora locha

Jeżeli chodzi o lucernę, to w dużych ilościach może spowodować powstawanie torbieli na jajnikach, więc lepiej uważać.

 

Nawiązując do żywienia loch w okresie przed i po porodzie, to praktycznie jest tyle teorii ile osób je wygłasza.

Z perspektywy czasu mogę jednak powiedzieć że jeżeli locha jest prowadzona bardzo dobrze w kontekście żywieniowym oraz dostaje świetnie zbilansowaną paszę ( z tym jest raczej słabo w większości) to co byśmy jej nie dali do jedzenia, nie będzie większych problemów. Najważniejszym dodatkiem który wpływa na powyższe jest premiks który powinien być bardzo dobrej jakości.

 

Generalnie podawanie dużej ilości surowców włóknistych ( owies, itp. ) ma głównie zapobiec MMA, nie prawdą jest że locha z pełnym jelitem będzie miała problem z porodem. Nacisk jelita z masą kałową występuje tylko na w końcowym odcinku szyjki macicy, czyli prosiak może lekko zwolnić ostatnie 20-30 cm w szyjce, wcześniej skurcze sa zbyt słabe by zablokować poród

 

W większości przyczyną problemów jest po prostu za duża masa prosięcia lub zwykłe przyblokowanie przy wejściu do szyjki. Co można czasami zniwelować dobierając inną genetykę knura. Ogólnie poród powinien być mądrze nadzorowany.

W swoim stadzie posiadam spory odsetek starszych loch lub rodzących dużo prosiąt, co wymusza częste ingerencje w czasie porodu, gdyż oxytocyna nie daje zamierzonych efektów, a często odwrotne od zamierzonych.

 

 

Co do żywienia robiłem swego czasu testy na włóknie w LK na poziomie 3 %, białku 18,8 %, energii z laktozy do 10 % itp. i żaden z tych czynników nie wpłynął na poród czy syndrom MMA.

W innym doświadczeniu podawałem mieszankę LK w ilości 7 kg na 6 dni przed porodem, a dzień przed porodem i po porodzie 4,5 kg, w tym przypadku u 15 % loch wystąpiły lekkie stany zapalne wymienia które wymagały podania leków. U pozostałych loch nie zauważyłem żadnej reakcji negatywnej.

 

Piszę to by zobrazować że nie jest ważne ile dajemy włókna, białka czy energii, lecz podstawą jest dokładne ułożenie i zbilansowanie receptury oraz użycie dobrych surowców ( np. udowodnione jest że podawanie śruty rzepakowej loszkom/lochom obniża ilość prosiąt i negatywnie wpływa na jajniki i cały układ rozrodczy ).

 

 

 

 



#25 Share staszek131415

staszek131415

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1488 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24 kwiecień 2016 - 14:46

Chora locha

Duża ilość prosiąt ma wpływ na przebieg porodu no chyba żartujesz? Jaka locha to starsza Twoim zdaniem z którym miotem?



#26 Share krzysiek030393

krzysiek030393

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 24 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie
  • Zainteresowania:Rolnictwo, motoryzacja, sport, osp

Napisany 24 kwiecień 2016 - 20:02

Chora locha

Z własnych obserwacji zauważyłem, że im bardziej liczny miot tym mniejsze są prosięta, więc teoretycznie locha ma lżej. Z drugiej strony im więcej prosiąt, tym dłuższy poród więc tu może być kwestia sporna. A co do śruty rzepakowej to również słyszałem że nie jest wskazana dla loch.  Osobiście robię śrutę z pszenżyta, jęczmienia i owsa.



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Chora locha Dzisiaj, 21:24
  •  

#27 Share Elrond

Elrond

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 46 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łosice

Napisany 25 kwiecień 2016 - 13:44

Chora locha

W moim przypadku lochy rodzące powyżej 20-25 prosiąt, proszą się przeciętnie powyżej 7 godzin co ma duży wpływ niestety, gdyż od ok 15 prosięcia zaczyna mieć słabsze parcie i bez nadzoru była by większość martwych. Bez nadzoru wychodzi średnio 4-5 szt. martwe na lochę.

Przy dużych miotach nie ma wpływu tak mocno wiek lochy, gdyż młodsze mają oczywiście więcej sił i lepsze skurcze ale jeżeli jest ich dużo to i loszka ma czasami problemy (rzadko).

Oczywiście że w drugą stronę przy mniej licznych miotach do 12-13 szt. nie obserwuję problemów praktycznie w ogóle, a porody kończą się w max 3-4 godziny.

 

Więc nawet jeżeli są to prosięta bardzo małe a mimo to jest ich dużo to będzie problem, chociażby ze zwykłego przeciągnięcia porodu w czasie.

Dodatkowo u mnie podniosłem masę urodzeniową miotów co także trochę utrudnia porody przy liczniejszych miotach ( dla ciekawości, podniesienie masy urodzeniowej o 150 g zajęło w moim przypadku 7 miesięcy i wiele testów w tym czasie )



#28 Share staszek131415

staszek131415

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1488 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 25 kwiecień 2016 - 14:32

Chora locha

A co  mi po tych 20 prosiętach tak locha ich nie wykarmi miot optymalna to 14-16 sztuk po co więcej



#29 Share krzysiek030393

krzysiek030393

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 24 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie
  • Zainteresowania:Rolnictwo, motoryzacja, sport, osp

Napisany 25 kwiecień 2016 - 15:17

Chora locha Elrond lochy rodzące powyżej 20-25 prosiąt?? Ja o takim wyniku nawet nie marzylem. Zapytam z ciekawości, ile prosiąt z takich miotów udaje Ci się odchować? I jakiej rasy masz lochy?

#30 Share Elrond

Elrond

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 46 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łosice

Napisany 25 kwiecień 2016 - 15:22

Chora locha

Oczywiście że nie wykarmi, nadmiary daje się do loch mamek. Generalnie dla DanBreda daję 12 prosiąt a dla Naimy 13-14 prosiąt.

Na robieniu mamek właśnie najwięcej się zarabia, gdyż koszty rozkładają się na dużą liczbę prosiąt co podnosi znacznie rentowność fermy. (to robią w dużej mierze na fermach Duńczycy inaczej nie odchowali by np. 35 prosiąt rocznie o czym piszą  )

 

Co do ilości odchowanych nie chcę się wypowiadać by nie robić nie potrzebnej burzy w dyskusjach. Jak na każdej fermie są lochy co rodzę dużo ale i takie co rodzą mało prosiąt. Mi zależy na tym żeby odsetek loch rodzących np. 14 sztuk był jak najmniejszy a żeby rosła liczba macior z miotami 20 i więcej. Chociaż nie będę ukrywał że mam dużą satysfakcję gdy 1/4 prosiąt musze "mamkować".

Zdążają się lochy że zawalą średnią ( np. ostatnio miała 6 sztuk ) takiego osobnika od razu brakuję. Jest także część loch która daje mioty skrajnie wysokie 28 i więcej wiec to wszystko zależy od zarządzania stadem.

 

Wiele np. firm genetycznych raczej krytykuje późne krycie loszek, a ja przeciętnie 1 krycie robię w wieku 9-11 mies. i wadze pod 200 kg co daje mi od razu na starcie mocno rozrośniętą loszkę która potrafi urodzić sporo prosiąt ( ostatnio np. 22 szt. żywe loszka 1 miot ) gdzie przy kryciu 32 tygodniowych miałem kiedyś ledwo 11,5 urodzonych, a na naimie tylko 10 sztuk.


Edytowany przez Elrond, 25 kwiecień 2016 - 15:34.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Chora locha Dzisiaj, 21:24
  •  

#31 Share staszek131415

staszek131415

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1488 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 25 kwiecień 2016 - 17:53

Chora locha

A mamka to z księżyca się nie bierze moim zdaniem nie ma sensu dążyć do tak dużej liczby prosiąt ja nie mogę sobie pozwolić na korzystanie z mamek najwięcej to mam 17 sztuk odchowanych od PBZ oczywiście z jednego miotu czternaście to norma



Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Zdrowe lochy dadzą więcej prosiąt! zobacz »