Skocz do zawartości

Zdjęcie

Wypadki w rolnictwie i naszym domu


1348 odpowiedzi na ten temat

#201 Share cygi

cygi

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 71 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warmia
  • Zainteresowania:Mechanizacja,

Napisany 14 sierpień 2007 - 07:55

Wypadki w rolnictwie i naszym domu O moim wypadku wiekszosc Agrofoto slyszalo, pompujac kolo w przyczepie odbezpieczyl sie pierscien..... ktory wystrzelil prosto w czaszke... lekarze nie dawali mi wiekszych szans... mojego Tate uswiadomili ze jesli przezyje 10 dni to bede zyc... ja naszczescie na drugi dzien mialem 100% poprawe i moglem juz byc odlaczony od respiratora... konsekwencja tego wypadku jest to ze mam uszkodzony nerw w oku, co sprawia ze musze albo czekac az zez zaniknie albo za pol roku operacja...
pozdrawiam Wszystkich AgroFoto'wiczów...

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Wypadki w rolnictwie i naszym domu Dzisiaj, 13:15
  •  

#202 Share pawel17

pawel17

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:dolnośląskie

Napisany 14 sierpień 2007 - 17:14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu Mój znajomy z sąsiedniej wioski pojechał raz kopać ziemniaki (zeszłego roku) kopaczką, oczywiście był troszke wstawiony. Nagle coś mu się tam zapchało no i wyszedł z ciągnika aby wyczyścić, ale nie wyłączył WOM no i go złapało za szmaty to tak się wystraczył że tak się zaparł za maszynę że zerwało z niego sweter razem ze skórą.

Jeszcze inny przypadek (ojciec mi opowiadał) koleś wyciągał szambo i miał na sobie jaki fartuch drelichowy(czy coś takiego) i też go wałek złapał tylko ten miał troszkę mniej szczęścia. Ponoć tylko kości trzaskały i mięso latało w powietrzu. :)

#203 Share sztafek#8482;

sztafek#8482;

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 216 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Oświęcim

Napisany 14 sierpień 2007 - 18:44

Wypadki w rolnictwie i naszym domu u nas na wsi była taka sytuacja:
prasował gość słomę prasą kostkującą.W pewnym momęcie doszedł do wniosku że podbieracz ma za wysoko i wyszedł z ciągnika nie wyłączając WOM a miał taką fantazję że zamiast obejść ciągnik od przodu to chciał przejść okrakiem nad wałkiem a że wałek nie miał obudowy to gościowi wciągło spodnie. Na jego nieszczęście nie udało mu sie w pore uratować i urwało mu...genitalia :/ Dobrze że nie wpadł w panikę i był w stanie zadzwonić po karetkę. Inaczej by sie pewnie wykrwawił.Ale teraz ma nauczkę że wychodząc z ciągnika należy wyłączać WOM i nie kręcić się koło pracujących maszyn

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Wypadki w rolnictwie i naszym domu Dzisiaj, 13:15
  •  

#204 Share zloty

zloty

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 5 postów

Napisany 14 sierpień 2007 - 20:05

Wypadki w rolnictwie i naszym domu U mnie kiedyś na obore i stodełe spadł samolot i akurat tato dawał dla krów miał szczęści że był w innej cześci budynku niestety dwóch pilotów zgineło

#205 Share Krzys123

Krzys123

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 368 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 14 sierpień 2007 - 21:36

Wypadki w rolnictwie i naszym domu Facet (30 pare lat) z sąsiedniej wsi od tygodnia będzie jeździł na wózku inwal. Ma kręgosłup złamany w 2 miejscach. Stało się to podczas rozładowywania bel słomy turem z łyżką do gnoju, bal przeleciał przez łyżkę i stoczył (po turze) się prosto na Grzesia który siedział w 360 bez kabiny :)

#206 Share Marcincho

Marcincho

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 139 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ruda Śląska//Widawa

Napisany 14 sierpień 2007 - 22:39

Wypadki w rolnictwie i naszym domu Ja kilka lat temu zmiażdżył bym mojemu Tacie palec, woziliśmy gnój i odpioł nam się wóz na polu więc musiałem podcofnąć pod niego a Tata trzymał dyszel żeby go zapjąć, niestety za mocno szarpłem ciągnikiem do tyłu i przycisłem palec Taty do zaczepu :/ zapewne gdybym wcisnoł sprzęgło sekunde później Tata został by pewnie bez palca lub by był on kompletnie nie sprawny :)

#207 Share ursus1634

ursus1634

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 183 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:....

Napisany 14 sierpień 2007 - 22:55

Wypadki w rolnictwie i naszym domu Ja 2 lata temu maiłem wypadek na motorowerze ogar 200 jechałem nim na zakrecie i zachaczyłem o duży kamień prawą stroną złamałem noge.2 tygodnie miałem ją w gipsie źle sie zrastała i miałem zrobioną operacje która polegała na wkręceniu śrub w noge po 3 tygodniał śruby pękły i miałem robioną na nowo operacje po 6 miesiącach miałe kolejną operacje która polegała na wykręceni śrub.
................................
Mój I filmik
http://pl.youtube.co...h?v=pS0RE4CqVSw

#208 Share Bartek1961

Bartek1961

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 255 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Białystok
  • Zainteresowania:Rolnictwo a szczególnie wypadki przy pracy

Napisany 15 sierpień 2007 - 07:37

Wypadki w rolnictwie i naszym domu Najgłupsze co można zrobić to pchać ręce w pracujące maszyny! :)
:) Parę lat temu na Podlasiu rolnik prasował bele na sianokiszonkę. Wałek był za gruby i doszło do zapchania prasy. Wyskoczył z kabiny nie wyłączając wałka ani silnika i wlazł w podbierak prasy wyrywać rękami zielonkę. Gdy zielonki zrobiło się mniej podłączona do napędu prasa ruszyła wciągając klienta częściowo do środka. Pracujęcy podbierak rozszarpał brzuch ofiary. Oczywiście trup na miejscu.
Wystarczyło wyłączyć wałek a do wypadku by nie doszło!!!
Przykłady innych wypadków na stronie:
http://www.pip.gov.p...ml/03070504.htm

#209 Share versus

versus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 740 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Przasnysza

Napisany 15 sierpień 2007 - 10:43

Wypadki w rolnictwie i naszym domu @Bartek we wsi obok kolesia całego wciągnęła belarka. W trumnie leżał czarny worek a trumna była jak dla rocznego dziecka.

#210 Share Bartek1961

Bartek1961

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 255 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Białystok
  • Zainteresowania:Rolnictwo a szczególnie wypadki przy pracy

Napisany 15 sierpień 2007 - 18:33

Wypadki w rolnictwie i naszym domu Po wciągnięciu do belarki niewiele całych kości zostaje.
Jeszcze raz przypominam wyłącz napęd!!!

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Wypadki w rolnictwie i naszym domu Dzisiaj, 13:15
  •  

#211 Share lysyrolnik

lysyrolnik

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 1353 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraina mlekiem i miodem płynąca :D:D

Napisany 15 sierpień 2007 - 19:47

Wypadki w rolnictwie i naszym domu niom a jak jeszcze wlaczony jesty w tej chwili roto czy cos B)

Honda - The Power of Dreams :)


#212 Share Bartek1961

Bartek1961

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 255 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Białystok
  • Zainteresowania:Rolnictwo a szczególnie wypadki przy pracy

Napisany 15 sierpień 2007 - 20:21

Wypadki w rolnictwie i naszym domu To kaszana i kwita

#213 Share cosmos

cosmos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 430 postów
  • Płeć:Nie powiem

Napisany 15 sierpień 2007 - 20:29

Wypadki w rolnictwie i naszym domu Przypomniało mi się jak ojciec mi opowiadał, że po wojnie w rodzinnych stronach mojego ojca wiele pól było zaminowanych. No i państwowe odminowanie szło wolno, to jeden koleś z kołchozu, pgr-u czy czegoś takiego zaczepiał do ciągnika na stalowych kołach (pewnie Lanza Buldoga albo c45) brony i odminowywał pola za parę flaszek. Tylko jednego razu najechał na minę kołem ciągnika, no i już więcej nie odminowywał.
a

#214 Share Marcincho

Marcincho

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 139 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ruda Śląska//Widawa

Napisany 15 sierpień 2007 - 20:37

Wypadki w rolnictwie i naszym domu Koleś był jak saper B) Mylił się tylko raz :)

#215 Share cosmos

cosmos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 430 postów
  • Płeć:Nie powiem

Napisany 15 sierpień 2007 - 20:41

Wypadki w rolnictwie i naszym domu No dokładnie, pomylił się tylko raz.
a

#216 Share grzecho106

grzecho106

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 149 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Okolice Zamościa

Napisany 16 sierpień 2007 - 14:36

Wypadki w rolnictwie i naszym domu Mój starszy w kwietniu ucią palca jak zakładałiśmy kosz z piachem na dociączenie aby c-360 + tur tyłu nie podrywało bo miełiśmy obornik wywożć a on akurat włożył palca bo bełka się skrzywiła a on chciał poprawić

#217 Share lysyrolnik

lysyrolnik

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 1353 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraina mlekiem i miodem płynąca :D:D

Napisany 16 sierpień 2007 - 15:08

Wypadki w rolnictwie i naszym domu dzisiaj w mojej wsi chlopaki wozili slome w kostkach, po ulozeniu na przyczepach stertka byla szersza u gory niz na dole no i jeden delikwet siedzial sobie na tej przyczepce, wjechali w dziure no i snopeczki sie rozjechaly :) na szczesie gosciowi nic sie nie stalo B)

Honda - The Power of Dreams :)


#218 Share cosmos

cosmos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 430 postów
  • Płeć:Nie powiem

Napisany 16 sierpień 2007 - 21:44

Wypadki w rolnictwie i naszym domu Opowiem wam o wypadku, który wydażył się wczoraj w mojej wsi, którego nie widziałem, ale kuzyn mi opowiadał. Ale zacznę od tego, że w wiosce obok jacyś kolesie, chyba z Wielkopolski (ważne że chopoki z nizin) kupili stare budynki gospodarskie po Spółdzielni i trzymają tam krowy. No i kupili u sąsiada słomę, którą zbelowali. Wczoraj wieczorem zabrali się do zwożenia tej słomy. Ale jedyna droga, która prowadzi na to pole jest zakończona bardzo stromym i długim podjazdem. Jest to droga wyłożona z płyt betonowych 2x1m. No i kolesie zamierzali zjechać z tej stromizny z dwiema przyczepami pełnymi bel. Więc kuzyn, który mieszka przy tej drodze i co roku zwozi z niej zboże (c360 + 6t przyczepa sprawne hamulce + ktoś z tyłu na linie innym ciągnikiem a i tak zawsze przykręca jeszcze ręczny w przyczepie) mówi do nich żeby zwieźli po jednej przyczepie i na dole je połączyli. A ci kolesie mu "Dowidzenia niech Pan idzie do domu", no i kuzyn poszedł do domu. No i pierwszy jechał jakiś większy ciągnik niestety nie wiem jaki + coś koło 30 kilku bel, no i na tej górce na pierwszym zakręcie tak go pchało, że zostawił fajne ślady gumy na betonie, i naszczęście zatrzymał się na zakręcie, jednym kołem już prawie w rowie a była już rosa, więc cud że go nie pchnęło do rowu. No i kolesie wykombinowali że podłożą kamień i jakoś wyjadą, no i jak pomyśleli tak zrobili, tylko odbili tak mocno w drugą stronę, że omało nie rozwalili kuzynowi domu, ale naszczęście wyrobili i udało im się zjechać. No ale nauczeni tym przykładem kolesie nic sobie nierobiąc postanowili drugi zestaw dwóch przyczep + bele zwieźć z tej góry jeszcze mniejszym ciągnikiem a mianowicie jakimś MF-ciapkiem. No i ten drugi zestaw wyglądał tak MF + 2 przyczepy + z tyłu na lince jakiś inny ciapek. No i wypadek wygjądał tak:
1) najpierw linka ta którą trzymał drugi ciągnik (a raczej lineczka) pęka
2) potem siadają hamulce w zestawie MF+przyczepy
3) następnie wywala bieg w MF
4) cały zestaw mknie jak rakieta
5) dodam że na dole ta droga betonowa wchodzi na główną asfaltową i koleś wyskakuje z kabiny na tą drogę asfaltową
6) a ciągnik się rozpier.... wraz z przyczepami na rowie i skarpie i ląduje w zagrodzie kuzyna.
Naszczęście kierowca po skoku rozwalił tylko kolano.
Morał z tego taki, że jak nigdy nie jeździłeś w górach ciągnikiem, to lepiej posłuchać czasami rady kogoś kto jeździł niż zgrywać cwaniaka.
Ja osobiście też mieszkam na górce i zawsze mam problem bo kierowcy którzy przyjeżdzają po zboże z nizin mają stracha. Ale z dwojga to lepiej mieć stracha i zjeżdżać ostrożnie niż cwaniakować.
Przepraszam za tą dłużyznę.
a

#219 Share mtz_820

mtz_820

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 553 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kluczbork

Napisany 17 sierpień 2007 - 19:59

Wypadki w rolnictwie i naszym domu ostatnio jak wozilismy slome to po rozladowaniu przyczepy odjezdzalem i jak juz rozladowalismy ostatnio przyczepe wsiadlem na traktor odpalam wbijam wsteczny (po lepiej sie podjezdza do sciany stajni przodem) i puszczam sprzeglo a tu naraz Wujek krzyczy "stoj!!!!!!" odrazu sie zatrzymalem i okazalo sie ze wujek schodzil z strychu po drabinie i chcial wejsc na przyczepe a ja go nie widzialem i malo brakowalo a bym polamal wujka albo i gorzej
www.youtube.com/watch?v=h2Rj1KTcGdE

Zapraszam do oglądania oceniania i komentowania ;)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Wypadki w rolnictwie i naszym domu Dzisiaj, 13:15
  •  

#220 Share Krzys123

Krzys123

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 368 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 17 sierpień 2007 - 21:29

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Facet (30 pare lat) z sąsiedniej wsi od tygodnia będzie jeździł na wózku inwal. Ma kręgosłup złamany w 2 miejscach. Stało się to podczas rozładowywania bel słomy turem z łyżką do gnoju, bal przeleciał przez łyżkę i stoczył (po turze) się prosto na Grzesia który siedział w 360 bez kabiny B)

Jest lepiej niż się wszyscy spodziewali: Rehabilitacja i zakaz dźwigania do końca życia. Bal się stoczył ponieważ Grześ przerobił tur żeby można było wyżej ładować i nie miał już czasu dospawać 2 rur które by zabezpieczały bal przed stoczeniem się. Niestety był sam sobie winny. Może kiedyś dam fotki tego tura

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Czy można siać oziminy po przymrozkach? zobacz »