Skocz do zawartości

Zdjęcie

Jaki bęben młócący według Was jest lepszy - mały szybki czy duży wolny?


2 odpowiedzi na ten temat

#1 Share Przemek15

Przemek15

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 86 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Płock

Napisany 16 marzec 2008 - 23:25

Jaki bęben młócący według Was jest lepszy - mały szybki czy duży wolny? Chciałem poruszyć dyskusję na temat, który nie był chyba oficjalnie podejmowany, a który znają bardziej zaawansowani w temacie choćby z targowych dyskusji. Chodzi o to co myślicie o dwóch spotykanych u nas przypadkach:
1. bęben o małej średnicy (400 - 500 mm), ale większej prędkości obrotowej, który jest np. odwiecznie stosowany przez Claas'a, ale nie tylko
2. bęben o dużej średnicy (600 - 800 mm), ale mniejszej pedkości obrotowej, ktory jest dosyć powszechny u wielu producentów
warto dodać, że w obu przypadkach prędkość obwodowa (liniowa) cepów jest taka sama, bo to musi być zachowane stąd nie można dać bębna 600mm, który bedzie nakręcał max. 1500 obr/min
Na pewno inne czynniki też są ważne takie jak napęd, ciężar bębna czy liczba cepów itd. i można stworzyć wiele podwariantów, czyli:
- im większe średnice kół pasowych oraz wyższe obroty tym napęd jest mocniejszy, ale nie można w nieskończoność tego zwiększać
- im bęben jest cięższy (większa bezwładność) to lepiej sobie radzi z przeciążeniami, ale to zwiększa niekorzystnie ciężar maszyny (jeszcze montowane w tym celu balaściki, które stosuje Laverda oraz MF, Challenger i Fendt, którzy od Laverdy zerżnęli)
- im większa liczba cepów tym mniejszy efekt porcjowania (Jelonek się tym chwali)

czekam na wasze teoretyczne i praktyczne wizje, a jkaby ktoś się dziwił po co rozwlekam, to po pierwsze piszę magisterkę m.in. w tym temacie, a po drugie mnie to kręci i nie chciałbym uwag kozaków, którzy wszystko wiedzą - nic nie powiedzą

za każdy komentarz wielkie dzięki :(

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jaki bęben młócący według Was jest lepszy - mały szybki czy duży wolny? Dzisiaj, 19:22
  •  

#2 Share JD6820

JD6820

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 60 postów

Napisany 17 marzec 2008 - 10:46

Jaki bęben młócący według Was jest lepszy - mały szybki czy duży wolny? Jakiś czas temu wymyśliłem zakup większego kombajnu. Bizon jest za mały i nie wiedziałem co kupić bo każdy użutkownik chwalił swój. Na szczęście znalazłem takich co mieli Claasa Mege 218 i JD 2066. Moc ta sama (270 KM) ale inne bębny i może to sprawia, że Mega robi 5 ha dzienne mniej od JD. Mniejszy bęben w Claasie ma też tendencje do częstszego zapychania się ze względu na mniejszą bezwładność. JD w ciagu 9 lat zapchał się 2 razy i raz pękł wał na młócarni( zdarza się ).
Szukając kombajnu obejrzałem około 15-tu Claasów i pewnie tyle samo JD. Wszystkie Megi po zapaleniu kopciły na biało i rzucało silnikiem przez jakiś czas (nawet około minuty) a konkurencja paliła bez problemu i po uruchomieniu silniki chodziły już równo( poza jednym wyjątkiem gdzie JD 2066 nie mógł zapalić a gdy już zaskoczył to chodził jak stara sieczkarnia). Myśle, że chodzi tu o kształt komory spalania ale może się nie znam.
Ciekawy jestem co na to właściciele jednych i drugich?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jaki bęben młócący według Was jest lepszy - mały szybki czy duży wolny? Dzisiaj, 19:22
  •  

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jaki bęben młócący według Was jest lepszy - mały szybki czy duży wolny? Dzisiaj, 19:22
  •  

#3 Share Przemek15

Przemek15

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 86 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Płock

Napisany 18 marzec 2008 - 01:42

Jaki bęben młócący według Was jest lepszy - mały szybki czy duży wolny? Masz rację JD6820, że bęben Claas'a ma większą tendencje do zapychania z racji małej masy, ale też do większą tendencję do owijania się słomą (zwłaszcza wilgotne żyto) z racji mniejszej średnicy. Warto dodać jeszcze, że współczesne bębne napędzane są wariatorami przestawianymi elektrycznie lub elektrohydraulicznie. Myślę, że napęd z hydrauliką będzie bardziej skuteczny przy zmianach w czasie pracy zwłaszcza przy dużym obciążeniu, a elektryczny może się mocno grzać lub nawet silnik się spali w ekstremalnych przypadkach, ale za to elektryczny jest czystszy i nie ma ryzyka, że jakiś przeciek zabrudzi paski, które zaczną się ślizgać. Jakie są Wasze poglądy na to? Jeszcze dodam, że współcześnie prawie wszystkie wariatory bębna młócącego posiadą wzmacniacze momentu obrotowego, które po co są każdy wie.
Troche śmialości z wypowiedziami :( Za "przypuszczające" poglądy nikogo nie krytykuję, pozdro

Podobne tematy