Skocz do zawartości

Zdjęcie

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?


78 odpowiedzi na ten temat

#61 Share PATr

PATr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1619 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 grudzień 2015 - 14:31

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? Słabe jakościowo trawy nadają się tylko na siano, zakiszanie ich to niezbyt dobry pomysl...

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? Dzisiaj, 21:16
  •  

#62 Share lukbold

lukbold

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2253 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mikołów

Napisany 20 grudzień 2015 - 14:35

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

no ale niby bez zakiszacza jakoś mu to wcześniej jadły i coś mleka było a nie tylko sraka



#63 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 20 grudzień 2015 - 17:20

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Dokładnie. Poza tym, mam kilka bardzo ładnych łąk i tak samo kiszonka z zakiszaczem jest szkodliwa.

Przypomnę jeszcze, że z większości łąk robiłem specjalnie potraw, czyli mało wartościowe. Tylko już bez zakiszacza i jakoś wszystko ładnie wyszło i krowy chętnie jedzą. Niestety zrobiłem tylko 25 balotów..

Poza tym dlaczego te baloty śmierdzą kwasem? Zupełnie inaczej, niż te co kupuje. Mało tego, kupowałem też kiszonkę z traw łąkowych, nie przesiewanych i wydajność skakała nawet do 25l. Łąki są koszone 4x w roku, nawożone, dbane, więc nie ma możliwości, żeby tam były jakieś chwasty, czy coś trującego. 

Jakoś ludzie od lat, robią kiszonki z traw łąkowych i jest dobrze, tylko że nie używają zakiszaczy. Wiem, dla mnie też jest to irracjonalne, bo sam czytałem o zakiszaczach i one powinny pomóc. Dlatego jest to dla mnie dziwne. Ale nie wierzę, że z 20 łąk średnio po hektarze, w różnych miejscach, wszędzie byłaby trująca trawa. 

 

Co innego jakbym skosił łąkę, która nie była koszona 10 lat, to się zgodzę. 

 

Jak chcecie to zrobię zdjęcia tych łąk i zobaczycie jaka ładna trawka tam rośnie. 



#64 Share agromatik

agromatik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 grudzień 2015 - 19:37

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Pytanie zasadnicze jakim kwasem, bo są różne i ich woń jest odmienna. Między kwasem mlekowym i masłowym jest przepaść w woni i pożądaniu obecności w kiszonce. Śmiałek darniowy wygląda na bardzo porządna trawę, ale jego wartość jest żadna. Bardziej się nadaje na półprzewodniki niż na karmę dla bydła. Tak samo turzyce. Podałeś zawartość sm,40-50% to nie sianokiszonka a podsuszone siano, taki materiał bardzo trudno się zakisza i często właśnie w takich balotach dochodzi do fermentacji octowej.


Edytowany przez agromatik, 20 grudzień 2015 - 19:38.

"trzeba być zawsze tam, gdzie ciągną za sznury, a nie tam, gdzie słychać echo dzwonu"


#65 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 20 grudzień 2015 - 20:33

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

A jak mam rozróżnić jakim kwasem? Wiem, że śmierdzi i krowy się odwracają w drugą stronę. 

 

Co do suchej masy, to jest różnie. Raz się trafi mokrzejszy, raz suchszy, a raz całkowite siano. Niezależnie od tego w którym pokosie było zbierane, nic się nie nadaje. Jedynie to suchsze jedzą cielaki. Reszta idzie na gnój.

Zresztą w tym roku prawie niemożliwym było zrobienie mokrej sianokiszonki. Chyba, że od razu za kosiarką było zbierane. 

 

Jedni wolą robić bardziej sucho inni bardziej mokro. Niezależnie od opinii krowy jedzą u nich i jest dobrze.

 

Jak widać po badaniach:

kwas masłowy = 0.8%

kwas octowy = 0.2%

kwas mlekowy = 4,4%

 

Więc czy taka ilość kwasów, mogła zaszkodzić krowom?  


6348a720450d9.jpgb3a0fdbee4ffc.jpgde5b78247e017.jpg



#66 Share agromatik

agromatik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 grudzień 2015 - 21:17

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Kwas masłowy zapach zjełczałego masła.

Kwas octowy chyba nie trzeba przedstawiać.

Kwas mlekowy powąchaj świeża serwatkę,razowy chleb, zielone kwaśne jabłka.

Sporo kwasu masłowego, dlatego mogą nie chcieć pobierać. Po zdjęciach widać że dużo traw zawierających krzemionkę, widać tomkę wonną, sity, turzyce, śmiałka. Z wartościowych mozgę, kupkówkę, życice.

Świeżo otwarty balot powinien mieć zapach kwasu mlekowego.


"trzeba być zawsze tam, gdzie ciągną za sznury, a nie tam, gdzie słychać echo dzwonu"


#67 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 20 grudzień 2015 - 22:55

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Dzięki wielkie, widać, że masz ogromną wiedzę... Od początku nie chciałem wieszać psów na zakiszaczu, dlatego założyłem ten temat aby znaleźć przyczynę. 

Czy te bezwartościowe odmiany, które wymieniłeś mogą być szkodliwe dla krów?
Czy jeżeli w tym roku na jesień przesiałem te łąki, to mogę liczyć, że na wiosnę mogę uzyskać przyzwoite kiszonki? 

Jak mogę doprowadzić te łąki, aby były zjadliwe?

 

Śmierdzi kwasem octowym.



#68 Share daremw

daremw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2506 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlaskie, Wysokie Mazowieckie
  • Zainteresowania:wszystko co związane z rolnictweem

Napisany 21 grudzień 2015 - 10:33

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

przesianie doprowadza do porządku i niechciane gatunki likwidujemy.

co do szkodliwości roślin to poczytaj:

http://www.podrb.pl/...-w-paszach.html

należało by jeszcze dodać że rośliny typu turzyce są po prostu praktycznie bezwartościowe w żywieniu zwierząt


Edytowany przez daremw, 21 grudzień 2015 - 10:44.


#69 Share agromatik

agromatik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 21 grudzień 2015 - 10:50

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Żeby być pewnym  na 100%, że to nie zakiszasz, wystarczy że weźmiesz nierozpakowane opakowanie do sanepidu i zlecisz mikrobiologiczny posiew różnicujący. Będziesz miał wtedy jakie bakterie są obecne w proszku. 

Nie, one są tylko bezwartościowe, świeże przy dużej ilości mogą wpływać na smak i konsystencję mleka, ale to naprawdę muszą być spore ilości np. po turzycach mleko może być galaretowate i mieć lekko krwisty kolor.

Podsiew na pewno poprawi skład runi. To są chwasty i to agresywne, szybko zaczynają wegetacje i szybko rosną, żeby naprawdę pozbyć się tych gatunków trzeba użyć chemii, dopiero glifosat skutecznie je eliminuje.

Obecność kwasu octowego świadczy o fermentacji w warunkach tlenowych, zła folia, lub owinięcie.


"trzeba być zawsze tam, gdzie ciągną za sznury, a nie tam, gdzie słychać echo dzwonu"


#70 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 21 grudzień 2015 - 11:10

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

A chemia nie zniszczy mi tych dobrych traw? Kiedy pryskać tak, żeby można było terminowo zbierać plon?
 

Używałem folii Plastima, owinięte 24 razy. Jest bardzo wytrzymała i nie rozłazi się. Owijałem kvernelandem, czyli dobrą maszyną a nie jakimś Polskim tworem.



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? Dzisiaj, 21:16
  •  

#71 Share agromatik

agromatik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 21 grudzień 2015 - 11:43

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Podsiane kawałki zostaw w spokoju, tam chemią tylko zaszkodzisz, tam jedynie umiejętne koszenie i intensywne nawożenie powinno przynieść efekt. Ewentualnie na dwuliścienne środkiem zawierającym NCPA(np.chwastoks) na który są odporne motylkowe drobnonasienne. Glifosat (Rundup i generyki) to środek totalny i tylko nieliczne roślinki maja zdolność jego neutralizacji. Chemię totalną zostaw na nowo zakładane (odnawiane) działki, szybciej osiągniesz pożądany efekt.


Edytowany przez agromatik, 21 grudzień 2015 - 11:50.

"trzeba być zawsze tam, gdzie ciągną za sznury, a nie tam, gdzie słychać echo dzwonu"


#72 Share daremw

daremw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2506 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlaskie, Wysokie Mazowieckie
  • Zainteresowania:wszystko co związane z rolnictweem

Napisany 21 grudzień 2015 - 13:09

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

powiedz wprost bo kolega może trochę źle zrozumieć... jak ma być zaorane (ewentualnie w uprawie uproszczonej) to wtedy przed orką po prostu zniszczyć wszystko co zielone stosując chemię- glifosat czyli  składnik aktywny zawarty w preparatach typu roundup, clinic duo



#73 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 21 grudzień 2015 - 17:35

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Aż takiej tragedii nie ma żeby je zaorać. Poza tym większość łąk mam w dzierżawie, więc mogłyby być problemy. Do tego natura 2000 i łąk za bardzo nie można ruszać. Pozostaje przesiewać co roku, dawać nawozy i jakoś odżyją. Tak czy siak od zakiszacza z daleka. Zobaczymy co wyjdzie w następnym roku. 

 



#74 Share agromatik

agromatik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 21 grudzień 2015 - 17:51

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Tak mi przyszło do głowy ze jednak to wina zakiszacza, a raczej tego co ten specyfik udaje. Możliwe, że miałeś wątpliwą przyjemność zakupić produkt rodem z dalekiego wschodu, a z oryginałem ma tyle wspólnego, że na doskonale podrobionym opakowaniu widnieje także podrobione firmowe logo.

Krótko i na temat: kupiłeś pan podróbkę, i prawdopodobnie nawet dystrybutor nie wie że rozprowadza trefny towar, tak jest to dobrze zorganizowane i zrobione.


Edytowany przez agromatik, 21 grudzień 2015 - 19:05.

"trzeba być zawsze tam, gdzie ciągną za sznury, a nie tam, gdzie słychać echo dzwonu"


#75 Share ysy

ysy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 530 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 22 grudzień 2015 - 19:14

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

jeśli chodzi  o zakiszacz to stosuje go od paru ładnych lat i takich cudów nie słyszałem koledzy robią i bez problemów  no a takie pytanie się nasuwa dlaczego  u ciebie a gdzie indziej nie słychać przecież w okolicy stosuje go wielu no chyba że się mylę    , bo do popsucia kiszonki nie potrzeba wiele a żeby zrobić dobrą potrzeba  wiele ,

przede wszystkim z tych nad rzecznych   trzcin rarytasu nie będzie .

Masz kilka pytań na które sobie odpowiedz

jak rozrabiałeś zakiszacz skąd woda w czym rozrabiałeś a szczególnie po czym i nie zaszła jak a reakcja ,

następnie woziłeś gnojowice od świni nasuwa się pytanie myłeś jakimiś specyfikami chlewnie no i pewnie cała masa  antybiotyków

 

 

 

 

 

 

 



#76 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 22 grudzień 2015 - 21:53

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Przegadałem już ze wszystkimi rolnikami ze stadem +50 i nikt nie stosuje zakiszacza. Gdyby był taki dobry i polepszał jakość sianokiszonki to na pewno by inwestowali. Coś musi być na rzeczy.

Mimo to sam jestem zdziwiony, że to może być jego wina.

Może faktycznie felerny produkt mi sprzedali?

 

Może i rarytasem nie są te łąki jak zasiany na polu regres. Ale trawą z tych łąk hodowcy od lat karmią krowy. Gnojowicę też leje od wielu lat i jeszcze nikt nie narzeka. Nie ma w niej chemii, bo myję tylko gorącą wodą. A antybiotyków w takim zbiorniku po 2 miesiącach kompletnie nie ma. Zresztą to są znikome ilości.

 

Pisałem wyżej jak rozrabiałem, jak jesteś zainteresowany to sobie doczytaj. 

 

Tak czy inaczej, od samego początku robienia sianokiszonki był i uczył mnie doradca żywieniowy od którego zakupiłem ten produkt. Był na tych łąkach, oglądał je i nawet wskazane było użycie zakiszacza pod słabsze jakościowo łąki. Ale nie było żadnych przeciw skazań bo łąki były ładne i zadbane.
Wszystko robiłem według zaleceń. A nie na pałę bo ja wiem lepiej. 

 

Najdziwniejsze jest to że sianokiszonka, na której nie użyłem zakiszacza (bo czasem mi się kończył) jest dobra! Szkoda tylko że jest jej tak mało.

A jeżeli jest ktoś zainteresowany zakupem zakiszacza (kilka opakowań zaplombowanych) do traw suchych i mokrych, to zapraszam na priv :) Ciekawe czy ktoś się skusi. 

 

 



#77 Share PATr

PATr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1619 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 22 grudzień 2015 - 22:00

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Zakiszacza zazwyczaj nie kupują takie średnie gospodarstwa bo to jednak mimo wszystko duży koszt, duże molochy walą go standardowo ale oni wożą zbyt mokrą sianokiszonkę a nie zbyt suchą :)



#78 Share lukbold

lukbold

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2253 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mikołów

Napisany 22 grudzień 2015 - 22:11

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

ja nie wiem... może sie nie znam ale co ma mi dać zastosowanie zakiszacza na  tej niby słabszej jakościowo łące? % białka sie zwiększy? cudów oczekiwac po zastosowaniu zakiszacza? no i czego Ty oczekiwałeś? to teraz gadasz z rolnikami dookoła a wcześniej jakiegoś naciągacza wpuściłes do gospodarstwa? a ciekawe ile ten Twój doradca w życiu zrobił tych bali żeby być ekspertem.... polecił Ci go ktoś przynajmniej? albo pewnego dnia zjawił się znachor i zaczął doradzać bo sprawiałeś wrażenie zielonego


Edytowany przez lukbold, 22 grudzień 2015 - 22:15.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? Dzisiaj, 21:16
  •  

#79 Share ekologicznie

ekologicznie

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 120 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 29 maj 2016 - 11:00

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Ja napiszę jak to wygląda u mnie. Sianokiszonki robimy w warunkach dobrych tzn. wszystko z sianych łąk, udział koniczyny ok 20% reszta to szlachetne gatunki traw, koszenie w godzinach popołudniowych, trawy w fazie początku kłoszenia. Owijane tego samego dnia po około 2h godzinach od belowania.

Bez zakiszacza lekko pleśnieje około 5% kiszonki, mniej więcej co 5 bela zawiera niewielkie ilości białej pleśni, sporadycznie zdarza się też zielona. Przyczyną wykwitów pleśni są dziurki po kocich pazurach. 

Z zakiszaczem lekko pleśnieje max 2% kiszonki. W miejscu gdzie kot zrobi dziurkę też pojawia się pleśń ale znacznie wolniej się rozrasta. Więc nawet taki balot jest praktycznie cały dobry.

 

Koszty zakiszacza są niewielkie ja robię to tak: 9l przegotowanej wody + 1l melasy + 30g zakiszacza (1/3 tego co zaleca producent) zmieszane dzień wcześniej, tak aby fermentacja ruszyła już w aplikatorze. W praktyce wychodzi to mniej niż 1zł / balot. Koszt produkcji jednego balota to około 35zł więc 3% oszczędności pokrywa koszty dodania zakiszacza. Teoretycznie cenowo wychodzi na to samo, czy stosować czy nie. Decyzje każdy powinien podjąć sam, czy woli mieć kiszonkę z mniejszą ilością pleśni nieco drożej, czy z większą ale minimalnie taniej.

 

Największy problem ze stosowaniem zakiszacza to pieprzenie się z aplikatorem, przygotowywanie roztworu itd.



Podobne tematy