Skocz do zawartości

Zdjęcie

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?


78 odpowiedzi na ten temat

#1 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 02 grudzień 2015 - 22:14

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Witam, mam poważny problem.
W tym roku pierwszy raz użyłem zakiszacza.
Dawka 1,2g/1l wody. W instrukcji jest dawkowanie od 0,25g-2g/1l wody, czyli wszystko powinno być ok. A jednak cały zbiór 300 balotów nadaje się co najwyżej dla cielaków a dla krów muszę wszystko kupować. Nie dość, że w tym roku była susza i ceny kiszonki poszybowały o 100%, to jeszcze z mojej wydajności 25l spadłem na 18 - 20l, przez to że dawałem im moją sianokiszonkę. Do tego jeszcze się pochorowały..
Ja już nie wiem jak związać koniec z końcem a do następnych zbiorów jeszcze tyle czasu...

Czy jest w ogóle tak możliwość, żeby zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? W końcu to tylko bakterie, ale włosy wyrywam z głowy co może być powodem. Każdy balot wygląda wręcz idealnie, nie jest zgniły, nie za mokry nie za suchy. Ale dziwnie śmierdzi jakimś kwasem, krowy odwracają się w drugą stronę a jak położę balota kupnego bez zakiszacza to wcinają aż miło. Wiadomo jak krowa głodna to i mojego balota zje, ale od razu widać spadek wydajności i zapalenia. 
Zbliża się nowy sezon i sam nie wiem czy stosować zakiszacze, został mi jeszcze spory zapas. Ale też nie chcę oczerniać firmy, bo nie jestem pewny na 100% czy to powód zakiszacza...


Edytowany przez Janek1801, 20 grudzień 2015 - 22:56.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? Dzisiaj, 05:54
  •  

#2 Share Tomasz78

Tomasz78

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2180 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02 grudzień 2015 - 22:25

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Daj próbkę do zbadania i będziesz wiedział co jest przyczyną ,jeśli to ten zakiszasz to walcz o odszkodowanie ,tym bardziej że masz porównanie z inną sianokiszonką  ,a sam przecież robisz ja pewnie nie pierwszy raz ,więc ,Ty chyba nie popełniłeś błędu .



#3 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 02 grudzień 2015 - 22:40

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Dawałem do badania i wszystko wychodzi elegancko biało w granicach 12%... 
Z tym odszkodowaniem to chyba byłaby walka z wiatrakami, taki mały rolnik z wielką korporacją nie ma dużych szans. Tym bardziej, że ciężko to udowodnić. A zresztą mam tyle problemów i roboty na głowie, że nie miałbym ani czasu ani chęci włóczyć się po sądach. Kiszonki już nie odzyskam niestety.
Tylko co z nowym sezonem? Bo posiałem na polach regres i przesiewałem wszystkie łąki. Spróbować innej firmy? Tylko co z tym co został..
Właśnie, że to był dopiero mój drugi sezon. Więc dopiero się uczę. 



#4 Share rolnik90_01

rolnik90_01

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02 grudzień 2015 - 22:57

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Zakiszasz najczęstszej nie pomaga, ale żeby psuł to nie słyszałem. Teoretycznie istnieje możliwość aby był zanieczyszczony jakimiś innymi szczepami bakterii, ale one i tak powinny zginąć podczas fermentacji mlekowej. Taka trawa to i tak jest bomba biologiczna a jednak bakterie kwasu mlekowego produkując kwas mlekowy zabijają wszystko. Przyczyn może być multum. Zbyt mokra trawa, zbyt mało dognieciony balot, deszcz, gatunki traw i innych roślin na łące. Nawet odczyn gleby może mieć wpływ na jakość kiszonki. Daj trochę więcej informacji. Kiedy było cięte, co było cięte. kiedy przegarniane, kiedy zbierane, jak podawałeś zakiszasz, itp itp.

 

P.S. Jaka przyczyna by nie była to i tak zareklamuj. Może Ci przyjemniej jakąś inną ofertę kiedyś taniej złożą.


Że tak się spytam. Co oznacza że to twój drugi sezon? Wcześniej co robiłeś? Mi się wydaje że zawsze rolnikami zostają dzieci rolników i w gospodarstwa idą z rozpędu. Jednak wracając do meritum. Odszkodowanie nie musisz się od razu włóczyć po sądach. Dzwoń do firmy, niech przyjeżdżają i niech zobaczą. Firmy dbają o wizerunek więc mogą Ci coś odpalić. Spróbować warto. I powiedz czym te łąki były przesiewane?



#5 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 02 grudzień 2015 - 23:45

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? kolego daj zdjęcia tych balotow kieszonki po otwarciu, najlepiej jeśli to możliwe kilku balotow. z bliska żeby było wyraźnie widać. bardzo nisko kosiłeś ?

#6 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 03 grudzień 2015 - 00:35

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Łąki przesiewałem dopiero teraz, więc wszystkie baloty są z traw łąkowych - czyli lipa. Jednak w 2014r. robiliśmy bez zakiszacza i było ok. Prasowali nam na usługach starym john deerem, który jeden bok słabo zgniatał, nie było koszone na czas, czasem było za mokre - wszystko z braku wiedzy, jednak wydajność jak pisałem ~25l. I kiszonka się udała.

W tym roku, kupiliśmy własny sprzęt w miarę nowy. Także zgniot w pasówce był odpowiedni, do tego zamontowałem aplikator z zakiszaczem. Starałem się robić jak najlepiej, bo to był warunek żeby przetrwać kolejny rok... Była susza, więc nawet nie opłacało się przetrząsać, tylko zgrabiarka i od razu w ten sam dzień zbiór i owijanie jak dzień był pochmurny to następnego.

Terminy koszenia: 1 pokos koniec maja/początek czerwca, drugi pokos początek lipca, później końcówka września i jeszcze zrobiliśmy specjalnie potraw w listopadzie bez zakiszacza, który krowy chętnie jedzą.

Także zawartość suchej masy 40-50%. Białko 10-12%.
Na początku kosiłem tak 3cm od ziemi, później podniosłem na 5cm.
Ja rozumiem, że na te 300 balotów mogło 10% -15% nie wyjść ale żeby wszystko? Także, zostało mi 20 balotów potrawu bez zakiszacza, fajnie go krowy jedzą ale to jest bardziej siano, więc do TMR się nie nadaje jako główny składnik. Zresztą co to jest, jak ja zużywam balota 120x120 500kg dziennie. Kupuję teraz jakąś sianokiszonkę w której 30% odrzucam bo jest zgnite w pleśni bo gościu zrobił za mokre i jeszcze po jakimś czasie przekładał baloty z miejsca na miejsce i je po dziurawił. No ale co zrobić, jak nic innego nie ma... 

 


Edytowany przez Janek1801, 20 grudzień 2015 - 22:58.


#7 Share mariuszd93

mariuszd93

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3440 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie LCH
  • Zainteresowania:mechanika

Napisany 03 grudzień 2015 - 08:34

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Skoro  w  2014  bez zakiszacza  wyszło  Ci  dobrze,  to po  co  eksperymenty?  Lepsze jest  wrogiem  dobrego.

Ja  od  kilkunastu lat  robię  bez  zakiszaczy  i  jest ok.  Szczerze  to nie  znam osobiście  nikogo,  kto  stosuje  te  zakwaszacze .

 

Co  do  pozwu to jeśli  jesteś w  stanie  udowodnić  wadliwośc  preparatu  - to  zapewniam  Cie  że  wystarczy  złozyć  pozew  ,  firma  zechce  ugody  zanim  dojdzie  do  rozprawy .


Nigdy nie zatrzymuj w sobie bąków! Wędrują one bowiem w górę kręgosłupa do mózgu i w ten sposób rodzą się w Tobie gówniane pomysły... :P 


#8 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 03 grudzień 2015 - 08:37

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? po ile kupujesz te baloty ?

#9 Share lukbold

lukbold

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2235 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mikołów

Napisany 03 grudzień 2015 - 09:26

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

No dla mnie to też jest chore.. po co tam te zakiszacze pakujesz? Jeśli kosisz w terminie to po kiego? Znajomy, pseudorolnik przodujący robiąc 1 pokos w lipcu leje te zakiszacze, zapewne któryś genialny doradca mu zalecił i teraz myśli że ze słomy zrobi dobrą sianokisonke w ten sposób no ale.... jego sprawa.

Firme możesz pozwać tylko jak udowodnić swoje racje? Rzeczoznawce weźmiesz? prawnika który byłby ma coś pojęcia o temacie? Firma Ci bedzie wciskać, że za późno kosiłeś, nie uzyskałeś optymalnej wilgotności zielonki, słabo dobiłeś, złą folie użyłeś albo ją uszkodziłeś albo wkońcu źle przechowywałeś.... wszystko wyssane z palca.... no chyba żeby wziąć pół wsi świadków którzy potwierdzą poprawność sporządzenia sianokiszonki



#10 Share PATr

PATr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1614 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03 grudzień 2015 - 10:04

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Zgłoś się do nich, niech przyjadą zobaczą, postrasz telewizją, i kupisz kilka ton paszy jak za darmo...



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? Dzisiaj, 05:54
  •  

#11 Share ptaszyna

ptaszyna

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1628 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:powiat toruński

Napisany 03 grudzień 2015 - 10:09

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

? Firma Ci bedzie wciskać, że za późno kosiłeś, nie uzyskałeś optymalnej wilgotności zielonki, słabo dobiłeś, złą folie użyłeś albo ją uszkodziłeś albo wkońcu źle przechowywałeś.... wszystko wyssane z palca.... no chyba żeby wziąć pół wsi świadków którzy potwierdzą poprawność sporządzenia sianokiszonki

Tylko że na początku napisał że baloty nie są spleśniałe i wyglądają idealnie, tak że to co wymieniasz nie ma racji bytu. Jeżeli tylko dziwny smak/zapach jest powodem że nie chcą żreć to naprawdę jest coś nie halo, warto podrążyć temat i nie koniecznie zaraz lecieć do sądu. Niech teraz doradcy powiedzą co z tym zrobić i firma od zakiszacza też powinna się zapoznać z problemem. Jak to mówią kto drąży ten wydrąży, czy jakoś tak.



#12 Share zkordalski

zkordalski

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 325 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03 grudzień 2015 - 11:17

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Jak śmierdzi to może być zakiszacz. Krowy sa bardzo czułe na zapach . Wspólczuje ci KOLEGO naprawdę . W tych czaszch nie stosuj żadnych zakiszaczy chyba że do QQ sianokliszonka sama sie idealnie zakisza tylko daj jej warunki beztlenowe. Ale gdy mówisz o zapachu nasówa mi się jeszcze jedno nawożenie tej że trawy z której powstała kiszonka . Czy przed planowanym pokosem nie dawałes przypadkiem w odstępie 3 tygodni gnojowicy szmba obornika ? Jeśli tak to masz przyczynę. Idealna kiszonka z zapachem powstałym po nawożeniu to najczęstsza przyczyna nie skarmiania i braku przyjmowania przez wysoko wydajne krowy. Jedynę co poradzę to kup jakąs glicerynę paszową i polewaj na ta kiszonkę zmieni jej zapach bądz sól na krów i posypuj. Powinny chodz częsc z niej zjadać. Słyszałem że ktos miał podobny problem to lał serwatkę w bele ale czy to pomagało nie wiem.



#13 Share SZYMANOX

SZYMANOX

    Zaawansowany

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 675 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska
  • Zainteresowania:Mechanizacja rolnictwa i Agrofoto.

Napisany 03 grudzień 2015 - 13:01

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Dziwna sprawa ,ten zapach pasuje do zakiszenia zbyt mokrej trawy ,bo wtedy wydziela się kwas octowy  i krowy nie chętnie to jedzą .Z drugiej strony technika którą opisałeś jest OK więc to by raczej wykluczało powstanie tego efektu ... U mnie stosuje sie zakiszacze w pryzmach i nigdy nic się nie działo ,a wielu producentów preparaty już stosowałem . Jeśli zostało Ci tego zakiszacza to spróbuj oddać do jakiejś analizy i będzie jasne ;-)


Edytowany przez SZYMANOX, 03 grudzień 2015 - 20:44.

Powered by BELARUS 952///FIAT 880 DT /// ZETOR 7211/// URSUC C-330/// WŁADYMIREC T-25///
Wiceprezes KPK Kumurun Team

Księga życzeń i zażaleń na PW/GG.

#14 Share rolnik90_01

rolnik90_01

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03 grudzień 2015 - 13:04

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Właśnie, może coś do polewanie. Mój wujek zwozi melasę i polewa nią zwykłą słomę żytnią. Podobno wpieprzają ją wtedy lepiej niż siano.



#15 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 03 grudzień 2015 - 13:13

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Baloty kupuje po 100zł, ale starczy mi ich tylko do stycznia, później trzeba szukać ale jest to tak niepewny towar w zakupie, że aż strach pomyśleć. Tym bardziej że krowy nie cierpią zmian. 

Nie będę wnosił żadnych zażaleń, ponieważ kupuję od nich dużo pasz, premiksów etc. A co za tym idzie, wszystko na krechę byle do następnego miesiąca i się pomału spłaca. Więc jak zacznę wojować to mogę zobaczyć co najwyżej komornika w moim ciągniku i tyle mi z tego przyjdzie.

 

Dałem zakiszacz bo jak pisałem jestem świeżakiem i ze wszystkich sił staram się czegoś nie spieprzyć i osiągnąć jak najlepsze kiszonki. Zachęcony zakiszaczem kupiłem, bo nie mam super traw więc miał być to dodatek polepszający, a wyszła d*pa. Zdania na temat zakiszaczy jest mocno podzielona, jedni dają bo widzą efekty  inni nie bo strata pieniędzy. Gdybym wiedział, że jest jakiekolwiek ryzyko, że zakiszacz mi spartoli sprawę, to bym nie dawał. Teraz już wiem, że nie będę dawał, nawet na QQ, chociaż ta wychodzi mi z zakiszaczem tej firmy elegancka bez żadnych strat, dozowany jest od razu w kombajnie.

Gnojówkę jak leje, to min. miesiąc przed koszeniem i tak skromnie. 

 
Cóż, trzeba zacisnąć pięści i to przeżyć jakoś.



#16 Share agromatik

agromatik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1343 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03 grudzień 2015 - 13:26

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Dziwna sprawa ,ten zapach pasuje do zakiszenia zbyt mokrej trawy ,bo wtedy wydziela się kwas mlekowy i krowy nie chętnie to jedzą .Z drugiej strony technika którą opisałeś jest OK więc to by raczej wykluczało powstanie tego efektu ... U mnie stosuje sie zakiszacze w pryzmach i nigdy nic się nie działo ,a wielu producentów preparaty już stosowałem . Jeśli zostało Ci tego zakiszacza to spróbuj oddać do jakiejś analizy i będzie jasne ;-)

 

Kwas mlekowy? Przecież to jest istota zakiszania, że rozwijają się szczepy bakterii, produkujące kwas mlekowy, który konserwuje zakiszaną masę. Chyba masz na myśli octowy. Zakiszacz Schaumana był jednym z lepszych jakie stosowałem (4 lata), zapach kiszonki przyjemny lekko kwaśny zapach zielonych jabłek. Natychmiast podczas spasania było widać jak się trafiła bela bez zakiszacza, zdecydowanie ilość niedojadów wzrastała.  Zapach octowy lub zjełczałego masła, to znak że w masie zalęgły się niewłaściwe szczepy bakterii.
 


"trzeba być zawsze tam, gdzie ciągną za sznury, a nie tam, gdzie słychać echo dzwonu"


#17 Share lukbold

lukbold

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2235 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mikołów

Napisany 03 grudzień 2015 - 14:43

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

A to tylko Schauman u Ciebie działa że chcesz o nich dbać a oni z Ciebie idiote robią i dziadostwo wciskają? na te 25litr mleka troche śruty zbożowej, rzepakowej oraz minerałów i żadne schaumany niepotrzebne mi w gospodarstwie. Jak nie miałeś dobrej jakści zielonki to wg mnie żadne dodatki do zakiszania nie pomogą bo cóż z tego jak krowy to zjedzą a wartość mizerna... z drugiej strony Schauman to nie jest firma krzak więc coś tu nei halo



#18 Share fireseba

fireseba

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 979 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury

Napisany 03 grudzień 2015 - 16:59

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? Ja zakiszalem trawe koszona w sierpniu tylko na jdndengo balota trzeba ok 6 do 8 melasy dodac

#19 Share fartom

fartom

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 115 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03 grudzień 2015 - 17:12

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Kolego jeśli owijałeś dopiero na drugi dzień to oto jest powód twoich problemów. 

 



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? Dzisiaj, 05:54
  •  

#20 Share Janek1801

Janek1801

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów

Napisany 03 grudzień 2015 - 17:27

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Nie tylko Shauma u mnie działa. Jednak jak stać Cię na to, żeby płacić z góry za paszę i zmieniać firmy jak rękawiczki to bardzo się cieszę. Też tak bym chciał. Niestety tak kolorowo to nie jest. 
Pewnie dochowałeś się już własnego stada i możesz je karmić nawet pyrkami z wydajnością 30l. Ale zaczynając od 0 z kupionymi jałówkami, tak fajnie już nie jest. Bo muszą dostać wysokiej jakości pasze. Wystarczy, że odejmę jakiś jeden składnik i wydajność leci w dół, chorują i się osłabiają. 

Czy zawinił zakiszacz? Nie wiem i się tego już chyba nie dowiem. Może, na wskutek różnej odmiany traw łąkowych wszedł w jakąś dziwną reakcję. Może ta trawa faktycznie się do niczego nie nadaje.
Już mam przesiane wszystkie łąki + zasiany regras na polu. Mam nadzieję, że przyszły rok będzie dla mnie bardziej pomyślny. Zrobię teraz wszystko w pryzmie bez zakiszacza i zobaczymy.

 

 


Dodaję melasy.
Owijam tego samego dnia ewentualnie w nocy w zależności jak się wyrobię. Samemu trochę ciężko jest skosić, z belować, zwieść i owinąć więcej jak 20-30 balotów. 


Panowie odnośnie kwasu, to chodzi o kwas masłowy, który powstaje na wskutek mokrej trawy i jest szkodliwy dla krów.



Podobne tematy