Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich


20 odpowiedzi na ten temat

#1 Share Rurek

Rurek

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 10 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 listopad 2015 - 19:54

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

Z powodu dzików już nie mogę spać po nocach w tym roku niszczą nawet pszenżyto ozime i żyto .

 

Z kołem łowieckim dogadać się nie mogę na moje prośby nie reagują szacowanie przeprowadzają z wielkiej łaski gdy ich wezwę na piśmie z zwrotnym potwierdzeniem odbioru (w innym wypadku się wypierają). 

Odszkodowanie zwykle wynosi niewiele więcej niż znaczek na wezwaniu.

 

Szukam więc alternatywnych rozwiązań by chronić swoje dochody.

 

Jednym z sposobów jaki znalazłem  jest wykupienie ubezpieczenia ochrony prawnej wtedy nie ja ale prawnik by z myśliwymi rozmawiał. To rozwiązanie nie gwarantuje jednak że odszkodowania w końcu będą godziwe i ich uzyskanie może się przeciągnąć w czasie.

 

Najbardziej by mi pasowało ubezpieczenie upraw od szkód łowieckich. Wiem że firmy ubezpieczeniowe przygotowały takie rozwiązania dla kół łowieckich  ale czy któraś ma w ofercie ubezpieczenie upraw od zwierzyny dla rolników?? Takie ubezpieczenie mogło by nawet być częścią jakiegoś większego pakietu bo planuje ubezpieczyć od suszy, gradu itp.

 

Orientuje się ktoś może w tym temacie ??



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich Dzisiaj, 14:04
  •  

#2 Share iron

iron

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1397 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kłodzko

Napisany 18 listopad 2015 - 20:21

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich nie tylko u ciebie, dziki to plaga a póki co to nasi osłowie sami myśliwi także nie ma co liczyć że zmienią prawo. co do ubezpieczenia to raczej nie ma takiego dla rolników jedynie koło może się ubezpieczyć u mnie tak jest .jedno z kół pod które podlegam jest ubezpieczone.

#3 Share kali828

kali828

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 186 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19 listopad 2015 - 20:07

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich popytaj w DAS oni zapewniają ochronę prawną podobno pomogą tylko umowę odpisujesz na cały rok

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich Dzisiaj, 14:04
  •  

#4 Share oliw300

oliw300

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisany 20 listopad 2015 - 17:01

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

Możesz sprawdzić też ubezpieczenia na http://pkbroker.pl/ - mają bardzo szeroką ofertę ubezpieczeń, więc powinni znaleźć dla Ciebie odpowiednie ubezpieczenie, które zapewni Ci optymalną ochronę.



#5 Share vademecum

vademecum

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 315 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:małopolskie

Napisany 15 grudzień 2015 - 08:29

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich kiedyś też szukałem ubezpieczyciela i nikt nie dał oferty, a od suszy 400 zł od ha ? to dużo , a i słyszałem że wypłata możliwa tylko po ogłoszeniu stanu klęski, a z tym wiadomo jak jest.... praktycznie do tego roku nie dało się ubezpieczyć od zwierząt i suszy i podkreślam - praktycznie- bo co z ubezpieczenia jak prawie pewne, że nie wypłacą.

#6 Share MariuszE38

MariuszE38

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 299 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kuj-Pom

Napisany 15 grudzień 2015 - 18:57

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

DAS? Tylko się pilnuj, bo oni znajdą każdy powód żeby tylko odpisać: tego ochrona ubezpieczeniowa nie obejmuje.



#7 Share ABIK

ABIK

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisany 18 styczeń 2016 - 22:02

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

Witam. 

 

W Twojej sprawie jest rozwiązanie . Można skutecznie dochodzić roszczeń. 

Jesli potrzebujesz pomocy i obsługi  prawnej  proszę o kontakt  w  tej  sprawie  na mojego maila  : 

 

wladysław.biskup@votum-sa.pl

 

Władysław Biskup

Prawnik.



#8 Share vademecum

vademecum

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 315 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:małopolskie

Napisany 20 styczeń 2016 - 11:36

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich tylko cza spełnić warunki, począwszy od zgłoszenia do koła łowieckiego zamiaru uprawy, a oni cie zobowiązują do wspułpracy itd....

#9 Share ABIK

ABIK

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisany 21 styczeń 2016 - 20:26

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

vademecum : to nie jest tak jak rozumujesz, po to są przepisy prawne, ustawy i procedury związane  z działalnościa rolnicza, polisy i ubezpieczenia , by skutecznie  dochodzić swoich roszczeń, Jeśli droga przedsądowa nie jest zbyt skuteczna to sprawę rozwiązuje  orzeczenie sądowe. Jako pojedynczy rolnik , nie masz zbytnio stosownej siły przebicia , ale jak masz za sobą znaną Kancelarię prawną, która się specjalizuje w tego typu tematach i która  dopiero uzyskuje swoje  wynagrodzenie po uzyskaniu stosownego odszkodowaniu na Twoją rzecz , czyli bez ryzyka  to jest niepodważalny argument. 

Bo jeśi Twoje stanowisko jest takie jak w przypadku znanego dowcipu o Kowalskim , który modlił się do Pana Boga by wygrać milion w totolotku i w końcu Pan Bóg wysłuchał jego  próśb  zwrócił sie do niego : Kowalski  ja dam Ci wygrać ten milion , tylko puść kupon "

Jeśli nie spróbujesz dochodzić roszczeń , to nie będziesz miał " tego miliona " ale nadal problem z dzikami. 

Z poważaniem 

Władysław Biskup 

Prawnik



#10 Share marko-kolo

marko-kolo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 572 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 21 styczeń 2016 - 20:40

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

no to podaj te przykładowe orzecznictwo sądowe w tej kwestii 

bo jakoś ja nie słyszałem aby ktoś odniósł tu jakieś sukcesy 

szykują jakieś zmiany w ustawie ?

może coś ruszy na naszą korzyść  


wszystkie RYŚKI to fajne chłopaki , chwała im za to 

 


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich Dzisiaj, 14:04
  •  

#11 Share ABIK

ABIK

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisany 21 styczeń 2016 - 21:35

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

marko-koło. Rzecz jest w tym, że wiekszość rolników, którzy mają  problemy  niszczeniem upraw przez  dziki lub inną zwierzyną dziką, oczekuje, że jak  zobaczy  zniszczone uprawy , to pódzie do koła łowieckiego  a oni uznają i wypłacą odszkodowanie. Każde przyzwoite koło łowieckie ( a  myśliwi to nie biedaki , tylko ludzia z kasą i często  na eksponowanych stanowiskach ) posiada  swoje ubezpieczenie( inaczej polisę OC od różnych zdarzeń, bo to ich bezpieczeństwo ). Wszelkie uprawy należy ubezpieczyć, ale najpierw ( a największym ubezpieczycielem jest PZU ) trzeba zapoznać się czy Ogólne Warunki Umowy obejmują szkody wyrządzone  przez np. dziki , gdyż w praktyce to wyglądą tak, że do rolnika prowadzącego gospodarstwo rolne przychodzi agent ubezpieczeniowy czasami jest to nawet znajomy , a rolnik nie czytając te warunki wierząc na słowo agentowi , że w razie szkody wyrządzonej przez  zwierzynę leśną  dostanie odszkodowanie . A potem okazuje się , ze takiego zapisu nie ma i nie ma odszkodowania. Fakt że większoć rolników kieruje się opłatą, ale należy  rozważyć, czy wydać jakąś kwotę ( a one nie są wysokie ) na ubezpieczenie czy nie - czy potem otrzymać  odszkodowanie w wysokości kilku, lub kilnastu tysięcu zł czy też żałować. Na przykładzie w roku 2015 tylko 86 rolników  w calej Polsce ubezpieczyło się od klęski suszy i kiedy susza dopadła bardzo dużo gospodarstw rolnych , to zostały wypłacone  odszkodoweania tylko dla tej grupy rolników. Oczywiście , że Ubezpieczyciel zaniżał wypłatę odszkodowania , i dlatego moja kancelaria dokonywała bezpłatnej weryfikacji  wypłaconych szkód z tego tytułu. I w tych  przypadkach gdzie ono zostało zaniżone  kancelaria reptrezentując  rolników, uzyskiwała dla nich dopłaty ( oczywiście  za wynagrodzeniem prowizyjnym  co jest normalne ) Tak więc Ci co się do nas zgłosili , na tym skorzystali, a biorąc pod uwagę wielkość aerału rolnego w uprawach w przeliczeniu na hekatary szkód , czy konkretnej uprawy np. buraka cukrowego takie odszkodowanie  pozwolołiło utrzymać płynność finansową  i zachować  zarobione oszczedności na inne cele . Tak więc by odpowiedzieć na twoje pytanie , należy zapytać czy dokonałeś podstawowych czynności  w zakresie zabezpieczenia  upraw przed takimi szkodami. Koła myśliwskie  sa zrzeszone w Związku i posiadają też  dobrych swoich prawników, a wśród myśliwych sa bardzo często właśnie prawnicy, ktorzy potrafią dbać o swoje interesy i działają na korzyść własną tak jak i rolnik. Są  strony i spór następuje pomiędzy nimi, powinien być przełożony na ubezpieczyciela . Problem z dziką zwierzyną nie występuje tylko w Polsce ale w całej UE i tam właśnie  tak się rozwiązuje. Orzecznictwo sądowe jest wskazane na etapie  postępowania likwidacyjnego i sądowego. Nic Ci nie da że podam Ci sygnatury , bo to praca prawników na podstawie orzeczeń  pozwala  na otrzymanie  odszkodowań a nie istnienie samych orzeczeń. Oczekiwanie , że konkretna partia polityczna ureguluje na zawsze problem np. z dzikami jest nieuprawniona . Trzeba pamiętać , że zwierzyna leśna jest częścią ekosystemu i jest też pod ochroną , gdyż istnieje  tak jak i ludzie na tym świecie  od dawien dawna , ma też swoje prawa, bez nich nie byłoby wielu  gatunków domowych zwierzat, i tutaj musi zajść kompromis pomiędzy zwierzyną leśną  a ludźmi, co innego jest współpraca  z kołami mysliwskimi w zakresie  zmniejszenia  liczby szkód, a co innego uzyskanie  stosownego roszczenia w przypadku nie należytej staranności danego koła myśliwskiego.

Władysław Biskup 

Prawnik



#12 Share vademecum

vademecum

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 315 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:małopolskie

Napisany 21 styczeń 2016 - 21:58

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich kolego ABIK, ładnie to brzmi, co do ubezpieczeń od skutków suszy jest kosztowne 400 zł od ha i osiągalne tylko po ogłoszeniu stanu klęski.
Z dzikami też żadna firma ubezp. nie miała takiej opcji, a koło łowieckie walczy o swoje nie ubezpieczeniam tylko z rolnikami. Moja żona jest po studiach prawniczych i stwierdziła, że jest taka ilość furtek, że praktycznie szkoda czasu i pieniędzy na proces, który jest z góry przegrany. Można dochodzić roszczeń szkód łowieckich, ale trzeba współpracować z kołem, a oni mi dali w ramach współpracy elektryzator i reszta należy do mnie.....

#13 Share marko-kolo

marko-kolo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 572 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 21 styczeń 2016 - 22:33

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

co ma OC myśliwych do odszkodowań za szkody wyrządzone przez dziki ? tu chyba prędzej jak krowę zastrzeli to z OC .

tak jak kolega wyżej pisze o  jakich  tu ubezpieczeniach mamy rozmawiać jak ich nie ma ? a jakby nawet to kogo będzie na to stać ? 

mało tego warunkiem będzie ; 

 

cytuję ;

''czy dokonałeś podstawowych czynności  w zakresie zabezpieczenia  upraw przed takimi szkodami.  ''

​no to właśnie ja wolę się ogrodzić niż płacić ubezpieczenia i prowadzić przepychanki o parę złotych z kołem łowieckim 

  

co do ustawy to jak na razie to ona nam nic nie gwarantuje bo tam głównie przywileje dla myśliwych 

 

 

każdy dobry prawnik powoła się na orzecznictwo i poda przykłady wygranych spraw jeżeli takowe są

to czy to coś nam powie to też nasza sprawa bo jak pisze kolega wyżej  ma żonę po studiach prawniczych a ja akurat córkę

więc nie takie my ciemne   ;) 

 


Edytowany przez marko-kolo, 21 styczeń 2016 - 22:49.

wszystkie RYŚKI to fajne chłopaki , chwała im za to 

 


#14 Share ABIK

ABIK

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 6 postów

Napisany 23 styczeń 2016 - 11:34

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

Do marko -koło : 

 

odpowiadam, oczywiście nie ujmując zdolności, doświadczenia  czy praktyki zawodowej - to że kolega ma żone po studiach prawniczych a Ty córkę , to nie znaczy , że już wszytskie problemu sa dla Was jasne i zrozumiałe. Prawnicy dzielą sie na karnistów, cywilistów, specjalizują się w prawie pracy, czy w ksh , w prawie rodzinnym. . Odszkodowania które w ostatnich latach  w bardzo szybkim tęmpie się rozwinęły były już znane  od wielu , wielu lat , można nawet doszukać sie przesłanek w  kodeksie karnym z 1932 r tzw . Kodeksie  Makarewicza , o którym dzisiaj , wielu prawników nawet nie słyszało. Przepisy w zakresie dochodzenia roszczeń zakres prawa cywilnego były powielane w każdej noweli kc , jednak były w stanie " martwym " to znaczy że nie były interpretowane jak i stosowane w praktyce, a wielu prawników ( adwokatów czy radców ) nawet nie wychylało się w tym kierunku, gdyż obawiało się przegranych w sądach a także biorac pod rozwagę system polityczny PRL , a potem przejściowy okres do obecnego systemu. Po wejściu Polski do UE zaistniały możliwości rozwoju gałęzi  odszkodowań, która powoli łamie jeszcze nie spenetrowane  obszary prawa cywilnego które moga podlegać odszkodowaniom. 

Podawanie , że opłata ubezpieczeniowa  jest wysoka, bo wynosi 400 zł , nie jest tym argumentem, które byłby przeciwny do poźniejszego uzyskania roszczenia w wysokości kilku , czy kilkunastu tysięcy złotych w ramach odszkodowania . Jesli kupujesz auto od 50 tys zł w górę, to wykupujesz zarówno  polisę OC jak i AC . Bo jak sam spowodujesz kolizję lub wypadek i uszkodzisz auto, to masz pewność , że autocaso pokryje koszty naprawy, a polisa AC jest na tym samym  poziomie  300 - 400 zł, a jak szkoda wynosi  8 tys zł to czy kwota 400 zł na cały okres ubezpieczenia  jest aż tak wysoka ? To samo dotyczy opłaty wymienionej przez Ciebie.

W zakresie  interesującego tematu informuję Cię : że zasady odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez dzika zwierzyną zostały 2-torowo uregulowane,w ustawie z 13 października   1955 r - Prawo Łowieckie oraz z 16 kwietnia 2004 r o ochronie przyrody. Według  Sądu Najwyższego uchwała 7 sędziów SN z 27 listopada 2007 r  III CZP 67/2007 i zdaniem sądu , o której to kwestii piszę, powinna równoważyć problem pomiędzy rolnictwem a gospodarka łowiecka- ekosystem , zarówno człowiek rolnik jak i zwierzyna leśna maja takie same prawo  do życia. Prawo łowieckie reguluje zasady odpowiedzialności za szkody jakie wyrządziła dzika zwierzyna, zgodnie z postanowieniami jeśli wystąpiła  na terenie obwodu łowieckiego odpowiada dzierżawca lub zarzadca obwodu. Jesli szkodę wyrządziła zwierzyna lesna objęta całoroczna ochroną to odpowiedzialność ponosi Skarb Państwa. W oby przypadkach odpowiedzialnośc Slarby Panstwa została ograniczona i uzależniona od czynników : gatunku zwierzęcia i miejsca wyrządzenia szkody, co było przedmiotem prac Trybunału Konstytucyjnego. 

Tak jak sam teraz widzisz, nie wystarczy  mieć podana sygnaturę orzeczenia SN , by uważac , że ma się sprawę wygraną , trzeba wiedzieć jeszcze jak ją zastosować , jak poprowadzić i jakie procedury wszcząć. To tak jak dobry mechanik , który za swoją pracę pobiera stosowne wynagrodzenia, bo wie gdzie i jaka śrobkę ma  wkręcić, by maszyna chodziła. Prawo ma to do siebie , że trzeba takimi argumentami operować i tak interpretować wykładnią , by jeśli sprawa trafi do Sądu przekonać sedziego do wydania adekwatnego orzeczenia, a sąd jest niezawisły. 

A na koniec tej kwestii, wielu prawnikom wydaje się, że jak się zajmują na co dzień , pobiciem , rozwodem czy też sprawami majątkowymi, to również bez problemu poradzą sobie w obszarze odszkodowań, a potem jest rozczarowanie, gdyż okazuję się , że to nie takie proste , że są inne uwarunkowania, że trzeba być specjalistą w odszkodowaniach i to nie zawsze gwarnatuje, że sąd się przychyli, a ponad to trzeba pamietać, ze sąd bierze na szalę dwie strony : rolnika i koło łowieckie lub Skarb Państwa i sprawę " waży" . Na polskim rynku odszkodowawczym pojawiło się wiele podmiotów odszkodowawczych , które  usiłuja oferować swoje usugi, sęk  w tym , że nie mają nic do czynienia z prawem, szefowie tych firemek  to hydraulicy, mechanicy  i różnej maści zawodów, którzy w przypadku sprawy sądowej opierają się na wspołpracujących adwokatach czy radcach prawnych, których efekty sa raczej mierne , gdyż jak się jest karnistą , to trudno być dobrym cywilista lub wygrywać w obszarze odszkodowań, gdzie  materia jest jednak inna. Tak więc okoliczność , iż żona kolegi czy Twoja córka posiada wykształcenie prawnicze nie świadczy , że posiada odpowiednie kompetencje  w zakresie odszkodowań( bez ujmowania  należnego szacunku czy efektów zawodowych ) ale gdyby takie walory posiadały, nie byłoby tego problemu na tym forum, lecz byłyby one już dawno rozwiązane. A problem ze szkodami wyrządzonymi przez zwierzynę leśną  nie jest łatwym do rozwiązania. Każdy z rolników dotkniętych tymi szkodami ma możliwość wyboru  podmiotu , który zlikwiduje szkodę , ale generalnie  trzeba mieć podstawy do dochodzenia , o których pisałem wcześniej , to nie jest tak , że dzik wpada dokonuje szkody, a my idziemy do koła lub Skarby Panstwa i te instytucje wyjmują z półki pieniądze i nam wyrównują szkodę. To jest naprawdę ciężka i żmudna praca , ale nie znaczy , że nie niemożliwa. Kiedy w naszej kancelarii zaczynaliśmy odszkodowania w 2004 r to odszkodowania dotyczyłu generalnie tylko wypadków komunikacyjnych, dziś  jako największa Kancelaria w Polsce i w Europie Środkowej ze spółkami poza granicami Polski praktycznie obsługujemy wszelkie obszary  , gdzie moga występować roszczenia odszkodowawcze i przez cały okres zajmujemy pierwsze miejsce wsród podmiotów odszkodowawczych, co pokazuje jak długą drogę i jak trudną trzeba przejść i jaki osiągnąć wyniki zawodowe by dzierżyć palmę pierwszeństwa w odszkodowaniach. Proszę pamiętać , że nie jest to łatwy rynek, to jest naprawdę ciężka praca , nieraz całego zespołu prawników.

Z poważaniem 

Władyslaw  Biskup 

Prawnik.



#15 Share marko-kolo

marko-kolo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 572 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 23 styczeń 2016 - 12:17

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

wszystko się zgadza poza tym '' koło  '' bo powinno być kolo  ;)

nikt tu nie napisał że ubezpieczenie od szkód dzikiej zwierzyny to koszt 400 zł  na ha - bo mowa tu była o ubezpieczeniu od suszy 

żadna firma jak na razie nie ma oferty bo jest to sprawa indywidualna i raczej jak na razie brak chętnych 

dla nas jako rolników zapłacenie kilkuset złotych ubezpieczenia (tu podejrzewam że nawet pow 1 tys zł od 1 ha ) jest po prostu nie realne

za tyle to każdy  skutecznie się ogrodzi  , bo i tak jest to warunkiem do odszkodowania

 

porównywanie likwidacji szkody komunikacyjnej  do uzyskania odszkodowania od kół łowieckich w obecnym stanie prawnym jest moim zdaniem nieporozumieniem

tak więc jak na razie sprawy nie mają się dobrze i dopóki ustawodawca nie pochyli się na naszą korzyść nad  zapisami w ustawie , koła łowieckie maja nas głęboko w .....

 

więc wszystko pięknie ładnie , możemy dalej dyskutować kto jest od czego fachowcem i tu pełna zgoda

tylko co jak na razie żadnych postępów ani sukcesów na miarę naszych oczekiwań  

widzę że nie ma Pan dla nas dobrych wieści że sprawy idą w dobrym kierunku  :(

 

 

 


Edytowany przez marko-kolo, 23 styczeń 2016 - 12:20.

wszystkie RYŚKI to fajne chłopaki , chwała im za to 

 


#16 Share vademecum

vademecum

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 315 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:małopolskie

Napisany 23 styczeń 2016 - 13:11

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich no właśnie 400 zł od suszy jak dowiadywałem się w zeszłym roku , a co istotne wypłata możliwa tylko w przypadku ogłoszenia stanu klęski. Jeśli susza wystąpi lokalnie to ubezpieczenia niema , to tak w skrócie. Ubezpieczenia od szkód zwierzyny łownej dla rolników nie było w tamtym roku ani wcześniej. Koszt 400 zł od 1 ha i pozostałe koszty od każdego z ryzyk osobno daje sume która nie żadko jest jednoznaczna z zyskiem z 1 ha. Trudno ubezpieczać się przed stratą kapitału z założeniem by nic nie zarobić, albo zarobić niewiele. Zarobek z hektara liczymy w setkach złotych, a nie tysiącach, a w przypadku straty kapitału biednieje nie tylko rolnik ale cały kraj.
Dodam, że właścicielem zwierzyny dzikożyjącej jest skarb państwa i to właściciel powinienł odpowiadać za szkody, niejednokrotnie koło łowieckie nie stać na pokrycie szkód. Dodatkowo ja mieszkam w widłach dwuch rezerwatów przyrody, a myśliwych wyprosili z rezerwatów i nie wolno im tam polować
Niedawno dowiedziałem się, że dziki są wyłapywane np. w wielkopolsce i wypuszczane w puszczy dulowskiej jakieś 15 km. ode mnie ?
Prawo jak na razie nie dało możliwości skutecznie dochodzić odszkodowań za straty spowodowane przez zwierzynę łowną.
To koło bezwarunkowo powinno odpowiadać za straty, a nie w przypadku jeśli rolnik podejmie współprace, zgłosi uprawe i etc....

#17 Share Tygrysek

Tygrysek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 226 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 23 styczeń 2016 - 13:27

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

kolego abik miałem tez sprawę w sądzie miałem wszystkie papiery mój adwokat mówił że z prawnego punktu widzenia sprawa wygrana bezproblemowo ale,,,, jest sędzia i to on decyduje, dla sędzi czarne nie zawsze jest czarne a białe jest białe, oczywiście udało mi się wygrać ale to była wojna która trwała prawie 3 lata. a powinna trwać max 2 rozprawy czyli max 2 miesiące, a dlaczego bo to jest chore państwo chory system sądowniczy ale niestety my szaraczki- obywatele nic nie zmienimy, dodam przykład komornika który ''ukradł'' ciągnik rolnikowi z asystą policji zgadza się chore przepisy nie chroniące obywatela


Edytowany przez Tygrysek, 23 styczeń 2016 - 13:30.


#18 Share AlaCapone

AlaCapone

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1240 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie
  • Zainteresowania:Interesują mnie głównie kobietki i
    sporty ekstremalne

Napisany 26 wrzesień 2016 - 15:02

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

Radzę zastonowić się conajmniej 10 razy zanim pójdziecie do prawnika, bo nawet jeśli sprawę wygrasz po 4-6 latach to większość odszkodowania ZAGARNIE PRAWNIK!


Nie dyskutuj z głupszym, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona cię swoim doświadczeniem.

#19 Share MariuszE38

MariuszE38

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 299 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kuj-Pom

Napisany 27 wrzesień 2016 - 08:49

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

Widzę, że kolega myśliwy się odezwał i próbuje wprowadzić w błąd walczących z tą bandą nieuczciwych f....w :)



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich Dzisiaj, 14:04
  •  

#20 Share ereksio

ereksio

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 115 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pomorze
  • Zainteresowania:wyłącznie ładne kobiety

Napisany 09 październik 2016 - 13:57

Ubezpieczenie upraw rolnych od szkód łowieckich

Prawo łowieckie zmienia się z dniem 1 stycznia 2017. W zakresie odpowiedzialności i odszkodowań również. Rozumiem ,że w sejmie RP jest więcej myśliwych niż rolników nie będących myśliwymi. Niestety często się zdarza ,że sędziowie sądów rejonowych też należą do kół łowieckich i dlatego można przyjąć że orzekają stronniczo.

Po 1 stycznia 2017 nic na lepsze się nie zmieni. Wyobraźcie sobie sytuację ( a pewnie wyobraźnia nie jest tu potrzebna) , że nabyliście za ciężko zarobione pieniądze grunty rolne do których macie coraz mniej praw. Komunizm w pierwszym wydaniu. Okazuje się że każdy może korzystać z Waszej nieruchomości, polować na niej, jeździć po uprawach samochodem , niszczyć i wypasać na Wasz koszt zwierzynę dziko żyjącą . Wg nowego prawa myśliwi mogą nawet wyprosić ciebie z twojego pola na czas polowania. Nikt nie będzie pytał się Was czy pozwolicie mu skorzystać z Waszej nieruchomości. Co więcej , nie uzyskując żadnych profitów, braku opłat dzierżawnych dla Was, jesteście w równym stopniu z myśliwymi odpowiedzialni za szkody łowieckie. Jeden dziwny szczegół różni Was od zwierzyny i myśliwych. Będąc właścicielami nieruchomości to Wy musicie o wszystko zabiegać i prosić . Myśliwy jeździ swoim Pajero po zbożu , możecie wystąpić o odszkodowanie ( gratulacje jeśli dostaniecie , bo przecież zazwyczaj widzimy wyłącznie ślady takiej praktyki) , myśliwi nic nie robią w celu zapobieżenia szkodom , ale to wy musicie składać podania, pozwy i inne starania .  Chcecie ekosystemu- dobrze. Rolnik i zwierzyna to ekosystem. Myśliwy to wynaturzenie . Bajki o jednokrotnym w sezonie dokarmianiu zwierzyny są tak samo chore jak zarybienia rzek przez PZW. Jeden z obecnych przy zarybieniu weterynarzy stwierdził: "chciałbym mieć na własność  taki samochód i zbiornik do przewozu narybku , byłbym bogatszy od was wszystkich".  Sprawa dotyczyła zarybienia rzeki ilości 400 000 szt. pstrąga potokowego o wielkości 3 gram przy pomocy zbiornika o pojemności 1 m3.

Wracając do "eko myślistwa" , po nowym roku odszkodowania za szkody łowieckie będą finansowane z pieniędzy skarbu państwa , z naszych pieniędzy. Czyli my sami będziemy sobie płacić odszkodowania ? Kwot ze składek i dzierżaw płaconych przez koła będzie wyraźnie mniej niż szacowana wielkość szkód .

 

Jedyną realną obroną przed tą chołotą wałęsającą się po naszych , tratująca uprawy samochodami i pieszo  jest złożenie w wymaganym terminie oświadczenia do Marszałków województw , że nie wyrażamy zgody aby nasze grunty  stały się częścią obwodów łowieckich. Jeśli to nie poskutkuje, możemy wystąpić do sądu z wnioskiem ,że nie zgadzamy się na polowanie na naszych gruntach ze względów religijnych, a jeśli i to nie pomoże to zostaje tylko grodzenie swoich posiadłości.

Tak też zawczasu robię. Moja działka rolno leśna to prostokąt o obwodzie 3000 m2 i powierzchni ok. 60 ha. Policzyłem że dobre ogrodzenie które powinno wytrzymać 30 lat , na wysokość 2 m kosztować mnie będzie ok 28.ooo zł . Jest to koszt 470 zł na 1 ha jednorazowo , zaś po przeliczeniu na lata to 15,50 zł rocznie ( słupki wibrowane betonowe, zbrojone , siatka leśna 2 m z drutu 2,5-2 mm ocynkowana).



Podobne tematy ubezpieczenia szkody łowieckie dziki odszkodowania uprawy

Tylko na agroFakt.pl: Maszyny rolnicze w zasięgu ręki: Kubota Finance na topie zobacz »