Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie


20 odpowiedzi na ten temat

#1 Share gofiaczek

gofiaczek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 89 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:podkarpackie

Napisany 08 październik 2015 - 19:34

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

Przeglądając forum nie znalazłam takiego tematu,a myślę że może niektórym się przydać :)
Mianowicie chodzi mi o posiadanie dzieci (i ciążę) przez rolników.
Tak wiem rolnik człowiek jak człowiek i dzieckiem zajmuje się jak każdy, jednak specyficzny czas pracy utrudnia trochę spędzanie czasu z dzieckiem.
Czy i w jakim wieku zabieraliście swoje pociechy do obory albo w pole? Jesteście zwolennikami chowania dzieci przed całym światem czy, żeby ubrudziło sobie rączki? :)
Ktoś pomagał się zajmować dzieckiem czy posłaliście do żłobka/przedszkola.
 

Czy Panie pracowałyście w jakikolwiek sposób w gospodarstwie po tym jak dowiedziałyście się o ciąży? (chodzi mi o ciążę przebiegającą prawidłowo) Jeśli tak to co? Co na waszą sytuacje zalecił wam lekarz prowadzący?

Pytania kieruję zarówno do Pań jak i Panów :)


"Nie porzucaj nadzieje,

Jakoć sie kolwiek dzieje:

Bo nie już słońce ostatnie zachodzi,

A po złej chwili piękny dzień przychodzi." J.K.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie Dzisiaj, 13:24
  •  

#2 Share bambrzwlkp1

bambrzwlkp1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 169 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska
  • Zainteresowania:Trzoda,bydlo, roślinki itd.

Napisany 10 październik 2015 - 06:51

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie No ja powiem tak. Z własnego zycia jak miałem 5 lat juz czepilem się ciagnika... 8lat juz pojezdzałem no od 12-13lat.. 》50% prac juz ma moj tata mniej . I tak . Jezeli chce sie miec nastepce to trzeba od poczatku go wychowywac w gospodarce.
Myślę że coś pomogłem;)
,,Jeżeli ktoś mówi Ci,
że jesteś nikim,
to wcale nie znaczy,
że on jest kimś"

#3 Share Fox84

Fox84

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:płd wlkp
  • Zainteresowania:filozofia, historia, ciekawostki naukowe, gotowanie i oczywiście hodowla świnek

Napisany 11 październik 2015 - 07:49

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie Przykład mojej cioci z lat 80-tych

Ciocia pracowała w gospodarstwie a wujek w SKR-ze

Historia jest o taczce
Ciocia sprzątająca u zwierzątek miała taką takcze prawie bez powietrza bo nie umiała sobie jej naprawić a wujek zawsze mówił "jutro"
Pracowała nią aż do dnia porodu
Popołudniu pojechała do szpitala

Jak wróciła to taczka była naprawiona

I słowa wujka "jak ty nią jeździłas, ja wogole nie umiałem ujechac"

Podrowienia dla wszystkich pracujących w ciąży

#4 Share wojtal24

wojtal24

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1711 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazowieckie

Napisany 11 październik 2015 - 19:59

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

@bambrzwlkp1 coś w tym jest ja też jak sie chwyciłem traktora jako dzieciak to tak mi zostało do dzis a też zaczynałem jak Ty.

A co do kobiet w ciazy, to uważam że nie powinny pracować w gospodarstwie i przy zwierzetach bo to może różnie sie skończyć, 


ZETOR TEAM

#5 Share rolniku360

rolniku360

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 550 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11 październik 2015 - 22:35

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

mój sąsiad pracuje sam na gosp a jego żona w armir i od kiedy pamiętam zawsze robi wszystko sam więc jak jego potomek miał już z 5 lat to już go uczył wszystkiego teraz ma 16 a jego ojca już kupę czasu w polu nie widziałem tylko cały czas w obejściu zaś inny zaczął przyuczać dzieci dopiero jak były prawie pełnoletnie i taki skutek że żaden nie zostaje na wsi bo ich to nie interesuje 



#6 Share bambrzwlkp1

bambrzwlkp1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 169 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska
  • Zainteresowania:Trzoda,bydlo, roślinki itd.

Napisany 12 październik 2015 - 12:53

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie U mnie nie ma ze boli wszyscy pracują na gospodarce siostra mama ja no i tata
,,Jeżeli ktoś mówi Ci,
że jesteś nikim,
to wcale nie znaczy,
że on jest kimś"

#7 Share Ate

Ate

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 87 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisany 18 październik 2015 - 13:03

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

Własnych dzieci jeszcze nie mam ale mogę powiedzieć na przykładzie rodziny. Moja mama gdy była w ciąży robiła wszystko (od dojenia krów, noszenia kan, do układania snopków). Kilka godzin przed moim porodem układała snopki na przyczepie i doiła krowy. Postawy ojca i dziadka - nie skomentuje. A co do nowego pokolenia, brat ma 6letniego syna który już sam potrafi dać krową kiszonkę i uwielbia z ojcem ciągnikiem jeździć. I co najśmieszniejsze, uważa że w oborze "pięknie pachnie" - idealna postawa następcy :D



#8 Share Sadek

Sadek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3925 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. Ciechanów

Napisany 18 październik 2015 - 13:30

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

Ja uważam że wszystko w miarę rozsądku, mam dwie córki i żona pomagała w gospodarstwie w miarę możliwości, jest różnica czy kobieta w ciąży chce pomóc czy chce wykorzystać sytuację aby sobie poleniuchować.

 

Żona będąc w ciąży była w sklepie pewnej sieci, stanęła do kasy z koszykiem w kolejce jak zobaczył to personel to żonie powiedziano że bezwzględnie musi podejść do kasy a nie stać w kolejce, żonie poczuła się w niekomfortowej sytuacji gdyż w kolejce stały osoby starsze (kolejka może 3-4 osoby) a żona czuła się dobrze że nie stanowiło dla niej problemu stanąć w kolejce.

 

Fakt nieraz widać sytuację że kobieta w ciąży wyręcza się osobami z otoczenia (wykorzystuje sytuację), ale niekiedy tego wymaga sytuacja bo każda kobieta może inaczej znosić ciąże.

 

 


"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878


#9 Share Ywa

Ywa

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 107 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:nad morzem
  • Zainteresowania:życie wśród łąk, pól, wzgórz morenowych, między lasem i rzeką

Napisany 24 październik 2015 - 20:38

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

Będąc w ciąży nie mogłam usiedzieć w miejscu, a w okresie letnim to już w ogóle...na ostatnich nogach cały dzień chodziłam i szukałam zajęcia.

A i pamiętam, że w 3 miesiącu najbardziej wrażliwym...to ogród sobie przekopałam.... ;)

Nogi spuchnięte i jeszcze w dodatku głupio sobie skręciłam kostkę w 7 m-cu.

Lekarz aktywność popierał tłumacząc, że jeśli jestem do czegoś przyzwyczajona to nie mam tego zmieniać.

A żeby szybciej urodzić już będąc po terminie radził mi jeszcze więcej aktywności, pracy, choćby chodzenia po schodach, więc pomagałam matce w remoncie i 3 dni potem urodziłam. Oczywiście każda ciąża inaczej przebiega i to jest indywidualna sprawa.

A synek od niemowlaka jest nierozłącznie związany z gospodarstwem. A jak tylko zaczął chodzić to na traktor....Pamiętam, że mając 1,5 roku już jeździł na byczku...był sadzany i oprowadzany....hehe

Zwierząt w ogóle się nie boi, więc większe obawy sama mam, ponieważ różnie bywa. Jak miał 2 latka ojciec, m.in. pozwolił mu trochę malować maszyny pistoletem.

Ostatnio dostał ode mnie reprymendę za marnowanie zboża. Wytłumaczyłam mu dlaczego. Ma już 4 latka, ojciec pokazał mu to i owo i pewnie to też. Oczywiście jest jego ogromną pociechą i jeździ z nim wszędzie.

Otóż synek brał pół wiadra zboża, przyczepiał do swojego małego plastikowego traktorka i prowadził po całym podwórku na pół przewrócone, zboże się rozsypywało, a on zadowolony, że sieje. Nie zwracałam uwagę jak brał po garści.

A jaki jest zły na kury jak zauważy, że mu wydziobują ;)

Albo przyczepia sobie jakieś dziwne przedmioty, łańcuchy, grabie do traktorka, które mu rysują to podwórze...więc przypuszczam, że orze.  Pielęgnuje swój kawałek i krzyczy z daleka, żebym spojrzała, bo coś mu urosło zielonego, cieszy się ogromnie. Jestem z niego dumna :D

Zdarzało mu się utaplać w gnojówce, w smarach więc jeszcze rok temu 3 x dziennie zmiana spodenek.

I co jeszcze robił ....hm...próbował już kluczami rozkręcać coś w ciągniku... i grzebać, sprawdzać, pompować.. ^^ itd

Pomaga przy drzewie, czy nawet piasek sypać do betoniarki......swoją małą łopatką...grabi skoszoną trawę...i wywozi swoją przyczepką dla zwierząt.

Proponuję mu udział w  różnych czynnościach a on czuje satysfakcje z zajęcia. Oczywiście nie zawsze, jak ma ochotę.

Logopedka zalecała mi, abym posłała go do przedszkola, z kolei ostatnio inna starsza lekarka z autorytetem pochwaliła, że bardzo dobrze prowadzę dziecko i w żadnym wypadku nie powinnam posyłać go do przedszkola.

:)


Edytowany przez Ywa, 25 październik 2015 - 06:29.

Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 


#10 Share jaroWM

jaroWM

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 499 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:NO / NOL

Napisany 26 październik 2015 - 12:41

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

a synek z rówieśnikami ma duży, czy mały kontakt? druga sprawa też, że jak nie "wychoruje" się i nie uodporni w przedszkolu, to szkołę będzie opuszczał. 



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie Dzisiaj, 13:24
  •  

#11 Share Ywa

Ywa

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 107 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:nad morzem
  • Zainteresowania:życie wśród łąk, pól, wzgórz morenowych, między lasem i rzeką

Napisany 26 październik 2015 - 17:24

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

....Sporadyczny tak naprawdę, ale ma dziewczynkę 2 lata młodszą prawie codziennie....

Zauważyłam tylko ostatnio, że lgnie do starszych chłopaków..

Odporność ma super od mamy  ;) i zahartowany... Jest mocny ogólnie.

Oczywiście jak się zaraził najczęściej od kuzyna lub kogoś przy okazji to owszem chorował. Jednakże tak rzadko, że tylko z początku byłam u lekarza i zapomniałam  o nim już. To szczęście :)


Edytowany przez Ywa, 26 październik 2015 - 17:28.

Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 


#12 Share jacus

jacus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1451 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok.krakowa

Napisany 26 październik 2015 - 22:49

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

z wlasnego doswiadczenie wiem ze nieposlanie 4 letniego dziecka do przedszkola to blad, juz po kilku dniach w grupie rowiesniczej kazde dziecko zmienia sie na plus, starsze akurat nie mialy blisko rowiesnikow , ale mlodsza miala kilkoro rownolatkow w sasiedztwie mimo tego nie bylo dyskusji czy ja poslac, u nas nawet 3 -latki ida do przedszkola. moje dzieci akurat nie chorowaly, ale inne  paru miesiacach-w ekstremalnych przypadkach- sie uodparnialy, twojemu synkowi sie ewidentnie nudzi-zeby tylko nic zlego z tego nie wyszlo.


buk, humor ,seks ,rokendrol.


#13 Share Tomasz78

Tomasz78

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2189 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 26 październik 2015 - 22:59

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

Niekoniecznie ,na rozwój dziecka ma wpływ otoczenie, sposób  bycia oraz sytuacja w domu czyli poświęcanie mu czasu przez rodziców i bliskich to wpływa najbardziej na jego rozwój a samo przedszkole to tylko komunikatywność z rówieśnikami ,my pokolenie rodziców jakos z tego tytułu nie byliśmy gorsi  a nasza edukacja zaczynała sie od 5 roku życia ,po co zabierać dzieciakom dzieciństwo?



#14 Share nikolas29

nikolas29

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1059 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódzkie pow.EBE
  • Zainteresowania:gra na instrumentach muzycznych///rolnictwo

Napisany 27 październik 2015 - 09:10

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

otorz Gofiaczek i ciebie sie cos nalezy jak jestes w ciazy to bardzo dobrze ...nareszcie.... ja jak bylem w ciazy to szok..ale dzis mam prawie 6 letniego syna i on tez tylko widzi gospodarstwo i o nim mowi w szkole az mi wstyd..do przedszkola chodził... a zona jak go miala w sobie to i tak mi pomagala wiecej niz teraz ale trzeba byc baaardzo ostroznym...lekarz to samo powie trzeba sie osczedzac.. dzieci i ciaza nie moze byc chowana bo sa tego ujemne skutki...moje dziecko malo z nami gdzies kolwiek jezdzi bo w gospodarstwie ciagle brak czasu..a przez to slabiej sie rozwija...widzi tylko swinie krowy beki i szmbo jak to on mowi..mowi o tym nawet w szkole a mnie wstyd..nie wiadomo jaka przyszlosc jest na wsi a raczej jej nie ma wiec lepiej niech dzieci beda mniej za angazowane w te sprawy



#15 Share jaroWM

jaroWM

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 499 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:NO / NOL

Napisany 27 październik 2015 - 11:21

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

....Sporadyczny tak naprawdę, ale ma dziewczynkę 2 lata młodszą prawie codziennie....

Zauważyłam tylko ostatnio, że lgnie do starszych chłopaków..

Odporność ma super od mamy  ;) i zahartowany... Jest mocny ogólnie.

Oczywiście jak się zaraził najczęściej od kuzyna lub kogoś przy okazji to owszem chorował. Jednakże tak rzadko, że tylko z początku byłam u lekarza i zapomniałam  o nim już. To szczęście :)

 

widać, że mocno idealizujesz.

 

kontakt z rówieśnikami jest bardzo ważny w rozwoju dziecka i w budowaniu jego własnej wartości. dziecko w przedszkolu lepiej rozwija się, ma więcej bodźców, niż tylko w obejściu i nie jest też 24h/24h z matką. łatwiej później jest też ze szkołą.

 

skoro nigdy nie był w grupie rówieśniczej, to skąd wiesz, że jest zahartowany i nie będzie łapał infekcji?

 

mam 2 córki w przedszkolu 3 lata i 5,5 roku - widzę, jak się rozwijają - wierszyki, piosenki, różne umiejętności manualne, mają - zwłaszcza ta starsza fajne relacje z koleżankami. co prawda starsza trochę na początku chorowała (młodsza będąc w domu przy okazji od niej też), ale przez to może w szkole nie będzie źle.



#16 Share Ywa

Ywa

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 107 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:nad morzem
  • Zainteresowania:życie wśród łąk, pól, wzgórz morenowych, między lasem i rzeką

Napisany 27 październik 2015 - 15:52

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

:)

Oczywiście wszystko to, co piszecie rozumiem i zdaję sobie sprawę jaki jest teraz świat, a dzieci jak rozwinięte oraz to, ile wymaga już od najmłodszego szkraba, aby był produktywny, efektywny w przyszłości, żeby jak najszybciej zaczął pracować na emerytury, skoro będziemy mieli niż demograficzny zbliżając się do standardów niemieckich. To wszystko kosztem dzieciństwa. Przepiękne miałam swoją drogą na wsi i za żadne skarby nie zmieniłabym tego na miasto, choć kilka lat mieszkałam tam. Nie wstydzę się wsi, jestem dumna z tego i moją misją jest wpoić synkowi pozytywne i wartościowe skojarzenia z nią związane. I niech mówi o tym głośno.

Od 4 roku chodzi raz w tygodniu na grupowe zajęcia muzyczne, można w ten sposób obudzić inną wrażliwość w człowieku, może mu się to spodoba jako pasja...to się okaże, jak nie to wybierze się  inny kierunek.  Obecnie jest tyle różnych ofert, że szkoda z tego nie korzystać dla rozwoju dziecka.

Jestem przeciwna jednak absolutnie posyłania dzieci młodszych niż 4 lata do przedszkola. Chronię go przed komputerami, tabletami, telefonami..nie zna tego....ma czas na to..

 

Jeśli chodzi o infekcje, choroby i odporność....to bardzo dobrze znam swoje dziecko i staram się na przód wyłapywać każdą zmianę i reagować.


Edytowany przez Ywa, 27 październik 2015 - 15:58.

Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 


#17 Share gofiaczek

gofiaczek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 89 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:podkarpackie

Napisany 28 październik 2015 - 19:25

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

@nikolas29 nie nie jestem, nie mniej interesuje mnie ten temat ;)
Ja bym chciała aby moje dziecko przebywało w gospodarstwie, głównie chodzi mi o kontakt ze zwierzętami (oczywiście bezpieczny..), ale
od 3-ciego roku życia do przedszkola :) dzieci mojego rodzeństwa chodzą do żłobka i przedszkola i bardoz mi sie to podoba. A jeśli chodzi
o to, czy dzieci wychowywane w gospodarstwie są zacofane, gorsze od pozostałych hmm jeśli nie są zamknięte w domu to niekoniecznie.
Zależy jak kto prowadzi dziecko, nas była czwórka i wszyscy po studiach z dobrą pracą :)
A kiedy pierwszy raz zabraliście dzieci do zwierząt/obory? Najbardziej boję się właśnie kwestii braku czasu dla dziecka i że nie będę miała
z kim go zostawić...
 


"Nie porzucaj nadzieje,

Jakoć sie kolwiek dzieje:

Bo nie już słońce ostatnie zachodzi,

A po złej chwili piękny dzień przychodzi." J.K.


#18 Share Ywa

Ywa

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 107 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:nad morzem
  • Zainteresowania:życie wśród łąk, pól, wzgórz morenowych, między lasem i rzeką

Napisany 28 październik 2015 - 19:40

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

:) Nosiłam dziecko w chuście wiązanej jako nosidełko i od niemowlaka wszędzie z nim chodziłam (zamiast wózka) do zwierząt/obory również.

Wpadł mi taki artykuł, więc tak na marginesie dodam :)

http://kochanezdrowi...-polsce-po.html

P.S. Mojej przyjaciółki dziecko miało powikłania i wizyty w akademii w związku z powikłaniami poszczepiennymi wywołanymi przez prątki bydlęce.

Jestem anty, ale człowiek chcąc podejmować jak najlepsze decyzje ulega presji.


Edytowany przez Ywa, 29 październik 2015 - 08:17.

Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

 


#19 Share bhdemeter

bhdemeter

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 140 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 11 listopad 2015 - 18:32

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

Ja mam troje dzieci i pracuje sama na swoim gospodarstwie i daje rade:) lekko nie jest:) ale kobieta w każdej sytuacij potrafi dać sobie rade. Ja będąc z moim najmłodszym w ciąży nie miałam wyjścia i musiałam pracować do samego końca i ciąża była zagrożona powinnam leżeć. Ale nie było wyjścia po prostu wszystko albo nic. Na dziś moje dzieci są mega samodzielne itp. Nawet mamy w przeczkolu się dziwią że nie zakładam córce butów tylko czekam aż zrobi to sama. Jak bym jej pomagała to ta konieczna samodzielność bardzo by się przedłużyła a moje dzieci muszą być dzielne. A co do spostrzeżeń dzieci? To koledzy mojego syna zazdroszczą mu że ma krowy konie traktory itp a sam mówi że kiedyś pobuduje wielką oborę:):) No a o tym że kierownicą kręci już po mistrzowsku a ma dopiero 5 lat nie wspomne:)



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie Dzisiaj, 13:24
  •  

#20 Share decyzja

decyzja

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów

Napisany 13 styczeń 2016 - 22:39

Ciąża i dziecko a praca w gospodarstwie

Podobnie jak przedmówczyni,  wychowałam trójkę dzieci , prowadząc sama gospodarstwo i hodowlę. Dzieciaki pomagają mi od młodych lat w gospodarstwie, ale wątpię by któreś na nim zostało. Cała trójka  chodziła do przedszkola, ale z perspektywy czasu  , myślę, że to był błąd.  Jak bym mogła cofnąć  czas, to bym ich drugi raz nie posłała.

 

 

 

 

 

 

 



Podobne tematy dziecko ciąża gospodarstwo