Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ubijanie obornika


100 odpowiedzi na ten temat

#61 Share Wacek21

Wacek21

    Farmer ze śląska

  • Members
  • PipPipPip
  • 1845 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Powiat cieszyński
  • Zainteresowania:Rolnictwo, Disco Polo :D

Napisany 11 listopad 2011 - 09:31

Ubijanie obornika Komuś chyba kawalerstwo nie służy i wymysla jakies dziwne teorie :unsure:

Obornik ubijcie najlepiej gołymi nogami :rolleyes:
Fendt 400tyś,John Deere 200tyś,Zetor 150 tyś,jazda 60tką, bezcenna!!!

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Ubijanie obornika Dzisiaj, 05:48
  •  

#62 Share maciek031993

maciek031993

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 250 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z południowej wielkopolski
  • Zainteresowania:długo by wymieniać...

Napisany 11 listopad 2011 - 09:36

Ubijanie obornika Wg mnie ubijanie to głupota cena ON idzie w górę, a ludzią zachciewa się coraz to nowszych pomysłów :blink:
My generalnie jak wywieziemy na pole to tak leży do czasu rozwiezienia chyba że jakos mało miejsca jest to wtedy podrzucamy ładowarką to wszystko. Nikt tego w mojej okolicy nie praktykuje Co do strat składników to podejrzewam że koszt ubicia jest większy jak strata składników. :huh: .

#63 Share przemrolnik

przemrolnik

    WETERAN

  • V.I.P.
  • rank
  • 1162 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Rolnictwo, AgroFoto.pl

Napisany 11 listopad 2011 - 09:45

Ubijanie obornika Od bydła? Przecież to sie mija z celem.. jeśli byś miał słomiany - od trzody chlewnej, która nie jest na głębokiej ściółce to możesz ubijać , a tak to nic nie zmieni..
Na pryzmie jak sie podgarnie, po leży miesiąć i jest błoto jak trzeba. Dodany obrazek
Co do ubijania pryzmy @Kalus77 to Ja Ci proponuje wynająć;kupić do ubijania pryzmy PT-91. Dodany obrazek

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Ubijanie obornika Dzisiaj, 05:48
  •  

#64 Share kalus77

kalus77

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 194 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Powiat Szydłowiecki
  • Zainteresowania:Wszystko co związane z rolnictwem :P

Napisany 11 listopad 2011 - 09:50

Ubijanie obornika @przemrolnik dzięki za rade :D Ale panowie nie szkoda wam maszyn ? weź sie właduj na taką pryzme i nie wywal ;)

#65 Share milanreal1

milanreal1

    Nie zadzieraj z moderatorem :D

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 8983 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Rypina (kuj-pom)
  • Zainteresowania:Sport, muzyka i oczywiście rolnictwo.

Napisany 11 listopad 2011 - 22:35

Ubijanie obornika A ja powiem ugniatajcie obornik, szczególnie od bydła. Tylko za wczasu przygotujcie line i 2 ciagnik bo co chwile zatopicie ciągnik w masie obornika :P
Ja nie ugniatam, ale obornik bydlęcy sprawia ze po kilkunastu tyg wewnątrz pryzmy na darmo szukać słomy, jest już rozłożona. Nawet nie warto do cyklopa brac wideł bo mało bierze, z łopaty przynajmniej nic nie ucieka.
Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

#66 Share pajo

pajo

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 27 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pomorskie
  • Zainteresowania:konie/motoryzacja/sport/filmy/ i rolnikowanie :)

Napisany 11 listopad 2011 - 23:11

Ubijanie obornika witam u mnie to wygląda tak ze od kwietnia do października nie ugniatam obornika(tj.obornik jest spalony)pryzma znika na pole przed orka zimowa.
A druga tura od października do kwietnia ugniatam(obornik jest przerobiony i próżno szukać w nim słomy) i robię to koniem(siodło i jechana po pryzmie :lol: )30 minut dzień w dzień.i moje zdanie jest takie ze ugnieciony ma lepsze właściwości i ciągnik przykrywa lepiej taki obornik niż ten nie ubijany . Z tym ze mój obornik jest zarówno od bydła jak i od koni.

#67 Share ursusek902

ursusek902

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 64 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Elbląg

Napisany 18 listopad 2011 - 19:51

Ubijanie obornika

Komuś chyba kawalerstwo nie służy i wymysla jakies dziwne teorie :unsure:

Obornik ubijcie najlepiej gołymi nogami :rolleyes:

tylko umytymi tak jak kapustę
z mojego punktu widzenia nie opłaca się ubijać obornika nie ubity lepiej się kompostuje a taki obornik dobrze się rozrzuca

#68 Share piotrus907

piotrus907

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 92 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kalisz

Napisany 18 listopad 2011 - 20:16

Ubijanie obornika ja jak latem wywoże przyczepą na pole i ma tam z miesiąc czy dwa leżeć to podwalam turem i boki podbijam czasem żeby go tak słońce nie wysuszyło w upały(wydaje mi się że to pomaga bo są równe brzegi i to słońce nie pali a tak to brzegi bardzo wysychają. Ale to znów dodatkowa zabiera czas którego za dużo nie ma).

#69 Share andrzej2110

andrzej2110

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 9407 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Płocka

Napisany 18 listopad 2011 - 20:21

Ubijanie obornika

andrzej a woziłeś kiedys nie ubity z pryzmy?

Woziłem. Kiedyś jak jeszcze dziadek gospodarzył i był tylko ciapek pryzma nie była ugniatana.

Pamiętam jak kiedyś miał być kasowała łąka i na to pole były wywiezione 7 rozrzutników na pryzmę. Zawalone obok siebie. Sytuacja wyszła taka ze łąka została o rok dłużej i ten obornik tak sobie leżał prawie 1,5 roku. Z tej pryzmy po tym czasie zostały 2 rozrzutniki "gnoju". Dziadek to rozrzucił i na to pojechał normalnym. Jak dla meni to te 7 rozrzutników były zmarnowane. Tak samo jak by wywalił je gdzieś do lasu.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 


#70 Share wolowik

wolowik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 391 postów

Napisany 18 listopad 2011 - 20:46

Ubijanie obornika zaraz zaraz panowie ubijanie obornika nie jest takie całkiem bez sensu... ;) oczywiście nikt tego nie robi ale... straty składnkiów pokarmowych w oborniku nie ubijanym zachodzą i to dość intensywnie a to za sprawą napowietrzenia.. po prostu ulatnia się duża część azotu inne składniki "nie parują" więc nic im w zasadzie nie jest..dlatego największą wartość ma obornik prosto z obory w miarę szybko przyorany.. co do pryzmy to dobrze jest zamiast ubijania zalać go wodą (albo gdy pada dużo deszczu) wtedy warunki tlenowe się pogarszają i nie nastepuje ulatnianie azotu tylko przerabianie go przez bakteria anaerobowe.. to co pisze kolega Andrzej że po 1,5 roku z 7 rozrzutników zrobiło się 2 to są straty... gdyby był ubity na pewno byłyby mniejsze... trzymanie go w wysokich pryzmach także nie jest bez sensu bo osiadając samoistnie powoduje ubijanie.. datego najlepiej jest go trzymac w oborze głębokiej albo na wysokiej gnojowni ;) ale to tylko moje zdanie

Edytowany przez wolowik, 18 listopad 2011 - 20:47.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Ubijanie obornika Dzisiaj, 05:48
  •  

#71 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 18 listopad 2011 - 21:00

Ubijanie obornika

po prostu ulatnia się duża część azotu

azuto nie przyswajalnego dla roślin który im szkodzi!!! jedynie 1/3 azotu z obornika i gnojowicy jest przyswajalne przez rośliny.
robiłem badania, nie na oborniku ale na biomasie przed i po kompostowaniu, zawartość P, K, Mg, S, CaO, Mg była na tym samym poziomie, N w formie przyswajalnej się zwiększył po kompostowaniu,
więc jak mogę wywieźć 20t zamiast 50t to po co przepłacać?

#72 Share andrzej2110

andrzej2110

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 9407 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Płocka

Napisany 18 listopad 2011 - 21:12

Ubijanie obornika Znajomy przed żniwami wywoził na pryzmę na pole co kilka dni po rozrzutniku gnoju. po pewnym czasie turem go podwali żeby nie wygniatać więcej zboża i dowoził dalej. Ja przyszło do rozwożenia to połowa nadawała się do ponownego wykorzystania w oborze. Po prostu wysechł. Teraz wywozi i ugniata.

Ja w tej chwili wywożę co około tydzień na pole i przyoruje. Od grudnia będę robił pryzmę i oczywiście będzie ugniatana. Koszty ugniatania nie są takie duże. To nie kiszonka ze trzeba mocno zjeździć.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 


#73 Share Lukasz007

Lukasz007

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 177 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Sochaczewa

Napisany 18 listopad 2011 - 21:26

Ubijanie obornika JanekJelonek Nie rozumiem dlaczego ten azot ma niby szkodzić roślinom :blink: A odnośnie twoich badań to chyba zapomniałeś dodać że robiłeś je w ciągu jednego rok, ale azot z obornika działa także w następnych latach. A kompostowanie w twoim przypadku jedynie przyspieszyło mineralizację i szybszy dostęp składników pokarmowych dla roślin.

Edytowany przez Lukasz007, 18 listopad 2011 - 21:29.


#74 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 18 listopad 2011 - 21:45

Ubijanie obornika nachyl się nad mieszaną gnojowicą i zobacz czy Ci się w głowie nie zakręci ;) zatrucie murowane. roślina ma tak samo, powoduje wybujały wzrost, ale jednocześnie wiotkość tkanek i zmniejszenie odporności na choroby. W dodatku rośliny słabiej kwitną i owocują. Niekiedy stosowanie płynnych nawozów azotowych może powodować poparzenie korzeni roślin i ich śmierć-uschnięcie
Amoniak trafiający bezpośrednio do gleby może być też później przekształcany przez bakterie nitryfikacyjne do azotanów(III) i azotanów(V) (dawniej zwanych azotynami i azotanami), problem polega na tym, że coraz większa ilość chemii w rolnictwie zabija te bakterie, co powoduje, że amoniak jest kumulowany w glebie, zmieniając stosunek C:N, jego roli chyba nie muszę tłumaczyć?
W czasie przechowywania obornika zachodzą w nim procesy chemiczno-biologiczne, w wyniku których ze słomy i odchodów zwierzęcych tworzy się jednolita masa, a zawarte w niej składniki pokarmowe przechodzą w formy łatwiej dostępne dla roślin. W czasie przechowywania zachodzą również straty niektórych składników, mianowicie azotu, gdyż są wypłukiwany jest przez wodę, a ponadto azot ulatnia się do atmosfery w formie amoniaku oraz w postaci elementarnej. Wielkość tych strat zależy od sposobu przechowywania obornika.

A odnośnie twoich badań to chyba zapomniałeś dodać że robiłeś je w ciągu jednego rok

ciekawe bo badanie było prowadzone 4 lata ;) z tego co mi wiadomo, ale możliwe, że wiesz lepiej niż Ja

A kompostowanie w twoim przypadku jedynie przyspieszyło mineralizację i szybszy dostęp składników pokarmowych dla roślin.


kompostowanie spowodowalo butwienie, które jest etapem tworzenia próchnicy, chyba nie muszę mówić jaką rolę ma próchnica?

#75 Share Lukasz007

Lukasz007

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 177 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Sochaczewa

Napisany 20 listopad 2011 - 12:05

Ubijanie obornika Z tym nachylaniem się nad gnojowicą i kręceniem w głowie to jest związane z powstawaniem różnego rodzaju gazów i brakiem tlenu. A związane jest to z rozkładem substancji organicznej, ale nie wiem w dalszym ciągu co ma znaczyć stwierdzenie że "rośliny mają tak samo" :o Też im się w głowie kręci :lol:
Następnie piszesz że azot powoduje wybujały wzrost, wiotkość tkanek i zmniejszenie odporności na choroby itp :huh: Opisujesz tutaj dokładnie skutki nadmiaru azotu :P Ale tak samo dla roślin szkodliwy jest jego niedobór.
Nie wiem jak było z tymi badaniami, ale ja się uczyłem że ilość azotu przyswajalna przez rośliny z obornika w okresie 3 lat wynosi 70%.
A odnośnie butwienia to zachodzi ono również w glebie, a nie tylko w przypadku kompostowania i tak samo powstaje próchnica.
A tak na marginesie to napisz mi jakąś formę "azotu nie przyswajalnego dla roślin który im szkodzi!!!".
A odnośnie bakterii w glebie to stosowanie obornika powoduje jedynie ich wzrost i nie szkodzi roślinom.

#76 Share milanreal1

milanreal1

    Nie zadzieraj z moderatorem :D

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 8983 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Rypina (kuj-pom)
  • Zainteresowania:Sport, muzyka i oczywiście rolnictwo.

Napisany 21 listopad 2011 - 18:14

Ubijanie obornika Zapewne chodzi o formę NO2 czyli azotanową(III). Przez rośliny przyswajalna nie jest, a w wyższych stężeniach jest szkodliwa.
Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

#77 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 22 listopad 2011 - 09:56

Ubijanie obornika

Z tym nachylaniem się nad gnojowicą i kręceniem w głowie to jest związane z powstawaniem różnego rodzaju gazów i brakiem tlenu

tlenu brakuje, bo został "wyduszony" przy ubijaniu i nie ma możliwości na ponowną penetrację masy obornika.
Te gazy to NH3, H2S, CH4, CO2, lotne kwasy tłuszczowe, wpływające negatywnie na ludzi, zwierzęta i rośliny.

"rośliny mają tak samo" :o Też im się w głowie kręci :lol:

Ja się zatrujesz to chorujesz, roślinę popryskaj jakimś chwastobójczym a też ograniczysz jej wzrost lub nawet go zatrzymasz, w przypadku zatrucia gazami masz to samo.

Następnie piszesz że azot powoduje wybujały wzrost, wiotkość tkanek i zmniejszenie odporności na choroby itp

Co robisz, jak jesteś chory? bierzesz leki, w tym wypadku azot w szybszym niż normalnie tempie

A odnośnie butwienia to zachodzi ono również w glebie, a nie tylko w przypadku kompostowania i tak samo powstaje próchnica.

Tyle, że w przypadku kompostu proces zachodzi szybciej, to raz a dwa niszczone są w znacznym stopniu nasiona chwastów, co też ma wymierny wpływ na późniejszą ilość chemii jaką musisz wylać na pole.
Dodatkowo pozbywasz się gazów o negatywnych skutkach co także jest znaczącym plusem.

A tak na marginesie to napisz mi jakąś formę "azotu nie przyswajalnego dla roślin który im szkodzi!!!".

Milan Ci odpisał ;) oraz amoniak

Nie wiem jak było z tymi badaniami, ale ja się uczyłem że ilość azotu przyswajalna przez rośliny z obornika w okresie 3 lat wynosi 70%.

Skoro nie wiesz to po co piszesz? :blink: Swoją drogą po 3 latach na większości ziem w RP nie ma śladu po oborniku z tego co wiem. Tylko ciężkie gleby wykorzystują 10% w 4 roku

A odnośnie bakterii w glebie to stosowanie obornika powoduje jedynie ich wzrost i nie szkodzi roślinom.

O to chodzi, że w przypadku zbyt dużej ilości obornika gleba otrzymuje ogromne dawki bakterii, które nie koniecznie są pożyteczne, bo dostarczane są także grzyby i pleśnie oraz inne patogeny chorób. Przy kompostowaniu procesy fizyko-chemiczne w głównej mierze wywołane temperaturą powodują ich unicestwienie. Co do ilości samych bakterii w biologicznych oczyszczalniach ścieków, ich nadmiar jest utylizowany. Zutylizujesz nadmiar w glebie?

#78 Share Lukasz007

Lukasz007

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 177 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Sochaczewa

Napisany 22 listopad 2011 - 20:41

Ubijanie obornika Widzę że trochę się rozpisałeś :D Ale ja nadal paru rzeczy nie rozumiem :P Odnośnie tych gazów które powstają w zbiorniku z gnojowicą to zgodzę się że są szkodliwe bo występują one w dużym stężeniu ze względu na szczelność zbiorników i małą cyrkulację powietrza. Ale w przypadku obornika to te gazy ulatniają się na bieżąco i nie są chyba takie szkodliwe? A jak wywieziemy obornik na pole i go przyorzemy to stężenie tych gazów tak spadnie że nie będą one szkodliwe dla roślin. Tak mi się wydaje ;)
Odnośnie azotu, a dokładniej jego nadmiaru to roślina będzie tak samo reagowała bez względu na to czy to będzie nawóz sztuczny, kompost czy też obornik.
A jeśli chodzi o obecność nasion chwastów w oborniku to się zgodzę. Jest to spory problem tak samo jak obecność patogenów. Kompostowanie z tego co czytałem rozwiązuje ten problem. Ale nie jestem co do tej metody jeszcze do końca przekonany. Zresztą kompostowanie obornika w Polsce dopiero raczkuje, bynajmniej w mojej okolicy.
A tak na marginesie to ja nie ubijam obornika. Posiadam płytę do obornika. A obornik usuwany z obory podrzucam turem jak najwyżej się tylko da a obornik ubija się pod swoim naciskiem. Obornik w czasie wyważenia na pole ma wygląd takiego "czarnego mazidła". Nie wiem czy dobrze to opisałem :P I tak mi się wydaje że w czasie przebywania obornika na płycie gnojowej zachodzą procesy podobne do kompostowania tylko że mniej gwałtowne i temperatura jest dużo niższa przez co nie giną patogeny i nasiona chwastów.

A wracając do ubijania obornika to wydaje mi się że to nie jest takie złe. Jak pisał andrzej2110 w przypadku niskich i szerokich pryzm może dochodzić do przesuszania obornika i dużych strat, a ubicie obornika w dużym stopniu to ogranicza. Nawet w przypadku kompostowania w lato przy wysokich temperaturach i niskiej ilości opadów zaleca się polewanie pryzmy.

#79 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 23 listopad 2011 - 19:04

Ubijanie obornika

ze względu na szczelność zbiorników i małą cyrkulację powietrza. Ale w przypadku obornika to te gazy ulatniają się na bieżąco i nie są chyba takie szkodliwe?

a nie uważasz, że jak obornik ubijesz to też robi się "szczelna" skorupa z małym dostępem tlenu.

A jak wywieziemy obornik na pole i go przyorzemy to stężenie tych gazów tak spadnie że nie będą one szkodliwe dla roślin

Wożąc to na pole i szybko przykrywając, nie zdąży zbyt dużo odparować/ulotnić się. Przynajmniej tak mi się wydaje. Co powoduje, że spora część szkodliwych substancji dostanie się do gleby. Skaleczenie palca, cię nie zabije ale osłabi, nawet mała ilość toksyn spowoduje osłabienie rośliny co oznacza obniżkę plonów. Dzieje się to niezależnie czy to nawóz naturalny czy sztuczny

Odnośnie azotu, a dokładniej jego nadmiaru to roślina będzie tak samo reagowała bez względu na to czy to będzie nawóz sztuczny, kompost czy też obornik.

reagować, tak pobierać już nie.

Ale nie jestem co do tej metody jeszcze do końca przekonany. Zresztą kompostowanie obornika w Polsce dopiero raczkuje, bynajmniej w mojej okolicy.

Ja też nie :D pierwszy własny kompost z obornika robię obecnie ułożyłem pryzmę dłxszerxwys 20x1,5x1,5 i po miesiącu ją napowietrzyliśmy areatorem znajomego, u którego robiłem owe doświadczenie. Obecnie stosuję kompost ale ze śmieci :D początkowo byłem sceptycznie do tego nastawiony, ale porady znajomych, którzy już taki stosują oraz wyniki analizy na ilość składników odżywczych a także cena a dokładnie jej brak, spowodowały, że szybko się przełamałem.

A tak na marginesie to ja nie ubijam obornika.Posiadam płytę do obornika.

Ale Mnie to nie obchodzi czy ubijasz czy nie bo to tylko twoja sprawa i nikt nie może Cię do niczego zmusić, robisz co zechcesz. Swoją drogą ja nawet płyty gnojowej nie mam.
Ja zaszczepiam pryzmę EM i całość przysypałem 10cm ziemi (od góry)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Ubijanie obornika Dzisiaj, 05:48
  •  

#80 Share Lukasz007

Lukasz007

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 177 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Sochaczewa

Napisany 23 listopad 2011 - 20:26

Ubijanie obornika W mojej okolicy nikt nie ma areatora, więc jak byś mógł to napisz jeszcze później jak Ci wyszedł ten kompost i podziel się spostrzeżeniami :) Osobiście nie mam na razie zamiaru robić kompostów, ale może kiedyś ;)

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Ile kosztuje badanie gleby? zobacz »