Skocz do zawartości

Zdjęcie

Obora uwięziowa


19 odpowiedzi na ten temat

#1 Share Karol12

Karol12

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 351 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Warszawy
  • Zainteresowania:sport, bydło mleczne i gołębie...

Napisany 05 grudzień 2006 - 13:05

Obora uwięziowa Witam wszystkich jestem młodym rolnikiem zamierzam zacząć hodowle ków mlecznych w oborze uwięziowej. Mają może państwo jakieś projekty obór dla krów od 8-15 sztuk z przychówkiem?????? Jakie moge dostać wsparcie od arimr??????
i jeśli można mogą mi panowie wysłać fotki swoich obór albo ich plany na emaila karol_polska1@wp.pl bardzo byłbym wdzięczny.!!!!!!!
Jaką rase krów hodować?????? czy kupywać byka?????
jakie sporządać pasze(sianokiszonke, słome, siano, kiszonke z kukurydzy)??????
ile kosztuje jedna bela sianokiszonki owinięcje folii?????
co jest bardziej opłacalne czy sianokiszonka czy kiszonka z kukurydzy????
CZEKAM NA SZYBKI ODPOWIEDZI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

P.S. i jeśli panowie moga  po prosił bym takie oriętacyjne ceny budowy obory tej co wcześniej wspominałem!!!!!!!!!!
Z GÓRY DZIĘKUJE!!!!!!!
U-R-S-U-S ------> moc i potęga :)

ZAPRASZAM NA MOJE FORUM!!!!

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Obora uwięziowa Dzisiaj, 18:14
  •  

#2 Share Karol12

Karol12

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 351 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Warszawy
  • Zainteresowania:sport, bydło mleczne i gołębie...

Napisany 05 grudzień 2006 - 18:41

Obora uwięziowa CZemu nie odpisujecie na moje pytania???????????/
Prosze was odpiszcie
jak najszybciej możecie!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam Karol12

P.S. mam nadzieje że bedziecie odpisywań
jak nie to piszcie na moje gg
oto one 9879063

U-R-S-U-S ------> moc i potęga :)

ZAPRASZAM NA MOJE FORUM!!!!

#3 Share Sebastian

Sebastian

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 791 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódzkie
  • Zainteresowania:Produkcja roślina i technika z nią związana

Napisany 05 grudzień 2006 - 18:54

Obora uwięziowa powiem tak to jest forum a nie czat ::) tu ludzie najczesciej pisza wieczorem :P

#4 Share pioter

pioter

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z centrum dowodzenia światem 8)

Napisany 05 grudzień 2006 - 19:28

Obora uwięziowa zadałeś dość duzo pytań...sporo z nich było poruszone na forum PPR możesz tam zajżeć.a jakbyś coś jeszcz4e potrzebował to wtedy pisz ;)

Do zobaczenie na innym forum dla profesjnonalnych rolnikow, portal spolecznosciowy to nie dla mnie!!!


#5 Share zorak

zorak

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Świerzawa - Dolnośląskie

Napisany 06 grudzień 2006 - 12:57

Obora uwięziowa a propo obory uwięziowej dla mlecznych. Bo większość (jeśli nie wszystkie) nowo powstających obór jest wolnostanowiskowych z halą udojową, ale co z uwięziowymi i dojarką przewodową ?? Prenumeruje pewien tygodnik rolniczy w którym często są opisane obory wolnostanowiskowe i hale. Gospodaże wiadomo chwalą sobie takie rozwiązanie, ale raz na kilkanaście wydań pojawia się obora uwięziowa z przewodową dojarką i kiedyś było taka opisana - nowowybudowana. Z takiego rozwiązania gospodarze byli bardzo zadowoleni (a byli to młodzi rolnicy). I tu moje pytanie - jakie możemy wymienić plusy i minusy obory uwięziowej z przewodową dojarką ?? i jakie są plusy i minusy wolnostanowiskowej z halą ?? Tylko prosze na własnych przykładach, a nie cytować regułek ksiązkowch bo takie to chyba wszyscy znają ;) 

dla mnie uwięziowa sprawia 2 problemy: potrzebe przypinania i odpinania krów jeśli idą na wybieg i potrzebę pracy na zgiętych kolanach podczas podłączania aparatów udojowych.

Zapraszam do dyskucji

#6 Share g_eorge

g_eorge

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 62 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Łomży Podlaskie

Napisany 06 grudzień 2006 - 19:28

Obora uwięziowa *Mój sąsiad posiada wolnostanowiskową oborę i z tego co on mi mówi to dużym plusem jest dla niego udój (zajmuje o wiele mniej czasu jak dojarką przewodową). Na samym początku sprawiało mu trochę problemu przyzwyczajenie krów do wchodzenia na hale. Jeżeli zaś chodzi o minusy u niego krowy stoją na tzw "rusztach" i ma straszne problemy z kondycją krów (problemy ze stawami kolanowymi i kopytami). No i czasami przy udoju trza uważać żeby coś na głowę przypadkiem nie spadło (bo zdarzału sie juz takie wypadki) .... zainteresowani napewno wiedzą o co chodzi ;)

*Ja posiadam obore uwięziową i jeżeli chodzi o jej minusy to właściwie Zorak wsio napisał ;)

#7 Share witek

witek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 665 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z centrum
  • Zainteresowania:przede wszystkim moja rodzina....moj Kacper i zona (hehe jak to mówia zona to nie rodzina :) człowiek sypia z obcą babą ) <br />-&gt;bydło mleczne <br />-&gt;od niedawna układam klocki &quot;LEGO&quot; :)

Napisany 06 grudzień 2006 - 23:00

Obora uwięziowa hmmmm plus WOLNO STANOWISKOWEJ
szybko sie doj, nie myjeszce wszytkiego po udoju poprostu wczistasz przycisk i sobie wychodzisz...na małej przestrzeni mam 12 sztuk bydal i jestem w stanie bardziej dopilnowac te 12 sztuk niz dwie gdybys ojł przewodowa...a minusy nom napewno cena zestawu...
2-08-2007 3400gram 52cm to mój Kacperek
12-07-2008 2831gram 43cm to moja Oliwia
2008-04-01 Firma Wit-Rol rozpoczyna działalności

#8 Share Karol12

Karol12

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 351 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Warszawy
  • Zainteresowania:sport, bydło mleczne i gołębie...

Napisany 07 grudzień 2006 - 14:23

Obora uwięziowa Zaleta uwięziowej to to ,że jest tańsza w budowie jak i utrzymaniu
Wada uwięziowej to że odpina sie krowy i odpina na okrągło
Zaleta wolnostanowiskowej to ,że szybciej prowadzi sie dój i wszystkie czynnościi
Wada- na taką obore potrzeba większego budynku co za tym idzie większe koszty i pozatym wyposażenie jest też drosze(hala udojowa itp...)
Ja i tak wole uwięziowe poniewąz praca na kolanach dla młodego rolnika nie jest tak męczące i pozatym nie wydam tyle na budowe obory bo za te pieniądze moge kupić pełną obsade dla uwięziowej
Więc teraz jak kto woli wybiera taką obore która mu pasuje!!!!!!!!!!!!!!!1

Pozdrawiam Karol12

P.S. prowadż dalej rozmowy na ten temat bo to jest ciekawy temat w szczególności dla młodych rolników!!!!!
U-R-S-U-S ------> moc i potęga :)

ZAPRASZAM NA MOJE FORUM!!!!

#9 Share zorak

zorak

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Świerzawa - Dolnośląskie

Napisany 08 grudzień 2006 - 08:01

Obora uwięziowa A co z czystością i zdrowotnością zwierząt ??
Ja mam dość starą uwięziową (jeszcze po rodzicach) ale zachowanie zwierząt w czystości nie sprawia żadnego problemu - jak to wygląda w wolnostanowiskowej - wymiona brudzą się ?? Ze zdrowotnością (zwłaszcza racic) też nie mam problemu ale ponoć jak są w wolnostanowiskowej na rusztach to racice chorują. Ja ściele słomą i trochę trocin żeby nie było wilgoci.

#10 Share halun20

halun20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 279 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice olsztyna

Napisany 16 grudzień 2006 - 22:31

Obora uwięziowa ja mam obore wolnostanowiskowa na glebokiej sciolce na 40 krow i jestem zadowolony.2 lata temu krowki byly jeszcze na uwieziowej.wiec moge porownac te obory.koszt wybudowania mojej obory byl mniejszy niz obory uwieziowej poniewaz konstrukcje obory udalo mi sie kupic z rozbiorki a i hale udojowa kupilem uzywana westfalia autotandem2x2+1.krowy u mnie nie maja problemow z racicami.kotytarz gnojowy jest betonowy tylko poczekalnia jest na rusztach i teraz jak bym mogl to bym ich nie kupowal.a co do czystosci to nie wyglada to za ciekawie.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Obora uwięziowa Dzisiaj, 18:14
  •  

#11 Share marecki1

marecki1

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów

Napisany 01 luty 2007 - 13:13

Obora uwięziowa Obory wolnostanowiskowe możesz obejrzeć tutaj

http://www.forum.agr...t.php?cat_id=32


Pozdro

#12 Share andrzej2110

andrzej2110

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 9407 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Płocka

Napisany 14 luty 2007 - 15:40

Obora uwięziowa obydwie obory mają plusy i minusy. Ja mam uwięziową i myślę nad rozbudową ale zostane przy łańcuchach. Dlaczego? Jakieś 3 lata temu ocieliła mi się krowa i była joszka więc postanowiłem jo chować na krowę. Tak się złożyło że miałem wolny 1 chlew więc wpóściłem ją tam, początkowo miała tam być 2-3 miesiące. Jednak czas leciał a kojec nie był potrzebny więc jałoszka rosła i latała luzem po kojcu. gdzy miała ponad rok przyszedł czas na przeprowadzenie jej do obory i wywalenie obornika z kojca. I tu zaczeły się schody. Po pierwsze problem było jo złapać i założwć jakiś łańcuch choć chlew nie jest taki duży. Po paru prubach udało się w 2 osoby założyć jej 2 łańcuchy. Jeadeń na rogi (bardzo małe) i drugi na szyję tak na wszelki wypadek. Po odkręceniu płota (wormalnym wejściem by nie wyszła) jak tylko załapała że może wyjść to ja wraz z chłopakem siosry ledwie ją utrzymaliśmy. Latała jak głópia. Jednak udało się ją przeprowadzić i uwiązać. Po trzymaniu jej jakieś 2 miesiące na łancuchu przy korycie przyszedł cza aby poszła na pole. Dostła nowy mocny łańcuch i w drogę. Po trudnym doprowadzeniu (czyt. szarpaniu) na pole i wbiciu kołka, spręzyna na końcu łańcucha wytrzymała 2 szarpnięcia. Jałówka lata luzem po polu. Po 15-20min ganiania się z nią po polu udało się napędzić na podwórko a potem do obory. Następne 10-15 minut w oboże to pruba złapania jałówki na lasso. Wkońcu udało się. Tego dnia została w oboże (nie miałem już sił sięz nio ganiać). Po paru dniach następna pruba "pastwiskowa". Tym razem dostała dłuzszy kołek, mocniejszy łańcuch camocowany bez sprężynu. Po "wyprowadzeniu" na łąke i upolowaniu przez 2 godziny piolnowałem kołka bo go wyrywała. Tamtego roku dużo nie chodziła po polu bo jak musiałem gdzieś jechać to zostawała w oboże (tak na wszelki wypadek). Następnej wiosny było podobnie ale już cały sezon chodziła na trawce. Ale nawet na jesieni trzeba było sprowadzać jo osobno i patrzeć co robi. A jałówke rok młodszą i byczka półrocznego można było sprowadać razem (od małego trzymane na łańcuchu). Obecnie jałówka się ocieliła i jest krową ale nadal trzeba na nią uważać bo nie jest spokojna. Na wiosnę powina chodzić wraz z innymi krowami w pastuchu ale wątpie aby tro się udało, może za 2-3 lata. Ciekawe co będzie w tym roku na wiosne.
Po tych przejściach doszedłe do wniosku że nie ma to jak łńcuch. Luzem może latać tak do 3-4 miesięcy a potem to tylko łańcuch. To jest jedyny przypadek kiedy jałówke tak długo chowałem luzem. Więcej tego błęgu nie popełnie. Nie miałem takich problemów z jnymi które były od mała chowane na łańcuch tak w oboże jak i na polu.
Dodam jeszczeże kilka krotnie łapałem jo w oboże gdzyż lubi się spuszczać. Obecnie jest uwiązana na grubym łańcuchu za rogi.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 


#13 Share Viper

Viper

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 260 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlaskie

Napisany 17 luty 2007 - 19:12

Obora uwięziowa Miliśmy obore uwięziową przez wiele lat, teraz jest wolnostanowiskowa na rusztach. Rodzice po przejsciu na wolnowybieg teraz nie chcą patrzec na uwięziową, ale na uwiezi mielismy 36 szt, i to bylo dosc ciasne pomieszczenie, taczki itp... dojarka przeowdowa była dosc konkretna 4 aparaty, z jednej storny była ściółka a z drugiej na kratach. Ojciec o mało kregosłupa nie stracił jak go mucka kopneła na korytarzu.. Przy dojeniu pietrwiastek tez nie raz ktos wleciał do kanału albo dostał z kopyta, jak pamietam pomagalem doic to siedzisz pod mucką i taki troche strach jest ze dostaniesz z kopyta;] ale mialem malo lat;] Pozatym czesto były problemy z racicami, rózne zabiegi były, bandarze itp.. oczywiscie na mniejszą ilosc bydła nie ma sesnu bawic się w wolnostanowiskowe systemy, ale przy wiekszej ilosci to pracochłonnosc ogranicza sie do minium (zaleznie od systemu wonlnostanowiskowego). To ze jeśli jest obora wolnostanowiskowa na rusztach i tam sie racice psują czy cos takiego to mit. Kwestia czy krowy kuleją czy nie to jest rodzaj legowisk, majc maty problemy z kopytami sa gwarantowane.. zresztą podbnie jak na uwieziowych gdy sa maty, są one za twarde... Jeśli jest czysto na legowiskach w bezuwieziowej, to krowy są czysciutkie.
Pawel

Z góry przepraszam za błędy ortograficzne i literowe... :) Nigdy nie bylem w tym dobry.

#14 Share MARTINUS

MARTINUS

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 17 luty 2007 - 23:47

Obora uwięziowa @Viper
Co macie na legowiskach?
Moim zdaniem jeśli ma się pod dostatkiem słomy, to jej duża ilość jest najlepsza, no ale to w oborze gdzie wypycha się obornik na płytę. Nie wspominajac już o głębokiej ściółce, ale tu to dużo słomy trzeba - za to z tego systemu chowu jest dużo i to najlepszego obornika. Gdy w gospodarstwie brakuje słomy to najlepsze rozwiązanie to piasek na legowiskach. Zalety to: miękkie legowiska, piasek dopasowuje się do krowy, latem przyjemnie chłodzi, krowy są czyste, brak wilgoci (w porównaniu ze stosowaniem samych trocin bez słomy). Na korytarzach rozścielone troche słomy.
Co do korytarzy z rusztami, to właśnie nie wiem co by było dobre na legowiska, bo piasek ponoć zanieczyszcza kanały i są jakieś problemy przy wypompowywaniu gnojowicy, czy to prawda i w jakim stopniu tak się dzieje?
Pozdrawiam. :)
-URSUS- C-330 moje serce dopieści ;-)))

#15 Share Viper

Viper

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 260 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlaskie

Napisany 18 luty 2007 - 10:12

Obora uwięziowa Piasek jest bardzo dobry ale niestety nie na rusztach, znam goscia który kiedsy to przetstował, musiał wybierac po pewnym czasie ten piasek z kanału, a to nie takie proste... Trociny są dobre na legowiska, są tylko dwa minusy, są coraz drozsze po drugie zakwaszają glebe. Od niedawana u siebie wiec stosujemy mieszanie trocin ze słomą, do tej pory były same trociny, warstwa ok 10-15cm. Jeśli chodzi o zdrowotność kopyt to jeszcze nie widzialem lepszego systemu... Znam dużo innych hodowców, a bardziej ojciec zna, i jak sie spotkykają to wyminiają sie spostrzerzeniami, i kto mam maty to musi scielic słomą bo jesli nei scieli to są problemy.
Pawel

Z góry przepraszam za błędy ortograficzne i literowe... :) Nigdy nie bylem w tym dobry.

#16 Share MARTINUS

MARTINUS

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 luty 2007 - 13:26

Obora uwięziowa @Viper
Jestem tego samego zdania co do mat, a zarazem zwolennikiem scielenia słomą. Wczoraj przeglądałem jeszcze galerię - super gospodarstwo. Ta maszyna do ścielenia, rozumiem że to sieczkarnia w którą wkłada się słomę w kostkach. Jak często ścielicie legowiska? Ciągniecie tę maszynę do ścielenia po korytarzach i każde legowisko, jadąc powoli osobno, czy jak? Czy wymieniacie kiedykolwiek całą ściółkę na legowiskach, jak często i w jaki sposób?
Pozdrawiam. :)
-URSUS- C-330 moje serce dopieści ;-)))

#17 Share Viper

Viper

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 260 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlaskie

Napisany 19 luty 2007 - 15:24

Obora uwięziowa Jeśli chodzi o tą sieczkarnie to jest to stara maszyna, a cięcie nią odbywa sie w sposób następujący: ustawia się ją w jednym miejscu na zewnątrz, i wrzuca się słomę, nie mamy kostek wiec z balotów, pocięcie jednego balota zajmuje ok 15-20 min, to wszystko ląduje na gromadzie, a z tej grmadaki bierze sie tą słomę i w wozi na legowiska. Sciółka nigdy nie była jeszcze wymianiana bo nie ma takiej potrzeby, krowy systematycznie same wyrzucają sciółkę na korytarz spacerowy, i ląduje ona w kanale. Od samego początku mielismy tylko trociny, ale ze one drożeją to trzeba szukac alternatywy wiec słoma. i teraz troche mieszamy słmę z trocinami albo sama słoma. Taka warstwa sciółki to ok 10-15cm, jeśli już widac beton to sie wtedy uzupełnia sciółke średnio raz na miesiąc lub troszke czesciej, zalzy jaką wilkgotnosc ma sciółka bo jesli jest bardziej wilgotna to sie lepiej ubija i tym samym tak szybko krowa jej nie wyrzuci na kraty. Wrzucanie na legowiska odbywa sie ładowarką, na środkową czesc wrzuca się z korytarza paszowego, zaś na część legowisk które są pod scianą niestety trzeba naciągac taczkami. Jeśli chodzi o zakwaszanie trocinami gleb, to uczą o tym w szkole :)

Andrzej2110, otrzymalem wiadomosc na PW i odpowiedz jest powyzej, na PW nie moglem odpowiedziec bo tam nie takiej opcji, moze dało by sie z tym cos zrobic;/
Pawel

Z góry przepraszam za błędy ortograficzne i literowe... :) Nigdy nie bylem w tym dobry.

#18 Share MARTINUS

MARTINUS

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19 luty 2007 - 22:24

Obora uwięziowa @Viper Dzięki. :) Pozdrawiam. :)
-URSUS- C-330 moje serce dopieści ;-)))

#19 Share witek

witek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 665 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z centrum
  • Zainteresowania:przede wszystkim moja rodzina....moj Kacper i zona (hehe jak to mówia zona to nie rodzina :) człowiek sypia z obcą babą ) <br />-&gt;bydło mleczne <br />-&gt;od niedawna układam klocki &quot;LEGO&quot; :)

Napisany 19 luty 2007 - 22:37

Obora uwięziowa ja tez jestem za obora wolnostanowiskowa...tylko bydło musi byc od małego uczone jak sie mam poruszac po takej oborze itp ale jak juz sobie bydło "ustawimy" pod taka obore to praca bedzie duzo lepjej szła
2-08-2007 3400gram 52cm to mój Kacperek
12-07-2008 2831gram 43cm to moja Oliwia
2008-04-01 Firma Wit-Rol rozpoczyna działalności

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Obora uwięziowa Dzisiaj, 18:14
  •  

#20 Share Zetor5340

Zetor5340

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1063 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubuskie
  • Zainteresowania:==Rolnictwo==

Napisany 19 marzec 2007 - 01:45

Obora uwięziowa

obydwie obory mają plusy i minusy. Ja mam uwięziową i myślę nad rozbudową ale zostane przy łańcuchach. Dlaczego? Jakieś 3 lata temu ocieliła mi się krowa i była joszka więc postanowiłem jo chować na krowę. Tak się złożyło że miałem wolny 1 chlew więc wpóściłem ją tam, początkowo miała tam być 2-3 miesiące. Jednak czas leciał a kojec nie był potrzebny więc jałoszka rosła i latała luzem po kojcu. gdzy miała ponad rok przyszedł czas na przeprowadzenie jej do obory i wywalenie obornika z kojca. I tu zaczeły się schody. Po pierwsze problem było jo złapać i założwć jakiś łańcuch choć chlew nie jest taki duży. Po paru prubach udało się w 2 osoby założyć jej 2 łańcuchy. Jeadeń na rogi (bardzo małe) i drugi na szyję tak na wszelki wypadek. Po odkręceniu płota (wormalnym wejściem by nie wyszła) jak tylko załapała że może wyjść to ja wraz z chłopakem siosry ledwie ją utrzymaliśmy. Latała jak głópia. Jednak udało się ją przeprowadzić i uwiązać. Po trzymaniu jej jakieś 2 miesiące na łancuchu przy korycie przyszedł cza aby poszła na pole. Dostła nowy mocny łańcuch i w drogę. Po trudnym doprowadzeniu (czyt. szarpaniu) na pole i wbiciu kołka, spręzyna na końcu łańcucha wytrzymała 2 szarpnięcia. Jałówka lata luzem po polu. Po 15-20min ganiania się z nią po polu udało się napędzić na podwórko a potem do obory. Następne 10-15 minut w oboże to pruba złapania jałówki na lasso. Wkońcu udało się. Tego dnia została w oboże (nie miałem już sił sięz nio ganiać). Po paru dniach następna pruba "pastwiskowa". Tym razem dostała dłuzszy kołek, mocniejszy łańcuch camocowany bez sprężynu. Po "wyprowadzeniu" na łąke i upolowaniu przez 2 godziny piolnowałem kołka bo go wyrywała. Tamtego roku dużo nie chodziła po polu bo jak musiałem gdzieś jechać to zostawała w oboże (tak na wszelki wypadek). Następnej wiosny było podobnie ale już cały sezon chodziła na trawce. Ale nawet na jesieni trzeba było sprowadzać jo osobno i patrzeć co robi. A jałówke rok młodszą i byczka półrocznego można było sprowadać razem (od małego trzymane na łańcuchu). Obecnie jałówka się ocieliła i jest krową ale nadal trzeba na nią uważać bo nie jest spokojna. Na wiosnę powina chodzić wraz z innymi krowami w pastuchu ale wątpie aby tro się udało, może za 2-3 lata. Ciekawe co będzie w tym roku na wiosne.
Po tych przejściach doszedłe do wniosku że nie ma to jak łńcuch. Luzem może latać tak do 3-4 miesięcy a potem to tylko łańcuch. To jest jedyny przypadek kiedy jałówke tak długo chowałem luzem. Więcej tego błęgu nie popełnie. Nie miałem takich problemów z jnymi które były od mała chowane na łańcuch tak w oboże jak i na polu.
Dodam jeszczeże kilka krotnie łapałem jo w oboże gdzyż lubi się spuszczać. Obecnie jest uwiązana na grubym łańcuchu za rogi.

Tak,ja też wiem coś o tym i popieram cie,nie ma to jak łańcuch, krowa wie gdzie gdzie jej miejsce i jest dużo spokojniejsza.Nie hasa beztrosko, wujas trzymał jałówki luzem to jak podrosły trochu zaczeły skakac i pozapinał w łańcuchy to do tej pory grzeczne krówki z nich. ;)
"I jak mam ufać pięknym przemówieniom posłów, gdy 3/4 z nich to banda dyplomowanych osłów..."

Podobne tematy