Skocz do zawartości

Zdjęcie

wybór


67 odpowiedzi na ten temat

#41 Share Kuki19

Kuki19

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 431 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 grudzień 2008 - 09:56

wybór Nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa, ktoś tu gdzieś pisał że przyczepa z nożami potrafi pociąć na kawałki zęby ze zgrabiarki a potem w zielonce jest tego jakby gwoździ ktoś nasypał i w opony ciągników ugnatających się wbija i bydle może to zjeść i sie zmarnować czy często te zęby się łamią i pochwyca je przyczepa?


Druga sprawa, polecacie wycinak do pryzmy a nie wystarczył by tur z krokodylem?
I jeśli z pryzmy tak ciężko wybiera sie sianokiszonkę to powiedzcie jak trudno musi być być wydzielać pasze z balota owiniętego folią wiem że jak siano jest dobrze sprasowane to czasami ciężko jest rozwinąć bele a jak to się robi z balotami piłą motorową wyżynać czy jak?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
wybór Dzisiaj, 20:15
  •  

#42 Share semos

semos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 954 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 grudzień 2008 - 13:24

wybór Jeśli chodzi o balota z kiszonką to rozdzielanie paszy jest banalnie proste, wystarczy go roztoczyć w przeciwnym kierunku niż był zwijany i bardzo ładnie sie rozwinie jak zwykły dywan, możesz też go postawić na stojąco i bez problemu chodząc w koło niego odwijać każdą kolejną wierzchnią warstwę.

#43 Share Kuki19

Kuki19

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 431 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 grudzień 2008 - 13:30

wybór to co lekko sie rozwija tak samo jak siano? a jak to dawać widłami to będzie bardzo ciężko? rozumiem że z balota dużo lżej zadawać pasze?

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
wybór Dzisiaj, 20:15
  •  

#44 Share semos

semos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 954 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 grudzień 2008 - 13:36

wybór rozwija się bardzo lekko, możesz bez problemu zadawać paszę widłami.

#45 Share Kuki19

Kuki19

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 431 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 grudzień 2008 - 13:40

wybór no a z pryzmy załóżmy że miałbym krokodyla na turze i widłami chciałbym dawać to czy lekko by szło?
Cały problem w tym że słyszałem że z niepodsiewanych łąk niektóre bele nie udają sie bo akurat podejdzie suchsze lub z ziołami i kicha a w pryzmie by się wymieszało, a może ktoś ma wyliczenia czy taki balot sianokichy znaczy tyle samo co balot siana czy więcej tej kiszonki będą pochłaniać bydlęta?

#46 Share endrju00711

endrju00711

    Rolnik - Lotnik :D

  • Members
  • PipPipPip
  • 853 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska , powiat Grodziski

Napisany 18 grudzień 2008 - 13:46

wybór Z balota dużo lżej , sam mam wysłodki w pryźmie , i mam bele kiszonki zwijane prasą zmiennokomorową i wole sobie pokulać tym balotem, niż jechać po wysłodziny do pryzmy. A ja i tak zostanę przy belach, zbieram spokojnie 15 ha w sezonie, żadego odpadu nie mam, co często zdaża się na pryzmie nie usypanej w silosie i słabo ubitej. Mam dość odbierania spleśniałego i przebierania pryzmy. A teraz mi się przypomniało że wielka firma AGRI PLUS ( dawny ANIMEX ) już zbiera wszystkie trawy w bele , co baaardzo dziwne mieli silosy, i nie zdawało to egzaminu, nie pytałem się dokładnie dla czego , ale chodzi głównie o nakład pracy i pleśń w silosie. I tak się składa że być może będe im owijał bele, i ich ładowarka teleskopowa potrafi obsłużyć spokojnie dwie owijarki, wraz z turem. W dzień od rana latali z wielkimi zgrabiarkami i zgrabili 60 ha, bele liczyli w tysiącach , i całą noc owijali jedną stacjonarną owijarką :) Zawsze robili siano , a teraz z racji na warunki pogodowe podeszli łagodnie do sianokiszonki w belach. Zaznaczę że mają własną sieczkarnie o niemałej wydajności i chyba coś koło dziesięciu rozrzutników na tandemie, lecz oni wybrali bele :) Fakt faktem wyciągnęli wszystkie ciągniki jakie mieli z garażu i wszyscy pracownicy na nogach, ale to normalka u nich podczas sezonu :)

#47 Share semos

semos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 954 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 grudzień 2008 - 14:04

wybór

Cały problem w tym że słyszałem że z niepodsiewanych łąk niektóre bele nie udają sie bo akurat podejdzie suchsze lub z ziołami i kicha a w pryzmie by się wymieszało



Kolego na pewno w beli nic takiego sie nie stanie, jeśli będzie suchsze to będzie porostu mniej odżywcza i bardziej sucha bela ale na pewno nie zepsuta.

#48 Share drzewis98

drzewis98

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 421 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Rypin okolice
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 18 grudzień 2008 - 15:36

wybór u mnie lepiej krowy jedzą zieleniszą sianokiszonke niż suchą

#49 Share Kuki19

Kuki19

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 431 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 grudzień 2008 - 16:17

wybór A ile należało by robić sianokiszonki a ile siana tzn w jakiej proporcji na 2 bele siana 1 sianokiszonka czy jak? bo na samej sianokiszonce to chyba tez nie powinno sie żywić?> Rozmawiałem z wterynarzem i twierdzi że sianokiszonka z niepodsiewanych łąk to tylko dodatkowe koszty, a jeśli chce wydajnej paszy to tylko kuku, a sianokiszonki z trawami dzikimi o dużej ilości ziół mogą tylko powodować problemy z zakiśnięciem i psucie się beli, oraz bardzo różne wartości odrzywcze bel, w końcu czy to prawda że wydajność mleka skoczy o 1 tys l bez zmiany dawki treściwych czy przyrosty będą znacznie większe?

#50 Share semos

semos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 954 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 grudzień 2008 - 18:42

wybór moim zdaniem 1 do 1 to dobra proporcja

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
wybór Dzisiaj, 20:15
  •  

#51 Share kapitan1

kapitan1

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 74 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Głuchów WLKP

Napisany 18 grudzień 2008 - 21:36

wybór Mówcie se co chcecie ja tam wole robote przyczepą. W przyczepie widzę dużo więcej plusów. każdy ma swoje zdanie i robi jak mu się podoba. A i co do tych 100 ha to jest to łącznie z trzech pokosów.
kolego @KUKI nie przyrównuj praso-owijarki do zwykłej prasy i co do tego to masz racje że zrobi szybciej ale nie zapomnij że on to jeszcze musi kiedyś zwieść . Ja jak bym miał 80km wozić przyczepami to dziękuje. :)
I jeszcze jedno moje krowy od 4 lat nie widziały siana. Siano dostawają cielaki a krowy kukurydza i sianokiszonka.

#52 Share endrju00711

endrju00711

    Rolnik - Lotnik :D

  • Members
  • PipPipPip
  • 853 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska , powiat Grodziski

Napisany 19 grudzień 2008 - 12:18

wybór To nie kolega kuku pisał o tym gościu , a on zbiera 100 ha z jednego pokosu, jak tak , to ja zbieram z usługami razem coś około 60, a ile owijam, to inna sprawa :) ( oczewiśćie duużo więcej ) . A tan gość mam 115 krów i w promieniu u siebie nie ma łąk, i musi jeździć daleko.

#53 Share Michu7

Michu7

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 225 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-Pomorskie

Napisany 01 styczeń 2009 - 15:57

wybór

Jeśli chodzi o balota z kiszonką to rozdzielanie paszy jest banalnie proste, wystarczy go roztoczyć w przeciwnym kierunku niż był zwijany i bardzo ładnie sie rozwinie jak zwykły dywan, możesz też go postawić na stojąco i bez problemu chodząc w koło niego odwijać każdą kolejną wierzchnią warstwę.


U mnie tak nie było. Rozwijanie balota to największa charówka jaka mi się przytrafiła! Trawa kupkówka - ok 140 cm wysokości, w balocie tak pozwijana, że masakra. O wybieraniu widłami nie było mowy a rękoma strasznie trzeba było się naszarpać i śmierdziałem po tym jakbym sam kisił się w tym balocie:) Wyciągnięcie sznurków to też masakra! O tym, że taki balot zrobiony z kupkówki sam się rozwija podczas kulania nie ma mowy!... Ale myślę, że można to zrobić lepiej i jeszcze kiedyś spróbuję.
Po pierwsze: do zgrabiania lepsza byłaby karuzela a nie przetrząsaczo-zgrabiarka gwiazdowa tzw. "Pająk", bo on zwija a nie zgrabia i potem w balocie jest właśnie taka pozwijana na wszystkie strony ta trawa.
Po drugie: prasa powinna byś wyposażona w rotor do takiej długiej trawy, myślę, że pocięta odwijała by się lepiej z balota.
Po trzecie: powinien być dozownik dodatków zakiszających - dużo mi się psuło (pleśń). Znacznie więcej niż w pryźmie.
Po czwarte: miałem za słabo owinięte folią - główna przyczyna pleśnienia.
Po piąte: siatka a nie sznurek, bo duuuuuuużo łatwiej zdjąć siatkę, szybciej się owija podczas prasowania i nie wystają twarde łodygi, które przy owijaniu przebijają folię.


no a z pryzmy załóżmy że miałbym krokodyla na turze i widłami chciałbym dawać to czy lekko by szło?
Cały problem w tym że słyszałem że z niepodsiewanych łąk niektóre bele nie udają sie bo akurat podejdzie suchsze lub z ziołami i kicha a w pryzmie by się wymieszało


Krokodylem da się wybierać, ale latem nie za bardzo bo pozostawia poszarpaną ścianę i może się zagrzewać kiszonka, chyba, że często wybierasz - najlepiej całą ścianę przez max 3 dni.


Z balota dużo lżej , sam mam wysłodki w pryźmie , i mam bele kiszonki zwijane prasą zmiennokomorową i wole sobie pokulać tym balotem, niż jechać po wysłodziny do pryzmy. A ja i tak zostanę przy belach, zbieram spokojnie 15 ha w sezonie, żadego odpadu nie mam, co często zdaża się na pryzmie nie usypanej w silosie i słabo ubitej. Mam dość odbierania spleśniałego i przebierania pryzmy.


A mi się w pryźmie psuje tylko wtedy, gdy jakaś zwierzyna podziurawi folię. Przy dobrym ubiciu i przykryciu naprawdę zero problemów z pleśnią, czy zgnilizną.
Mi jest lżej z pryzmy, bo nie robię ręcznie: cyklopem na rozrzutnik sianokiszonkę i kukurydzę a potem zwalam w oborze tak jak obornik, czyli z adapterem i krowy jedzą, jak wyjedzą z brzegu to podgarniam widełkami i jedzą dalej, czyli jest lekko. I wymieszane prawie jak w wozie paszowym:) Tylko, że trzeba mieć przejazdową oborę.
A jeśli nie ma się przejazdowej obory to może wycinak jest dobrym rozwiązaniem - służy do sianokiszonki i też do kukurydzy.

#54 Share juzio

juzio

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Mrągowa

Napisany 24 luty 2009 - 21:24

wybór jak macie problem z rozdawanim balototow i maci wycinak postawcie bele na stojąco i bo przetnijcie jest o wiele łatwiej rozdawać ja juz nie mam tego problemu mam paszowoz pozdrawim

#55 Share regan

regan

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów

Napisany 12 kwiecień 2009 - 10:42

wybór

U mnie tak nie było. Rozwijanie balota to największa charówka jaka mi się przytrafiła! Trawa kupkówka - ok 140 cm wysokości, w balocie tak pozwijana, że masakra. O wybieraniu widłami nie było mowy a rękoma strasznie trzeba było się naszarpać i śmierdziałem po tym jakbym sam kisił się w tym balocie:) Wyciągnięcie sznurków to też masakra! O tym, że taki balot zrobiony z kupkówki sam się rozwija podczas kulania nie ma mowy!... Ale myślę, że można to zrobić lepiej i jeszcze kiedyś spróbuję.
Po pierwsze: do zgrabiania lepsza byłaby karuzela a nie przetrząsaczo-zgrabiarka gwiazdowa tzw. "Pająk", bo on zwija a nie zgrabia i potem w balocie jest właśnie taka pozwijana na wszystkie strony ta trawa.
Po drugie: prasa powinna byś wyposażona w rotor do takiej długiej trawy, myślę, że pocięta odwijała by się lepiej z balota.
Po trzecie: powinien być dozownik dodatków zakiszających - dużo mi się psuło (pleśń). Znacznie więcej niż w pryźmie.
Po czwarte: miałem za słabo owinięte folią - główna przyczyna pleśnienia.
Po piąte: siatka a nie sznurek, bo duuuuuuużo łatwiej zdjąć siatkę, szybciej się owija podczas prasowania i nie wystają twarde łodygi, które przy owijaniu przebijają folię.




Krokodylem da się wybierać, ale latem nie za bardzo bo pozostawia poszarpaną ścianę i może się zagrzewać kiszonka, chyba, że często wybierasz - najlepiej całą ścianę przez max 3 dni.




A mi się w pryźmie psuje tylko wtedy, gdy jakaś zwierzyna podziurawi folię. Przy dobrym ubiciu i przykryciu naprawdę zero problemów z pleśnią, czy zgnilizną.
Mi jest lżej z pryzmy, bo nie robię ręcznie: cyklopem na rozrzutnik sianokiszonkę i kukurydzę a potem zwalam w oborze tak jak obornik, czyli z adapterem i krowy jedzą, jak wyjedzą z brzegu to podgarniam widełkami i jedzą dalej, czyli jest lekko. I wymieszane prawie jak w wozie paszowym:) Tylko, że trzeba mieć przejazdową oborę.
A jeśli nie ma się przejazdowej obory to może wycinak jest dobrym rozwiązaniem - służy do sianokiszonki i też do kukurydzy.


Zgadzam się z Tobą Michu w 100%. Ja robię przczepą już 4 lata a przedtem były baloty ok. 10 lat i nie ma porównania. Z balota jeśli ma się nierówne łąki to krowa dostaje codziennie inną paszę. Paszę zadaję tak jak Ty( z tym że mam wycinak) i myślę że nie ma sensu wydawać kasę na wóz paszowy przy tych cenach mleka.

#56 Share denzel

denzel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 440 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:woj. mazowieckie

Napisany 12 kwiecień 2009 - 17:16

wybór to zalezy od tego jakim sprzetem dysponujemu ja mam prase zwijajaca i prasyje wszystko w bele (slome, siano , sianokiszonkie) i dla mie jest latwiej zadawac z bel bo latwo sie odwija na stojaca. nie mam miejsca w oborze by wjezdzac z wycinakiem.
prasa jest dobrym sposobem i prasuje wszystko slome siano
przyczepa zbierzesz tylko na kiszonkie i pryzme trzeba okryc najlepiem warstwa ziemi ktora w zieme nie latwo usunac
wszystko ma swoje plusy i minusy do karzdego gospodarstwa trzeba podejsc indywidualnie

#57 Share bodzio1108

bodzio1108

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 409 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:woj. łódzkie, powiat pabianice
  • Zainteresowania:Bydło mleczne -wszystko co związane jest z tą dziedziną.<br />Maszyny i sprzęt rolniczy -nowinki techniczne, stare polskie Ursusy, Zetory.<br />BMW serii 3:)))

Napisany 12 kwiecień 2009 - 19:25

wybór Ja balotów niechce znać! Niech nikt nie gada że się nie znam, bo mam prase z owijarką i mam przyczepe, a jeszcze pare lat temu robiłem sieczkarnią i z tych trzech metod zbioru baloty wypadają najgorzej :)
Najszybszym sposobem jest sieczkarnia do której potrzeba kilka ciągników z przyczepami i jakieś 'rozpychadło' na pryzme, ale jak się ma dobrych sąsiadów to można bezproblemu zorganizować i zależy jaka sieczkarnia, u mnie zbierane było 'zetką' i mój areał przez dzień od rana i następny po południu już było przykryte. Woziły 3ciągniki+przyczepy, zbierała 'zetka', i rozgarniała i ubijała koparka Mecalac. Koszty wychodziły średnie, takie do przeżycia, ale w dwa dni miałem po kłopocie.
Potem mój mądry tatuś zadecydował żeby kupić prasę i owijarke bo to jest 'najlepsze' rozwiązanie. No i bawiliśmy się z tą samą ilością trawy przez przeszło dwa tygodnie. Sprzęt to: ciągnik+prasa, ciągnik+tur+dwie przyczepy, owijarka+ciągnik. W tym czasie co było prasowane to było też zwożone, a owijać trzeba było nocą. Ja nie przesuszam traw, tak jak niektórzy co robią niby kiszonke, a to tak naprawde jest siano owinięte we folie tylko robie kiszonke, wilgotną która ma wszystkie składniki, a jak wyschnie to jest mało wartościowa. Jest to poprostu taka podwiędnięta trawa, nie mokra. Przez ten pierwszy tydzień trawy były jeszcze młode i wartościowe, ale później to już było nic nie warte. Koszty wyszły bardzo duże na folie, paliwo, praktycznie cały czas na nogach i spędziliśmy przeszło dwa tygodnie przy tym. A w efekcie końcowym wyszło tak że większość balotów była w pewnej części zgnita, spleśniała, belki były mocno ubite i było bardzo przykro to rozrywać i oddzielać dobre od popsutego.
Tylko rok tym zrobiliśmy i tak się to dziadostwo skończyło.
W tamtym roku kupiliśmy przyczepe Pottingera Siloprofi2 8t, 32noże, łamany dyszel, tandem, dwa walce, sterowana elektrochydraulicznie w niezłym stanie za troche lepiej jak 20tyś.
I ten sam areał zebraliśmy w trzy dni z przykryciem i chodził jeden ciągnik z przyczepą i jeden ubijał. Koszty samej folii wyszły więcej jak o połowe taniej, już niepowiem o paliwie, sprzęcie i czasie.
Spasłem już przeszło pół pryzmy i odżuciłem może jakby to zbić to byłby jeden balot, ale to przez to że psy zrobiły kilka dziurek. Krokodylem się elegancko wybiera, potem do stodoły i leciutko widełkami na taczke i do krów. Wycinakiem byłoby lepiej, szczególnie latem ale jak wybiore krokodylem to brat to co zostaje luźne zbiera widłami i jest spoko, grzać się nie grzeje bo dość dużo tego idzie dziennie.
W pryzmie mam wszystkie trawy z różnych łąk wyszmieszane i krowy jedzą elegancko nic nie zostaje i jest większa wydajność. A z balotów jak z dobrej łąki to jeszcze jak ci moge, ale jak z gorszej to to co się dało to to samo sie wywalało na gnój.

A więc tak jeżeli się liczy czas i jakość kiszonki to sieczkarnia, ale większe koszty i dużo sprzętu.

Jeżeli troche więcej czasu, małe koszty, mało sprzętu i dobra jakość to przyczepa.

A jeżeli duże koszty, dużo sprzętu, dużo czasu i w efekcie lipna jakość kiszonki to baloty.

Takie jest moje zdanie, każdy ma inne :) Wypróbowałem wszystkie te metody i takie miałem/mam efekty i takie są moje uwagi na ten temat.

Jakbym miał teraz kupować sprzęt do kiszonek to kupiłbym sieczkarnie, bo zrobiłbym trawe i kuku, a tak to musze do kuku wynajmować.

Pozdrawiam
Sprzedam:
Schładzalnik na mleko Alfa-Laval 650l

kontakt na pw lub gg

#58 Share denzel

denzel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 440 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:woj. mazowieckie

Napisany 17 kwiecień 2009 - 19:46

wybór ja prasuje sianokiszonkie juz od pieciu lat i nie tylko u siebie ale i u innych gospodazy ktozy sa zadowoleni z sianokiszonki. zwijam bez dodawania zadnych "wspowagaczy" prasą walcową i niema mowy o psuciu sie sianokiszonki (chyba ze ktos albo cos folie podziurawi) trzeba tylko dobrze "ukrecic" i oczywiscie dobry stopien zgniotu ustawic i musi byc OK. jeszcze tylko dobrze dobrana folia. nie ta najtansza ;) i efekt murowany

#59 Share adamlupus

adamlupus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 251 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska

Napisany 22 kwiecień 2009 - 07:43

wybór

Nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa, ktoś tu gdzieś pisał że przyczepa z nożami potrafi pociąć na kawałki zęby ze zgrabiarki a potem w zielonce jest tego jakby gwoździ ktoś nasypał i w opony ciągników ugnatających się wbija i bydle może to zjeść i sie zmarnować czy często te zęby się łamią i pochwyca je przyczepa?


Druga sprawa, polecacie wycinak do pryzmy a nie wystarczył by tur z krokodylem?
I jeśli z pryzmy tak ciężko wybiera sie sianokiszonkę to powiedzcie jak trudno musi być być wydzielać pasze z balota owiniętego folią wiem że jak siano jest dobrze sprasowane to czasami ciężko jest rozwinąć bele a jak to się robi z balotami piłą motorową wyżynać czy jak?



ja zębów żadnych po przyczepie w pryzmie nie znajduję B) a co do wycinaka to odpowiedz jest prosta: krokodylem jak bierzesz to on "rwie"brzegi pryzmy przez co ta szybko zaczyna sie psuć i kiszonka szybko sie grzeje w oborze- a zwłaszcza w kukurydzy...a wycinak robi to bez szarpania, zostawia równą ścianę, nie ma dostępu powietrza do środka i pasza nie psuje się wycinak Strautman z windą jest super: bierzesz tym i kiszonkę i kukurydzę i słomę w balotach albo baloty sianokiszonki B) w balotach to ma ten plus ze wycinakiem nie musisz rwac tylko rozcinasz na pół i po bólu....u nas sianokiszonki są w pryzmach, a baloty to słoma; z pryzmy sianokiszonka jest lepsza i tańsza w produkcji :)

pryzmy są moim zdaniem najlepsze- balotom dam tylko jeden plus za to ze mozna robić małe kawałki łak- ale te małe kawałki to u nas idą w siano, bydło też go potrzebuje :)

a co do brania kiszonki z beli czy z wycinaka hmm po wycinaku zdejmuje sie z wyciętej kostki warstwy od góry :) łatwiej chyba nie można- czy to masz korytarz przejazdowy (tam ustawiasz raz kostke sianokiszonki a raz kuku) czy musisz rozwozić taczką albo widłami podawać :)pryzma+wycinak górą B)

do tego potrzeba mniej sprzętu: wystarczy jeden ciągnik który ciąga przyczepę samozbierającą (a na polu do haka w przyczepie podczepiasz zgrabiarkę i zbierasz jeden wałek i grabisz kolejny- za belarką to nie przejdzie bo bele za sobą zostawia) a przy pryzmie też jeden ciągnik....do robienia sinokiszonki przyczepą z wałami do dozowania z tyłu i nożami wystarczy 2 ludzi: jeden wozi z pola a drugi na pryzmie coś poprawi i ujeżdza :)

NAJATAŃSZE-NAJLEPSZE-NAJMNIEJ PRACOCHŁONNE B)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
wybór Dzisiaj, 20:15
  •  

#60 Share ptasiek

ptasiek

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 26 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:powiat świdwiński

Napisany 22 kwiecień 2009 - 09:29

wybór przyczepą zbiera się bardzo dobrze. U mnie w gospodarstwie zbieramy takim zestawem i jesteśmy bardzo zadowoleni

http://www.agrofoto....mage121230.html

za przyczepę zapłaciliśmy kilka lat temu 9 tys zł.
Z pryzmy wybieramy wycinarka (wysokość pryzmy ok 1,5m). Robimy je na łace za oborą. Jeśli chodzi o koszty to to jest bez porównania tańsze niż prasowanie.

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: McHale na Targach FERMA zobacz »