Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziewczyna na gospodarkę


34910 odpowiedzi na ten temat

#1961 Share FlashForward

FlashForward

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 październik 2011 - 08:02

Dziewczyna na gospodarkę U mnie także jest rejon mleczarski. Może nie tak jak na Podlasiu, jednak trzody która kiedyś tutaj przodowała jest coraz mniej, a gospodarstwa które zostają zajmują się zazwyczaj produkcją mleka.
Poza tym jest trochę ferm drobiu oraz sadownictwo, tak więc wiem jak to wygląda kiedy praca jest 365dni w roku, często w okresach żniw oraz zbioru sianokiszonek bądź kukurydz nawet 20 godzin dziennie na nogach. Co więcej, sam posiadam gospodarstwo mleczarskie.
Jednak mimo tego nadal pozostanę przy swoim, iż lepiej zatrudnić pracownika niż oczekiwać aby zona pomogła w pracy. U mnie wprawdzie również jest problem z pracownikami, jednak sądzę że przy odpowiednim traktowaniu, dogadywaniu się oraz nie małej wypłacie można by utrzymać pracownika na dłużej. Zdaję sobie sprawię także, iż nie wszystko jest zawsze tak różowo jakby się wydawało, nie zawsze teściowie są tacy jakbyśmy chcieli, wówczas po prostu nie prosimy o ich pomoc, lepiej dać te 1500zł opiekunce i jakaś miła Pani ze wsi przyjdzie z miła chęcią zająć się dzieckiem.
Mat912 nie zrozumiałeś o co chodziło mi z generowaniem dodatkowego dochodu. To co zarobi nie musi przecież przeznaczać na zakup załóżmy sprzętu do gospodarstwa, niech te pieniądze będą dla niej samej, przecież kobieta też ma jakieś potrzeby. Poza tym uwielbiam jak dziewczyna wygląda ładnie, i nie mówię tutaj o nadmiernym malowaniu się bo wolę naturalną urodę, jednak dobrze wyglądający na niej ciuch, nowa fryzura czy inne mniejsze rzeczy które sprawiają jej przyjemność, też są przecież potrzebne. A to, iż sama sobie zapewni te chwile zapomnienia na zakupach czy u fryzjera bądź kosmetyczką to już inna sprawa, po prostu z zysku gospodarstwa nie pójdą na jej zachcianki pieniądze. Co więcej, nie musi być 'bizneswomen', może zarobić załóżmy 2000zł, jednak jeśli uwielbia swoją pracę, spełnia się w tym co robi, to niech sobie pracuje. Ja nie mam nic przeciwko takiemu układowi.

Zdaję sobie sprawę, iż różnie to bywa w takich związkach, jednak wiążąc się z kimś poprzez węzeł małżeński należy określić, ustalić między sobą, jak będzie wyglądał podział obowiązków oraz wspólne życie, bo rzeczywiście bez powiedzenia sobie wprost co oczekujemy od drugiej polówki, można się z czasem niemiło rozczarować.
I nie mówię tutaj tylko o gospodarstwach wielkoobszarowych jak chociażby użytkownika 'redek', na mniejszych kilkudziesięciu hektarowych taki związek również nie jest skazany z góry na porażkę.
Uważam, że przede wszystkim trzeba być pozytywnej myśli, bo bez odpowiedniego nastawienia do życia zawsze można znaleźć masę problemów w różnych sytuacjach..

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 11:25
  •  

#1962 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 październik 2011 - 10:36

Dziewczyna na gospodarkę Fajnie-1500 opiekunka+3000 pracownik i parę tysięcy wypłaty :D -bo nie ma co ukrywać że nie wszyscy są potentatami.Nie chcę być złośliwy...ale powodzenia.
Zdaje się że w Polsce jest spore bezrobocie ?-to gdzie Wy mieszkacie że kobieta od razu znajduje pracę i zarabia 2000 zł "na rękę" ?

#1963 Share klejnus

klejnus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 496 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ujście/Krasna Łąka

Napisany 18 październik 2011 - 17:31

Dziewczyna na gospodarkę Dokładnie tak. Poleccie mi też takie miejsce:) Jeśli pracownik u was robi załóżmy 10h i ma wszystkie dodatki wolne itd to ja normalnie ide do was sie zatrudnić:) Robić to co sie lubi na dobrym sprzęcie i za 3tys zł na rękę nie ma sprawy :D A kobieta i 2tys zł na rękę hmmm też ciekawe. chyba ze po znajomości lub po bardzo wysokich studiach i to na początek taka płaca. Nie oszukujmy sie. Teraz młodzi (tacy jak ja) szukają pracy gdzie sie da czy to supermarketu czy inne zakłady i te 1,500 sie zarobi (mi sie udaje więcej na szczęście) Ale teraz wszędzie chcą z doświadczeniem itd tip. A jeśli miałbym mieć kobietę która zarabia 2tyś i wydaje całą sumę tylko na siebie to nie byłbym bym zbyt szczęśliwy. Nie wiem co wy uważacie.
Nie jestem rolnikiem i nigdy nie byłem dopiero sie uczę przepraszam za błędy:)

#1964 Share martina

martina

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 103 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:pow. Limanowski, małopolska
  • Zainteresowania:Ratownictwo medyczne, rolnictwo, jazda konna, strzelectwo

Napisany 18 październik 2011 - 20:35

Dziewczyna na gospodarkę Czyli według was zakładając tak hipotetycznie wyjdę za mąż za rolnika z dużym areałem i gospodarstwem mlecznym. To mam rzucić marzenia o pracy w pogotowiu co po prostu kocham i zostać kurą domową , która umie wszystko. Może dobrze by było abym np. poszła do obory 2 razy dziennie , wydoiła krowy, obrobiła pole, jeszcze ugotowała i obskakiwała ukochanego męża?? Tak sobie to wyobrażacie?? I co? Jeszcze dobrze by było żebym sama szyła sobie ubrania i robiła buty i biżuterię i jak gdzieś bedzie ukochany wychodził to ja mam wyglądać olśniewająco??

A takiego!! O nie! Jeśli nie będzie mu pasowało to co chce robić to ja wole być sama niż pracownikiem u męża. Każdy grosz się liczy, czasem wypłata żony jest tym za co można przeżyć, bo akurat kupi się nowy ciągnik i trzeba spłacać raty.

@klejnus ja też bym się bała takiej kobiety co miesięcznie tylko na swoje potrzeby wydaje 2 tyś... Jednak i takie panie znam..

Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D


#1965 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 18 październik 2011 - 21:03

Dziewczyna na gospodarkę

Czyli według was zakładając tak hipotetycznie wyjdę za mąż za rolnika z dużym areałem i gospodarstwem mlecznym. To mam rzucić marzenia o pracy w pogotowiu co po prostu kocham i zostać kurą domową , która umie wszystko.


Oj tam zaraz kurą domową :P raczej Gospodynią czy Panią domu :D a tak poważnie to nie od nas tylko od Was i wyłącznie od Was będzie zależało jak sobie ułożycie życie, czy się dogadacie czy nie. A co do pracownika - różnie może być czasem kobieta jest głową i w tedy mąż będzie Twoim pracownikiem :P przyznasz że kusząca alternatywa.

Edytowany przez MAT912, 18 październik 2011 - 21:40.


#1966 Share klejnus

klejnus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 496 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ujście/Krasna Łąka

Napisany 18 październik 2011 - 21:09

Dziewczyna na gospodarkę No dobrze Martina gospodarstwo mleczne zabiera mnóstwo czasu niestety. Robiłem na takim bo mojej dziewczyny rodzice takie mają. Pracownik umie nie wiele doić nie doi w polu tylko drobne rzeczy. I nie wyobrażam sobie dojenia tylko w 1 osobę. A co jeśli są żniwa i chłop kosi bo pogoda sie psuje? Wydoić się da w pojdynke ale zajmuje to mnóstwo czasu a w razie nagłej pracy (przykład ze żniwami) to żona wydoi i tyle sobie poradzi ale na dłuższą mete naprawdę to jest nie realne. Oczywiście mówię tu o gospodarstwie gdzie jest więcej niż 30sztuk bydła dojnego. A krowy to znów nie świnie że jak sie spóźni np z jedzeniem to cos sie stanie poważnego. każde zwlekanie z dojem odbija sie na krowach i mleku (wiem bo krowy strasznie ryczą i dają mniej mleka) Co ty byś zrobiła w takiej sytuacji? Poświeciłabyś się czy jednak byś zostawiła męża na pastwę gospodarki i obowiązków? Sama pisałaś że związek polega na dawaniu i braniu i na poświęceniach.
Nie jestem rolnikiem i nigdy nie byłem dopiero sie uczę przepraszam za błędy:)

#1967 Share martina

martina

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 103 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:pow. Limanowski, małopolska
  • Zainteresowania:Ratownictwo medyczne, rolnictwo, jazda konna, strzelectwo

Napisany 18 październik 2011 - 21:21

Dziewczyna na gospodarkę Hej hej?
Ale tu chyba się nie rozumiemy?
Jeśli nie miałabym pracy tylko bym była tą przysłowiową "żoną gospodarza" to owszem pomogłabym, ale jeśli pracowałabym i jeszcze miała biegać koło obory a potem na szybkiego do pracy to ja dziękuje za taki układ. Zawsze twierdzicie że kobieta nie jest stworzona do pracy w gospodarstwie. Więc sami sobie przeczycie :)

Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D


#1968 Share janusz20

janusz20

    <<<<<<<<<<<<<<<<

  • Members
  • PipPipPip
  • 2006 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie pow. Sochaczew
  • Zainteresowania:Wszystko co związane z rolnictwem. Budownictwo, Historia

Napisany 18 październik 2011 - 21:30

Dziewczyna na gospodarkę Superlatywa to jest komplement wypowiadanie się o kimś o czymś pochlebnie. tak dla jasności.

#1969 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 18 październik 2011 - 21:36

Dziewczyna na gospodarkę

Hej hej?
Ale tu chyba się nie rozumiemy?
Jeśli nie miałabym pracy tylko bym była tą przysłowiową "żoną gospodarza" to owszem pomogłabym


Ja będę jednak z uporem maniaka obstawał przy "Gospodyni" :P tu nawet nie chodzi czy będziesz pomagała i pracowała czy nie, bo wiadomo że jak jedna praca to nie druga bo nikt by nie wytrzymał ale skoro już ciągniemy ten temat to teraz Ty mi odpowiedz jak to sobie wyobrażasz, pytam tak tylko z ciekawości - np. jak będą dzieci.

#1970 Share klejnus

klejnus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 496 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ujście/Krasna Łąka

Napisany 18 październik 2011 - 21:37

Dziewczyna na gospodarkę

Czyli według was zakładając tak hipotetycznie wyjdę za mąż za rolnika z dużym areałem i gospodarstwem mlecznym. To mam rzucić marzenia o pracy w pogotowiu co po prostu kocham i zostać kurą domową , która umie wszystko. Może dobrze by było abym np. poszła do obory 2 razy dziennie , wydoiła krowy, obrobiła pole, jeszcze ugotowała i obskakiwała ukochanego męża??


Hmm albo ja źle czytam twoje wypowiedzi albo już późno jest:P Tu piszesz o marzeniach że chciałbyś to robić itd a w następnym poście piszesz już że nie 2 rzeczy naraz hmm moge prosić sprostowanie? I nie mówimy tu chyba o tym żeby kobieta pracowała w gospodarstwie czyli obrządki żniwa itd (przynajmniej mi nie o to chodzi) tylko o to by była po prostu w domu zajmowała sie nim i opiekowała się dzieckiem. (niestety jestem za tym by kobieta była tą Panią domu za co mi sie oberwie:P) Ja jestem takiego zdania ze dziecko powinni wychowywać rodzice a nie babcia ciocia czy opiekunka. Od tego są rodzice. Co innego pomóc raz kiedyś a co innego wychowywać.
Nie jestem rolnikiem i nigdy nie byłem dopiero sie uczę przepraszam za błędy:)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 11:25
  •  

#1971 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 październik 2011 - 21:38

Dziewczyna na gospodarkę Kto tak twierdzi ? -ja po prostu piszę jak jest w mojej okolicy i widząc co się dzieje zaryzykowałbym twierdzenie że jednak jest :D .Co do owych 2 tysi na własne wydatki to przed oczyma staje mi Kasia Figura i jej słynne "Kiler, trzysta dolarów? och*jałeś? Co ja sobie za to kupię? Waciki?":D

#1972 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 18 październik 2011 - 21:45

Dziewczyna na gospodarkę

Superlatywa to jest komplement wypowiadanie się o kimś o czymś pochlebnie. tak dla jasności.


Masz rację nie mam pretensji, ale jak kolega Klejnus pisze "jest już późno" to mogłem użyć nie właściwego słowa. :lol:

#1973 Share FlashForward

FlashForward

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19 październik 2011 - 16:08

Dziewczyna na gospodarkę Nie wiem czy ktoś z Was przeczytał do końca i ze zrozumieniem całą moją wypowiedź..
Pisałem, iż kwoty które podaje to tylko założenia, więc sumy czysto teoretyczne.
Wiem, że są ciężkie czasy(chociaż zawsze tak ludzie mówili i zawsze będą mówić, co jest po prostu hipokryzją w wielu przypadkach), że pracy mało dla młodych itd., itp., jednak 2000zł w obecnych czasach to tak naprawdę niewiele, bo koszty przeżycia są obecnie bardzo wysokie, a nic nie wskazuje aby miało się poprawić. Wprawdzie wiele osób zadowala się najniższą krajową i tutaj nie ma się co dziwić,bo przecież za coś trzeba żyć, ale to jest wyzysk w biały dzień porządnych obywateli! - To temat na inną dyskusję więc nie będę się tutaj o tym rozpisywał, bo jeszcze emocje mnie poniosą i powiem kilka zbyt ostrych słów na temat sytuacja w naszym kraju.
Wracając do sedna mojej wypowiedzi, dla mnie jest to nieistotne czy będzie dziewczyna zarabiać 1000zł, 2000zł czy większe sumy, jeśli będzie robić to co chce i lubi, to tylko będę ją w tym wspierał. Poza tym dojazd do pracy, posiłki czy inne rzeczy również kosztują, a i rozsądna kobieta zawsze odłoży jakiś grosz, wiec nawet z tych 2000zł(skoro tak się czepiliście tej kwoty, to napisze na jej przykładzie), niewiele tak naprawdę zostanie dla jej samej. Dodać do tego jeszcze załóżmy opłacenie części pensji opiekunki to już naprawdę nie ma szału. Oczywiście wszystkie te kwestie są do dogadania przez małżonków, także te finansowe, wiec każda taka para powinna na początku pożycia ustalić pewne zasady jak chociażby kwestie finansowe.
O tym tez już pisałem w poprzedniej wypowiedzi, jednak brak czytania ze zrozumieniem niektórych osób skłonił mnie do powtórzenia się w trochę innej formie.

I jeszcze jedna sprawa, niektórzy szukają po prostu dziewczyny na gospodarkę jak jest w tytule tego tematu.
Mi z kolei wystarczy zona która zamieszka ze mną, będzie akceptować to co robię oraz wspierać chociażby dobrym słowem(mam nadzieję, że znalazłem..). Nie szukam taniej siły roboczej, wolę mieć dziewczynę z która mimo wykonywania różnych zawodów będziemy się dobrze rozumieć i dogadywać.
Macie inne zdanie? Macie prawo, jednak nigdy, ale to przenigdy nie mówcie że takie związki nie mają sensu zaistnienia i przetrwania.

Edytowany przez FlashForward, 19 październik 2011 - 16:11.


#1974 Share martina

martina

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 103 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:pow. Limanowski, małopolska
  • Zainteresowania:Ratownictwo medyczne, rolnictwo, jazda konna, strzelectwo

Napisany 19 październik 2011 - 18:16

Dziewczyna na gospodarkę A może na ten temat rozmawiałam z osobą zainteresowaną tą sprawą najbardziej i doszliśmy do wniosku że ja oszaleje w domu. Ja nie umiem siedzieć tylko w domu, przecież tu można kota dostać do głowy. Ja muszę mieć kontakt z ludzmi, może dlatego tak dobrze radze sobie w tym zawodzie którego obecnie sie ucze. Musze mieć kontakt z coraz to nowymi ludzmi. Taka już jestem i raczej tego nie zmienię.

A co myślicie tak podam przykład: dziewczyna świeżo po ślubie, która żeby się odstresować jedzie na zlot motocyklowy swoim ukochanym motocyklem?? Bez męża. B)

Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D


#1975 Share czacha17 czacha17

czacha17
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 19 październik 2011 - 18:33

Dziewczyna na gospodarkę Przepraszam że wcinam wam się w temat,ale pozwólcie że napiszę co ja sądzę o tym o czym piszecie (małżeństwo i praca w innym zawodzie żony rolnika).Z moich obserwacji wynika że jest to możliwe przy perfekcyjnym zorganizowaniu wszystkiego i ustaleniu co należy do czyich obowiązków ,wiadomo dodatkowe pieniądze się przydadzą we wspólnym budżecie,ale czy wszystko da się przeliczyć na pieniądze ?.Taka praca ma tez inny aspekt i niesie inne zagrożenie,a mianowicie możliwość fascynacji i zauroczenia innym facetem .Wiem że powiecie "miłość","zaufanie" ,ale czy nikt nie słyszał z was o romansach "biurowych "?Możecie mi wierzyć lub nie ale przebywając z kimś po 8 ha człowiek najpierw się zaprzyjaźnia ,potem może się zauroczyć ,a koniec końców może się i zakochać .Wyobraźcie sobie kobietę która ma męża rolnika,ten zazwyczaj chodzi w roboczym ubraniu ,nie rzadko ubrudzony w smarach ,ma gospodarstwo specjalizujące się w hodowli trzody chlewnej,"pachnie "tymi świnkami i im poświęca większość swojego czasu,nigdy nie ma czasu wyjechać z żoną na wakacje ,nawet na wypad w weekend nie znajdzie czasu .A z drugiej strony ta kobieta pracuje w jednym pokoju z przystojnym facetem ,który ma zawsze czystą koszulę ,pachnie od niego hugo bossem ;)opowiada tej kobiecie o wyprawach w góry ,nad jezioro ,o wakacjach które spędził w cudownym miejscu ,i jak myślicie,po mimo że ta kobieta kocha swojego męża,czy to nie jest dla niej pokusa taki super facet i lepsze życie (lepsze od naszego życia rolnika i co więcej ciekawsze ).Moim zdaniem najlepiej by było dla związku dwojga ludzi żeby mieli wspólną pasję (w naszym przypadku rolnictwo)i mogli razem pracować,odpoczywać ,cieszyć się sukcesami ,razem znosić porażki i mieć wspólny cel .Ktoś na tym forum kiedyś napisał takie zdanie które utkwiło mi w pamięci że "gospodarka to taki wóz że muszą go ciągnąć dwa konie,bo jeden nie da rady ",czy jakoś tak.
Jestem singlem i nie znam się na tematach damsko -męskich ,ale ja bym nie chciał tych wspomnianych 2000 tyś które zarabia żona ,tylko chciałbym żeby żeby moja pasja jaką jest rolnictwo była też pasją mojej przyszłej żony,a wtedy jak to mówią u nas "można by się było i chleba na kamieniu dorobić "a co by mi było z tego jak ja prawował bym w gospodarstwie i myślał co robi w pracy moja żona i z kim .
OK.macie rację jestem typem zazdrośnika ,ale wyznaję zasadę że lepiej nie kusić losu żeby nie było później tak jak w tym kawale o zakonnicach i lwie ;).

#1976 Share martina

martina

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 103 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:pow. Limanowski, małopolska
  • Zainteresowania:Ratownictwo medyczne, rolnictwo, jazda konna, strzelectwo

Napisany 19 październik 2011 - 19:03

Dziewczyna na gospodarkę Dobrze myślisz, ale do zdrady nie trzeba biurowego kolegi. Wystarczy dogodna sytuacja, nawet w sklepie i romans gotowy :) W Polsce co 5 mężczyzna i co 3 kobieta zdradza, a 10% miało ponad 20 kochanków.

Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D


#1977 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19 październik 2011 - 19:06

Dziewczyna na gospodarkę Jak to leciało ?-"On był stały...tylko One sie zmieniały":D .Kobiety częściej ?-hmm

#1978 Share ewaawe3

ewaawe3

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 31 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:okolice Szczytna/Nidzicy

Napisany 19 październik 2011 - 20:26

Dziewczyna na gospodarkę tego to nikt nie rozgryzie- ludzie, sytuacje, myslenie jest zawsze rózne. ilu ludzi na swiecie tyle charakterów i zdań.

#1979 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 19 październik 2011 - 20:34

Dziewczyna na gospodarkę

A co myślicie tak podam przykład: dziewczyna świeżo po ślubie, która żeby się odstresować jedzie na zlot motocyklowy swoim ukochanym motocyklem?? Bez męża. B)


Bez męża? :P Nie może być. :lol:

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 11:25
  •  

#1980 Share FINN

FINN

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 1416 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dźwierzuty, k/ Szczytna
  • Zainteresowania:Rolnictwo

Napisany 19 październik 2011 - 20:42

Dziewczyna na gospodarkę @czacha, jesli nie daj Boże moja przyszła małżonka zrobiła taki skok w bok, to powiedziałbym jej jedno zdanie; baj baj maszkaro!! i nie było by słowa przepraszam, nikt jej na siłe do ołtarza nie ciągnął, wiec wiedziała na co sie decyduje, ale z drugiej strony spojrzeć, to wiadomo,ze nawet jesli wiedziała na co sie decyduje to mimo wszystko , jak to bywa w małżeństwie, są wzloty i upadki, więc czasami może mieć takie myśli i być kuszona przez kolegę z pracy, ale jeśli na prawdę będzie kochała męża a on ją to na pewno nie zdradzi... Wg mnie te te statystyki to można sobie wiecie gdzie wsadzić... a czy ktoś przebadał ankietowanych dla czego to robili?? Ano nie... a może pobrali się zaraz po średniej szkole, a może zaczeli życie od d...y strony... przyzwyczaili się do partnera i myśleli że to jest uczucie, a to tylko było przyzwyczajenie. Więc nie ma się co dziwić że są zdrady, bo pewnego dnia ktoś się budzi rano i zadaje sobie pytanie, czy to na pewno on/ona??? po to jest młodość aby szukać tej właściwej, a nie być z kimś w związku 5-6 lat i to jeszcze od razu z pierwszą dziewczyną/ chłopakiem i rozchodzić się i wracać... No ale może i są jakieś odstępstwa od reguły... ja bynajmniej nie mam zamiaru byc z dziewczyna 5 lat jako para i wpędzać się w lata tylko. bo po takich związkach właśnie wychodzą takie statystyki a nie inne...

a co do wychowywania dzieci... po pierwsze dziecko trzeba zaplanować, aby urodziło sie na wiosnę, wtedy jak żona pracuje może mieć urlop maciezyński nawet roczny chyba, a potem może się opiekowac juz mąż, jak bedzie miał czs a jak nie to zawsze pomoc się znajdzie w rodzinie:) a jak juz bedzie większe, to w fotelik samochodowy i do.... Ciągnika i w pole z pierworodnym/pierworodną jak to było w samych swoich, niech od maleńkości z karabinem się oswaja, a w tym przypadku z rolnictwem... ;)

"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 


Podobne tematy wykształcone kobiety wieś kobiety na wsi