Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziewczyna na gospodarkę


34941 odpowiedzi na ten temat

#14281 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 13 wrzesień 2013 - 19:22

Dziewczyna na gospodarkę

Sok malinowy spojrzenie w oczy mówisz że umiesz zaczarować :P nie miałbym złego zdania o Tobie - pewnie tak bo nie jestem odporny na takie kobiece metody i ulegam niestety he he :D


Nie myśl, że jestem kokietką. Jestem zwyczajną dziewczyną, jeansy, koszulka, kucyk (tylko co chwila różne buty :) ) i nawet nie umiem flirtować :-( Ale myślę, że w bezpośredniej rozmowie, słysząc np. mój głos , widząc uśmiech w moim spojrzeniu nie odebrałbyś tego co mówię, jako agresję czy atak.

Jestem naprawdę miłą osobą, co oczywiście nie wyklucz sytuacji że potrafię być wstrętna, ale to naprawdę bardzo rzadko. :) Rzadziej niż tu na forum, prawie tak raz na rok. Taki mam charakter,,,,,,,,,,, hm namiętny :rolleyes: ale dużo ciepła w serduszku i serce na dłoni:)

Edytowany przez baziula, 13 wrzesień 2013 - 19:36.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 15:07
  •  

#14282 Share Xawier

Xawier

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 651 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Klk, pomorskie/podkarpackie

Napisany 13 wrzesień 2013 - 19:34

Dziewczyna na gospodarkę Ale czego cię czepiacie w tym podanym (skasowanym) linku? Tylko języka czy przede wszystkim części merytorycznej?? Gdzie znaleźć złoty środek pomiędzy chęciami jednej strony a możliwościami drugiej?? Jak należy traktować Osobę która w długim związku odmawia drugiej osobie seksu? Osobiście znam przypadek kiedy żona odmawiała mężowi (aczkolwiek nie wiem z jakiego powodu, raczej nie medyczny) i mężowi po jakimś czasie się "znudziło" i zaczął zdradzać żonę. Seks jest ważny dla związku ale mimo wszystko nie najważniejszy. Jak dostosowywać swoje potrzeby? Kompromis chyba też nie jest rozwiązaniem idealnym ale chyba też jedna ze stron nie może całkowicie się zgodzić na to co chce druga bo kiedyś to i tak źle się skończy.

#14283 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 13 wrzesień 2013 - 19:38

Dziewczyna na gospodarkę Po prostu trzeba mieć szczęście by trafić na osobę, która ma taki sam temperament. Nie wolno tego jednak mylić miłością.

#14284 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 13 wrzesień 2013 - 19:49

Dziewczyna na gospodarkę

Ale czego cię czepiacie w tym podanym (skasowanym) linku? Tylko języka czy przede wszystkim części merytorycznej??

Mnie zaraził język ,ponieważ popsuł całą wypowiedz . Jakby autor napisała ,to normalnym językiem ,na pewno zastanawiałabym się nad jego problemem, a tak im dalej to czytałam ,to coraz bardziej nasuwała mi się myśl ,że się nie dziwię ,że ma jak ma . Tym wulgaryzmem rzuciła na siebie negatywne światło i przez to stał się osobnikiem budzącym tylko zniesmaczenie ,a nie zrozumienie .

#14285 Share Xawier

Xawier

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 651 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Klk, pomorskie/podkarpackie

Napisany 13 wrzesień 2013 - 19:55

Dziewczyna na gospodarkę To powiedzmy że było to napisane kulturalnym językiem tudzież rozważmy tylko kwestię merytoryczną. Może wypowiedzą się osoby w związkach? Żeby było jakieś odniesienie...

#14286 Share Piotras

Piotras

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 301 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 13 wrzesień 2013 - 20:14

Dziewczyna na gospodarkę

Po prostu trzeba mieć szczęście by trafić na osobę, która ma taki sam temperament. Nie wolno tego jednak mylić miłością.


Święta racja. Niestety życie bywa różne.

#14287 Share Wozak71

Wozak71

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 49 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dolny Śląsk, Wrocław
  • Zainteresowania:Wieś, rolnictwo, dobre książki i filmy, dobre żarty, góry, konie...

Napisany 13 wrzesień 2013 - 21:46

Dziewczyna na gospodarkę Uczcucie nie wybiera. Ciężko kierować się tempermentem skoro wpierw podoba się to co się widzi. A meżczyzna zawsze wybiera optycznie. Później patrzy na inne zalety ^^ Fizyczne zalety zawsze najpierw. Taka natura.

#14288 Share Xawier

Xawier

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 651 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Klk, pomorskie/podkarpackie

Napisany 13 wrzesień 2013 - 21:58

Dziewczyna na gospodarkę Ale fizyczność nie jest elementem decydującym przy wiązaniu przyszłości z daną osobą bo przecież uroda przemija...

#14289 Share Wozak71

Wozak71

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 49 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dolny Śląsk, Wrocław
  • Zainteresowania:Wieś, rolnictwo, dobre książki i filmy, dobre żarty, góry, konie...

Napisany 13 wrzesień 2013 - 22:27

Dziewczyna na gospodarkę Masz rację jesli chodzi o związek poważny mająć na uwadze przyszłość, rodzinę itd.. Na urodzie w końcu teź można się naciąc .Wszak charakter czy inne wartości istotne dla każdego z nas nie idą z tym w parze. Pewnie też nie zawsze, ale jednak coś w tym jest, że piękna miska jeść nie daje jak mówi porzekadło.
Ale o tych i innych cechach przekonujemy się z regułu po jakimś czasie. O uroda przyciaga każdego, normalnego chłopa jak magnes...Choć wie, że można się przy tym poparzyć czasami. Ale teź nie ma zasady, piękna głupia i bez wartości, brzydka czy mało atarkcyjna mądra, zaradna czy gospodarna. Wybór to zawsze totolotek. Ale podobno prawdziwe piekno kryje się we wnątrz....Tylko jak to sprawdzić by się nie naciąć? Tylko życie da odpwiedź.

#14290 Share Xawier

Xawier

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 651 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Klk, pomorskie/podkarpackie

Napisany 13 wrzesień 2013 - 22:45

Dziewczyna na gospodarkę Życie weryfikuje wszystko

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 15:07
  •  

#14291 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 13 wrzesień 2013 - 23:17

Dziewczyna na gospodarkę Nie ma gotowej recepty na wszystko i wszystko musi być z umiarem :)

#14292 Share Lodzia

Lodzia

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 68 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 13 wrzesień 2013 - 23:35

Dziewczyna na gospodarkę A co Ty Mała Mi, jeszcze nie śpisz???? na bezsenność cierpisz? :D

Edit: Jesteś?

Edytowany przez Lodzia, 13 wrzesień 2013 - 23:36.


#14293 Share pedro2

pedro2

    Kupię słomę w belach w promieniu 100km od Łomży. Usługi transpor

  • Members
  • PipPipPip
  • 1142 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie ok Łomży

Napisany 13 wrzesień 2013 - 23:55

Dziewczyna na gospodarkę

Poważnie jest coś takiego ?


To było pytanie retoryczne a raczej ironia z mojej strony ale widzę że nie zrozumiałaś ;)

Jestem ciekawa jak 20lat temu ludzie sie poznawali jak jeszcze telefoni komorkowej nie bylo a i internatu na wsi nie bylo.

Ludzie jezdzili maluchami polonezami, duzym fiatem, emzetkami czy jawami. Jakos poznawali dziewczyny, po imprezach festynach jezdzili, poznawali sie i zenili


A teraz dzisiejsza mlodziez maja komorki, internet, rozbijaja sie bemkam,i audicami i szrotami marki vw, i jakos trudno im znalezc druga polowke na cale zycie


Takie czasy takie życie nikt nie mówi że świat zmienia się na lepsze dzięki tym nowym technologiom itp pod pewnymi względami jak najbardziej na lepsze ale tak jak piszesz jeździli poznawali się tylko w realu i dawali radę nawet lepiej niż teraz mimo tych obecnych możliwości "ułatwień"

Każdy mówi że kiedyś wszystko było lepsze czy 20 lat temu było na porządku dziennym to że panienki po 16 - 18 lat chodziły w ciąży czy aborcja albo rozwody??

Nie myśl, że jestem kokietką. Jestem zwyczajną dziewczyną, jeansy, koszulka, kucyk (tylko co chwila różne buty ) i nawet nie umiem flirtować :-( Ale myślę, że w bezpośredniej rozmowie, słysząc np. mój głos , widząc uśmiech w moim spojrzeniu nie odebrałbyś tego co mówię, jako agresję czy atak.

Jestem naprawdę miłą osobą, co oczywiście nie wyklucz sytuacji że potrafię być wstrętna, ale to naprawdę bardzo rzadko. :) Rzadziej niż tu na forum, prawie tak raz na rok. Taki mam charakter,,,,,,,,,,, hm namiętny :rolleyes: ale dużo ciepła w serduszku i serce na dłoni:)


Ok zostawmy ten wątek. A co stoi na przeszkodzie żeby zwyczajna jak to powiedziałaś dziewczyna kokietowała faceta ;) Każda kobieta ma w sobie coś nadzwyczajnego każda jest inna... W bezpośredniej rozmowie w sytuacji takiej jak piszesz raczej nie myślałbym rozsądnie o niczym poważnym wręcz odwrotnie :lol: I nie mów że nie umiesz flirtować proszę Cię tak Ci się tylko wydaje ;) Ale żeby to wszystko sprawdzić musiałbym przekonać się na własnej skórze a więc skąd jesteś?? :lol: Masz dużo jak by to nazwać szczebli/odmian tego swojego charakteru :P Wszystko ładnie pięknie ale jak sie na własnej skórze nie przekonam to nie dowierzam :D taki już jestem co zrobić

Edytowany przez pedro2, 14 wrzesień 2013 - 00:04.

KUPIĘ SŁOMĘ W PROMIENIU 100KM OD ŁOMŻY.

#14294 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 14 wrzesień 2013 - 00:21

Dziewczyna na gospodarkę

A co Ty Mała Mi, jeszcze nie śpisz???? na bezsenność cierpisz? :D

Edit: Jesteś?

Coś tak jakby ;)

Pedro w wieku osiemnastu dawniej się już za mąż wychodziło więc czasy byly troszkę inne ;) chodź to przerażające zjawisko obecnie - nastolatki w ciąży... a "przecież wypłukała"....

#14295 Share krowka62

krowka62

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 381 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 14 wrzesień 2013 - 05:20

Dziewczyna na gospodarkę Moja śp Babcia zawsze mówiła, że potrzebowała chłopa na gospodarkę a miłość znajdzie się zawsze w łóżku, Ale to były czasy po II wojnie światowej gdzie wskutek wojny mezczyzn było jak na lekarstwo.
Co do obecnych czasów. Młodzież woli się wyręczyć komórką, meilem facebookiem itp technologiami niż stawiać na bezpośredni kontakt. Oczywiście nie jest to normą tak samo jak wpływ innych osób, internetu, gazet na życie młodego człowieka. Godność jednostki ludzkiej została albo poszła na drugi plan

Co do tematu forum. Miłość przezwycięży wszystko, wszystkie problemy etc., I jeżeli dziewczyna słyszy, że chłopak ma gospodarkę i odsuwa się od niego to mam pytanie czy to jest miłość czy tylko kochanie?

#14296 Share mawrik83

mawrik83

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 26 postów

Napisany 14 wrzesień 2013 - 06:59

Dziewczyna na gospodarkę buziala to że znasz się na kokietowaniu widać po awatarze:)

#14297 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 14 wrzesień 2013 - 07:26

Dziewczyna na gospodarkę

Co do tematu forum. Miłość przezwycięży wszystko, wszystkie problemy etc., I jeżeli dziewczyna słyszy, że chłopak ma gospodarkę i odsuwa się od niego to mam pytanie czy to jest miłość czy tylko kochanie?



Kiedyś przydarzyło mi się coś takiego. Spotkałam kogoś, dawno temu, kto znajomość zaczął od postawienia warunków. Musisz zrobić to, tamto i coś tam jeszcze. Bo inaczej z tobą nie będę. Byłam tak zakochana , tak zauroczona , tak kompletnie straciłam głowę, że godziłam się na wszystko. Zdrady wybaczyłam, przykre słowa wybaczyłam. Aż pewnego dnia zobaczyłam jak przestaje mu zależeć na mnie Przestaje dzwonić, pisać, zwleka ze spotkaniami. To ciągnęło się miesiącami. Aż powoli zaczęło do mnie docierać. Ja byłam gotowa poświęcić wszystko, on coraz bardziej olewał. No to rozmowy, tłumaczenia, żale z mojej strony. O próżne gadanie! Aż po długim, długim czasie dotarło do mnie, że muszę odejść, bo jestem tylko kołem zapasowym, materiałem na żonę, praczkę, kucharkę i sprzątaczkę. Zrozumiałam, że w tym człowieku nie ma już uczucia, które pchałby go w moją stronę, a jedyne co go trzyma to pewne warunki, które obiecałam spełnić, gdy się spotkaliśmy po raz pierwszy.

Dlatego uważam, że niczego nie warto poświęcać dla miłości. Jeśli ludzie mają by razem, to to wychodzi naturalnie, Trzeba sobie wyznaczyć, na czym mi zależy i się tego trzymać. Jak znajdzie się ta druga, właściwa osoba dopasujecie się bez wysiłku, bez poświęceń.

#14298 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 14 wrzesień 2013 - 07:28

Dziewczyna na gospodarkę

To było pytanie retoryczne a raczej ironia z mojej strony ale widzę że nie zrozumiałaś ;)

Jakie pytanie ,taka odpowiedz i doskonale Cię zrozumiałam .To Ty nie zrozumiałeś zestawienia dwóch postów :ph34r: Po przeczytaniu Twojego postu ,zastanawiałam się przez chwilę co Ty chciałeś tą wypowiedzą mi uświadomić. :ph34r: :rolleyes:
Edit:

Kiedyś przydarzyło mi się coś takiego. Spotkałam kogoś, dawno temu, kto znajomość zaczął od postawienia warunków. Musisz zrobić to, tamto i coś tam jeszcze. Bo inaczej z tobą nie będę. Byłam tak zakochana , tak zauroczona , tak kompletnie straciłam głowę, że godziłam się na wszystko. Zdrady wybaczyłam, przykre słowa wybaczyłam. Aż pewnego dnia zobaczyłam jak przestaje mu zależeć na mnie Przestaje dzwonić, pisać, zwleka ze spotkaniami. To ciągnęło się miesiącami. Aż powoli zaczęło do mnie docierać. Ja byłam gotowa poświęcić wszystko, on coraz bardziej olewał. No to rozmowy, tłumaczenia, żale z mojej strony. O próżne gadanie! Aż po długim, długim czasie dotarło do mnie, że muszę odejść, bo jestem tylko kołem zapasowym, materiałem na żonę, praczkę, kucharkę i sprzątaczkę. Zrozumiałam, że w tym człowieku nie ma już uczucia, które pchałby go w moją stronę, a jedyne co go trzyma to pewne warunki, które obiecałam spełnić, gdy się spotkaliśmy po raz pierwszy.

Baziula ,ja wątpię czy jemu kiedykolwiek zależało na Tobie ,wiem przykre ,ale tak to wygląda z Twojego opisu . Jak można stawiać warunki ,jak się kocha ? Przecież tak naprawdę jeżeli ,się kogoś kocha ,to wystarczy ''tylko bądź '' ;)

Edytowany przez Meg5, 14 wrzesień 2013 - 07:38.


#14299 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 14 wrzesień 2013 - 08:08

Dziewczyna na gospodarkę To zadziwiające, jak wielka jest siła uczucia, że kompletnie odbiera rozum, zdrową ocen sytuacji. Jak bardzo wierzy się w to co się chce wierzyć. Wierzy się w "kocham cię" nawet gdy za tymi słowami nie stoi kompletnie nic, żadem czyn tego nie potwierdza.

I pewnego dnia zniknęłam z jego życia. Tak normalnie, zwyczajnie. I wiecie, co poczułam jak spada mi z serca ogromny kamień. Z każdym dniem miałam wrażenie że oddycham coraz bardziej pełną piersią. Powoli odzyskiwałam radość życia. Dlaczego? Bo nie czekałam z utęsknieniem na kolejnego smsa, który spływał po kilku godzinach, bo nie martwiłam się czy z kimś aktualnie nie flirtuje, czy nie ma konta na portalu randkowym, nie martwiłam się czy znów mnie zbędzie jak zaproponuję spotkanie. Zaczęłam sypiać po nocach, bo nie myślałam jak spełnić jego wymagania ( bo miałam pewne trudności życiowe, które to utrudniały) Po prostu to mnie już nie truło.

Dlatego cieszcie się życiem uśmiechajcie, Poświęcajcie się swojej pasji ( gospodarstwo czy ogród czy inne). Nie rezygnujcie z marzeń dla miłości, bo prawdziwa miłość tego nie wymaga Ja się tego trzymam

Edytowany przez baziula, 14 wrzesień 2013 - 10:07.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 15:07
  •  

#14300 Share Karolcia

Karolcia

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 140 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kuj-pom, pow. nakielski
  • Zainteresowania:rolnictwo,konie,motoryzacja,sport,ogród,kuchnia

Napisany 14 wrzesień 2013 - 11:19

Dziewczyna na gospodarkę @baziula doskonale Cię rozumiem, bo miałam tak samo z tą różnicą, że mi żadnych warunków nie stawiał i na sms lub jakikolwiek odzew czekałam o wiele, wiele dłużej. Ponadto zamiast to ja skończyć z nim tak jak Ty to w końcu zrobiłaś to on zakończył znajomość.
I to fakt że uczucie może być tak silne, że zagłusza racjonalne myślenie i ciągle znajduje się różne tłumaczenia chorej sytuacji widocznej gołym okiem.
W tym czasie miałam okazje zawrzeć nowe znajomości i być może poznać kogoś komu faktycznie zależało, ale nie bo każdemu odpowiadałam że jestem już zajęta a na dwa fronty i więcej to nie działam, bo to nie w moim stylu.

Teraz przynajmniej wiem, że nie należy ulegać złudzeniom i wierzyć we wszytkie obiecanki skoro mowa i czyny wzajemnie się wykluczają.
Oczywiście już się pozbierałam i poskładałam i żyję radosnym życiem tak jak kiedyś z zawsze optymistycznymi myślami i niezapomnianą "lekcją prawdziwej miłości" :)
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

Podobne tematy wykształcone kobiety wieś kobiety na wsi