Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziewczyna na gospodarkę


34848 odpowiedzi na ten temat

#13581 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 20 sierpień 2013 - 21:20

Dziewczyna na gospodarkę

Bo kobieta ma w sb to coś co nie pozwala aby mężczyzna odmówił ciekawe co elfiku? :P hmmmmmmm :)

Nie o to chodzi. Owszem, są sytuacjie gdy Pan może być dżentelmenem i zapłacić albo coś kupić dla Pani ale bez przesady.... Niektóre to bez męża, a raczej jego kasy i karty nie są w stanie zrobić żadnych zakupów :rolleyes:

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 09:42
  •  

#13582 Share gofiaczek

gofiaczek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 89 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:podkarpackie

Napisany 20 sierpień 2013 - 21:21

Dziewczyna na gospodarkę @Meg5 czas na swoje życie mam w sobotę wieczorem i niedzielę do popołudnia :D
Ale oczywiście to nie oznacza, że pracuję cały dzień ciągle i jestem wykorzystywana :) Chociaż już nie długo tak będzie, bo robienie kiszonki z kukurydzy zbliża się wielkimi krokami...

A emocje między niektórymi forumowiczami proponuję wyładować u mnie w polu xD

Co do filmiku pierwsze co usłyszałam dogadywanie, dokuczenie i śmiechy mężczyzn... A ta kobieta mówi bezsensu. To jest kongres? Jak to oglądnęłam to mi się skecz przypomniał. Ale to prawica, więc tradycyjne poglądy mają. I radość mężczyzn się jak ona mówi, że feministki są be. Ja nie jestem feministą, bo lubię facetów, ale mimo wszystko nie zgadzam się z tą Panią.

Witam nowe forumowiczki :)

"Nie porzucaj nadzieje,

Jakoć sie kolwiek dzieje:

Bo nie już słońce ostatnie zachodzi,

A po złej chwili piękny dzień przychodzi." J.K.


#13583 Share surowa1994

surowa1994

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 101 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team
    Rolnictwo

Napisany 20 sierpień 2013 - 21:30

Dziewczyna na gospodarkę O proszę jaka bojowa laska powyżej hehhee ja mogę wyładować to napięcie ale w inny sposób z jakąś forumowicz-ką :P
KPK Kumurun Team

#13584 Share Krisek

Krisek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 264 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Małopolskie
  • Zainteresowania:Rolnictwo,Komputery, Muzyka/Dj-ka

Napisany 20 sierpień 2013 - 21:47

Dziewczyna na gospodarkę Ah. kolego surowa1994 nie popisuj się, bo wtedy gdy tobie się wydaję że coś przez ciebie napisanego jest super. to dla innych (Oraz dla mnie) to jest żałosne. Co do Pani Agaty to powiem tak ,że ona w tej wypowiedzi najwidoczniej opowiedziała ludziom trochę swoich marzeń.Takie kobiety jak ona są w 100 % przekonane że mają władzę nad facetami.Ale jak to w PL bywa " mądry polak po szkodzie " mylą się. Kobiety feministki ? Panowie nie ta to znajdzie się inna w czym problem ;D

#13585 Share stokrotka120

stokrotka120

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 29 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze.
  • Zainteresowania:Rolnictwo, zwierzęta (szczególnie konie), piłka nożna, motoryzacja, podróże, nauka :D

Napisany 20 sierpień 2013 - 22:44

Dziewczyna na gospodarkę



W takim razie trzeba zmienic chlopaka!
To po "+" to reklama, zacheta? Skad jestes;)


Nie, nie na zachętę :P Mialam jeszcze dopisać, że szkoda mi marnować tego doświadczenia na pracę w mieście, bo naprawdę dużo już umiem, ale z pośpiechu zapomniałam :) Nie tak łatwo zmienić :P Mieszkam niedaleko Ostrołęki. :)


tak wejrzałem w koleżanki profil to z informacji wynika, że jesteś dzień starsza ode mnie heh podobno wtedy śnieg i plucha jak cholera była ;)


Żeby tylko śnieg i plucha :P Mrozy były jak nie wiem co! Na moje nieszczęście w szpitalu nie działała winda, a na klatce schodowej zmieniali wszystkie okna... Ale miałam chociaż szybko chrzciny :)

Edytowany przez stokrotka120, 20 sierpień 2013 - 22:36.


#13586 Share Marcelii_szpak

Marcelii_szpak

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubuskie

Napisany 21 sierpień 2013 - 07:55

Dziewczyna na gospodarkę

Kolego wierz mi ,że w swoim gospodarstwie ma się te same problemy co na etacie ,a na pewno więcej na głowie . Przy krowach mlecznych ,tak samo musisz wstać na czas i nie ma ze boli . Urlop ...? A co to jest urlop ? :huh: Dochody ? Jak nam nie obetnie go sytuacja na rynku ,to pogoda też swoje zrobi ,tak jak np. teraz u mnie susza .
Ja nie narzekam ,bo lubię tą cholerną wieś ,ale czasem mam też jej serdecznie dosyć . Ludzie którzy pracują na etacie ,narzekają jak to źle i niedobrze ,ale jakby mieli pracować świątek ,piątek ,to szczerze wątpię by chcieli .Nie mówię ,że się przepracowuje ,ale na dyżurze jesteś non stop i zapomnij że np. po Balu Sylwestrowym sobie pośpisz . Bawisz się w tą noc ,ale ciągle musisz mieć na uwadze to ,że budzik zadzwoni o 5:30 i sobie nie zaśpiewasz budzikom śmierć . ;)


Koleżanko, wierze Ci, że każdy ma swoje problemy i na roli nie ma ich wcale mniej a więcej. Właśnie jak nie choroby, pogoda, awarie itd., znam to gdyż pracowałem na gospodarstwie i znam to od podszewki. Ale powiem Ci, że nie jesteś u Siebie niewolnikiem, jak masz chwile "chandry" to przysiadasz i tyle. Pracując 8 lat na etacie zapewniam Cię, że jakbym tylko miał możliwość to przenoszę się do gospodarstwa.

#13587 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 580 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 21 sierpień 2013 - 08:23

Dziewczyna na gospodarkę

wdaniel- wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
A tak z własnego doświadczenia, jak jesteś pracownikiem w mieście czy gdziekolwiek to 8 h i nie ma, że boli, urlop albo się dostanie albo nie. Na dzień dzisiejszy pensje obcinają i albo się godzisz albo zasilasz grono bezrobotnych. A na wsi jak masz swoje pewnie praca zawsze jest nie do przerobienia, ale jak ktoś to lubi to wszystko można. Myślę też, że w przypadku dziewczyn to wpływ na decyzje ma tez " a co sobie pomyślą koleżanki z akademika/stancji, w mieście wszystko jest, kino, teatr.." ale na to też trzeba mieć czas i pieniądze. Można by długo...

a ty masz jakieś porównanie, że się tak wypowiadasz? Ja mam, bo pracuję na etacie i prowadzę gospodarstwo jednocześnie. W pracy robię swoje i mam za to płacone, urlop biorę sobie jak potrzebuję, bo pogoda się psuje, czyli średnio: wiosną 2 dni na sianie, latem 2 dni na żniwa, jesienią 2 dni na zbiory ziemniaków, bo kukurydzy mam tyle, po godzinach pracy etatowej to skoszę w 2 dni. Reszta urlopu to na poszczególne święta i inne potrzeby. Na gospodarstwie nie masz norm godzinowych, czyli pracujesz jak masz ochotę, albo zwierzęta w chlewie hałasują, bo są głodne (tu, to byś musiał być totalnym leniem, by do tego dopuścić, bo ja karmienia nie traktuję jako pracę, tylko czynność konieczną tak samo, jak pójście do sklepu po bułki, kiełnasę i ser), a co do cięć o których piszesz - w życiu nie będziesz miał takich, jakie nam w tym roku zgotowano za zboża, gdzie na jednej przyczepie w plecy jesteś kilka tysięcy...

PRACA NA ETACIE to nie koniecznie praca od poniedziałku do piątku bo pracując na kasie w supermarkecie na etacie TO RÓWNIEŻ PRACA OD PONIEDZIAŁKU DO NIEDZIELI WŁĄCZNIE :rolleyes:

nie zupełnie - kodeks pracy przewiduje 5-cio dniowy i 40-to godzinny tygodniowy czas pracy z możliwością nadgodzin, które możesz mieć 8 tygodniowo. Jeżeli masz szósty dnień pracy w tygodniu, to albo masz wypłacane jako nadgodziny (+ dodatek za nadgodziny), albo odbierasz ten dzień jako wolny w okresie rozliczeniowym. Warto też wspomnieć, że praca w godzinach nadliczbowych ma wynikać ze szczególnych potrzeb pracodawcy, albo podczas prowadzenia akcji ratowniczej. Jeżeli tak nie jest, to podczas kontroli PIP wyda nakaz wypłacenia pracownikowi kasy + mandacik dla pracodawcy wynoszący od 1000zł do 15tyś., a w razie stwierdzenia nagminnego łamania Art. 129, 131, 151 KP - kieruje sprawę do sądu pracy, który zawsze jest po stronie pracownika. Obecnie pracodawcy się tego trzymają, bo kary są nieziemskie, a jak PIP widzi nieścisłości, to wraca do takiego zakładu jak bumerang i znowu karze pracodawcy, z tym małym ale, że stawka cały czas rośnie...

#13588 Share stajniaadmiral

stajniaadmiral

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 10 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Peron Włoszczowa:)

Napisany 21 sierpień 2013 - 09:02

Dziewczyna na gospodarkę

Droga koleżanko 3 lata to bardzo krótko ja mieszkam od urodzenia a pracuję od lat szkolnych a od kilku lat praca na pełen etat i pomimo że lubię wieś i zwierzęta to są takie dni że mam wszystkiego dość bo jak zacznie się sypać to wszystko po kolei i nie wiadomo w co ręce włożyć tak że chęć odchodzi i spryt się traci zostaje ciężka harówa


Znam to uczucie-z tym że nikt mi nie mówił ani nie obiecywał że będzie lekko łatwo i cały czas przyjemnie-więc trzeba zęby zacisnąć i robić co trzeba. Pisząc to chodziło mi o to że laski z miasta też z przyjemnością mogą na gospodarce robić i mogą robić z przyjemnością. Ja także gdzieś tam miałam kontakt od młodych lat z gospodarką (pracowałam w stadninie koni w zamian za naukę jazdy) i wierz mi wcale czasem nie było to przyjemne... Wiem jedno-to wszystko co umiem dzisiaj zawdzięczam pracy własnych rąk i uporowi a śmiem twierdzić że u mnie na wsi jestem jedyna która jezdzi wszystkim i ze wszystkim.

#13589 Share monia104

monia104

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 61 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:okolice Garwolina
  • Zainteresowania:krawiectwo, haft krzyżykowy, rolnictwo, książki, muzyka

Napisany 21 sierpień 2013 - 09:03

Dziewczyna na gospodarkę

A ja byłam świadkiem lepszej sceny w aptece . Przede mną stało małżeństwo i żona wymieniała aptekarce co chce . Gdy już podziękowała ,że już wszystko odsunęła się od okienka i podszedł mąż by zapłacić . Zastanowiło mnie to i sobie tak to wytłumaczyłam ''pewnie kobieta nie zna się na banknotach '' :rolleyes: :D

Meg, znasz kobietę która nie zna się na pieniądzach? Bo ja nie ;) Zapewniam cię że u mnie ze znajomością banknotów i bilonu jest wszystko ok, a za sobotnie (czyli większe) zakupy płaci mąż. Tak jak to opisałaś. Nie dlatego że on zarabia, kasą dysponujemy wspólnie. Nie ma zdziwienia że "tyle wydałaś?", bo wie ile co kosztuje. Poza tym ktoś te siaty z zakupami musi zatargać do samochodu :lol:
Sądząc po treści twoich postów, jesteś mądra i rozsądna dziewczyna, więc nie oceniaj Meg, bo nic nie wiesz o tych ludziach, widziałaś tylko jeden epizod z ich życia. Każdy układa sobie życie po swojemu.

#13590 Share nkem

nkem

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 13 postów

Napisany 21 sierpień 2013 - 09:08

Dziewczyna na gospodarkę

Bo kobieta ma w sb to coś co nie pozwala aby mężczyzna odmówił ciekawe co elfiku? :P hmmmmmmm :)

Cytowanie poprzedniego posta



nie znam takich mężczyzn :unsure:

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 09:42
  •  

#13591 Share Marcelii_szpak

Marcelii_szpak

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubuskie

Napisany 21 sierpień 2013 - 09:25

Dziewczyna na gospodarkę wdaniel-


Mam porównanie, bo pracuje na etacie, a jak tylko mi się udaje dostać urlop bądź w inny sposób wygospodarować czas to jadę do rodziców pomóc im na gospodarstwie, a właściwie mamie bo ojciec nie może już pracować.

Edytowany przez Marcelii_szpak, 21 sierpień 2013 - 09:26.


#13592 Share Alamo

Alamo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 241 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 21 sierpień 2013 - 09:39

Dziewczyna na gospodarkę Dalej piszecie;D widzę co niektórzy zdesperowani a raczej mam taką pewność,lepiej wyjdz na ulice jeden z drugim bo pisanie nie ma sensu:)

#13593 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 580 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 21 sierpień 2013 - 09:41

Dziewczyna na gospodarkę co to znaczy "jak tylko udaje mi się dostać urlop"? Ile osób liczy ta twoja firma?

#13594 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 21 sierpień 2013 - 10:06

Dziewczyna na gospodarkę

Meg, znasz kobietę która nie zna się na pieniądzach? Bo ja nie ;) Zapewniam cię że u mnie ze znajomością banknotów i bilonu jest wszystko ok, a za sobotnie (czyli większe) zakupy płaci mąż. Tak jak to opisałaś. Nie dlatego że on zarabia, kasą dysponujemy wspólnie. Nie ma zdziwienia że "tyle wydałaś?", bo wie ile co kosztuje. Poza tym ktoś te siaty z zakupami musi zatargać do samochodu :lol:
Sądząc po treści twoich postów, jesteś mądra i rozsądna dziewczyna, więc nie oceniaj Meg, bo nic nie wiesz o tych ludziach, widziałaś tylko jeden epizod z ich życia. Każdy układa sobie życie po swojemu.



Też nie znam kobiety ,które się na pieniądzach nie zna ,co najwyżej szybko je przepuszcza ,albo ma męża ,który tak uważa i lepiej by ich nie miała . Nie mierzę ,też wszystkich jedną miarą ,bo wiadomo co małżeństwo to inne zasady ,układy . Lecz proszę Cię ,już nie pisz ,że nie wiesz co miałam na myśli, to pisząc i że nie spotkałaś się takimi przypadkami ? :huh: Podałam jeden epizod ,bo czy Ty byś chciała czytać ich więcej ? Myślę że nie .
W Twoim przypadku są akurat zdrowe relacje i podejście do tego typu spraw . Opisany przeze mnie przypadek w aptece nie był epizodem anonimowych ludzi ,lecz w sumie dalszych znajomych i stąd mnie to zastanowiło .
Edit:

Ale powiem Ci, że nie jesteś u Siebie niewolnikiem, jak masz chwile "chandry" to przysiadasz i tyle.

Hmm ,wiesz co ja zawsze mam chandrę po imprezie ,gdy muszę wstać rano ,albo zastanawiam się czy w ogóle warto się kłaść spać . ;)
Może niewolnikiem kogoś nie jestem ,ale sam powiedz ,czy mogę sobie też raz odpuścić np. dojenie krów ? Teoretycznie tak ,bo nikt nade mną nie stoi ,ale chyba nie muszę Ci tłumaczyć z jakimi konsekwencjami wiąże się taka niedyspozycja .

Edytowany przez Meg5, 21 sierpień 2013 - 11:35.


#13595 Share Marcelii_szpak

Marcelii_szpak

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubuskie

Napisany 21 sierpień 2013 - 11:55

Dziewczyna na gospodarkę

Hmm ,wiesz co ja zawsze mam chandrę po imprezie ,gdy muszę wstać rano ,albo zastanawiam się czy w ogóle warto się kłaść spać . ;)
Może niewolnikiem kogoś nie jestem ,ale sam powiedz ,czy mogę sobie też raz odpuścić np. dojenie krów ? Teoretycznie tak ,bo nikt nade mną nie stoi ,ale chyba nie muszę Ci tłumaczyć z jakimi konsekwencjami wiąże się taka niedyspozycja .

Jak to mówią świątek piątek i niedziela. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie.

co to znaczy "jak tylko udaje mi się dostać urlop"? Ile osób liczy ta twoja firma?

Nie w każdej firmie dostaję się urlop gdy jest on potrzebny.

#13596 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 580 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 21 sierpień 2013 - 12:35

Dziewczyna na gospodarkę

Może niewolnikiem kogoś nie jestem ,ale sam powiedz ,czy mogę sobie też raz odpuścić np. dojenie krów ?

A kto ci każe doić? Wypuść jałówkę albo byczka, który wydoi za ciebie :P Ja już miałem przypadek, w którym krowa miała chore wymiona i tylko z trzech dało się cokolwiek udoić, a później z dwóch. Byczek się regularnie spuszczał i na bierząco ją doił, ale z tych chorych, bo zdrowe przed nim wydoiłem :lol:
Do Marceli:
Urlopu pracodawca nie musi dawać pracownikowi, kiedy go potrzebuje, a nawet powiem więcej - może pracownika przywołać z urlopu pod pewnymi oczywiście warunkami, które są opisane w Art. 167.1. KP Nie mniej jednak zgodnie z Art. 163.1 KP pracodawca powinien udzielać urlop zgodnie z planem urlopów, który ustala pracodawca biorąc pod uwagę wnioski pracowników. Jeżeli zakład zatrudnia więcej niż 20 pracowników, to zgodnie z Art. 104 KP powinien mieć regulamin pracy, w którym są zapisy również odnośnie udzielania urlopów i tego musi się trzymać czy mu się podoba, czy nie. Jak się nie trzyma, to nadaje się to do rozpatrzenia przez PIP, a konkretnie przez inspektora OIP na terenie którego znajduje się ta firma.

#13597 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 21 sierpień 2013 - 12:54

Dziewczyna na gospodarkę

nie zupełnie - kodeks pracy przewiduje 5-cio dniowy i 40-to godzinny tygodniowy czas pracy z możliwością nadgodzin, które możesz mieć 8 tygodniowo. Jeżeli masz szósty dnień pracy w tygodniu, to albo masz wypłacane jako nadgodziny (+ dodatek za nadgodziny), albo odbierasz ten dzień jako wolny w okresie rozliczeniowym. Warto też wspomnieć, że praca w godzinach nadliczbowych ma wynikać ze szczególnych potrzeb pracodawcy, albo podczas prowadzenia akcji ratowniczej. Jeżeli tak nie jest, to podczas kontroli PIP wyda nakaz wypłacenia pracownikowi kasy + mandacik dla pracodawcy wynoszący od 1000zł do 15tyś., a w razie stwierdzenia nagminnego łamania Art. 129, 131, 151 KP - kieruje sprawę do sądu pracy, który zawsze jest po stronie pracownika. Obecnie pracodawcy się tego trzymają, bo kary są nieziemskie, a jak PIP widzi nieścisłości, to wraca do takiego zakładu jak bumerang i znowu karze pracodawcy, z tym małym ale, że stawka cały czas rośnie...

Tak, tak brzmi teoria, jak w praktyce bywa - wie ten kto w supermarkecie pracował B)

Dalej piszecie;D widzę co niektórzy zdesperowani a raczej mam taką pewność,lepiej wyjdz na ulice jeden z drugim bo pisanie nie ma sensu:)

To po co piszesz :rolleyes: bądźże konsekwentny :rolleyes:

#13598 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 580 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 21 sierpień 2013 - 13:00

Dziewczyna na gospodarkę też pracowałem, bo jak robiłem pierwsze studia, to sobie dorabiałem. W okresie świąt waliło się godziny, a po świętach, jak szarańcza przeleciała - wybieraliśmy dni wolne za nadgodziny. W tym samym czasie były supermarkiety, które nadużywały i naginały kodeks pracy, lecz teraz właśnie w tych supermarketach ludzie sobie chwalą pracę i przestrzeganie prawa pracy, bo Inspekcje Pracy zrobiły nalot na całe sieci w tym samym czasie i w siedzibach nie mieli czasu, by kombinować i "produkować" dokumenty. Jeżeli jeszcze gdzieś jest inaczej, to jedna wizyta w OIP załatwia całą sprawę, tylko nie zapomnij podpisać, że zastrzegasz sobie dane...

#13599 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 21 sierpień 2013 - 13:18

Dziewczyna na gospodarkę Dzięki ale nic nie bede zgłaszać, już i tak tam nie pracuje ;)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 09:42
  •  

#13600 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 580 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 21 sierpień 2013 - 13:25

Dziewczyna na gospodarkę Teraz PIP idzie bez pardonu. Za pracownikiem jeszcze bardziej niż PIP stoi Sąd Pracy. Jeżeli już nie pracujesz ok. 2 lat w tym supermarkecie, a należy on do sieci sklepów mającej oddziały w całej Polsce, to być może już został naprostowany ;) Jeszcze 2 lata temu było tak, że PIP co 2 lata odwiedzał firmę celem kontroli warunków pracy, przestrzegania prawa pracy, ale ich kontrole były na zasadzie wszedł - wyszedł. Obecnie bazują tylko na donosach i sypią się zarówno spore mandaty jak i wnioski do sądu pracy...

Podobne tematy wykształcone kobiety wieś kobiety na wsi